Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

Plague - komentarze
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=30467
Strona 7 z 9

Autor:  Sylw3g [ Śr, 18 września 2013, 00:19 ]
Tytuł:  Re: Plague - tiaaa (fbw x2 + truchtanie)

Nie wiem czy tam czytałeś to u mnie, ale ja swoją kontuzję pleców i 2 tygodniową przerwę w treningu obarczam właśnie przez 60 metrowe, mocne sprinty na pełnym wypoczynku. Dzień po ich wykonaniu nie byłem w stanie już chodzić, siedzieć, schylać się. Trzeba jeszcze wspomnieć, że ja z odcinkiem lędźwiowym miałem już wcześniej problem i te sprinty były takim gwoździem do trumny :trup:

Olałbym na razie kombinowanie, Plague. Skup się na samych wybieganiach i przebieżkach. Nie czaruj.
Podnieś tempo rozbiegań, bo na razie się toczysz :sss: i potem zacznij się bawić.

Autor:  Plague [ Śr, 18 września 2013, 00:23 ]
Tytuł:  Re: Plague - tiaaa (fbw x2 + truchtanie)

Hehe no tocze się, ale jak przyspieszam, to mi wychodzi do 170 nawet tętno :bleble:
Z plecami problemów nie mam, ćwiczę ostatnio trochę całe ciało z hantlami i daje radę.
Zobaczymy co z tych czarów wyniknie, a rozbiegania swoją drogą.
Skąd wiesz, że mój VDOT nie sugeruje 6'30"/km? :bum:

Autor:  siena_driver [ Pt, 20 września 2013, 16:57 ]
Tytuł:  Re: Plague - 5km w 21minut do 10.11

Wiem, jak to jest, granica między I a II zakresem jest bardzo cienka :) Dlatego ja wolę przyjąć BS Danielsowski, gdzie ogólnie mowa o 80% (czy nawet 82) tętna maksymalnego, lub jego kalkulatory temp, gdzie zawsze tą "szybszą" granicę mogę pobiec. Powyżej 6:15 czuję się niekomfortowo i nudno :hej:

Autor:  Plague [ Pt, 20 września 2013, 17:15 ]
Tytuł:  Re: Plague - 5km w 21minut do 10.11

No niestety ja też powyżej pewnego tempa czuję, że strasznie powłóczę nogami i biodra cofam.
Granica jest cienka, bo i wytrenowanie cienkie hehe. Dla mnie liczy się, żeby oprócz treningów, w których jest to zamierzone (np. tempo run), nie wchodzić w ostry beztlen (mniej więcej >85%).
Strefa mieszana jeszcze ujdzie, zwłaszcza w crossie, bo tego nie mogę na razie inaczej biegać :bum:

P.S. Sugerowałem się tym źródłem http://im226.blogspot.co.uk/search/label/T%C4%99tno

Autor:  whitemamba [ So, 21 września 2013, 00:20 ]
Tytuł:  Re: Plague - 5km w 21minut do 10.11

dla 22:30/5km tempo easy na pewno jest wyższe (mozna nawet poniżej 6 biegać:P) recovery to co innego

Autor:  Plague [ So, 21 września 2013, 00:34 ]
Tytuł:  Re: Plague - 5km w 21minut do 10.11

No właśnie to jest dziwne. Kiedyś przy podobnej piątce biegałem easy 5'25"-5'40" i to długie biegi do 100'.
Teraz przy 6'/km zahaczam nieraz o 2gi zakres (>80% hrmax) co już nie jest easy. No ale może to kwestia powrotu do jakiejś formy,
przyzwyczajenia organizmu do biegania. Zobaczymy za jakiś miesiąc.

Co ciekawe mam tabelkę z książki Lydiard'a z tempami "aerobic conditioning", czyli po prostu poprawa wytrzymałości tlenowej.
Tam jest prawie identycznie. Dla 22:30/5km, podaje 6'16" - 6'35".

Autor:  siena_driver [ Wt, 24 września 2013, 16:12 ]
Tytuł:  Re: Plague - 5km w 21minut do 10.11

Uważaj, bo wpadnie cieć z tabliczką "Nie deptać trawników!" ;)

Autor:  Plague [ Wt, 24 września 2013, 16:47 ]
Tytuł:  Re: Plague - 5km w 21minut do 10.11

Właśnie to mi się tu podoba, że wszyscy depczą i każdy ma to w nosie. Totalna olewka. Poza tym to publiczny park :ble: i korty tenisowe 2 mam 200m od domu, tylko nieczęsto mam z kim grać.

Autor:  mclakiewicz [ Wt, 24 września 2013, 19:16 ]
Tytuł:  Re: Plague - 5km w 21minut do 10.11

Wymądrzając się powiem, że w 2010 roku ustawodawca uznał że zakaz deptania trawników jest gupi i przestarzały, i go uchylił . Więc depczmy trawniki ile wlezie, biegajmy po nich na złość ekoterrorystom.






edycja: w 2010

Autor:  Plague [ Wt, 24 września 2013, 19:49 ]
Tytuł:  Re: Plague - 5km w 21minut do 10.11

Teraz mieszkam w Londynie, nie wiem jakie tu są przepisy, ale wszyscy depczą depczę i ja! :bum:

Autor:  wypass [ Pt, 4 października 2013, 23:24 ]
Tytuł:  Re: Plague - 5km w 21minut do 10.11

muszę się wreszcie obudzić z urlopowego czy tam zimowego snu... ;)
a yerba...na zdrowie :bum:

Autor:  Plague [ Wt, 8 października 2013, 16:30 ]
Tytuł:  Re: Plague - 5km w 21minut do 10.11

Jako, że został mi nieco ponad miesiąc, przed sprawdzianem na 5k, to wpadłem na pomysł żeby zrobić typowanie.
Dałem sobie jakieś 2,5 miesiąca, żeby w miarę wrócić do formy (21'/5km).
ok. 10 listopada TEST na 5km wg Garmina, biegany na maxa (będzie bolało :bum: ).
Wszystkich chętnych zapraszam do typowania czy uda się wynik osiągnąć lub jaki czas nabiegam.

Jeśli chodzi o moje odczucia, to wszystko zmierza w dobrym kierunku, ale mogę się nie wyrobić czasowo.
Czuję poprawę wydolności, nogi niestety nie chcą się przyzwyczaić do obciążeń mimo sporej ilości luzowania i bardzo krótkich biegów.
Moją tajną bronią są robione raz na jakiś czas tempo run'y. Przebieżek nie praktykuję narazie w obawie o ból piszczeli, tak samo szybszych odcinków typu 200-400m.
Forma jest póki co słaba, więc dużo biegów wychodzi WB2 (steady). Niestety mieszkam teraz w dość płaskim otoczeniu, więc ciężko o podbiegi czy cross (będzie trzeba się rozglądnąć za wzniesieniem).
Mam nadzieję, że nie przerwę biegania jak to zwykle bywa po 2-4 miesiącach i pierwszy raz przebiegam sumiennie całą zimę (z tym może być różnie :lalala: trzymajcie kciuki!).
Słomiany zapał to moje drugie imię :tonieja: .

Autor:  siena_driver [ Wt, 8 października 2013, 16:34 ]
Tytuł:  Re: Plague - 5km w 21minut do 10.11

No to typuję:
21'47" ;)
Nie, żebym Ci nie życzył połamania, ale jakoś tak bardziej widzę troszkę poniżej 22 - aczkolwiek jeszcze miesiąc masz :)

Autor:  Plague [ Wt, 8 października 2013, 18:33 ]
Tytuł:  Re: Plague - 5km w 21minut do 10.11

Dzięki grim, szczerze to wszystko poniżej 22 minut brałbym w ciemno, ale wiadomo zawsze może być lepiej :bum: Spróbuje sprawić się lepiej niż typujesz :oczko:

Na typ etapie, to tylko taki sprawdzian formy będzie przed jesienno-zimowym klepaniem kilometrów. Oby tylko nogi nie narzekały, bo mięśniowo jest wypas, a ścięgna i stawy nie bardzo wyrabiają.
Ostatnim razem wracając do biegania jakieś 50 dni człapania po 6'40" i wyszło 5km w 20'46", ale garmin później (wtedy jeszcze używałem mapmyrun) pokazał tam 4.8Xkm.

Autor:  Plague [ Cz, 10 października 2013, 14:43 ]
Tytuł:  Re: Plague - 5km w 21minut do 10.11

Tak sobie patrze na wtorkowy tempo run i ostatnie 5 minut z 20 było powyżej progu :trup: Wcale się nie dziwie czemu byłem po nim mocno zmęczony.

Poważnie zastanawiam się nad odpuszczeniem ścigania i zaczęciem powolnego tuptania aż forma wróci. Zima nadchodzi.

Strona 7 z 9 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/