Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

bulbuliera - tu się znęcamy.
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=31063
Strona 1 z 182

Autor:  cichy70 [ Pn, 12 listopada 2012, 21:38 ]
Tytuł:  bulbuliera - tu się znęcamy.

wazelina zabroniona, reszta chwytów wręcz wskazana.
walić nie patrzeć.
bulbuliera.

Autor:  mihumor [ Pn, 12 listopada 2012, 21:55 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

Witaj, powodzenia Ci młodzieńcze życzę,
musisz parę kiluchów zrzucić a wszak wszyscy wiedzą, że piwo w tym aspekcie jest wyjątkowo pomocne - kurcze, też je lubię, w naszym wieku ma zbawienne działanie, może niekoniecznie na fizis ale jednak. Cel masz ambitny, jak o tym pomyślałem to od razu rozbolało mnie kolano i stopa choć po prawdzie to stopa bolała mnie już nim o tym pomyślałem

Autor:  cichy70 [ Pn, 12 listopada 2012, 22:01 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

wagę już zrzucałem, ale nic to nie dało, znaczy dało, parę biletów NBP Panu, który ją naprawiał.
Niemniej jednak zdaję sobie sprawę, że mając 8okg na plecach, wyniku z tym nie zrobię.
co do piwa, jak mawia mój tato
od alkoholu jeszcze nikt nie umarł, a niejeden się urodził.
:)

edyta
literówki, boże krówki.

Autor:  kulawy pies [ Pn, 12 listopada 2012, 23:48 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

jak kopiemy - to kopiemy.

cześć stary łysielcu! :hej:

ty poważnie z tymi ol' thirty-five?
jeśli tak, to ja się od jutra zaczynam przygotowywać do rekordu świata. mam nawet taki jeden upatrzony.

zdrówko!

Autor:  Buddy [ Wt, 13 listopada 2012, 09:41 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

Cześć ... grubasie :bum: :oczko:

Autor:  cichy70 [ Wt, 13 listopada 2012, 10:02 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

ooo Uderz w stół i od razu stare wiarusy się odzywają.
czołem Biały Rosjaninie i Januszu.
Pietia, ja wiem, żem już geriatryk ale co ? jak po 40stce to do domu starców ? :)
Czy plan jest wykonalny to się okaże, orientuje się w trudnościach i nierealnościach, ale mówię jak najbardziej poważnie, chcę skupić się tylko na bieganiu do dyszki i będę próbował zbliżyć się do tych 35 minut.
Mam czas biegać 7 dni w tygodniu, mam niegłupie plany, mam chęć, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Także kulawy psie, możesz już zacząć trenować do swego rekordu świata.
zobaczymy kto lepszy.
:)

Autor:  olekpp [ Wt, 20 listopada 2012, 14:33 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

hmmm ja obserwuję - z pozycji prawie tej samej kategorii wagowej, prawie tej samej kategorii wiekowej i prawie tej samej kategorii suplementacyjnej ...


Tyle tytlko, ze się dowiedziałem, żem pedał - niestety po 5:30 to ja robie typowe wybiegania ... hmmm :-)

A jak nie mierze w 35` to może być, że nie pedalskie ? :-)

Autor:  cichy70 [ Wt, 20 listopada 2012, 14:48 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

jak zwał tak zwał, zaraz powiedzą, żem homofob :)
każdy celuje w co może, i każdy z nas meczy się tak samo, mimo, że inaczej.
zdrówko
r.

Autor:  olekpp [ Wt, 20 listopada 2012, 15:01 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

ja bym przeszedl mimo wszystko na rozważania praktyczne dotyczące suplementacji ... 4 browary są wystarczająca ilościa niezbędna do osiągnięcia zakładanych 35`?
Czy może należołoby zwiększyć dawkowanie, bądź przejść na kondensaty ?

Autor:  cichy70 [ Wt, 20 listopada 2012, 15:09 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

cztery to może być mało, ale niestety póki co, jest opcja odstawienia, bo jednak po ciężkich treningach niekoniecznie mi służą, swoją drogą czego to się człowiek doczekał,żeby piwo przestawało smakować ? horror terror marmelada, dosłownie.
a i w utrzymaniu wagi nie pomagają, chociaż ta powolutku w dół, aktualnie w granicach 79kg.
zresztą te rozpuszczalniki co w sklpeach sprzedają to nawet piwem nazwać nie można, czeskiego ostatnio mało u mnie, czeskiego = z regionalnych browarów z czech, np opat , więc zostaje wersja znów robić samemu, którą rozważam ostatnio coraz bardziej.

Autor:  olekpp [ Wt, 20 listopada 2012, 15:31 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

Wniosek z tego jeden, kondensaty-destylaty ..... Cóż małżonka mnei ostatnio od dziadów zwyzywała jak koniaczek piłem. Ale przyznam szczerze, że jak delikatnie dawkować ( znaczy w ilościach odpowiadających browarom) to jednak sie lepiej po destylatach lata .....

Autor:  olekpp [ Śr, 21 listopada 2012, 10:43 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

Z opisu na jakims forum najbardziej mnie ujeło sformułowanie: Joint coś tam .....
To musi być lepsze niźli extra mocne. Kiedys były papierosy z bratniej Kuby o nazwie Partagas. Te to dopiero wyrywały pluca. Ale co tam jak na jointach tez da się polatac to czemu nie ....

Autor:  mihumor [ Śr, 21 listopada 2012, 11:16 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

A Biełomory? No i dla biegaczy górskich obowiązkowo Giewonty

Autor:  olekpp [ Śr, 21 listopada 2012, 11:48 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

a nie próbowałem .... Biełomorami częstował mnie kiedys jakis 30 letni rosjanin wyglądający na 6o lat i sie nie odważyłem. Później okazało się, że kilka lat służył na atomowej łodzi podwodnej więc ten wygląd pewnie od tego ....

Autor:  szymon_szym [ Śr, 21 listopada 2012, 19:24 ]
Tytuł:  Re: bulbuliera - tu się znęcamy.

mam otwartą paczkę biełomorów na parapecie. jak chcesz to Cię poczęstuję po GP Poznania, lub przed, jeśli nie planujesz ukończyć.

Strona 1 z 182 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/