Teraz jest Śr, 12 maja 2021, 09:28

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 408 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 24, 25, 26, 27, 28
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Jacek, rekreacyjnie: bieganie i ping-pong.
Nowy postNapisane: Pn, 5 kwietnia 2021, 23:47 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 8 września 2015, 14:56
Posty: 2001
Lokalizacja: Łódź
I po świętach, trenujemy dalej. Choć nie stało nic na przeszkodzie, by w nie również to robić. Ja, mimo że wziąłem strój biegowy do Gdańska, nie użyłem go. Zadowoliłem się kilkunastoma kilometrami spacerów dziennie.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

I, mimo że restauracje i muzea zamknięte, złota uliczka pusta jak chyba nigdy, więc kasy nie było gdzie wydawać. A jednak zasiliłem Urząd Miejski mandatem parkingowym, tylko 130 w promce jak opłacę w ciągu 14 dni, bo potem już 200zł. Byłem w kilku większym miastach Europy i nigdzie nie pobierają opłat w niedzielę, tym bardziej Wielką Niedzielę, nie wszędzie pewnie tak jest, ale akurat tak trafiałem. Na morze nasze rzadko zaglądam i nieobyty jestem z rodzimymi standardami. A tam dymają frajerów. :bum:

W każdym razie znów nie pobiegałem, za to mając po powrocie jeszcze kilka wolnych godzin, więc trzy potłukłem w pingla. Elegancko wszystko wokół stołu pozabezpieczałem, i już niewiele piłek wypada. Zatem sporo tego uderzania, aż w aucie poczułem lekkie przesilenie łokcia.
Tak to wygląda teraz w realu https://www.youtube.com/watch?v=G8PYNx_mB8s

_________________
Biegam swoje, co nabiegam to moje.

Blog
Komentarze


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jacek, rekreacyjnie: bieganie i ping-pong.
Nowy postNapisane: Śr, 14 kwietnia 2021, 10:56 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 8 września 2015, 14:56
Posty: 2001
Lokalizacja: Łódź
Razorek napisał(a):
Można też pomyśleć nad nawierzchnia syntetyczna jest ona bezpieczniejsza dla stawów, dzięki czemu zmniejszymy ryzyko kontuzji.
Jest to nowość na rynku, ale coraz częściej stosowana. Na stronie Tenistalu widziałem wiele ciekawych realizacji w tym zakresie.
Niewiarygodne, jak spersonalizowana reklama potrafi wszędzie odnaleźć potencjalnego klienta.


Cały czas gram, mam chęci dużo, choć czasem lekki wkurw już mnie bierze, bowiem nie ma tak bezpośredniego przełożenia treningu na widoczny postęp jak w bieganiu. Jest to o wiele mniej wymierne i zauważalne, może dlatego że nie ma go. Mimo, że czasu idzie ze trzy razy więcej niż było na biegowe treningi. Gdzie nie zdarzyło mi się wrócić po północy. Przesadziłem z powrotem i brakiem info, więc opierdol należał się w domu. Na razie jedynie lekko odczuwam przesilenie nadgarstka tym częstym graniem, choć rakietkę już zbiłem do niskiej wagi 162 gramy. Też psychicznie brakuje takiej ciągłej pełnej mobilizacji w grze, ale trudno non stop o to, oraz nie ma potrzeby co dzień takiej "spiny".

Dwa razy też pobiegałem w kwietniu, 6km na elektryku i dycha w terenie. Strasznie spadła wydolność i po 5km odczuwam już spory ubytek mocy. Ostatni km dychy przycisnąłem w 4 minuty, chcąc przypomnieć sobie jak to jest.

Jak przewidywałem, jesienną Łódź odwołali, tak więc nic już chyba nie zmotywuje mnie do trenowania w tym roku. Jednak tych kilka biegów w miesiącu chciałbym robić, by nie wypaść zupełnie z obiegu.

Edit. W trakcie pisania posta moderator usunął spam.


edit@Michał
Czuwam.

_________________
Biegam swoje, co nabiegam to moje.

Blog
Komentarze


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jacek, rekreacyjnie: bieganie i ping-pong.
Nowy postNapisane: Wt, 4 maja 2021, 13:38 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 8 września 2015, 14:56
Posty: 2001
Lokalizacja: Łódź
Obrazek Kwiecień

Jeśli doliczyłem się dobrze, w kwietniu biegałem cztery razy, łącznie jakieś 31km. Z czego w ostatnim tygodniu ponad połowę tego, zauważyła to córka, komentując moje piątkowe wyjście, jako już drugie w tygodniu.
Reszta dni upłynęła na graniu. Na razie rzadko korzystam z robota, bowiem ta reszta stała by się codziennością, będącą przegięciem w życiu rodziny, jeśli już się tym nie staje. Dodatkowo przy takiej intensywności i moim agresywny stylu, odczuwam czasem przesilenie w łokciu. A gadałem z gościem który bierze blokadę i mówi że nie jest to już do wyleczenia u niego, przy ciągłym obciążeniu ręki.
Zrezygnowałem z opłaconych biegów na dychę przy maratonie i rossmana, za co otrzymałem zwrot.
Dziś i jutro miałem mieć scyntografię serca w zakładzie medycyny nuklearnej, ale w piątek otrzymałem telefon, że urządzenie siadło więc mam przeniesiony termin, którego nie znam jeszcze.

_________________
Biegam swoje, co nabiegam to moje.

Blog
Komentarze


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 408 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 24, 25, 26, 27, 28

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: przemekEm i 15 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL