Teraz jest N, 29 marca 2020, 18:29

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 62 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Nysa 8 Czerwiec 2019- powtórka sub 35
Nowy postNapisane: N, 9 czerwca 2019, 19:08 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 517
Dobra koniec tego znecania się nad sobą , szukam na koniec jakiegoś miłego zakończenia


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nysa zrobione 34.30
Nowy postNapisane: Pn, 10 czerwca 2019, 12:53 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 517
9.06- 8 regeneracyjna , bez zwracania na tempo , bardziej pogaduszki ze znajomym podczas biegu. 10.06- wolne fizjotrapeuta , dostałem 1 igielke , więc dzisiaj nie pobiegam , zresztą i co chyba mialem odpuścić.Jest to dobry czas aby określić sobie plany na resztę sezonu .W lipcu biegnę 10 nie atestowana w Prudniku na mega trudnej trasie, rok temu byłem tam 2 , w tym roku na pewno chciałbym wygrać. Za tydzień jest jeszcze HM we Wrocławiu, ale nie będę tam biegł dla siebie , pewnie pomogę jakiemuś koledze który będzie biegł na tempo 4.40+4.10.W zeszłym tygodniu wyszło tylko 47 km , plan na najbliższe treningi to całkowita rezygnacja z interwałów , na których lecę juZ od początku lutego, zamiast tego wrócę do sierpnia z podbiegami , ogólnie czas do sierpnia to skupienie się na sile i pilnowanie kilometraż plus 65 .Forma pewnie trochę spadnie bez interwałów , ale nie da się w nieskończoność podbijac formy , od sierpnia wrócę.znowu zmocnymi treningami aby na jesienne starty może przygotować 2 szczyt formy , ale to już bardziej bez spiny , co wyjdzie to wyjdzie .

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nysa 8 Czerwiec 2019- powtórka sub 35
Nowy postNapisane: Wt, 11 czerwca 2019, 09:49 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pt, 13 grudnia 2013, 09:51
Posty: 502
sebastian899 napisał(a):
[zdjęcie klęczących i padających z mety]
Fantastyczne zdjęcie!!! Widać jak amatorzy biegają "dla przyjemności" :szok: I co się liczy w mediach :sss: Czy dobrze liczę, że padli lub padają zdobywcy 7, 8 i 9 miejsca?


Ostatnio edytowano Cz, 13 czerwca 2019, 20:28 przez mpruchni, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nysa zrobione 34.30
Nowy postNapisane: Cz, 13 czerwca 2019, 19:48 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Śr, 2 listopada 2016, 15:48
Posty: 474
Lokalizacja: Nienack
Tak serio to wyglądało to bardzo źle (widząc po zdjęciach). Najważniejsze, że doszedłeś do siebie. Kurcze sam boję się o siebie, bo wiem że mogę się wyjechać. Dotychczas kilka razy na mecie gleba, ale po 10 sekundach już ok.

_________________
5k-17.18 (Inowr 25.11.18) 10k -35.42 (Poznań 10.03.19) HM-1.21.35 (Toruń 28.10.18) M-2.54.22 (Łódź 7.4.19)
Blog: https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=27&t=56594
Komentarze: https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=56591&start=0


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nysa zrobione 34.30
Nowy postNapisane: N, 16 czerwca 2019, 13:24 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 517
11.06- BS 10km
12.06- 16km szybszy BS
13.06- 12km w tym 7km w 4.15 + 6*100 skip A lub B + 6*200/200 i krótkie schlodzenie
14.06 - 6km BS( poczułem wstając z rana mocny ból miedzy kolanem a piszczelami , bardzo mocny , co jest dziwne ból ustępuje po przechodzeniu kwałka dystansu , natomiast za każdym razem piekielnie boli gdy na jakiś czas siedzę i na nowo próbuje wstać , gdy wykonam gwaltone ruchy tez nieodpowiednio też jest mocno odtczuwalny .
15.06- HM Wrocław 1.35.55

Moją rolą było pomóc koledzę który chciał biec po 4.20/km . Na 1 km straciliśmy dość sporo z wiadomych względów , błędem z mojej strony było to że szybko to chciałem odrobić i zwłaszcza 2 i 3 km gdzie było już wmiarę lużniej pobiegliśmy za szybko czym niestety mocno zmęczyłem mojego kolegę który miałem się opiekować , zwłaszcza wyszło to po 14,15 km gdzie drastycznie ześliśmy z tempa i moje motywowanie , wspieranie i zachęcenie do walki nie przynosiło zamierzonych skutów . Dobrze wywiązałem się przynajmniej z dostarczaniem izotoników i wody na czas . Mimo wszystko kumpel na koniec był mi wdzieczny że mocno mu pomogłem , że miał słabszy dzień i jakby nie ja to chyba by miał z 1.40. Zauważyłem tego dnia ze rola peck też nie należy do najłatwiejszych . Przed biegiem i po podeszło do mnie 5 osób które pamiętało mnie z Nysy pytająć czy doszłem już do siebie i na ile biegne , spotkłem również długowłosego blondyna , kumpla Siedlaka z którym przegrałem na ostatniej 100 , miał bardzo ambitne plany ponieważ chciał biec na 1.15... , nie wiem czy zrealizował swó cel bo po biegu już go nie widziałem , natomiast warunki do życiówek nie były idealne ze względu na padający deszcz i śliską nawierzchnie .Niestety noga po biegu bolała z dwojoną siłą , dobrą decyzją było to że nie biegłem na siebie , bo .... Bardzo proszę komentarze nie umieszczać w blogu treningowym , pod spodem jest już link doblogu z komentarzami .

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nysa zrobione 34.30
Nowy postNapisane: N, 16 czerwca 2019, 14:17 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Śr, 22 listopada 2017, 15:58
Posty: 2206
Blądas nie dał rady. "Tylko" 1:15:17

_________________
Komentarze
10km 39:33 XI 2019
HM 1:32:38 V 2018
M 3:19:16 X 2018


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nysa zrobione 34.30
Nowy postNapisane: Śr, 18 września 2019, 09:31 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 517
Witam, po dlugiej przerwie postanowiłem wrócić do mojego bloga treningowego . Zacznę od tego że od 1-2 miesięcy praktycznie wogółe nie borykam się z kontuzjami , dalej trenuje wyłącznie pod 10km . Przez te ostatnie 2-3 miesiące było pare startów lipiec- sierpien to 2 starty na nie atestowanych 10 z bardzo dużą ilością podbiegów i 1 i 2 miejsce w tych zawodach . Ogólnie to czas gdzie skupiłem się na silę biegowej , pod koniec sierpnia pobiegłem bez przygotowań HM w Wałbrzychu ( przyjeło się że to jeden z najtrudniejszych HM po asfalcie w Polsce ), na podbiegach fajnie się czułem po przepracowaniu dobrych kilku tygodni na podbiegach, ale gdy nie biegasz wiecej niz 16km i tygodniowo 60-70km to nie ma szans zeby dobrze pobiec pólmaraton , mój wynik to 1.21.57 , nie uważam to za zły wynik na tak trudnej trasie , myslę że na płaskiej trasie spokojnie złamal bym 1.20. Po tym biegu postanawiam zejsc z siły biegowej i znowu skupić się na robieniu szybkosci . Jestem zapisany na 1.09 .19 na atestowaną 10 w Oławie , chcę zobaczyć na czym stoje od czerwca nie biegałem plaskiej 10 . W dniu zawodów już wiedziałem że ten bieg nic mi nie powie ,w godzinę zawodów temperatura wynosiła 33 C w cieniu , był to ostatni mega gorący dzień w tym roku . Cały bieg w otwartym słoncu , ruszam pierwsze 5km po 3.28 (w tym 1 km w 3.20) i dosłownie się pozamiatałem , mocno kusiło aby zejsc z trasy , na 9km mijam kolesia który z usredniego tempa 3.30 przechodzi na tempo 5 .00 mniej wiecej , doslownie wszystkich pozamiatało , świadczy o tym to że moje tempo na 2 polowce drastycznie siadlo a mimo tego wyminelem 1 osobe jeszcze , koncze z czasem 35.55 ktry nic mi nie mówi , niestety pogoda wygrała . Moje kilometraże to 70km w tygodniu w których nie mam startow a 50 km w tygodniach startowych . Ostatnie 2 tygodnie treningi

poniedziałek -niedzielne zawody w Oławie niezle mnie pozamiatały , dawno nie było tak zle , w karatce cukier mialem 51 , totalny odlot.Dużo rolowania i 0 biegania
wtorek- wiedzialem ze na interwały za szybko , wiec polecialem spokojna 12km po 4.40
sroda- wiedzialem ze interwały tego dnia bedzie zrobic ciezko i byly by niezla orka , na co psychicznie nie bylem gotowy wiec zdecydowalem sie na latwiejsza opcje 2km easy i 10km w tym szybki km 3.30 wolny 4.30 . Weszlo dużo latwiej niż 1 , robienie o 6-8 sekund wolniej niz 1 spowodowalo ze nawet wolny po 4.30 robilo sie dosyc fajnie , zrobione zgodnie z planem , niektore szybkie i wolne plus minu 1-2 sekundy szybciej .
czwartek - 10 regeneracyjna plus silownia
piatek - 2 zakres w 39.20
sobota- 10km w tym 6*200+6*100
niedziela - wyjazd w góry 8km na szczyt góry , pozniej 8km spowrotem -razem 16km razem 74 km
poniedziałek -wolne ( ostatnio poniedziałki zawsze robie totalny luz )
wtorek- 16km easy - srednie tempo 4.45
sroda- powinny byc interwały , ale znajomi namowili mnie aby pojechac do pobliskiego miasta na sztafete charytatywna po stadionie . Zasady to w 5 osobowym skladzie przebiec w 1h jak najdłuższy dystans . Chodz przerwy były bardzo długie to wycharatałem się wiecej niż przy interwałach , zmieniamy się co 400m i zaliczam mega mocne 10 czterystasetek ,
czwartek - uda bolą mocno , ale nie ma się co dziwić , 400 setki były robione mocno siłowo, w planie 10km regeneracyjne w 5.00 i pozniej siłownia , troche ta siłownia dzisiaj nie pasowala ale coz nie zrezygnowalem
piątek - wiedziałem że bedzie dzisiaj trudno , ale wymeczylem 2 zakres 2km easy pozniej 10km w 40 minut i 2 km easy - zrobione zgodnie z planem
sobota - biegne 0.5km do pobliskiego parku tam robie serie 8*100 na skipach , po seriach skipow lece 5km w 4.15 , nastepnie 8*100 na przewie 200
i schlodzenie 1km razem 10.200 , fajny urozmaicony trening
niedziela - 16km easy -ruszam w wiekszej grupie , poszlem na wspolne bieganie z moja grupa biegowa 2km w 5.35 , potem w kilka osob lecimy nastepne 2km w 4.45 i kolejne 12 w 4.30 . kilometraz 74km , bardzo ladnie nie zdarza mi się robic wiecej km

poniedzialek -wolne
wtorek - interwały - od dłuzszego czasu chce zrobić 2 , ale już od miesiaca albo lepiej nie mam jak bo albo jestem po zawodach albo przed , zawsze cos jest , teraz w sobotę lece 5 w Krapkowicach , nawiasem fajna impreza , pakiet za darmo bieg sponsorowany jest z funduszy europejskich , nagrody pieniezne nawet w kategoriach wiekowych , więc 2 odpadaja , ostatni moment na zrobienie cos mocniejszego , decyduje sie na 5*1
1.3.24
2.3.23
3.3.21
4.3.21
5.3.21/2 przerwy 3 minity w truchcie
zaczynam sie robic schlodzenie i widze 2 znajomych tez na wolnym juz i pytam czy tez już maja koniec , odpowiadaja ze zostala im jeszcze 1 500 metrow , nie chce mi sie robic samemu schlodzenia wiec postanowilem z nimi zrobic ostatnią , wiedziałem ze robią to na 3.20-22 bo 1 powtorzenie robilismy razem tylko ja bieglem dalej a oni konczyli na 500 . Pozniej 2km schlodzenia

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sub 34 Nysa 06. 2019
Nowy postNapisane: Pt, 1 listopada 2019, 12:01 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 517
Od dzisiaj wracam na dobre do swojego bloga treningowego . Sezon zakończyłem 19.10 startem na trudnej nie atestowanej 10 z czasem 35.41 , zajmując tam 2 miejsce , tydzień wcześniej 3 miejsce na również nie atestowanej 10 . Z wyników byłem mega zadowolony bo to był maks jaki mogłem osiągnąć , przy okazji wpadł równo 1 k , w tym 800 złotych do sklepów sportowych co też mocno cieszyło . Po ostatnim starcie do dzisiaj nie biegałem wogole , równo 12 dni roztrenowania , dzisiaj wyjdę na spokojną 10 . Plan na przyszły sezon to złamać w Czerwcu 34 minuty na biegu Nyski .Cala przygotowania zima i wiosna będę podporządkowane temu startowi .Ta zimę chce na prawdę przepracować bardzo mocno , już teraz szykuje się na mocne tyranię . 1 tydzien po roztrenowania jeszcze spokojny z małym kilometrażem , natomiast pozniej już ambitne plany , zima do końca lutego przede wszystkim chce skupić się na tym aby kilometraż oscylował w granicach 80-90 km tydzien , więc od poprzedniego sezonu wydluze go średnio 10-20 km , myślę że organizm mój jest już gotowy na taki kilometraż w rozpoczynającym się już 3 roku przygody z bieganiem , z resztą wszystko wyjdzie w praniu , ogólnie do lutego mnóstwo siły ma być czyli 1 raz w tygodniu siłownia, podbiegi , 1 długo bieg po górach i raz w tygodniu seria skipów .Od marca wychodzę z treningu siłowego i biegam już dużo rytmów , mocniejsze 2 zakresy . Kwiecień i maj to najtrudniejszy okres zejdę do kilometraza 65-70 ale będzie duzo tempowek i biegów progowych .Poczatek czerwca to już podtrzymywanie formy , wpadną po drodze pewnie z 2 biegi kontrolne . Oby zdrowie dopisało i nie przytrafiła się żadna kontuzja to myślę że zrealizuje w Czerwcu sub 34 . Co tydzień będę wrzucał moje treningi , pozdrawiam.

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sub 34 Nysa 06. 2020
Nowy postNapisane: So, 9 listopada 2019, 19:27 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 517
Przygotowania do sezonu 2020 Nysa:

Tak jak wspomniałem w poprzednim poście było 12 dni bez biegania , w tym czasie 3 wizyty na basenie . W poprzednim sezonie uzbierało mi się trochę bonów do decathlona więc nowy zegarek kupilem za pól darmo , zdecydowalem sie na polar vantege M, poprzedni amazfit stratos nie spełniał moich oczekiwań . W perspektywy tygodnia do była dobra wymiana .

31.10 - ostatni dzień roztrenowania , postanowiłem pójśc na siłownię , aby w przyszłym tygodniu było już łatwiej

1.11.- 10.07 km w 51.11 142bpm- tak jak się spodziewałem , pierwsze kilometry fajnie póżniej nogi mocno zamulone , puls też podwyzszony jak na takie tempo , ale spokojnie mamy czas .
3.11- 12km sre. 5.00 149bpm
4.11- wchodzimy w nowy tydzień , plan jest taki aby wejsc w tym tygodniu w objętość , a w przyszlym dołożymy już siłe biegową 15km w 4.44 , 156 bpm , było bieganie na różnych tempach od 5.15 , były tez 2 km po 4.15 i 1 w 3.59 . Chciałem sprawdzić jak z kondycją i tempo 2 zakresowe bieglo sie mega zle
5.11- 14 km w 4.51, spokojny BS 147 bpm
6.11- 15 km w 4.49 148 bpm ,
7.11- siłownia ,ogólnie dzisiaj byłem mocno pobudzony i po zrobionym obwodzie tam mnie jeszcze nosiło że na bieżni pykłem sobie 1km w 3.12 , ostatnie 200-300 metrów już łatwe nie były
8.11- 15km bez przygód BS w 4.51
9.11- na dzisiaj zaplanowałem BNP 11km - 1k-4.43 2km 4.42 3km- 4.34 4km - 4.25 5km -4.18 6km- 4.11 7km- 4.05 8km- 3.58 9km 3.51
10km -3.48 (musiałem spie... na ulice przed psem który szedł środkiem bez kaganca z wlascicielem pfff , rzucałem kur...) 11km - 3.24 + 2km schlodzenia bpm 157 , troche mnie za szybko nosi niepotrzebnie do szybszego biegania , będe musiał sie hamować , trening wszedł bardzo fajnie , widzę że powoli już odmulam się po roztrenowaniu . Zakupiłem w tym dniu przez interenet bieżnie , zapłacilem niecale 1900zlotych , zalezalo mi na tym aby była maksymalna predkośc 20km i nachylenia 20% , więc gdy pogoda nie bedzie dopisywać mogą pojawiać się treningi na bieżni
10.11- jutro powinna wpasc 10 easy i kilometraż w tygodniu wyniesie 83km , jak na 1 tydzień to bardzo fajnie

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sub 34 Nysa 06. 2020
Nowy postNapisane: N, 17 listopada 2019, 18:38 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 517
11.11- dzień wcześniej świętowałem swoje 30 urodziny , więc z rana męczył mnie mały kac . Większośc mojej grupy biegowej jechalo do pobliskiej wioski na bardzo kameralny bieg , mimo kaca zdecydowałem się też pojechać . Początkowo myslalem ze bieg jest na 10km , pozniej okazalo się że 5,5km . Po mniej więcej 100 metrach wiedziałem już że nie biegnie tutaj raczej nikt konkretny , biegniemy w 4 , dwie osoby to moi koledzy z grupy i 3 osoba szybko się pyta nas czy schodzimy na 5 ponizej 20 , po tych slowach wiedzialem że już na bank mi nie zagrozi . Nie mialem ochoty na szybkie bieganie , więc taktyka była tak że biegnę z nimi caly bieg i na ostatnich 200 metrach im uciekne i tak biegniemy po 4.05-4.10 i na ostatnich 200-50 odpalam , mój rywal trochę mnie zaskoczył bo schodząc do chwilowego tempa 2.17 wciąz miałem go na plecach , ale chodz o nie wiele to i co udało się wygrać

razem :3km rozgrzewki
5.5km bieg głowny
4km schlodzenia(rozgrzewka i schlodzenie trochę dłuższe niż zazwyczaj z racji tego aby troche podbic kilometraż ) razem 12.5
12.11-13.75km srednie tempo 5.03 139bpm
13.11- na trening zawsze mam czas od godziny 16, niestety od tej godziny do konca dnia praktycznie padalo jak .. , pogoda wygrała
14.11- 2km na biezni plus godzinny obwód na siłowni
15.11-16.85 km 4.54 i 145 , pod koniec treningu mocno poczułem mocne kłucie w lewym achilesie , hmm zastanawiam się czy wejscie w 1 tygodniu już w taki kilometraż nie było błedem , nic teraz już po ptakach , dobrze zrobilem jedynie to że w 2 tygodniu zrezygnowałęm jeszcze z siły biegowej.
16.11-15km 4.50 i 146 . Przyszła mi dzisiaj bieżnia , niestety nie działa opcja z nachyleniem , w poniedziałek będe dzwonil to reklamować . Po biegu gdy jeszcze był rozgrzany dałem się namowić bratu abym spróbował pobiegać na 20km/h . Miałem małą widownię więć chiałem się trochę popisać i zrobiłem na tym tempie 1km . wieczorem szykuję się mocno zakrapiana alkoholem impreza , więc jutro będzie trudno
17.11- impreza trwała do 3 rano ,mimo że było 0.5 litra na głowę to czułem się dobrze , jednak daniels to nie to samo co czysta i samopoczucie na 2 dzien jest dużo lepsze niż po wodce . 10km w 45.28 na 149 . W przyszłym tygodniu na pewno zaczynam już siłę biegową , z achilesem trochę lepiej ale jeszcze trochę pobolewa , zobaczymy w którą stronę to pojdzię , jak za kilka dni bede jeszcze czuł to umowie sie do fizjo , tydzień 70km , mniej z tego względu ze 1 trening wypad , ale w tym okresie mogę sobię na takie cos jeszcze pozwolic .

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sub 34 Nysa 06. 2020
Nowy postNapisane: N, 24 listopada 2019, 13:08 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 517
poniedzialek- siła biegowa-11.98 w 5.38 i 143, 3km rozgrzewki w tym 4 przebieżki , potem seria skipów A i C 10*100/100 przerwa , dało mocno popalić , ogólnie dawno nie bylo siły biegowej , puls dobijał do 160-5. Reszta spokojnym tempem
wtorek- siła biegowa easy 8.5 km plus 10*250 podbiegi , pierwsze podbiegi od lipca , robione w tempie 2.50-3.15 , dały mocno popalic puls przekraczal już 190, zwlaszcza że wiatr nie ulatwial razem 16km w 4.54 na 149(dużo znajomych ma polara i robimy tą samą górę wszyscy i trochę się nakręcamy bo póżniej reszta obserwuje kto jakim tempem robil podbiegi:d)
sroda -przez te 2 dni dośc mocno się zakwasiłem , czuje zwlaszcza posladki i uda 14.68 w 5.08 , zmienilem w ustawieniach zegarek na lewę reke , nie był to dobry pomysl bo na tempie 5.00 pokazywal 180 .
czwartek- obwód na siłowni z obciążeniami , chyba jeszcze nigdy na silowni tak po dupie nie dostalem , mocny trening
piątek- dzisiaj musiałem zrobić coś slabego i nie dlugiego bo jutro planuje wyjazd w góry , zwlaszcza że po silowni nogi jak z betonu 11.99 w 133 i 4.59
sobota- wyjazd w góry 7.90 w 5.44 na 166 , niektóre momenty naprawdę mocne , ostatnie 500 metrow na tempie 8.00 na pulsie powyzej 180 , myslalem ze przejde do marszu , powrót 7.01 na skróty , 2-3 kilometry w okolicach 4.05-4.10 razem 14.90 , bardzo mocny trening , nie wiem czy nie za mocne wchodzę już w obciązenia , bardzo mocno mi zależy na sub34 w przyszłym roku i żeby te chęci moje nie przyniosły odwrotnego skutku
niedziela 14.80- samo bieganie dzisiaj było męczarnią , jeszcze pierwsze kilometry jakoś szły po 4.55-5.00 , póżniej męczyłem się już na tempie 5.15-20. 14.80km na 140 tempo 5.07 . tydzień w 84.4km . W przyszłym tygodniu pracuję na 2 zmianę , czyli to czego nie nawidzę będe musiał biegać z rana , odpadnie na pewno siłownia , ale cóż zrobić . Do połowy grudnia raczej kilometraża nie będę podwyższał , raczej starał się biegać ponad 80 km tyg , póżniej zobaczymy jak będzie reagował organizm , jak będzie ok to za 3 tygonie podwyzszymy do 90 .

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sub 34 Nysa 06. 2020
Nowy postNapisane: N, 1 grudnia 2019, 23:03 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 517
poniedzialek - 2 easy + 3 przebiezki + 8*100 skip A i C + 8km w 4.35 razem 11.95 bpm 143
wtorek - 7 easy w 4.55 w tym 3 przebiezki + 10*250 podbiegi , tempo zróżnicowane od 3.20-2.38 + 3 schlodzenia razem 15km bpm 144
sroda- 14km w tym 1 km easy , pozniej latwiejszy 2 zakres . Bardzo mocno wiało w tym dniu , może o tym swiadczyć to że na tempie 4.30-35 puls dobijal blisko 170 , natomiast z wiatrem na tempie 4.05 nie przekraczal 160 . 14km w 4.21 w tym 1km w 5.05. bpm 155 +0.800 schlodzenia
czwartek- niestety praca na 2 zmiane uniemozliwila mi zrobienie treningu na silowni , zrobione tylko 30 minut cwiczen w domu , lepsze to niż nic
piątek- jutro wypad w góry więc chcialem pobiegac bardzo spokojnie, po wczorajszym luzie musialem sam się hamować , bo nogi same się prosily o coś szybszego . Nie wytrzymalem i zrobilem sobie miedzy 4-5km 2 serie 400-setek na krotkiej przerwie w tempie 1.15 i 1.16 . Pożniej kontynuowalem 1 zakres - razem 13.01 w 4.51 i 138bpm, po pulsie widać że jest progres w porownaniu do poprzednich tygodni .
sobota- dzisiaj byla troche inna trasa niz ostatnio 8.47 w 5.21 , suma wzniesien terenu 562 bpm 161. Kolejny dobry trening w górach + schlodzenie z powrotem 8.33 na 123bpm i 4.59
niedziela- dzisiaj jak tydzien temu nogi mocno zmeczone górami , trening zrobiony wieczorem , bo w sobote wieczorem bylo troche alkoholu 12.83 w 4.56 na 134bpm
razem 84.5 , czyli identycznie mniej wiecej do poprzedniego tygodnia , myślę że w całym grudniu tak samo będą wyglądały jeszcze moje treningi , modyfikacja nastąpi w styczniu .

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sub 34 Nysa 06. 2020
Nowy postNapisane: N, 8 grudnia 2019, 16:29 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 517
poniedzialek-12km w tym 10 *100 skip A i C na przemian plus 3*100 w 5.41 na 135
wtorek- 14.95 w tym podbiegi 10*250 , czuje progres , wchodzą dużo łatwiej w porownaniu do poprzedniego tygodnia na podobnym tempie 4.52 na 137 sroda- chcialem zrobic 2 na 2 zakresie , ale slabszy znajomy zaproponowal wspolne bieganie 16.23 w 5.06 na 130
czwartek- silownia obwod plus ćwiczenia na maszynach z obciążeniami na 4 i 2 . W minionym sezonie zwlaszcza z 4 czesto się borykalem , dlatego glownie na nie staram sie zwracac uwage , wiem ze jak je nie wzmocnie to na wiosne jak wejde w tempowki znow sie odezwą .
piątek - trening ktory mialem wykonac w srode czyli 18.25 w 4.35- 2.80 easy plus 4 * 2km BC2/BC1 km . BC2 w tempie 3.51-4.01 plus na koniec 1.8 easy . sred. 4.35 na 146 . Super trening .
sobota- w góry jadę w tym tygodniu w niedziele , ze wzgledu na prace w sobote , wpadla dzisiaj 10 na biezni mechanicznej na predkosci 12km/h (tempo 5.00)
niedziela - góry , ta sama trasa co ostatnio , dzisiaj troche trudniejsze warunki bo wiatr boczny , poprzednim razem caly trening glowny z wiatrem 8.40 w 5.34 na 167 , sam puls swiadczy ze latwo nie bylo , praktycznie po 1 km caly czas powyzej 170 , 1km zawsze robie spokojny zeby sie dogrzac i puls wtedy waha sie od 120-150.
Powrót 8.37 na 5.15 na 126 , typowe schlodzenie

Podsumowanie tygodnia :kilometraż 88.2 ( największy odkąd biegam , stopniowo zblizam się do docelowego 90) . Myślę że jak zimą będe biegal pod 90 to na wiosne gdy zejde do 70 , bedzie latwiej z akcentami . Wszystko wykonane zgodnie z planem 0 kontuzji , zdrowie jest oby tak dalej kolejny maly kroczek w kierunku sub34 zrobiony . Zastanawiam się już gdzie pobiec biegi kontrolne przed Nysą , chyba zdecyduje się tak jak w poprzednim sezonie , czyli polowa kwietnia Nocna 10 w Brzegu i 1 Maja Krapkowice (oba biegi oczywiscie z atestami ) , do Brzegu mam sentyment bo tam 1 raz zlamalem sub35 . Oczywiscie nie logicznę jest bieganie na koniec Marca połówki w Gdyni , gdzie w tym czasie powinienem walic do bulu maks 5 , ale coz duzo znajomych jedzie i mocno namawialo, trochę jadę tam bardziej dla fun aby poczuć tą atmosferę i dla samej Gdyni w ktorej nigdy nie bylem, bardziej traktuję to jako forme urlopu .

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sub 34 Nysa 06. 2020
Nowy postNapisane: N, 15 grudnia 2019, 19:05 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 517
Poniedziałek - chciałem zrobić jak co poniedzialek trening na skipach , ale nie dość że już wcześniej miewałem tyle wolnego czasu co nic , to doszła jeszcze nowa robota, w poprzednim tygodniu kupilem mieszkanie na 4 piętrze do kompletnego remontu i dzisiejsze 34 rundki (specjalnie liczyłem ) tam i z powrotem na górę z kibelkami, gruzami itp dało mocno w dupe , więc wieczorem wiedzialem że jedynie co mogę to jakiś BS wymęczyć , zwlaszcza że wczoraj jeszcze byl cięzki trening - 12.97- 5.03 na 131 HR

wtorek- sila biegowa podbiegi 250*10 + przebiezki razem 14.66 -4.45 i 141 - super wchodzilo , budujący trening , podbiegi od 3.15-2.40

sroda - planowałem już wcześniej BNP i tak zrobiłem - ( 1km-5.06 . 2km -5.02,4,53, 4.49, 4.45, 4.41,4.30, 4,30, 4,23,4,20, 4,17, 4,08,4,02, 3.59,3,48
- również weszło mega łatwo , bez większej spiny , głowny trening na sr 4.29 i 143 HR , plus 1.80 schlodzenia
czwartek -silownia
piątek -gdy wstałem z rana poczułem lekko gardło , w pracy też jakiś oslabiony , wogóle ostatnim czasie nie mam wogóle na nic czasu , grafik dnia wyliczony co do minuty , od 2-3 tygodni chodzę już do fryzjera i nie mogę dojść , a jak w ciagu dnia znajdzie się jakaś wolna godzinka co rzadko się zdarza to padam jak pies pluto , w pracy orka przedswiąteczna , nie ma lekko ( sorki za te marudzenia na pewno nie fajnie się to czyta ) . Pierwszy dzień po roztrenowaniu że po prostu myslalem ze oleje trening , po pracy zmoglo mnie takie zmeczenie , ale podwojna kawa troche postawila na nogi, na szczeście umowiony bylem na crossa ze znajomymi i wiedzialem ze beda czekac - bardziej zabawa biegowa że zmiennym tempem raz po 5.30-40 żeby pożniej zrobić szybki odcinek 200-300 metrowy , nie wiem ale jak już ruszylem to jakby wstąpiło we mnie nowę życię i zmęczenie jakby puściło , bardzo mnie nosilo co chwilę przyspieszałem aby pózniej w truchcie wrocić się po znajomych - 15.78 na 141 i 5.01 - tempo slabe ze wzgledu na ciagłe cofanie się po znajomych co wybijalo z rytmu

sobota - dalej coś czuję że coś wisi , biorę dużo witamin , cytryna , imbir mam nadzieję że rozejdzie się to po kościach , szkoda by było teraz się wyłączyć jak powoli wchodzę w mocniejsze obroty .Dzisiaj nawet w pracy ktoś mi powiedział że żle wyglądam , że oczy czerwone mam i żeby uważal na siebie.Przychodze do domu i myślę leje na to odpuszczam dzisiaj trening , żeby pózniej o 20 zerwać się do garażu na bieżnię - 10km - tempo 12h(5 na km w tym 6 1 minutówek na 18.1 .

niedziela - dzisiaj wolne od pracy i wyjazd w góry , dalej mnie wierci coś w nosie i ogolnie ... od 3 dni stoi to w miejscu i nie idzię ani ku lepszemu ani też mnie nie rozbiera całkiem . Dzisiaj było naprawdę mocno - trasa ta sama co zawsze 8.42 na 165 i 44.39 ( mój rekord trasy ) , tyle samo z powrotem na 127 i 5.24 , chciałem wypocząć całkowicie , jutro na pewno zostanie ten trening w nogach

podsumowanie tygodnia : przebieglem równo 87km . To kolejny tydzień powyżej 80km , w poprzednich 2 latach biegania takie kilometraże powyzej 80 wpadały może 1 czy 2 razy . Mam nadzieję że organizm się nie zbuntuje , tylko zaadoptuje ,nie będe na pewno jeszcze wchodzil w 90+, przynajmniej nie w grudniu , zwlascza że warunki na to nie będą sprzyjazne - szykuję się niezly maraton w pracy do świąt - jutro wolne i walę już do samej wigili , 2 to że dalej trzyma mnie lekkie przeziębienie , zobaczymy jak to wyjdzię w przyszłym tygodniu ,chciałbym wykonać wszystkie treningi ale jak zdrowie nie dopiszę to będę zmuszony trochę odpuścić .

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sub 34 Nysa 06. 2020
Nowy postNapisane: Cz, 26 grudnia 2019, 12:26 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 517
16.12- poniedzialek - rozłożyło mnie na dobrę , dobrze ze mialem wolne w pracy bo męczył by si nie milosiernie , dzisiaj o bieganiu juz nie ma mowy , kicham , z nosa mi leci niemilosiernie
17.12- troche lepiej ale po pracy padlem do łóżka jak pies pluto , choroba dalej trzyma
18-12- dzisiaj juz jest mocna poprawa więc zaryzykowałem BS 16.89 w 4.51 na 137
19.12- po chorobie już praktycznie nie ma śladu , w czwartek zawsze była tylko siłownia , ale to jedyny dzień gdzie jeszcze trochę mogę podratować ten nieudany poczatek tygodnia , w gre wchodzil tylko BS ponieważ akcent z siłownią to nie dobre połąćzenie 10.54 w 4.49 na 135, plus mocny wycisk na siłowni , z tygodnia na tydzień na siłowni zwiększam dawkę
20.12- trzeba cały tydzień zmodyfikować wieć dzisiaj zdecydowalem sie na zalegle podbiegi 14.51 na 138 i 4.57 (jeszcze nigdy nie robilem w tak skrajnych warunkach podbiegow , była taka wichura w twarz że nie byłem na całym odcinku 250 metrowym utrzymac tempo 4.00 , dosłownie musiałem trzymać czapkę bo myslelem ze mi ja porwie , warunki ekstremalne
21.12- 1km easy plus 15 km w 4.14 na 155 plus km easy , komfortowo bardziej mi się to biegło na 1 niz na 2 zakres , ale trzymałem sie zalożen na 4.15 i nie przyspieszalem
22.12- dzisiaj nie bylo mozliwosci pojechac w gory bo przypadla mi pracujaca niedziela , wiec po pracy udalem sie na crossa 15.01 w 4.56 na 140 co 1km pelny przyspieszenie 100 metrowe wiec bylo troche zabawy biegowej

podsumowanie tygodnia 73.7 - jak na niedyspozycje na poczatku tygodnia to i co udało mi się w miarę tydzień uratować , wszystkie akcenty wklepałem , kilometraż tylko trochę niższy niz zawsze ale jak na tydzień z chorobą to i co wypadl calkiem niezle

23.12 - dzisiaj wpadła 10 easy w tym 9 *90 na skipach
24.12- chciałem zdążyć pobiegać przed wigilią ale nie wyrobiłem się , trening uratowała mi bieżnia w garażu , udałem sie tam po godzinie 20 , chociaż mega się nie chcialo - razem 16.300 - BNP 2km na 12km/h (tempo 5.00) co 1km zwiększalem prędkośc o 0.2 w tym że po 10km 0.1 co 100 metrów kończąc na 18.300 -plus 300 metrow na schlodzeniu 148 HR
25.12- kolejny trening który uratowała bieżnia , znowu wieczorem mialem dopiero czas , w planie byly podbiegi ale gdy chcialem już biegac rozpadal sie deszcz wiec w gre znowu wchodzila tylko bieznia , postanowilem wiec przelozyc podbiegi na jutro - bieznia razem 17km 4 * 2km na 12km/h /2km 16km/h (tempo 3.46) ostatni km na 18km /h Plus 1km schlodzenia HR 149

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 62 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL