goldie77 - komentarze

Komentarze do blogów treningowych, komentujcie w tym dziale w nie w blogach

Moderator: infernal

kapolo
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 744
Rejestracja: 30 wrz 2011, 13:48
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Maków

Nieprzeczytany post

Super wyszło te BNP. Kiedy jakiś sprawdzian na 5 lub 10 km?
Lecisz w Biegnij Warszawo? Ja niestety nie dam rady.
New Balance but biegowy
Awatar użytkownika
goldie77
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 548
Rejestracja: 03 lis 2010, 11:28
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Łódź - Chojny-Kurczaki

Nieprzeczytany post

zadowolony rzeczywiście jestem z tego bnp = coś tam biegam
co do BW - nie biegnę - nie chce mi się - serio
co do sprawdzianów na 5-10 - jakoś nie mam śmiałości do zawodów - w zasadzie biegam dla siebie - nie dla wyników na oficjalnych trasach itd.
chociaż mam plan na zimę aby porządnie się pod Hm przygotować - tak żeby zrobić poniżej 2 godzin a potem to już maraton...
a potem - triatlon :)
Awatar użytkownika
gonefishing
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 767
Rejestracja: 04 cze 2012, 09:55
Życiówka na 10k: 41'25"
Życiówka w maratonie: 4h01'38"
Lokalizacja: Gabon

Nieprzeczytany post

goldie77 pisze:... w zasadzie biegam dla siebie - nie dla wyników na oficjalnych trasach ...
Na zawodach można biec dla siebie, przecież z czołówką nie ma się co ścigać ;)
Ogólnie polecam, bo to naprawdę fajne przeżycie być już na mecie.
BLOG - KOMENTARZE
ULICZNE: 5km 20:03 10km 41:25 21,1km 1:34:52
PRZEŁAJOWE: 42,2km 4:01:38
Awatar użytkownika
goldie77
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 548
Rejestracja: 03 lis 2010, 11:28
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Łódź - Chojny-Kurczaki

Nieprzeczytany post

kamilwroblewski78 pisze:
goldie77 pisze:... w zasadzie biegam dla siebie - nie dla wyników na oficjalnych trasach ...
Na zawodach można biec dla siebie, przecież z czołówką nie ma się co ścigać ;)
Ogólnie polecam, bo to naprawdę fajne przeżycie być już na mecie.
to to ja wiem, bo parę razy już biegałem - w zeszłym roku chociażby na Run Warsaw :)
Awatar użytkownika
pulchniak
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2433
Rejestracja: 12 lis 2011, 16:25
Życiówka na 10k: 39,29
Życiówka w maratonie: 3,33,58

Nieprzeczytany post

[quote="goldie77"]
nie wiem czy jakieś wnioski z tego można wyciągać[/quote

masz tętno odpoczynkowe
Obrazek

blog komentarze

10 km 39:29 21,097 km 1:31:43 42,195 km 3:11:57
Jurek z Lasu
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1374
Rejestracja: 08 maja 2009, 08:32

Nieprzeczytany post

Goldie, zapisuj się na zawody, 5km, 10km ... i nie ściemniaj.
Najlepszy akcent to zawody.
Nie biegnij na maksa, biegnij mocno ale z luzem, zacznij spokojnie i podkręcaj tempo. Największy fan jest jak mija się na końcu zawodników na miękkich nogach, pamiętaj tylko by nie zacząć zbyt mocno bo to Ty będziesz tyczką treningową w slalomie.
Awatar użytkownika
goldie77
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 548
Rejestracja: 03 lis 2010, 11:28
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Łódź - Chojny-Kurczaki

Nieprzeczytany post

pulchniak pisze:
goldie77 pisze: nie wiem czy jakieś wnioski z tego można wyciągać[/quote

masz tętno odpoczynkowe
ale to dobrze rozumiem :)
mam wrażenie że spoczynkowe mi się obniżyło właśnie - kiedyś miałem wyższe
teraz normalnie jak sobie siedzę w domu coś czytam czy film leci to mam puls w granicach 60-64 - aż byłem w szoku ostatnio jak sobie zmierzyłem.
a i ciśnienie niezmiennie takie samo: 140/80 :)
Awatar użytkownika
goldie77
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 548
Rejestracja: 03 lis 2010, 11:28
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Łódź - Chojny-Kurczaki

Nieprzeczytany post

Jurek Kuptel pisze:Goldie, zapisuj się na zawody, 5km, 10km ... i nie ściemniaj.
Najlepszy akcent to zawody.
Nie biegnij na maksa, biegnij mocno ale z luzem, zacznij spokojnie i podkręcaj tempo. Największy fan jest jak mija się na końcu zawodników na miękkich nogach, pamiętaj tylko by nie zacząć zbyt mocno bo to Ty będziesz tyczką treningową w slalomie.
Jurek ja rozumiem akcent - ale na zawodach biegasz aby zrobić czas - a mnie to nie potrzebne jest
Co mi dają zawody ? to że dostanę medal ?
Na dzisiaj wiem że moje czasy z treningów dadzą realne zyski na zawodach na asfalcie - bo biegam w terenie - non stop góra/dół
... ale jakoś nie mam śmiałości do zawodów...
Jurek z Lasu
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1374
Rejestracja: 08 maja 2009, 08:32

Nieprzeczytany post

Bzdura ... na zawodach biegam bo lubię biegać, i tyle ... czasy są tylko jakimś tak wskaźnikiem kierunkowości pracy treningowej.
Awatar użytkownika
Hael
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 581
Rejestracja: 15 gru 2011, 21:31
Życiówka na 10k: 38:03
Życiówka w maratonie: 02:57:54
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany post

goldie77 pisze: Jurek ja rozumiem akcent - ale na zawodach biegasz aby zrobić czas - a mnie to nie potrzebne jest
Co mi dają zawody ? to że dostanę medal ?
Na dzisiaj wiem że moje czasy z treningów dadzą realne zyski na zawodach na asfalcie - bo biegam w terenie - non stop góra/dół
... ale jakoś nie mam śmiałości do zawodów...
Goldie, miałem tak jak ty - dwa lata biegałem dla siebie jako dodatek do treningu rowerowego - i w końcu wystartowałem na dyszkę, bo mnie denerwowało, że nie wiem jak mam biegać easy i tempa. I okazało się, że treningi robię zupełnie źle (zdecydowanie za wolno, nigdy nie przypuszczałem, że przy moim amatorskim bieganie 2x w tygodniu mogę pobiec 10km tak szybko). Dlatego warto raz na jakiś czas wystartować, żeby sprawdzić swój poziom i dostosować trening do niego - bo bez adrenaliny i wyścigu nigdy nie osiągniesz takiego tempa jak w zawodach. Po prostu głowa Ci nie pozwoli. A poza tym przy okazji stwierdziłem, że to super fajna sprawa, również dla mojej rodziny.
HAEL's Running Formula Blog
Komentarze
kapolo
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 744
Rejestracja: 30 wrz 2011, 13:48
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Maków

Nieprzeczytany post

goldie77 pisze:dzisiaj w planie Siła Biegowa - ostatni raz w formie jak tydzień temu.

i siła była - chyba @#$%^ nie wiem gdzie

FATALNY TRENING !!!

nogi jak z kamienia - oddech z piekła - nie mogłem rozruszać nóg i złapać oddechu w rytmie - miałem wrażenie że mi serce wyskoczy z klaty - chociaż tętno tego nie pokazuje - fatalnie mi się wczoraj ćwiczyło :(

chujowo :(
dzisiaj basen - może mnie odmuli, w czwartek P - w nowej edycji - jak to będzie wyglądać tak jak wczoraj to sobie mogę ten progres wsadzić w dupę....
Nie ma co dramatyzować. Jeżeli uważasz, że ten trening Ci nie wyszedł to należy zastanowić się dlaczego. Ja widzę co najmniej kilka przyczyn i nie uważam, że to źle. Ostatnio znacznie zwiększyłeś obciążenia. Jednocześnie dodałeś długie wybiegania i treningi siłowe. Wydaje mi się, że z basenem też zacząłeś ostrzej. Zwiększyła się liczba treningów i po prostu organizm nie zdążył się zregenerować przed kolejnym treningiem. Fajnie, że mimo kiepskiego samopoczucia dokończyłeś trening. To wszystko zaprocentuje. Jestem o tym absolutnie przekonany. Cierpliwości.
Jurek z Lasu
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1374
Rejestracja: 08 maja 2009, 08:32

Nieprzeczytany post

Trudno oceniać na odległość dlaczego występuje u Ciebie kolka; napiszę kiedy u Mnie jest takie zjawisko: może być po przeżarciu gdy jest pełen żołądek, ale najczęściej jest tak że nogi są za słabe by wskoczyć na pewną prędkość, a My za wszelką cenę staramy się biec szybko i spinamy górę. Kluczem wydaje się zgranie prędkości biegu do aktualnej siły nóg przy wyluzowanej obręczy barkowej. Luźna praca rąk powinna być wówczas priorytetem. Kiedy tracimy luz wszystko zaczyna przeszkadzać, w tym kolka.

... ale zakręciłem :hej: , może coś zrozumiesz.
Awatar użytkownika
Hael
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 581
Rejestracja: 15 gru 2011, 21:31
Życiówka na 10k: 38:03
Życiówka w maratonie: 02:57:54
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany post

z własnego doświadczenia - z tą siłą i dawaniem mocno w palnik, to nie przeginaj, bo się skończy kontuzją. Szczególnie przy wieloskokach uważaj. Nie ma co się teraz b. obciążać, lepiej zacząć delikatnie, szczególnie, że teraz do nowego sezonu masz na siłę dużo czasu.
Powodzenia:-)
HAEL's Running Formula Blog
Komentarze
Awatar użytkownika
goldie77
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 548
Rejestracja: 03 lis 2010, 11:28
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Łódź - Chojny-Kurczaki

Nieprzeczytany post

Hael pisze:z własnego doświadczenia - z tą siłą i dawaniem mocno w palnik, to nie przeginaj, bo się skończy kontuzją. Szczególnie przy wieloskokach uważaj. Nie ma co się teraz b. obciążać, lepiej zacząć delikatnie, szczególnie, że teraz do nowego sezonu masz na siłę dużo czasu.
Powodzenia:-)
spoko damy radę - ja zimę muszę dobrze przepracować na tej sile - na wiosnę ma być progres !!!
Awatar użytkownika
Hael
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 581
Rejestracja: 15 gru 2011, 21:31
Życiówka na 10k: 38:03
Życiówka w maratonie: 02:57:54
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany post

progres na pewno będzie, o ile nie złapiesz kontuzji;-). Masz dużo czasu. Ja widziałem u siebie duże postępy, jak dodałem 10' (w tygodniu) i 20' (w weekend) lekkich ćwiczeń siłowych do każdego treningu (różne takie dziwne kroki - skipy, grzybki, 'lekkie' wieloskoki, trochę wymachów z etiopskiej rozgrzewki itp byle różnorodnie). Potem dodałem podbiegi - na osobnej sesji.
HAEL's Running Formula Blog
Komentarze
ODPOWIEDZ