Teraz jest N, 8 grudnia 2019, 00:28

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Pt, 13 października 2017, 12:43 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 20 sierpnia 2014, 16:45
Posty: 2004
Lokalizacja: Bruksela, Belgia
Myślę, że Cię rozumiem :) Za dobrze ;)

_________________
Mój blog na forum: 2016 trzy maratony w tym dwa naprawdę
Komentarze do bloga
Endomondo: https://www.endomondo.com/profile/14642690

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: N, 15 października 2017, 18:31 
Offline
Stary Wyga
Stary Wyga

Dołączył(a): Pt, 19 grudnia 2014, 17:09
Posty: 160
Gdzie nie spojrzeć tam Miruuu;) Powodzenia i jakby pytania to wal śmiało.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Cz, 26 października 2017, 10:24 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 23 września 2017, 19:10
Posty: 19
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
pawelvod napisał(a):
Gdzie nie spojrzeć tam Miruuu;) Powodzenia i jakby pytania to wal śmiało.
Hehe. Tylko dlaczego jak Ci powiedziałem o bieganiu to od tej pory dziwnym trafem w żaden weekend nie spotkaliśmy się już na lotnisku? :bum:

Chwile milczałem więc mały update. Od ostatniego wpisu trzymam cały czas cykl "co trzeci dzień" i wydaje się dla mnie optymalny. Dystans trzymam stały, ale zamiast szybciej biegam raczej powoli z naciskiem na równe tempo na każdym kilometrze (ewentualnie lekkie przyspieszanie).

Przy okazji podpytam. W poprzednią niedzielę podczas biegu poczułem ból w łydce (kłócie). W pierwszej chwili ból był delikatny i pomyślałem, że rozbiegam, ale po jakichś 200-300 metrach zabolało na tyle mocno, że kontynuacja treningu byłaby nierozsądna. Bół czułem przez 6 dni (2 dni lekkiego utykania, później z 2 dni na schodach, a później już minimalnie). Jeden trening odpuściłem zamieniając go na basen. Wydaje mi się, że to pomogło. Teraz już jest niby ok, ale biegnąc mam takie poczucie, że gdybym mocniej przyspieszył to ból by bardzo szybko wrócił. Że nie jest jeszcze w 100% ok.

Co robić w takich sytuacjach? Masować? Jakieś maści?

_________________
Mirek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Cz, 26 października 2017, 10:58 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 20 sierpnia 2014, 16:45
Posty: 2004
Lokalizacja: Bruksela, Belgia
miruuu napisał(a):
W pierwszej chwili ból był delikatny i pomyślałem, że rozbiegam,
:D Wielu tak myślało ;) Czasem się udaje. Częściej nie.
miruuu napisał(a):
Co robić w takich sytuacjach? Masować? Jakieś maści?
Dla mnie pierwszym środkiem samopomocy jest rolowanie. Używam "sticka" i wałka. Podobno piłka tenisowa jest doskonała. Rolowanie, zwłaszcza jeśli się nie robi tego regularnie może być bolesne, ale bardzo pomaga. Jeśli jednak uczucie nie ustąpi - dobrze wybrać się do fizjoterapeuty. Ci są zazwyczaj zdecydowanie lepiej merytorycznie przygotowani od lekarzy w takich kwestiach.

_________________
Mój blog na forum: 2016 trzy maratony w tym dwa naprawdę
Komentarze do bloga
Endomondo: https://www.endomondo.com/profile/14642690

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Cz, 26 października 2017, 11:11 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 23 września 2017, 19:10
Posty: 19
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Dzięki za odpowiedź. Oczywiście jak problem będzie trwał lub często wracał to odwiedziny u fizjo nieuniknione, ale póki co poobserwuje co się dzieje...

A mógłbyś z trzy zdania więcej o tym rolowaniu napisać? Nie śmiej się, ale wałek do rolowania ciasta będzie ok? Jak nie, to też nic się nie stanie. Będzie alibi na kolejny gadżet ;)

Mam w domu coś takiego:
Obrazek
i fajnie byłoby w końcu użyć...

_________________
Mirek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Cz, 26 października 2017, 11:25 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 20 sierpnia 2014, 16:45
Posty: 2004
Lokalizacja: Bruksela, Belgia
:D Myślę, że jeżeli użyjesz tego sprzętu to nie będziesz jedyny. Powinien się nadać/ Możesz poszukać na tym forum rozwiązń, które ludzie stosują - butelka z kolą, rura pcv i co tam tylko. Po szczegółowe instrukcje dotyczące rolowania odeślę Cię do YT - to kopalnia wiedzy :). Średnica takiego wałka jest gdzieś w połowie pomiędzy stick'iem, a wałkiem piankowym, więc nie wiem która technika będzie dla ciebie wygodniejsza. Stickiem rolujesz bolące miejsce kontrolując nacisk za pomocą rąk, a na większym wałku kładziesz się i za nacisk odpowiada ciężar ciała, więc mniej kontroli i ból wynikający z zabiegu może twardzielom wyciskać łzy z oczu ;).
Chodzi z grubsza o to, że by wałkować stopniowo zwiększając nacisk i poszukiwać punktu odpowiedzialnego za ból. I wbrew odruchom i intuicji jak znajdziemy - naciskamy mocniej. Ból punktowy powinien puścić, ale może pozostać uczucie obolałej łydki na całej długości. To uczucie powinno być mniej dokuczliwe i ustąpić samoczynnie (jak zakwasy). Regularne rolowanie podobno eliminuje ten efekt uboczny, ale nie wiem bo po wałek sięgam tylko jak coś daje o sobie znać.

_________________
Mój blog na forum: 2016 trzy maratony w tym dwa naprawdę
Komentarze do bloga
Endomondo: https://www.endomondo.com/profile/14642690

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Wt, 21 listopada 2017, 11:19 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 23 września 2017, 19:10
Posty: 19
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Chwile mnie tu nie było, ale nie oznacza to, że w tym czasie nie biegałem :)
Cały czas trzymam się zasady "co 3 dzień" z małymi wyjątkami i ten tryb odpowiada mi najbardziej.

Pomimo, że miałem z tym poczekać, nie wytrzymałem i 11/11 pobiegłem w pierwszym biegu. Cel był jeden: dobra zabawa. Przy okazji udało mi się zrobić życiówkę, co dodało jeszcze radochy i motywacji do dalszej pracy nad sobą :) Po zakończonym biegu myślę, że biegłem nieco za ostrożnie względem możliwości. Może troche z obawy że nie uda mi się utrzymać tempa do końca. Mocniejszą końcówkę też mogłem rozpocząć z 200-300 metrów wcześniej. No, ale to wnioski na przyszłość, nie narzekanie :)

Załącznik:
biegg.PNG


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Mirek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Wt, 21 listopada 2017, 13:56 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 20 sierpnia 2014, 16:45
Posty: 2004
Lokalizacja: Bruksela, Belgia
Ostrożne otwarcie to akurat sztuka, której bym się trzymał. Natomiast jeśli czułeś, że były siły na wczesniejszy finisz to to rzeczywiście możesz traktować jako doświadczenie na przyszłość.
Tak czy owak - gratulacje!

_________________
Mój blog na forum: 2016 trzy maratony w tym dwa naprawdę
Komentarze do bloga
Endomondo: https://www.endomondo.com/profile/14642690

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Wt, 21 listopada 2017, 18:08 
Offline
Stary Wyga
Stary Wyga

Dołączył(a): Pn, 22 kwietnia 2013, 06:58
Posty: 168
miruuu napisał(a):
...
Pomimo, że miałem z tym poczekać, nie wytrzymałem i 11/11 pobiegłem w pierwszym biegu. Cel był jeden: dobra zabawa. Przy okazji udało mi się zrobić życiówkę, co dodało jeszcze radochy i motywacji do dalszej pracy nad sobą :) ...
]


W biegu z 12.Oct. "Zahaczyłeś" o część trasy parkrunu warszawa-ursynów (ul. Przy Bażantarni i KEN). Tam Masz gwarantowaną: "... dobrą zabawę, cotygodniowe życiówki oraz radochę i motywację do dalszej pracy nad sobą :)" :spoczko: za Free :taktak:

_________________
Im krócej biegniesz, tym mniejszy dystans jesteś w stanie pokonać :-).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Wt, 23 stycznia 2018, 16:34 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Pn, 1 maja 2017, 14:44
Posty: 127
Marc.Slonik napisał(a):
Rzeczywiście mocny ten pierwszy kilometr. Lepiej gdyby wszedł jako ostatni, ale najważniejsze że forma rośnie.
A nowy ciuch do biegania to +10pkt do motywacji :)



Nowe buty to z kolei +10 do szybkości :oczko: Serdecznie pozdrawiam obu autorów blogów i życzę samych sukcesów! Szczególnie Mirkowi, któremu kibicuje okrutnie. Wszak mój "pierwszy raz" także nastąpił 10 września :taktak: Trzymam mocno kciuki za obu kolegów i życzę udanego miesiąca!

_________________
Run for Fun

MÓJ BLOG

KOMENTARZE

10K - 47.06 (listopad 2018 - Poznański Bieg Niepodległości)
21K - 1.47.15 (październik 2018 - Półmaraton Bydgoski)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Wt, 23 stycznia 2018, 19:40 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Pn, 1 maja 2017, 14:44
Posty: 127
Marc.Slonik napisał(a):
miruuu napisał(a):
W pierwszej chwili ból był delikatny i pomyślałem, że rozbiegam,
:D Wielu tak myślało ;) Czasem się udaje. Częściej nie.
miruuu napisał(a):
Co robić w takich sytuacjach? Masować? Jakieś maści?
Dla mnie pierwszym środkiem samopomocy jest rolowanie. Używam "sticka" i wałka. Podobno piłka tenisowa jest doskonała. Rolowanie, zwłaszcza jeśli się nie robi tego regularnie może być bolesne, ale bardzo pomaga. Jeśli jednak uczucie nie ustąpi - dobrze wybrać się do fizjoterapeuty. Ci są zazwyczaj zdecydowanie lepiej merytorycznie przygotowani od lekarzy w takich kwestiach.[/quote

Ja zamiast wałków "zainwestowałbym" w ćwiczenia uzupełniające. Polecam filmiki na YouTube np. ze Skarżyńskiego. Czyli jego zestaw GS (gimnastyka siłowa) oraz GR (gimnastyka rozciągająca). Lub podobne ćwiczenia na brzuch, plecy, czy rozciąganie. Sporo jest tego w sieci. Od początku robię tego typu ćwiczenia i nigdy nie miałem jakichkolwiek problemów z kontuzjami czy urazami. No, a na treningach się nie oszczędzam, wierzcie mi...Wiem, że wielu o tym mówi i prawie nikt tego nie robi, ale naprawdę warto. Szczególnie w pewnym wieku :taktak: Najlepiej od razu po treningu, wykorzystując rozgrzany organizm. Rozciąganie na samym końcu. Oczywiście można także pomiędzy treningami, czyli w dni wolne. Najlepsi biegacze na świecie potrafią się rozciągać godzinę po treningu a nawet i dłużej. Warto czasami ich podpatrzeć :taktak: No i jak mówi stare, biegowe porzekadło: wagę robimy w kuchni :oczko: Bieganie może pomóc i pomaga, ale...Powodzenia i czekam z wypiekami na twarzy na kolejne treningowe wieści!

_________________
Run for Fun

MÓJ BLOG

KOMENTARZE

10K - 47.06 (listopad 2018 - Poznański Bieg Niepodległości)
21K - 1.47.15 (październik 2018 - Półmaraton Bydgoski)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Pt, 2 lutego 2018, 10:52 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 23 września 2017, 19:10
Posty: 19
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Dzięki za miłe słowo i dobre rady - bardzo się przydadzą :)

Dawno mnie nie było. Ostatnie dwa miesiące byłem mocno zabiegany, ale bardziej życiowo niż treningowo, więc pora na krótki update :)

W grudniu rozłożył mnie jakiś paskudny wirus i zrobiłem sobie 2-3 tygodniową przerwę w treningach. Później wróciłem, ale jakiś taki osłabiony. Miałem wrażenie, że moja forma cofnęła się prawie do samego początku, więc było z czym walczyć, również mentalnie. Styczeń przeszedł tak na pół gwizdka. Osłabienie skutkowało u mnie nieco obniżoną motywacją, a że najgorsze co mógłbym dla niej zrobić jest zmuszanie się do czegokolwiek, przetrzymałem ostatnie tygodnie na treningach nieco skróconych. Ograniczyłem się do rowerka na siłce i bieżni - taka zmyłka na psychy, która lubi nowe bodźce...

Wczoraj w końcu zmotywowałem się na wyjście na dwór. Z założenia zaplanowałem zrobienie 5-8km z bratem, ale jakoś tak fajnie nam się rozgadało, że nie wiedzieć kiedy strzeliliśmy 21km :D Normalnie szok. W życiu bym nie pomyślał, że po niecałych 5 miesiącach niezbyt intensywnych trenigów jest w ogóle możliwe, żeby przenieść ponad 100kg wątpliwej jakości mięsa na takim dystansie :D Najpiękniejsze z tego było to, że nie był to dystans wymuszony na granicy wyrzygu. Dobiegliśmy, zrobiliśmy sobie jeszcze krótki marsz i właściwie skończyłem trasę bez żadnej zadyszki z całkowicie unormowanym oddechem.

Na pewno w tym wszystkim pomogła pogoda. Uwielbiam biegać w deszczu a padało idealnie. Nie na tyle mocno żeby waliło po oczach, ale wystarczająco żeby po 5km być już całkowicie mokrym. Chłodny deszczyk opadający na łysą glace stanowił idealne chłodzenie i poprawianie komfortu.

Poniżej wrzucam loga ku pamięci. Jedyny mały niedosyt czuję z tempa. I nie chodzi to o całkowity czas - ten jest dla mnie drugo- jeśli nie trzeciorzędny. Gdybym wcześniej zaplanował taki dystans, na pewno pierwsze kilometry byłyby o wiele spokojniejsze żeby móc utrzymać równe tempo na całej trasie z lekką rezerwą na mocna końcówkę. Początkowe tempo zakładało jednak rychły koniec treningu więc nie bardzo był powód żeby sie oszczędzać. Z drugiej jednak strony, gdybym założył przebycie takiego dystansu to albo bym się spalił emocjonalnie przed połową, albo od razu wziął koło, stuknął się w czoło i został w domu...

Załącznik:
1.PNG


Załącznik:
3.PNG


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Mirek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSN [Bot] i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL