Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

bulbuliera - tu się znęcamy.
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=31063
Strona 171 z 190

Autor:  keiw [ Wt, 21 maja 2019, 20:35 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

Dziękuję za wyjaśnienia :-)
W Power Center też wyliczyłem moc krytyczną jak i ty.

Wysłane z mojego SM-G950F .

Autor:  Jan123 [ Wt, 21 maja 2019, 20:40 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

keiw napisał(a):
Dziękuję za wyjaśnienia :-)
W Power Center też wyliczyłem moc krytyczną jak i ty.

Wysłane z mojego SM-G950F .


A krzywa mocy to to samo?
Bo w garminie jest taka opcja ale u mnie pusta miło, że używam stryda

Autor:  cichy70 [ Wt, 21 maja 2019, 20:55 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

nie wiem Łukasz o czym mówisz, ale jak coś napisz na wątku stryda.

Autor:  mihumor [ Wt, 21 maja 2019, 21:21 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

Biegając treningi TM nawet jak wejdą naprawdę dobrze to raczej unikałbym prostej prospekcji na wykonanie tak maratonu. Na podstawie takiego treningu przebiegniecie maratonu takim tempem wydaje się niemożliwe. Ale może się jednak udać i czasem się udaje. Ja nieco ponad tydzień przed pobiegnięciem życiówki w M na treningu nie byłem w stanie przebiec tempem przelotowym 15km, po 3km już umierałem a po 8km zrobiłem sobie przerwę bo była odmowa. A na maratonie lepiej się czułem na 33km niż na 3km na trenie.

Autor:  cichy70 [ Wt, 21 maja 2019, 21:29 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

toż piszę właśnie może mało wyraźnie, że to było szybciej niż TM
tak między połówka a TM.
ale to był równy solidny trening, trudny ale wykonalny bez problemu i te dwa bym dokrecil od ręki. więc taki solidny trening tempowy wg polskiej nomenklatury. WT II wg Jurka Skarzynskiego

Autor:  Siedlak1975 [ Śr, 22 maja 2019, 08:03 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

Cichy twój blog powinien pojawiać się w dziale felietony :taktak: Jest super.
Mihumor, z tym bieganiem progowym to faktycznie jest miszmasz.
Progowo czyli tempo 1h max
Progowo czyli na progu tlenowym.
Progowo czyli na progu beztlenowym.
Do tego Adam Klein, który twierdzi ze nie ma progów :hahaha:
Jeżeli Cichy biega to co biega to już jest całkiem nieźle. Na pewno nie jest już w czarnej dupie.
Jak napisałem do mojego kierownika, że się martwię, ze mamy aż 22 tygodnie to mi odpisał, że dobrze bo przesuniemy próg tlenowy.
Cokolwiek to znaczy :bum:

Autor:  cichy70 [ Śr, 22 maja 2019, 08:40 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

Siedlak1975 napisał(a):
Cichy twój blog powinien pojawiać się w dziale felietony :taktak:

nie wiedziałem, że jest tak słaby.
:-)
trener pewnie dużo pracy w tle nie Ci dowali na teraz.
stąd skrutowo powiedział, że progi będziecie przesuwać.

Autor:  Siedlak1975 [ Śr, 22 maja 2019, 08:57 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

Po dwóch tygodniach chorowania w poniedziałek biegłem 12km w tempie 5:45 na średnim 127.
To było rzeźbienie siekierą w gównie. Siłowo spoko ale puls kosmos na to tempo.
Duuuuużo pracy czeka mnie w tym tlenie :bum:

Autor:  cichy70 [ Śr, 22 maja 2019, 09:29 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

czasu dużo ty masz 22 tygodnie co ja mam. powiedzieć jak jakieś 80? :-)

Autor:  Siedlak1975 [ Śr, 22 maja 2019, 09:48 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

cichy70 napisał(a):
czasu dużo ty masz 22 tygodnie co ja mam. powiedzieć jak jakieś 80? :-)


Będzie ci potrzebne kilka par butów :hejhej:

Autor:  mihumor [ Śr, 22 maja 2019, 10:20 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

Może i tych progów nie ma ale jednak jakieś tam są tempa od których nasze zmęczenie czy sposób odczuwania biegu wyraźnie się zmienia i pod takie punkty ustawiamy treningi. Nikt chyba nie robi inaczej a różnice to głownie nazewnictwo czy legenda zwana czasem opowieścią. Można tam sobie różne nazwy wymyślać, rozważać czy jest jakiś mleczan i czy on zły czy dobry niemniej dla zwykłej orki treningowej w parku co ją robią listonosze czy pracownicy korporacji nie ma to większego znaczenia. Masz próg tlenowy czyli taki wysyłek, w którym cała praca jaką robisz jest wykonana jako tzw tlenowa. Biegając dużo i różne fajne rzeczy to sobie go poprawiasz w dwójnasób czyli podnosisz tempo takiego biegu i wydłużasz swój czas pracy na tym poziomie by jak najdłużej biec "w czystym tlenie". Poprawa progu tlenowego ciągnie w górę wszystkie poziomy wiec jest bardzo ważna i podstawowa dla sportów wytrzymałościowych. Ciągnie inne progi bardziej niż robiąc na odwrót czyli poprawiając wyższe poziomy poprawiamy też tlenowy ale jakby mniej. Wyżej masz próg zwany mleczanowym potocznie ale się okazało, ze on może mleczanowy nie jest bo z tym jakieś czary mary. Ja nie będę wnikać w dywagacje fizjologiczne czy inne ortodoksje tylko powiem prosto, jest to tempo powyżej którego zmęczenie biegacza zaczyna narastać znacznie szybciej niż poniżej tego poziomu. Upraszczając to znacznie powiedzmy, że do progu tlenowego nasze zmęczenie wraz z przyrostem tempa narasta liniowo i jest to krzywa o małym nachyleniu, od tlenowego do mleczanowego dalej liniowo tylko nastromienie wzrasta (zmęczenie zwiększa się) ale po przejściu tego drugiego progu (mleczanowego powiedzmy) zmęczenie przyrasta już znacznie szybciej, nie liniowo. Inaczej mówiąc, pod poziomem tlenowym możemy sobie biec kilka godzin, na tlenowym pewnie z 3 godziny (konieczne odpowiednie przygotowanie wytrzymałościowe) a na progu mleczanowym już tylko godzinę - stąd dwa progi mleczanowy i biegu godzinnego to jest to samo. Do tych punktów dobiera sie z treningu taktykę na poszczególne dystanse i jeśli te punkty mamy dobrze obiegane i wyznaczone treningiem możemy w miarę precyzyjnie biegać dystanse 10-M,a bardziej precyzyjnie HM i M.
Podam przykłady z moich biegów, powiedzmy, ze biegałem progowe 3.47 to biegnąc HM tempem 3.48-3.49 byłem w stanie mocno przyspieszyć na ostatnich 2 km i ukończyć bieg ze średnią progową czyli poniżej 1,20. Gdy kolejnym razem na nieco lepszym wytrenowaniu próbowałem łamać 1.19 zacząłem tylko delikatnie za szybko i zapewne pierwszą piątkę pobiegłem minimalnie pod progiem to niestety bieg skończył się porażką. To było minimalna różnica czyli bieg realny wg wytrenowania i delikatnie życzeniowy. Poziom zmęczeń w trakcie kosmicznie różny. Podobnie jest w maratonie ale tu juz są większe różnice w zależności od wyniku.

Autor:  Siedlak1975 [ Śr, 22 maja 2019, 10:43 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

Mihumor, jak bym słyszał mojego kierownika. Czeka mnie dużo kilometrów w I i II zakresie :hej:

Autor:  Siedlak1975 [ Pt, 24 maja 2019, 07:27 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

Widzę, że twój kierownik ładnie pochwalić potrafi. Fajnie jest jak ktoś po pleckach poklepie :hej:
Mój szefuncio wylewny nie jest.
- dobrze to wygląda
- to może sprawdzian na 10km zrobimy?
- nie!
- :bum:

Mihumor, nie kumam tego zdania:
"to tętno najwyższe jest łapane praktycznie na końcu każdego wykonu a dopiero po minucie wjeżdża wysoko"

Autor:  mihumor [ Pt, 24 maja 2019, 09:20 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

Chodzi mi o to, że przy każdym odcinku tętno rośnie bardzo podobnie w czasie i przy ostatnich wykonaniach nie wskakuje szybciej na wysoki poziom. Za każdym razem (oprócz pierwszego oczywiście) mniej więcej w minutę trwa wejście na ponad 170 i dalej też rośnie ale już wolno i pik osiąga na końcu wykonania (prawie nie ma róznicy w najwyższym tętnie przy powtórzeniach), spadki są bardzo szybkie i głębokie wiec te 2 minuty dają bardzo dobry odpoczynek. Można więc powiedzieć, że praca w optymalnym zakresie trwa przynajmniej 1,5 minuty przy każdym odcinku, trening nie jest przewieziony czyli końcówki nawet ostatnich powtórzeń są utrzymane w pożądanym zakresie i tempie. To ma kluczowe znaczenie dla adaptacji by pracować jak najdłużej w odpowiedniej intensywności i problem może polegać na tym, że biegacz wyjeżdża z takiej intensywności w górę lub na końcu jest zbyt zmęczony i nie domyka tempa i nie pracuje w zakresie lub robi to bardzo krótko. Gdy takie coś biegamy to wiadomo, ze zmęczenie bardzo rośnie co Cichy fajnie opisał "ja coraz słabszy a wiatr coraz mocniejszy" ale w wykresie tętna tego nie widać co jakby potwierdza dobre wykonanie treningu.

Autor:  Siedlak1975 [ Pt, 24 maja 2019, 09:30 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

teraz załapałem :taktak: Dzięki

Strona 171 z 190 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/