NIE MAMY PAŃSKIEGO PŁASZCZA I CO NAM PAN ZROBISZ

Komentarze do blogów treningowych, komentujcie w tym dziale w nie w blogach

Moderator: infernal

Awatar użytkownika
Przemkurius
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 3681
Rejestracja: 07 lip 2019, 18:26
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany post

tutaj jest zawsze to samo pytanie: nie czy tylko kiedy
[url=viewtopic.php?t=60705]BLOG[/url]
[url=viewtopic.php?t=60706]KOMENTSY[/url]

800m: 2:11.97 - 06.22
1000m: 2:49.94 - 06.22
1609m: 5:03.80 - 06.22
3000m: 10:23.18 - 12.20
5km: 17:39 - 09.22
10km: 38:12 - 05.24
15km: 57:50 - 11.24
HM: 1:19:06 - 02.25
PKO
mgrzeg
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 303
Rejestracja: 19 cze 2018, 11:00
Życiówka na 10k: 41:09
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Po pierwsze - nie wiem jak Wy chłopaki w swoim wieku możecie biegać tak szybko i nie być zadowolonymi z tego, że zamiast po @3:45 robicie kilometrówki przy parszywej pogodzie po @4:10, ale ja wielu rzeczy po prostu nie rozumiem i już się z tym pogodziłem.
Po drugie - zegarek to oczywiście tylko dodatek, ale Apple? Nie znam go, pewnie jestem w ogóle jakoś podświadomie uprzedzony (na samą myśl widzę oczami wyobraźni tych fanbojów śpiących pod salonami Apple w oczekiwaniu na najnowszy model ajfona ;)), ale wydawało mi się, że dla szybkich 50+ to raczej Polar, Suunto i oczywiście Garmin, a nie jakiś jabol :)
I po trzecie - jak tak patrzę na Twoje zdjęcia to ogarnia mnie ochota pobawić się samemu w tę zabawę. Mój starszy kolega z pracy jakoś właśnie w moim wieku wydawał tysiące - może nawet po kilkanaście tysięcy rocznie na sprzęt foto i wtedy tego nie rozumiałem - wystarczał mi prosty Canon 300D z jednym obiektywem (dosyć ciemny 28-300) na wszelkie okazje, ale i on okazał się za dużym ciężarem i w ogóle przestałem się w to bawić, a potem mi go ukradli i już w ogóle dałem spokój. Dzieci urosły, wolałem kamerki, niż zdjęcia, ale z przyjemnością oglądam Twoje fotki i zastanawiam się, czy robisz je przy okazji biegania (raczej nie), czy po prostu na co dzień nosisz ze sobą aparat i korzystasz z okazji, a oko masz!
Awatar użytkownika
cichy70
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 4356
Rejestracja: 20 cze 2001, 10:59
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: zewszont.

Nieprzeczytany post

@mgrzeg
co do zdjęć, to od lat robię starymi manualnymi obiektywami.
te ostatnie, to szkło, które za 500 złotych można kupić, ja dałem 1000 bo w stanie idealnym,
i chciałem jeszcze z pierwszych powojennych wypustów,
bodajże rocznik 1950.
ale to tylko dlatego, ze fanaberię miałem.
ruskie podróbki, można za 200 zeta i niewiele gorsze.

a szkło robi 90% roboty w zdjęciu.
wiec komplet z aparatem tańszy od garmina.
na trening nie noszę akurat tego bo to kloc, jak pół bloku.
mam średnioformatowy fuji.

a co do zegarków, nie cierpię biegać z telefonem, a dotychczas tylko AW dawał mi komfort
jednak mieć jakaś łączność na treningu.
skoro garmin teraz również to oferuje, działa wystarczajaco dobrze dla mnie,
nie miełem problemów z wymiana, szczególnie, że córka przejęła AW ode mnie.
a Ultra 3 to kawał solidnego zegarka, polecam se wygooglać.

co do temp, no cóż, mam nadzieję, że nie jest to moje ostatnie słowo.
dzięki za miłe słowa.
mgrzeg
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 303
Rejestracja: 19 cze 2018, 11:00
Życiówka na 10k: 41:09
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Jedyne co jest stałe na tym świecie, to ciągła zmiana :)
Codzienne bieganie wygląda na porządne wyzwanie, ale jak się go spróbuje, to myśl o zrezygnowaniu z choćby jednego dnia nie jest łatwa do zaakceptowania :). Choćby te 30 minutek, cokolwiek :) (30 dni po 30 minut jest nagradzane przez Garmina odznaką - mam już ich kilkanaście - każda naprawdę smakuje ;)). U mnie to już ponad półtora roku i na razie bez większych kontuzji. Oczywiście nauczyłem się słuchać organizmu i wiem, że jakość musi być dostosowana do możliwości - głównie tych regeneracyjnych. Więc np. Garmin poleca mi 2h longa po @5:15, ale wiem, że go do jutra nie zregeneruję, a nie chcę schodzić z tygodniowego kilometrażu, więc wybieram wolniej i nieco dłużej. Podobnie ciągłe, interwały, czy rytmy - teoretycznie mógłbym biegać je szybciej (i być może powinienem), ale jak to później zregenerować? U mnie największy problem stanowią krótkie odcinki - trzymają mnie jeszcze ze 2 dni. Trochę pomagają rzeczy typu beta-alanina (przed treningiem) i faktycznie 2 x dziennie białko, bo u mnie przynajmniej jest tego spory deficyt.
Generalnie polecam ostre zejście z tempami treningów jakościowych. U mnie przeciążenie siada na psychikę i jakkolwiek nogi się kręcą, to pojawia się ogólna niechęć do wyjścia na trening, albo oznaki typu problemy z koncentracją, czy problem ze snem, inne objawy pewnie sam sobie możesz skojarzyć. I to już jest późno, więc warto zawczasu pomyśleć o nastawieniu psychicznym i np. po cięższym tygodniu zaplanować sobie nieco luźniejszy, żeby mózg miał możliwość ucieszenia się z perspektywy luzu :). Zresztą, co ja będę staremu wyjadaczowi bajadery opowiadał :) Trzymam kciuki za wytrwałość w nowym treningu!
sebastian8999
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 493
Rejestracja: 22 kwie 2022, 23:17
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Moim zdaniem dobrze by Ci zrobiło jakbyś jakiegoś trenera online ogarnal , trochę chaosu w tych treningach zaczyna być , bieganie 7 dni w tygodniu też nie pomaga , trener by to trochę uporządkował i miałbyś czysta głowę i nie musiał myśleć co biegać , czy za szybko ,wolno itd , wiem że kiedyś współpracowałeś z kimś ,.może warto byłoby o tym z powrotem pomyśleć ,oczywiście kibicuje , zdjęcie kota i piwa top , powodzenia 👍edit co do biegania codziennie to większość mocnych biegaczy nawet z czołówki po skończeniu 35 roku życia przechodzi do biegania 6/7 i później z perspektywy czasu mówią że to był strzał w 10 i że się to sprawdza i przekładało im się to na polepszenie wyników , przykład który mi się nasuwa to mój trener , Gizynski
blog viewtopic.php?f=27&t=63967

komentarze viewtopic.php?f=28&t=64031 10 km- 32.44 Poznań 8.10.23. 21 km- 1.13.34 - Świdnica 8.11.25, 5 km -16.13 Olesno 16.05.26
Siedlak1975
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 5117
Rejestracja: 22 lis 2017, 14:58
Życiówka na 10k: 37:59
Życiówka w maratonie: 2:59:13
Lokalizacja: Tychy

Nieprzeczytany post

Jestem mega ciekawy efektów tych treningów bez Vomax. Tak mi się coś wydaje, że koniec końców będziesz biegał tak jak Sławcio biegał czyli 5-6 dni ultra wolno i jeden dzień w łeb. :hejhej:
Awatar użytkownika
Przemkurius
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 3681
Rejestracja: 07 lip 2019, 18:26
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany post

sebastian8999 pisze: 10 maja 2026, 21:38 to mój trener , Gizynski
o, a co to się stało, że już nie Dąbrowski team? długo już u Giży biegasz? jakie widzisz różnice w stosunku do przemka?
[url=viewtopic.php?t=60705]BLOG[/url]
[url=viewtopic.php?t=60706]KOMENTSY[/url]

800m: 2:11.97 - 06.22
1000m: 2:49.94 - 06.22
1609m: 5:03.80 - 06.22
3000m: 10:23.18 - 12.20
5km: 17:39 - 09.22
10km: 38:12 - 05.24
15km: 57:50 - 11.24
HM: 1:19:06 - 02.25
sebastian8999
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 493
Rejestracja: 22 kwie 2022, 23:17
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Przemkurius pisze: 11 maja 2026, 07:48
sebastian8999 pisze: 10 maja 2026, 21:38 to mój trener , Gizynski
o, a co to się stało, że już nie Dąbrowski team? długo już u Giży biegasz? jakie widzisz różnice w stosunku do przemka?
Chyba źle to napisałem , jako mój trener miałem na myśli Dąbrowskiego a Giza jako kolejna osobe , za stary już jestem żeby coś zmieniać 😃, z Giza byłem jakieś 5 lat temu na obozie który prowadził i wtedy opowiadał właśnie w jak jego przypadku sprawdziła się redukcja 1 treningu
blog viewtopic.php?f=27&t=63967

komentarze viewtopic.php?f=28&t=64031 10 km- 32.44 Poznań 8.10.23. 21 km- 1.13.34 - Świdnica 8.11.25, 5 km -16.13 Olesno 16.05.26
Awatar użytkownika
cichy70
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 4356
Rejestracja: 20 cze 2001, 10:59
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: zewszont.

Nieprzeczytany post

chłopaki odpowiem z domu
bo pisanie z telefonu doprowadza mnie do szału.
sebastian8999
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 493
Rejestracja: 22 kwie 2022, 23:17
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Siedlak1975 pisze: 11 maja 2026, 07:21 Jestem mega ciekawy efektów tych treningów bez Vomax. Tak mi się coś wydaje, że koniec końców będziesz biegał tak jak Sławcio biegał czyli 5-6 dni ultra wolno i jeden dzień w łeb. :hejhej:
Biegam bardzo podobnym schematem teraz , różnica polega tylko na tym z u mnie wygląda to tak że 1 trening bardzo mocno , 1 umiarkowana intensywność ( podbiegi lub 2 zakres ) i 4 dni ultra wolne
blog viewtopic.php?f=27&t=63967

komentarze viewtopic.php?f=28&t=64031 10 km- 32.44 Poznań 8.10.23. 21 km- 1.13.34 - Świdnica 8.11.25, 5 km -16.13 Olesno 16.05.26
Siedlak1975
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 5117
Rejestracja: 22 lis 2017, 14:58
Życiówka na 10k: 37:59
Życiówka w maratonie: 2:59:13
Lokalizacja: Tychy

Nieprzeczytany post

sebastian8999 pisze: 11 maja 2026, 11:25
Siedlak1975 pisze: 11 maja 2026, 07:21 Jestem mega ciekawy efektów tych treningów bez Vomax. Tak mi się coś wydaje, że koniec końców będziesz biegał tak jak Sławcio biegał czyli 5-6 dni ultra wolno i jeden dzień w łeb. :hejhej:
Biegam bardzo podobnym schematem teraz , różnica polega tylko na tym z u mnie wygląda to tak że 1 trening bardzo mocno , 1 umiarkowana intensywność ( podbiegi lub 2 zakres ) i 4 dni ultra wolne
Jakąś siłownię robisz czy tylko bieganie i browary?
sebastian8999
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 493
Rejestracja: 22 kwie 2022, 23:17
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Siedlak1975 pisze: 11 maja 2026, 11:27
sebastian8999 pisze: 11 maja 2026, 11:25
Siedlak1975 pisze: 11 maja 2026, 07:21 Jestem mega ciekawy efektów tych treningów bez Vomax. Tak mi się coś wydaje, że koniec końców będziesz biegał tak jak Sławcio biegał czyli 5-6 dni ultra wolno i jeden dzień w łeb. :hejhej:
Biegam bardzo podobnym schematem teraz , różnica polega tylko na tym z u mnie wygląda to tak że 1 trening bardzo mocno , 1 umiarkowana intensywność ( podbiegi lub 2 zakres ) i 4 dni ultra wolne
Jakąś siłownię robisz czy tylko bieganie i browary?
Po każdym rozbieganiu staram się robić 15 minut ćwiczeń ogólnorozwojowych , od początku sezonu mam co 2 tygodnie trening z gryfem ale w okresie grudzien- luty miałem problem nawet z realizacją treningów biegowych więc parę dobrych razy odpuściłem niż wyczajnir nie miałem siły , później lekki uraz tez spowodował że nie ryzykowałem . Ogólnie robienie takiego treningu bez żadnego doświadczenia i wiedzy, bez kontroli osoby 3 jest igraniem z ogniem i może przynieść odwrotny skutek .Nie zmienia to faktu że ćwiczenie z głową na siłowni porządnie raz w tygodniu da dużo więcej niż klepanie kilometrów bezmyślnie byle cyferki się zgadzały i wyszło w tygodniu w granicy 80 km , jestem wręcz pewny że zamiast 1 rozbiegania gdybym wrzucił porządną siłownie dużo więcej bym zyskał nawet jeśli mój kilometraż wynosił by wtedy 65-70 km .
blog viewtopic.php?f=27&t=63967

komentarze viewtopic.php?f=28&t=64031 10 km- 32.44 Poznań 8.10.23. 21 km- 1.13.34 - Świdnica 8.11.25, 5 km -16.13 Olesno 16.05.26
RysK0
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 500
Rejestracja: 29 maja 2019, 09:53
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

„... wracając zaś do treningów stryda, to wciąż po nich nie regenerowałem się w pełni.
sama koncepcja 2 mocne reszta easy nie była zła, ale niestety,
zbyt długo dochodziłem do siebie po mocnych jednostkach.

decyzja o zmianie, nie zapadła zresztą od tak sobie, bo mi się nudziło
i nie potrafię wytrzymać w postanowieniu.

temat był drążony cały czas, przesłuchałem naprawdę godziny
różnych podcastów, wciąż czytam ogromy wątek w tym temacie
na letsrun, kupiłem dwie książki, zgłębiłem temat i zdecydowałem
iść w stronę NSA - Norwegian Single Approach.
czyli metodę sub LT.”
Gdzieś tu w innym wątku, w temacie książek, pisałem, że przeczytałem 4 książki o treningu biegowym a w sumie mogłem poprzestać na pierwszych dwóch, mam wrażenie, że wszyscy piszą o tym samym tylko w inną terminologię ubierają.
No i chyba podświadomie szukamy w publikacjach, potwierdzenia tego co nam pasuje, ignorując rzeczy równie ważne jak nie ważniejsze., decyzję podjąłeś w trakcie realizacji planu – powód , narastające zmęczenie.
OK a skąd myśl, że bieganie 7 dni w tygodniu = progres i mniejsze zmęczenie.
@mgrzeg też pisze:
„Więc np. Garmin poleca mi 2h longa po @5:15, ale wiem, że go do jutra nie zregeneruję, a nie chcę schodzić z tygodniowego kilometrażu, więc wybieram wolniej i nieco dłużej. Podobnie ciągłe, interwały, czy rytmy – teoretycznie mógłbym biegać je szybciej (i być może powinienem), ale jak to później zregenerować?”

A może warto spróbować innego podejścia, młodzianami nie jesteśmy:
Coś o starszakach z książek autorów: Hudson, Fitzgerald i Pete Pfitzingera, Philip Latter:
W tym okresie niezwykle ważną kwestią staje się robienie jak najlepszego użytku z treningów i eliminowanie z planu pracy nad formą wszelkiej zbędnej aktywności.
Większość kluczowych treningów powinna być bardzo specyficzna dla dystansu, na jakim się ścigasz. Praca nad ogólną sprawnością nie przyniesie Ci już wielkich korzyści.
Twój organizm na przestrzeni lat zaadaptował się do tak licznych bodźców treningowych, że bardzo niewiele działań jest w stanie wywołać w nim dalsze korzystne zmiany, a zatem musisz rozważnie decydować o podejmowanych krokach.

W grafiku treningowym osoby po czterdziestce „śmieciowych kilometrów” powinno być jak najmniej — najlepiej, żeby nie było ich tam wcale.

...

W takiej sytuacji zawodnik biega tylko 3 lub 4 razy w tygodniu, większość tych sesji jest naprawdę ciężka, a grafik uzupełniany jest przez zastępczy trening kardio pozbawiony elementu gwałtownego lądowania na podłożu, pracę nad zachowaniem pełnego zakresu ruchów i trening siłowy.

_ _ _

Dobrą wiadomością jest to, że przy utrzymaniu treningów, ekonomia biegu pozostaje względnie stabilna, a tempo na progu mleczanowym spada bardzo powoli.

Niestety, im jesteś starszy, tym większy wpływ na Twoje wyniki ma VO2max. Choć próg mleczanowy jest dobrym wskaźnikiem formy zarówno u młodszych, jak i starszych biegaczy na dystansach powyżej 5 km, to jednak u biegaczy w wieku masters VO2max ma większe znaczenie.
Badania wykazały, że wykonywanie interwałów w tempie VO2max może spowolnić naturalny spadek tego parametru u wielu biegaczy (Reaburn i Dascombe 2008; Young i in. 2008). Oznacza to, że interwały trwające od 2 do 6 minut w tempie zbliżonym do tempa na 5 km powinny stanowić większą część wymagających treningów u biegaczy masters.
_ _ _
Rozwiązanie: Wydłuż czas regeneracji i skróć sezon startowy
To może brzmieć jak banał, ale dawanie ciału odpowiedniego odpoczynku to najlepszy sposób, by utrzymać wysoki poziom rywalizacji.
Ostatnio zmieniony 11 maja 2026, 16:16 przez RysK0, łącznie zmieniany 1 raz.
Siedlak1975
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 5117
Rejestracja: 22 lis 2017, 14:58
Życiówka na 10k: 37:59
Życiówka w maratonie: 2:59:13
Lokalizacja: Tychy

Nieprzeczytany post

"W takiej sytuacji zawodnik biega tylko 3 lub 4 razy w tygodniu, większość tych sesji jest naprawdę ciężka, a grafik uzupełniany jest przez zastępczy trening kardio pozbawiony elementu gwałtownego lądowania na podłożu, pracę nad zachowaniem pełnego zakresu ruchów i trening siłowy."
@RysK0 czy ja dobrze rozumiem, że w M50 mam rąbać 3-4 akcenty w tygodniu?? Tu chyba jest błąd w tłumaczeniu?
RysK0
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 500
Rejestracja: 29 maja 2019, 09:53
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Siedlak1975 pisze: 11 maja 2026, 13:48 ...
@RysK0 czy ja dobrze rozumiem, że w M50 mam rąbać 3-4 akcenty w tygodniu?? Tu chyba jest błąd w tłumaczeniu?
Raczej taki schemat:
- LT
- VO2max
- Lekki
- Długi z szybszą ( wymagającą) końcówka lub BNP.
Pozostają 3 dni na regenerację, do wyboru na miarę odczuwanego zmęczenia - aktywną z inną poza biegową aktywnością lub nicnierobienie :oczko:

Edit. Przykład:
Obrazek
New Balance but biegowy
ODPOWIEDZ