Teraz jest Śr, 23 czerwca 2021, 07:21

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Magda biega
Nowy postNapisane: So, 7 listopada 2020, 18:52 
Offline
Wyga
Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 23 stycznia 2020, 21:20
Posty: 71
Hej hej :usmiech: u mnie forma powoli rośnie... Nadal według planu uniwersalnego z bieganie. pl i widzę efekty.
Załączam screen z dzisiejszego 'progu' - kadencja - kocham cię :hejhej:
Myślicie, że jest idealnie czy przy tym tempie za dużo kroków? Fakt, że czuję, że są krótkie, ale kolano nie boli,natomiast jak robię rozbieganie o wiele wolniej to lekko "ciuka". Czuję, że popracowałam nad techniką i chyba wtorkowe podbiegi dużą robotę robią.. mniej więcej od dwóch miesięcy notuję stopniowy wzrost formy, powoli, ale naprawdę idzie to do przodu. W końcu. Jeszcze w wakacje byłam tak rozbita, że tempo poniżej 5' utrzymałam przez 1km ;). Dzisiaj było zmęczenie, ale nie max. Szkoda że odwołali bieg 11 listopada bo czuję, że życiówka by wleciała :zero: a wszystko to w sumie mniejszym kosztem niż dawniej bez progresu..


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
BLOG
KOMENTARZE

5K - 22:46
Obrazek 22:55 ✔️-> 21:55 -> 20:55 -> 19:59 ;))


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Magda biega
Nowy postNapisane: Wt, 5 stycznia 2021, 20:17 
Offline
Wyga
Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 23 stycznia 2020, 21:20
Posty: 71
Witajcie w Nowym Roku. U mnie wszystko szło dobrze, posłuchałam mądrzejszych od siebie i robiłam dużo wolnych jednostek, które sprawiły że odzyskałam spowrotem energię. Potem zaczęło się moje nerwicowe zwiększanie kilometrażu i znowu wpadałam w błędne koło, więc powiedziałam "dość". zainwestowałam 139 zł /miesięcznie w plan treningowy pod 5 km. Mija drugi miesiąc i mogę śmiało stwierdzić, że forma chyba się robi. W Sylwestra wyszłam rano na mały bieg poza planem i zrobiłam 5 km w 23:39 :hej: to bardzo blisko życiówki, a świadomość, ze bieglam sama przez pola :ojnie: napawa mnie nadzieją, że złamanie 23 minut leży na wyciągnięcie ręki. Wcześniej w samotności nie robiłam takich piątek tylko tak max 24:40. Chciałam jechać jutro do Żnina na bieg 3 Króli, ale ze względu na warunki pogodowe odpuszczam bo to nieciekawy moment na bicie swoich rekordów ;) w kazdym razie mam 4 różne treningi, na które wychodzę z ochotą. Zwykle wybieganie urozmaicone w krótkie przyspieszenia na każdym kilometrze, zabawy biegowe które u mnie robią największą robote. W sensie np. 2 minuty szybko na 2 minuty wolno- ale to wolno to nie trucht tylko kolo 30 sekund wolniej od tempa szybkiego odcinka. Fajny trening, jak ktoś nie próbował to niech spróbuje 5x2'/2' albo cos :) no i co tu dodać jeszcze.. kilometraż to ok.40-45km tygodniowo, a biegam szybciej niż przy 60. Czuję że odzyskałam coś co straciłam przez moje wcześniejsze klepanie km. Mam nadzieję, że sezon wiosenny przywitam nową życiowka, na razie skupiam się na 5 km.
Jak kto chce to mogę polecić trenera który ułożył mi plan, ja czuję efekty więc uważam, że nawet amator może sobie pozwolić na kupno takiego planu.. wiem że sama działam tylko destrukcyjnie na swoją formę, a najgorsze to się starać, zamęczać i przy tym nie mieć efektów.. wybaczcie za chaos,ale pisze z telefonu i mogłam narobić błędy

_________________
BLOG
KOMENTARZE

5K - 22:46
Obrazek 22:55 ✔️-> 21:55 -> 20:55 -> 19:59 ;))


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Magda biega
Nowy postNapisane: So, 24 kwietnia 2021, 15:02 
Offline
Wyga
Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 23 stycznia 2020, 21:20
Posty: 71
Hej! Realizuje w dalszym ciągu wykupiony plan. Nie przemęczam się jak dawniej..plan jest zróżnicowany więc mam świeżość non stop i wpadła mi nowa fajna życiówka na 5k bez żadnych zawodów, więc tym bardziej myślę że napawa nadzieją.. należę do osób którym w samotności ciężko się zmobilizować. Ale wyszło fajnie z rezerwą praktycznie do połowy dystansu. Wpadł mi więc nowy rekord 22:46 i to fajnym negativ split (4'39"/km, 4'36"/km, 4'33"/km, 4'30"/km, 4'28"km) ostatnie kilka metrów lecialam 2'56"/km :D dodam ze dwa tygodnie wcześniej mialam sprawdzian na 2 km i go skopalam.. 4'18 i 4'29 więc byłam średnio nastawiona ale widocznie trafił się lepszy dzień. :)
Myślicie że do czterdziestki zbije 20 minut?? :hej: ( mam 28 ) :bum:

_________________
BLOG
KOMENTARZE

5K - 22:46
Obrazek 22:55 ✔️-> 21:55 -> 20:55 -> 19:59 ;))


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Magda biega
Nowy postNapisane: So, 24 kwietnia 2021, 22:47 
Offline
Wyga
Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 23 stycznia 2020, 21:20
Posty: 71
Kocham ten ból i boję sie panicznie tego bólu. Kiedy dochodzi do rozgrzewki i już wiem, że za kilkanaście minut będę się topić w swoim bólu, przechodzą mnie dreszcze. Znajomy niepokój. Po rozgrzewce zatrzymuję się i już tylko chwilę trwa przygotowanie się do niego. A potem już tylko biegnę, odsuwam ból, mam ochotę odsuwać go w czasie, ale wiem, że już pora. Moje myśli są proste jak on. Żadne sentymenty, mózg nie zdąży przypomnieć sobie dlaczego i dla kogo to robisz. Próbuję odsunąć jak najwiecej żeby skupić się na miarowym kroku. To napawa optymizmem. O czym myślę w bólu? O tym czy się uda, jakie trzymam tempo, co mnie aktualnie boli, a co jeszcze nie. Na ile mogę przyspieszyć i czy wytrzymam do końca. Pod koniec drugiego kilometra wszystko zaczyna się sypać. Wszystko w co wierzysz, o czym marzysz, rozlatuje się i żeby to poskładać, musisz się wyłączyć. Bo już wiesz, że Twój mózg to wąż, który Cię zatrzyma kiedy wyczuje ten kryzys. On chce tylko żebyś przetrwał, zabiera motywacje którą zbierasz miesiącami wychodząc na treningi w pizgający poranek. Zabiera Ci powody, chce pokazać Ci jak błogo jest się nie męczyć. Ale ja już to znam. I biegnę tak dalej, lekko przyspieszam, odgłos mojego oddechu po czwartym kilometrze bardziej przypomina rzężenie starego diesla i jakby ktoś mnie ciosał nożem po żywej skórze. Tak właśnie się czuję. Bolą nogi, drętwieją ręce, są całkowicie bezwładne, i klatka piersiowa z której wyrywa się moje serce. Jeden, dwa, trzy... Tracę nad sobą kontrolę, mimo to biegnę aż do końca. Siedem, osiem... Potem jest tylko wolność. Tak dumnym jak jesteś sam z siebie, nie będzie z Ciebie dumna ani twoja matka ani ojciec. Co za różnica te 30 sekund? Ale Ty przez chwilę jesteś panem życia, kochasz i nienawidzisz  to kurewskie bieganie. Nie wiesz co będzie dalej, urwanie kolejnych sekund z tego co właśnie wycierpiałes wydaje Ci się już niemożliwe. Mimo to po weekendzie wyjdziesz na trening spoglądając już nieco dalej. Wiesz że podejmujesz wyzwanie i biegniesz dalej po swoje. Wierzysz w swoje bieganie, w swój progres, w swoje zwycięstwo. Bo wygranym jest się wtedy kiedy przekracza się jakieś granice.

:taktak:
Sobotni myśliciel :spoczko:

_________________
BLOG
KOMENTARZE

5K - 22:46
Obrazek 22:55 ✔️-> 21:55 -> 20:55 -> 19:59 ;))


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL