33.20 w 2021 roku blog

Moderator: infernal

Awatar użytkownika
sebastian899
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1320
Rejestracja: 23 kwie 2018, 15:56
Życiówka na 10k: 34.59
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Nysa

Nieprzeczytany post

Moje wpisy są co raz bardziej nieregularne , ale powodem tego jest to że ostatnio biegowo u mnie się mało działo . Od 20.10 miałem 2 tygodniowe roztrenowanie , 1 tydzień mocno chorowałem , a w 2 mocno się nawadniałem ( wiadomo jak :hej: ) . Na plus to że odpocząłem psychicznie i fizycznie od biegania czego potrzebowałem .

1 tydzień : 5 treningów biegowych ( 5 BS-ów 12 km po 4.40-4.50) . Było to tempo na samopoczucie tak żeby było łatwo , HR podwyższone ale to normalne po przerwie. Lącznie 1h i 40 minut ogolnorozwojówki w domu i po takim nic nie robieniu już czułem nóżki , nie wiem czy z biegania czy z ćwiczeń , może z jednego i drugiego

2 tydzień 9-15.11: wyszedł troche łagodniej niż pierwotnie miał być ( 5 treningów - 2 Bsy - tempo 4.40-45 12km i 14km , 1 siła biegowa 8km +10*100 podbiegi +1km easy + 1 BS z przebieżkami + 2 zakres 2km + 8km (3.55) + 2km easy )

odczucia : choć tzw akcenty biegło mi się dobrze stosunkowo to na 2 dzień po nich czułem nogi , 1 miesiać prawie bez zadnego akcentu zrobił swoje , podbiegi zrobiłem za mocno jak na 1 raz , na 2 zakresie się pilnowałem żeby było to stosunkowo łatwo wiedziałem że na szybsze tempa jest zdecydowanie jeszcze za wcześnie , wchodziło ok ale bez takiej swobody na tym tempie jak miesiać temu , ale to oczywiste i normalne na HR 165 . 2 tydzień może
jeszcze nie z dużo wiekszą objętoscią , ale właczyłem już 2 akcenty aby organizm zaczął się z nimi przyswajać . Każdy kolejny tydzień bedzie mocniejszy , powoli będziemy wchodzić w coraz większę obroty , ważne żeby robić to powoli i z glową .
Jestem z Nysy :bum: trenuje pod 10 :bum: blog viewtopic.php?f=27&t=59338

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339
Awatar użytkownika
sebastian899
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1320
Rejestracja: 23 kwie 2018, 15:56
Życiówka na 10k: 34.59
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Nysa

Nieprzeczytany post

16-22.11

6 treningów biegowych w tym 1 podbiegi 10*100+ 10 km w 3.57 , reszta w przedziale 4.40-50 i 6 przebieżek razem 77km i 1h cwiczen w domu .
Jestem z Nysy :bum: trenuje pod 10 :bum: blog viewtopic.php?f=27&t=59338

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339
Awatar użytkownika
sebastian899
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1320
Rejestracja: 23 kwie 2018, 15:56
Życiówka na 10k: 34.59
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Nysa

Nieprzeczytany post

23.11.20-29.11

6 treningów biegowych , łączne 89.6 km w tym 10km w 3.55, szybszy BS po crossie , 10*100 skip A, 14 przebieżek 100m + 1.20h cwiczenia w domu
Jestem z Nysy :bum: trenuje pod 10 :bum: blog viewtopic.php?f=27&t=59338

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339
Awatar użytkownika
sebastian899
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1320
Rejestracja: 23 kwie 2018, 15:56
Życiówka na 10k: 34.59
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Nysa

Nieprzeczytany post

30.11-6.12.20

akcenty

wtorek - siłownia , jeżeli spojrzeć na to jak póżniej zareagował organizm to był to zdecydowanie mój akcent tygodnia , tak to jest jeśli nie było się wieki na siłcę , mocne zakwasy przez 2 dni

czwartek - 10*150 podbiegi - wiadukt na którym zawsze robiłem podbiegi został włączony do ruchu drogowego , są światła więc musiałem poszukać nowej miejscówki ,znałem taką , ale znajduję się dośc daleko , więc muszę dojeżdzać samochodem na trening . Wybrałem dużo bardziej stromy podbieg , na poprzednim śmiało można było biegać w granicach 3 , tutaj mam problem z utrzymaniem 3.50-4.00 ,będe rozmawiał jeszcze z trenerem na ten temat, czy biegać na tak mocno stromym podbiegu , czy poszukać coś mniej wymagającego , czy też mieszać , tam gdzie dojeżdzam jest dośc spory wybór .Trening cieżki bo trzymały mnie zakwasy jeszcze po siłowni .

niedziela -15*1" / 2 " p

trening sobotni zamieniłem z niedzielnym bo w niedziele pracowałem i nie miałem czasu na long 24km + cwiczenia wzmacniające , łącznie na taki trening potrzebowałem prawie 3 h . 1zabawa biegowa w tym sezonie , biegło się dobrze , bez szaleństw i dokręcania , zaskoczony byłem zwlaszcza ze tak dobrze oddechowo , przerwa też długa , co miało tutaj też znaczenie , byłem przyzwyczajony do duzo krótszych , tempa w granicach 3 , link do treningu ( puls z nadgarstka wiec ....) https://flow.polar.com/training/analysis/5419470938


Łącznie 77.8km na 5 treningach , 2 treningi uzupełniające ,łacznie 1,40 h . Wszystko mi się podoba tylko wolałbym robić nieco większy kilometraż , 6 trening na pewno bym zrobił , ale słucham się trenera , sugerowałęm mu to że chce robić 90+ , muszę być cierpliwy , powoli ma być ciężej , przyszły tydzień z tego co widzę jak wszystko pójdzie zgodnie z planem to wyjdzię już +90 , bo jest 6 treningów biegowych .
Jestem z Nysy :bum: trenuje pod 10 :bum: blog viewtopic.php?f=27&t=59338

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339
Awatar użytkownika
sebastian899
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1320
Rejestracja: 23 kwie 2018, 15:56
Życiówka na 10k: 34.59
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Nysa

Nieprzeczytany post

7.12-13.12.20

6 treningów biegowych , razem 89.7 km . We wtorek na siłowni podczas wskoków na skrzynie dosyć mocno stłukłem prawy piszczel , co praktycznie odbiło się na całym tygodniu ,zastanawiałem się czy nie odpuścić paru treningów bo mocno bolało , wraz zwiększeniem prędkości ból był bardziej uciążliwy . Mimo tego udało się wykonać wszystkie treningi .
poniedziałek -BS z 8 przebieżkami

czwartek -10 km po crossie po 4.34 +10*100 skip A , tabletka przeciwbólowa nie pomagała za bardzo , ale męcząc się udało się zrobić trening , jak zawsze mocno na podbiegach , luz na zbiegach

sobota BC2 10km w 3.54 - bałem się jak na tak długim odcinku na takich predkosciach zareaguje piszczel , strach pojawił sie jeszcze wiekszy po1 przebieżce , gdzie na chwile ugryzlem tempa w okolicy 3.00 , pieklo mocno . Piekło mocniej niż na BS , ale dowiozłem to do 10km ( miało być 12 , ale skróciłem ). Gdyby w planie była zabawa biegowa musiał bym zmodyfikowac trening .

14.12-20.12

6 treningów 86km

Gdy we wtorek pojawiłem się na siłowni , pierwsze co postawiłem sobie skrzynkę , bo czułem jakąś blokadę już w głowię do tego ćwiczenia , skoczyłem kilka razy , ale to już niebyło to samo co przed upadkiem , była obawa i blokada , teraz rozumię dlaczego niektórzy skoczkowie po upadkach już nie wracają do skakania lub ich forma już nigdy nie wraca do tej z przed upadku .Obowiązki dnia spowodowały że musiałem zrobic 2 akcenty po sobie , ponieważ nie chciałem podbiegów i zabawy biegowej robić po ciemku

czwartek-10*200 podbiegi

po konsultacji z trenerem wróciłem do mniejszego nachylenia na podbiegach ( z piszczelem co raz lepiej , ból jest już prawie nie odczuwalny )

piątek - 20*1'/2 przerwa

odcinki srednio w tempie 3.00 ,bałem się że po podbiegach może być problem , ale fajnie wchodziły ,po 16-17 powtórzeniu trochę już czułem , ale spokojnie mógłbym robić kolejne powtórzenia ,na razie mam tego nie robić szybciej , to jeszcze nie ten czas .
Jestem z Nysy :bum: trenuje pod 10 :bum: blog viewtopic.php?f=27&t=59338

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339
Awatar użytkownika
sebastian899
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1320
Rejestracja: 23 kwie 2018, 15:56
Życiówka na 10k: 34.59
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Nysa

Nieprzeczytany post

21.12.20-27.12.20

6 treningów biegowych razem 88km

odczucia: w kazdym tygodniu ostatnio wychodzą jakieś małe turbulencje i pare kilometrów odpada , ale w okresie świąt liczyłm się z tym . W przyszłym tygodniu wpadnie już 1 ciągły w 3 zakresie , ciekawy jestem jak poradzę sobie na tempach 3.30-5 .

23.12.20- sroda

cross w 4.30 10km + 10 *100 skip A razem 16.5km , miałem ten trening zrobić w wigilię , ale wiedzialem że nie wyrobił bym się , dlatego na wigilię zaplanowałem krótkiego BS-a

25.12- piątek

12km w 3.53 BC2 - strasznie ociężały dzisiaj byłem , ale nie skacowany , więc mogłem spokojnie zrobić BC2


W niedzielę wydusiłem tylko 18km , miało być więcej , ale w sobotę mocno zapiłem , do tego mocny wiatr i dłuższy long nie wchodził w grę .1 zakresy biegam bardzo wolniutko , nie spieszy mi się na nich , rzadkością jest żeby tempo przekraczało 4.40.
Jestem z Nysy :bum: trenuje pod 10 :bum: blog viewtopic.php?f=27&t=59338

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339
Awatar użytkownika
sebastian899
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1320
Rejestracja: 23 kwie 2018, 15:56
Życiówka na 10k: 34.59
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Nysa

Nieprzeczytany post

Znowu zaniedbałem regularne wpisy na moim blogu , cóż nie mam żadnego usprawiedliwienia na to, czas zawsze na upartego by się znalazł, więc to tylko lenistwo . Treningi idą trochę jak krew z nosa , do tego dochodzą urazy z którymi muszę sobie radzić , ale mogło by być gorzej, biegać się da jak jest się średnio co 1-2miechy u fizjo na igłach . Jeżeli chodzi już o same treningi to szybkiego biegania za dużo teraz nie robie , spokojnie buduję bazę ,nie zaniedbując siły biegowej . jest więcej przebieżek .Kilometraż w tygodniu od 80-90 km , po za 1 tygodniem z 70 km , więc przyzwoicie , po krótko moje treningi :

2.01.21 sobota

2*4 km /5 p(plan 3.35) wykonanie 3.36 i 3.34

Widełki dolne bo to pierwszy trening od wieków że pełne kilometry będa wpadać poniżej 3.40 . Warunki fatalne , slisko , ale nie zmienia to faktu że było bardzo ciężko , spodziewałem się że bedzie trudno ale myślałem że tempo 3.35 przejdzie , wkoncu to jeszcze daleko od t10 , nic to 1 raz wiem że kilka takich treningów i bedzie spory progres .

9.01.21 sobota

BC2 12km plan ( na wyczucie )

12km w 3.47 -widzę ze powoli progres jest , mniej więcej ta sama intensywnosc a tempo spada , taki jest planzeby ztreningu na trening BC2 biegac szybciej , docelowo 3.40 ,warunki dobre ,

16.01.21

20*1 ' , slisko ,mocne opady , musiałem uwazac w granicach 3.10 , ogolnie zauwazylem ze z szybkoscia jest w miare juz fajnie , natomiast z wytrzymałoscia duzo gorzej , ale jak mówi mi trener forma ma byc na wiosne a nie na teraz , jestem spokojny jak bede biegac swoje i urazy sie wieksze nie przytrafia to za nie dlugi czas dojde w docelowe tempa

23.01.21

3*2km + 1km /5p

2km w 3.27 - co to były za warunki ,planowałem całe powtórzenie zrobić pod wiatr ,ale nie dało się , dosłownie stawiało 1km w 3.34 i nawrotka z wiatrem , po chwili uspokoiłem oddech i odpoczywając 2km w 3.19

2km -3.24 - zmieniłem miejscówkę 1km z wiatrem 2km boczny

2km w 3.26 -2km wiatr boczny , bardzo trudne powtorzenie jak na zawodach prawie , ale i co widze progres w porownaniu do tego co było 2 tygodnie temu

1km -3.20 boczny

Ogólnie trening zrobiony zgodnie z założeniami , wiedziałem ze o bieganiu 2km w t10 jeszcze nie ma mowy , nawet jakby warunki byly idealne .
Jestem z Nysy :bum: trenuje pod 10 :bum: blog viewtopic.php?f=27&t=59338

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339
Awatar użytkownika
sebastian899
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1320
Rejestracja: 23 kwie 2018, 15:56
Życiówka na 10k: 34.59
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Nysa

Nieprzeczytany post

30.01.21 20*30 sekund/ 1 min

Warunki tego dnia były paskudne , slisko , snieg, a tu w planie takie szybkie bieganie , wiedziałem że na taki trening potrzebuje 200-300 m , więc była szansa znależć taki odcinek , udało się , 2 przebieżki zapoznawcze czy czasem gdzieś noga nie bedzie uciekac i lecimy jest ok . Rozwijałem duże prędkości i pobiegane bardzo mocno , na 2 dzień mega zakwasy w nogach , jeszcze tak wolno longa nie biegałem bo wyszedł po 5.25 , ale był kompletny beton w nogach .

1.02-3.02- - przeziębienie , 0 aktywnosci jakiejkolwiek przez 3 dni

6.02. plan 12km BC2

wykonanie : 8k po 3.59 i DNF , byłem mega słaby , nie do konca się wyleczyłem , już od 1 km było cieżko i wiedziałem ze 12km jest niemożliwe dzisiaj w BC2 , chciałem dobić do 10 , ale tempo cały czas siadało a kazdy kilometr zaczął być męką , nie widziałem sensu się zarzynać i po 8km przerwałem . Wieczorem znowu odezwało się coś gardło , przy takiej pogodzie nie ma co kusić losu , na parę dni najbliższych będe musiał znowu przeprosić się z bieżnią mechaniczną .
Jestem z Nysy :bum: trenuje pod 10 :bum: blog viewtopic.php?f=27&t=59338

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339
Awatar użytkownika
sebastian899
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1320
Rejestracja: 23 kwie 2018, 15:56
Życiówka na 10k: 34.59
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Nysa

Nieprzeczytany post

Chyba nie muszę nikomu z was przypominać jakie warunki atmosferyczne panowały przez większośc lutego , mimo tego wykonywałem akcenty które miałem przypisane , ale ich tempa były adekwatne do pogody i bywało że 4*2km dało się tylko pobiec po 3.45-50. Przeziębienie o którym pisałem post wcześniej też mnie jeszcze jakiś czas męczyło co też odbijało się na treningach .

21.02.21 niedziela

12km w 3.45- pierwszy akcent przy dobrej pogodzie , niestety a w takie treningi muszę wkładać jeszcze sporo pracy , choć papier pokazuję że wcale to nie wygląda strasznie .

czwartek [/b

2* 4km +1km /4p

4km - 3.30( w tym 1 km w 3.22) - zacząłem zbyt mocno i nie potrzebnie troche odrazu się zagotowałem , wszystko przez to że akurat jechał rowerzysta trochę szybszym trempem i nie potrzebnie mnie podciagał i tekst Panie biegnię pan 20/h , patrzę na zegarek i myślę gówno prawda( zresztą nie musiałem po takim czasie biegania już mam mniej więcej wyczucie na ile sie biega bez patrzenia w zegarek , odparłem tylko tyle nie ma .

4km -3.30 -

1km- 3.22

Smutnę jest to że nie wielę więcej bym urwał z tego treningu , nie wiem jaka jest tego przyczyna czy to że zimą mało razy wypadału wizyty na siłowni , doslownie po 2-3km na tym tempie już mnie prawie skręca w flakach , może muszę jeszczę trochę takich treningów zrobić i obiegać się bardziej z tymi tempami (żeby to było chociaż tempo 3.25), narazie nie wygląda to dobrze , wiem jedno we wrzesniu wchodziło to mega łatwiej , dobrze że narazie zadnych zawodow nie ma bo nie czuję się gotowy , trener pewnie odpiszę że jest ok i że forma dopiero przyjdzie oby .
Jestem z Nysy :bum: trenuje pod 10 :bum: blog viewtopic.php?f=27&t=59338

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339
Awatar użytkownika
sebastian899
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1320
Rejestracja: 23 kwie 2018, 15:56
Życiówka na 10k: 34.59
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Nysa

Nieprzeczytany post

1.03.21 poniedziałek siła

cross

2.5 km easy +10 km cross w 4.41 + 10*100 skip A+ 2.5 km schlodzenie

odczcucia: po całym takim treningu czuje się jak po pełno prawnym akcencie , 10 w 4.41 nie odzwierciedla pracy której się wykonało , tam gdzie to biegam praktycznie nie ma płaskiego odcinka , a cały nacisk jest skierowany na podbiegach , zbiegam bardzo spokojnie , po takiej 10 skipy wchodzą już bardzo cieżko i na koniec jest dośc sporę zmęczenie ( jeden raz robiłem serie skipów bo BS na płaskim , to wchodzi to wtedy jak w masło ) , na zmeczonych już noga odczcucia są zupełnie inne

wtorek - wolne , tak przeważnie wygląda u mnie tydzień , z 6 treningami i z wtorkiem na pełną regeneracje

sroda - 12km w 3.43 ( w tym ostatni w 3.17)

Na tym treningu wkoncu zauważyłem przełom , nareszcie biegło mi się to fajnie , w porównaniu do ostatniego razu różnica była spora , nie chciałem jeszcze na siłe trzymać jakieś konkretnę tempo , biegłem 11 km cały czas w okolicy 3.45 i czułem się mega dobrze , pewnie z szybszym tempem też nie było by problemu , ale nie chciałem tym treningiem za dużo obciążyć organizmu , zwlaszcza że w tym tygodniu czekają mnie jeszcze 2 akcenty , w tym 1 bardziej kluczowy niż ten . Ostatni kilometr też jeszcze nie na 100 chociaż już troszeczkę poczułem , ale dobry znak że po 11 km była spora rezerwa jeszcze pod nogą .

Postanowiłem że ten tydzień i następny opiszę bardziej szczegółowo na swoim blogu , ostatnie 2 tygodnie juz fajnie przepracowane na 85+/tyg z 6 treningami, bo poprzedzające je 2 tygodnie były z małymi lub większymi niedociągnięciami spowodowanę różnymi czynnikami .
Jestem z Nysy :bum: trenuje pod 10 :bum: blog viewtopic.php?f=27&t=59338

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339
Awatar użytkownika
sebastian899
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1320
Rejestracja: 23 kwie 2018, 15:56
Życiówka na 10k: 34.59
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Nysa

Nieprzeczytany post

czwartek

12 km w 4.55 + 30' cwiczeń w domu

Zaczynaja sie nakladac akcenty wiec z automatu trzeba zwalniać na rozbieganiach

piątek

10 km w 4.51 + 10*200 podbiegi +1 km schlodz.razem 15 km

Tam gdzie robie podbiegi nie ma za bardzo równego terenu i rozbieganie przed to taki troche cross pasywny , podbiegi z wiatrem w twarz ale na tej jednosce to mi pasuje , dosyc solidnie pobiegane ostatni na 95-8% na przepalenie .

Na horyzoncie nie mam na razie zadnych zawodów , oczywiscie jest Nysa w czerwcu ale każdy wie jak to wygląda teraz . Jak coś się znajdzie ( odbedzie) to może na spontanie gdzieś w marcu -maju pojadę , na razie trenujemy i przyspieszamy stopniowo a jak bedzie forma to bedziemy sie martwic jak ja wykorzystac , będzie też trzeba tysiaka jakiegoś w niedalekiej przyszłości przypinkolić ( tym razem na pewno bedzie to stadion), ale do tysiaka też muszę czuć że jestem już w gazie , bo pobiec żeby nabiegać jakieś 2.50-5 , to wolę nie próbować wcale . Z stawem skokowym leciutko sie uspokoiło po 2 wizytach u fizjo i igłach .
'
Jestem z Nysy :bum: trenuje pod 10 :bum: blog viewtopic.php?f=27&t=59338

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339
Awatar użytkownika
sebastian899
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1320
Rejestracja: 23 kwie 2018, 15:56
Życiówka na 10k: 34.59
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Nysa

Nieprzeczytany post

sobota

11 km w 4.55 +10*100przebiezki

Przebieżki starałem robić bardzo lużno , mimo to wpadały w granicy 3.00-2.40 , bardzo fajnie i lekko .

niedziela

2.5 km easy + 2 przebieżki +10*2'/2 p+2.5 km schlodzenia

Bardzo udany trening mimo fatalnych warunków , 1-3 powtórzenia z bardzo odczuwalnym wiatrem w twarz , potem liczyłem że będzie w plecy , a tu mocne podmuchy boczne , które wcale nie ułatwiały zadania , mimo to utrzymywałem bardzo ładne tempo , co mnie bardzo zaskoczyło ,tutaj zaowocowała siła biegowa której nie unikam jak co niektórzy i dlatego myślę że do ostatniego powtórzenia byłem w stanie utrzymać to w tempie , bardzo budujący trening , choć praca była bardzo duża ,jak nie ogromna, były to już takie oranie trochę i zmęczenie było bardzo duże na koniec , link z treningu https://flow.polar.com/training/analysis/5757985789
. Jutro może być problem z tempem 5.00, zobaczymy .

Podsumowanie tygodnia : kilometraż 86.8 , to już 3 kolejny tydzień gdzie realizuję wszystko zgodnie z planem , w tym tygodniu na pewno rzuca się w oczy brak dlugiego wybiegania , ale od niedawna mam tak że długi long mam już tylko co 2 tygodnie . 3 tydzień mój z 0 iloscią alkoholu .
Jestem z Nysy :bum: trenuje pod 10 :bum: blog viewtopic.php?f=27&t=59338

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339
Awatar użytkownika
sebastian899
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1320
Rejestracja: 23 kwie 2018, 15:56
Życiówka na 10k: 34.59
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Nysa

Nieprzeczytany post

sroda

2*5km /4p plan 3.30

Wczoraj na wolnym zrobiłem 40' dosyć intensywnych ćwiczeń i dzisiaj od rana dosyć mocno to czułem ,szczególnie uda i czwórki . Cały tydzień mam zamykania w pracy więc muszę biegać z rana czego nie lubię .

Wykonanie : 5k -17.28-mimo ciężkich nóg nie było problemu z tempem 3.30 , nawet na 4 km była myśl żeby zrobić w tym tempie ciągłą 10 , ale szybko odeszła , nie chciałem zmieniać planu jaki dostałem .

5km 17.30 -trening zrobiony zgodnie z planem , cieszy to że wszedł stosunkowo dobrze mimo że nogi były dosyć skasowane dzisiaj. 5 km chciałem zrobić poniżej 3.20, ale po 100 metrach zrezygnowałem , zauważyłem że jak 3.30 biegnie mi sie stosunkowo naturalnie bez spiny , to przy tempie poniżej 3.20 muszę już biegnąć dosyć siłowo i wczorajsze z
ćwiczenia szybko przypomniały o sobie .

Ogólnie z treningu na trening czuję progres co dobrze wróży , jeszcze niedawno na 3.30 na 4 dosłownie się dusiłem , teraz jest o niebo lepiej , w porównaniu do 2 ', gdzie robiłem je srednio po 3.08-10 ten trening był łatwiejszy pod każdym aspektem .
Jestem z Nysy :bum: trenuje pod 10 :bum: blog viewtopic.php?f=27&t=59338

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339
Awatar użytkownika
sebastian899
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1320
Rejestracja: 23 kwie 2018, 15:56
Życiówka na 10k: 34.59
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Nysa

Nieprzeczytany post

sobota

siła , cross

2.5 km easy + 10 km w 4.35 +10*100 skip A

kilometraż 86.6, podobny jak w zeszłym tygodniu. Najbliższe 4 tygodnie to sporo akcentów , nowych bodzców treningowych , myślę że już konkretnie mnie przygotują do samotnych sprawdzianów jakie będe chciał wykonywać w kwietniu , bo raczej na zawody normalne sie nie zanosi , kwestia tylko czy 5 czy 10 , jeszcze zobacze może jedno i drugie .
Jestem z Nysy :bum: trenuje pod 10 :bum: blog viewtopic.php?f=27&t=59338

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339
Awatar użytkownika
sebastian899
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1320
Rejestracja: 23 kwie 2018, 15:56
Życiówka na 10k: 34.59
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Nysa

Nieprzeczytany post

sroda

12'+10'+8"+6'+4/4 p

plan : 3.30 i 2 ostatnie powtorzenia jak bede sie dobrze czuł szybciej

wykonanie: 3.29,3.30,3.30,3.28,3.20

Znowu ten wiatr chciało by się powiedzieć, tam gdzie to zawsze robię rzadko bywa aby nie wiało , otwarty teren ,wokół jezior i zawsze musi pizgać wiatrem , boczny nieprzyjemny , bywało że wiało gorzej , ale mimo wszystko po 2 odcinku już to dosyc mocno odczułem , ale ważne że zamknięte zgodnie z planem jaki dostałem , idziemy dalej , będą sprawdziany klamka zapadła , więc będzie trzeba powoli dociskać na treningach . Chce niedługo pojechać do pobliskiej miejscowosci na tartan, wypróbować 1 raz kolce i dokładnie zmierzyć odcinki , interwały 400 lub 1km na stadionie zawsze dużo mi mówiły , jak robiłem je szybciej niż wcześniej to zawsze potwierdzalo to sie na zawodach
Jestem z Nysy :bum: trenuje pod 10 :bum: blog viewtopic.php?f=27&t=59338

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339
ODPOWIEDZ