pawo- dziennik nielogiczny

Moderator: infernal

User avatar
pawo
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posts: 734
Joined: Mon, 2 November 2020, 23:20
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Location: zdecydowanie las

pawo- dziennik nielogiczny

Unread post by pawo »

Witam serdecznie.
To krótko:
-wiek 52 lata
-wzrost 171 cm
-płeć mężczyzna
-rasa biała
- iq ...choroba zapomniałem
A co z bieganiem, to po kolei:
15 lat regularnego biegania potem 20 lat zupełnie nic (łydki zastrajkowały) no i wir życia.
Od maja, czyli gdzieś od pół roku próba powrotu do truchtania, po odkryciu, że da się przemieszczać bez łydek :hej:
Co to ja jeszcze chciałem, a wyniki bo to istotne i pewno wszyscy chcą wiedzieć kto ile lata.
To w ostatnich miesiącach "udało" mi się pobiec w przerwach między bólem wspomnianych łydek:
5 km - 21:40
1 km - 3:47
600 m- 2:01
Kiedyś biegałem nieco lepiej, niby kiedyś się nie liczy ale jednak istotne, bo widzę jak łatwo się organizm adoptuje w porównaniu z osobami nigdy nietrenującymi.
Tak dla przykładu - 10 km pobiegłem w 30:40
No to na razie tyle, dzięki za uwagę.
User avatar
pawo
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posts: 734
Joined: Mon, 2 November 2020, 23:20
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Location: zdecydowanie las

Re: pawo- dziennik nielogiczny

Unread post by pawo »

Coś napiszę, żeby nie było, że się obijam.
Wczoraj szybki wyskok do lasu.
Cztery kilometry ciągłego biegu.
Dwa km z żoną 7:00 + 6:40 i dwa następne tempem narastającym 4:45+4:20

To na razie.
User avatar
pawo
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posts: 734
Joined: Mon, 2 November 2020, 23:20
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Location: zdecydowanie las

Re: pawo- dziennik nielogiczny

Unread post by pawo »

No to dzisiaj za wczoraj.
Las: 2 km truchtu i 3 km szybciej - 4:45+4:45+4:30 (14:01)
Dobrze, że to nie piątka bo przy 14:01 byłbym najnieszczęśliwszym biegaczem na świecie. :oczko:
Łydka lewa coś od dwóch tygodni nie puszcza, wiem słyszałem "jak boli to nie biegać" ale nie będę czekał aż odmłodnieję,
Idę coś zjeść.
User avatar
pawo
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posts: 734
Joined: Mon, 2 November 2020, 23:20
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Location: zdecydowanie las

Re: pawo- dziennik nielogiczny

Unread post by pawo »

Kros po lesie 72 minuty, kurde dumny jetem, że jakbym mógł to bym sam przed sobą klęknął.
User avatar
pawo
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posts: 734
Joined: Mon, 2 November 2020, 23:20
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Location: zdecydowanie las

Re: pawo- dziennik nielogiczny

Unread post by pawo »

Miałem coś napisać, podsumować bo koniec sezonu ale brak werwy, to przy następnym wpisie.
A dzisiaj tylko o tym co ostatnio. W niedzielę pobiegałem, taki "beztlen" bo wiatr mi odessał powietrze z przed nosa, w środę trucht i kilka przebieżek.A dzisiaj kros po lesie i śniegu, szybsza piątka - 23:50 tempem narastającym od 5:05 do 4:20.
No i co, kalesony, kominiarka i do wiosny.
User avatar
pawo
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posts: 734
Joined: Mon, 2 November 2020, 23:20
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Location: zdecydowanie las

Re: pawo- dziennik nielogiczny

Unread post by pawo »

Hm, najpierw był plan żeby dzisiaj biegać, potem, żeby nie, bo się za zmywanie sterty starych filiżanek po kawie wziąłem.
Zmywanie bo dziecko jutro do nas wbija. No ale w trakcie żona zadała w zasadzie retoryczne pytanie "idziemy biegać?".
Tak, że 5 km luźnego biegu wpadło, a teraz biegam po chałupie za kotami takimi z kurzu i słucham sobie dźwięków.
https://www.youtube.com/watch?v=Ob2VbWPTVhc
User avatar
pawo
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posts: 734
Joined: Mon, 2 November 2020, 23:20
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Location: zdecydowanie las

Re: pawo- dziennik nielogiczny

Unread post by pawo »

Macie jakiś pomysł na rozgonienie chmur?
Saturna i Jowisza bym se obejrzał.
A biegać pójdę jutro, obiecuję. :oczko:
User avatar
pawo
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posts: 734
Joined: Mon, 2 November 2020, 23:20
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Location: zdecydowanie las

Re: pawo- dziennik nielogiczny

Unread post by pawo »

Wczoraj spacer, dzisiaj bieg więc progres odnotowałem.
Wszystkim biegającym życzę w nadchodzącym roku, jak najmniej takich końcówek.
https://www.youtube.com/watch?v=CKWWRS9CpTY
User avatar
pawo
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posts: 734
Joined: Mon, 2 November 2020, 23:20
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Location: zdecydowanie las

Re: pawo- dziennik nielogiczny

Unread post by pawo »

Dzisiaj 35 minut marszobieg po lesie.
A i jeżeli to prawda, że to nie wszechświat jest plastyczny a tą plastyczność sami kreujemy, znaczy się kreujemy rzeczywistość, to...
To ja to bezczelnie wykorzystam i ogłaszam, że w tym roku pyknę 5 km w 18 minut. :hej:
User avatar
pawo
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posts: 734
Joined: Mon, 2 November 2020, 23:20
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Location: zdecydowanie las

Re: pawo- dziennik nielogiczny

Unread post by pawo »

Pobiegłem sobie piątkę po lesie w 25 minut.
No to jeszcze muszę urwać 7 i gitara.
Posłuchałem trenera Horvilla telewizor wywaliłem parę lat temu, samochodu prawie nie używam, to pewno dam radę.
A propos zacząłem biegać jak Pan trener przyjechał do Polski na wykład o szybkim bieganiu, tak, że ten.
To na razie.
User avatar
pawo
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posts: 734
Joined: Mon, 2 November 2020, 23:20
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Location: zdecydowanie las

Re: pawo- dziennik nielogiczny

Unread post by pawo »

Idę dzisiaj pobiegać, bo jutro straszą syberiadą.
Choć większym niusem od mojego biegania jest to:
Ostatni bastion padł. K2 zdobyte zimą

https://www.onet.pl/sport/onetsport/k2-szerpowie-zdobyli-szczyt-zima-ostatni-osmiotysiecznik-zdobyty/67zkccf,d87b6cc4
User avatar
pawo
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posts: 734
Joined: Mon, 2 November 2020, 23:20
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Location: zdecydowanie las

Re: pawo- dziennik nielogiczny

Unread post by pawo »

To sobie wybrałem moment, w 20 minut napadało śniegu po kostki.
Pobiegłem 2 x 1000 m po 4:20 z przerwą 3 min
Bieg po lesie, śnieg, ślisko strasznie ale plus taki, że zostawiałem ślady i zmierzyłem sobie długość kroku.
Przy prędkości 4:20 i biegu na pętach wyszło 140 cm co daje kadencję 165.
Nie wiem po co mi ta informacja ale wiem to czego nie wiedziałem. :usmiech:
User avatar
pawo
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posts: 734
Joined: Mon, 2 November 2020, 23:20
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Location: zdecydowanie las

Re: pawo- dziennik nielogiczny

Unread post by pawo »

Nóżka boli bo mi kazali biegać szybciej, ach co za życie.
Chciałem trójkę ale bym nie dokuśtykał, a więc 2330 m po 4:06.
Mróz mi zabił oskrzela.
Acha, lubię asfalt, :spoczko: a nie lubię wiatru. :wrrwrr:
User avatar
pawo
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posts: 734
Joined: Mon, 2 November 2020, 23:20
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Location: zdecydowanie las

Re: pawo- dziennik nielogiczny

Unread post by pawo »

pawo wrote: nie lubię wiatru. :wrrwrr:

Prorok czy co? Wywiało mnie na tydzień pod koc.
Wczoraj ze trzy kilometry, błotne kilometry przebrnąłem a dzisiaj dwa spacery więc może będę żył.
Rok temu taka sytuacja:

Image

Komu to przeskadzało. :bum:

Ale najgorsze, że tego też nie ma.

Image

No jak żyć?
User avatar
pawo
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posts: 734
Joined: Mon, 2 November 2020, 23:20
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Location: zdecydowanie las

Re: pawo- dziennik nielogiczny

Unread post by pawo »

Post Reply