Teraz jest Śr, 23 czerwca 2021, 19:33

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 461 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Sikor - biegnąc donikąd...
Nowy postNapisane: Cz, 29 października 2020, 12:03 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 31 lipca 2015, 15:36
Posty: 3778
Wyglada na to, ze od poniedzialku (02.11) na miesiac (na razie) baseny beda zamkniete i w ogole zawieszony zostaje sport w klubach.
K...a mac! :wrrwrr:

Dopiero co zaczalem sie wdrazac znowu w plywanie, a tu ponownie dupa.
Bede musial cos synowi zorganizowac, zeby nie scapial :ble:

_________________
Moj blog oraz komentarze do niego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sikor - biegnąc donikąd...
Nowy postNapisane: Cz, 29 października 2020, 16:05 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 31 lipca 2015, 15:36
Posty: 3778
Ten dzien wali po kasztanach az milo :trup:
Mialo byc ladnie i sucho, a leje i wieje jak cholera. I nie ma dzisiaj przestac...
Zatem zamiast biegania bedzie znowu odparzanie d..y ma siodelku w domowym zaciszu... :bleble:

_________________
Moj blog oraz komentarze do niego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sikor - biegnąc donikąd...
Nowy postNapisane: Śr, 4 listopada 2020, 21:04 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 31 lipca 2015, 15:36
Posty: 3778
Wczoraj w planie byly inerwaly 400m, zatem jasne, stadion.
Wzialem do plecaka buty na zmiane, jakies ciuchy i termos u goraca herbata.
I co? I dupa, zamkniety. Pewnie ma kwarantanne :trup:
Tak sie wkurzylem, ze wrocilem do domu i wsiadlem na rower :ble:

Dzisiaj za to zrobilem sobie interwaly 500m na sciezce asfaltowej.
Kiszka, ale lepsze to niz nic :ech:

_________________
Moj blog oraz komentarze do niego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sikor - biegnąc donikąd...
Nowy postNapisane: N, 8 listopada 2020, 00:55 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 31 lipca 2015, 15:36
Posty: 3778
Juhuuu! Dzisiaj otworzyli stadion! :spoczko:
Wciaz nie ma treningow klubowych, tylko indywidualny, ale moze to i lepiej,
bo sie przynajmniej dzieciaki z pilki noznej (i ich rodzice) nie beda szwendaly po biezni :bleble:

_________________
Moj blog oraz komentarze do niego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sikor - biegnąc donikąd...
Nowy postNapisane: Wt, 1 grudnia 2020, 11:33 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 31 lipca 2015, 15:36
Posty: 3778
-> Achilles w prawej nodze wciaz doskwiera. W zeszlym tygodniu niestety tylko 2 biegi zaliczylem.
Nie chce i nie moge sobie pozwolic na jakies dlugie przerwy, dlatego probuje z tego wychodzic bez przerywania treningow.
Podobnie jak to bylo w przypadku lewej nogi.

-> Pogoda jest cholernie nieprzyjajaca na jazde na zewnatrz, a dodatkowo okazalo sie,
ze jednak nie mam wystarczajacej liczby ciuchow na taka jazde :trup:
Dlatego szukam sposobu na dluzsze jazdy w domu.
Jak na razie odbebnilem dwa 2-godzinne treningi na trenazerze.
Kurde balans, mozna odejsc od zmyslow krecac w miejscu, Netflix tylko troche pomaga :ojoj:
W tym tygodniu bedzie jeszcze lepiej, bo sprobuje pokrecic 2.5h.
Na razie na sama mysl o tym mozg mi sie lasuje :hejhej:

-> Oparlem sie wielu pokusom zakupowym w ostatnich dniach (*), ale cos tam jednak musialem zamowic.
Padlo na buty, a jakze :hahaha:
Ale w tej cenie nie moglem sie oprzec. Recenzje sa ok, but nie jest moze specjalnie lekki,
ale mam nadzieje, ze sie sprawdzi na wiosennych/letnich dlugich biegach
(6mm drop, sporo miejsca na palce i sporo gumy na podeszwie).

Salming Greyhound
Obrazek


(*) no dobra, troche rowerowych rzeczy w drodze, ale to sie nie liczy na forum biegowym :oczko:

_________________
Moj blog oraz komentarze do niego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sikor - biegnąc donikąd...
Nowy postNapisane: Pn, 7 grudnia 2020, 16:08 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 31 lipca 2015, 15:36
Posty: 3778
Wczoraj wyrobilem 2:45h na trenazerze :bum:
Duzy skok w stosunku do 2h jakie zdarzaly sie maksymalnie do tej pory.
Niezle sie mozg lasuje, jak sie tyle krecie miejscu. I tylek tez swoje dostal.
Dzieki, ze mamy Netflixa, bo bez niego to nie byloby mozliwe w moim przypadku :trup:

BTW potwierdzily sie moje przypuszczenie, ze Bontrage Hilo Comp, to niedrogie, rewelacyjne siodelko do tri.
Ostatnio wrocilem na jakis czas do ISM PN 3.1 i powrot do Hilo byl slusznym wyborem :taktak:

_________________
Moj blog oraz komentarze do niego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sikor - biegnąc donikąd...
Nowy postNapisane: Pn, 21 grudnia 2020, 12:51 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 31 lipca 2015, 15:36
Posty: 3778
Nie chce chwalic dnia przed zachodem slonca, ale sprawa z achillesem wyglada aktualnie calkiem dobrze.

Wciaz trzymam sie 3 treningow biegowych w tygodniu i max 40km, ale w piatek pobieglem 13km.
Dzien pozniej, w sobote byla piekna pogoda +8 i sucho, wiec wsiadlem na MTB i zrobilem 70km.
Na zakonczenie tygodnia w niedziele pobieglem 17.3km i... zero problemow ze sciegnem! :taktak:
To byl najdluzszy bieg od chyba 2 tygodni.

Jeszcze nie zamykam sprawy, do konca grudnia trzymam sie zredukowanego planu, ale jestem dobrej mysli.
W styczniu chcialbym zaczac wrocic do interwalow i odbudowac troche objetosc do 50-55km.

Tylko ta pogoda... rece opadaja. Od dzisiaj ma ciagle padac i od swiat idzie mocne ochlodzenie.
Nie lubie biegac jak jest zimno i juz! Nie lubie :trup:

_________________
Moj blog oraz komentarze do niego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sikor - biegnąc donikąd...
Nowy postNapisane: Cz, 7 stycznia 2021, 14:56 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 31 lipca 2015, 15:36
Posty: 3778
Swieta+Sylwester/Nowy Rok, a co za tym idzie moj urlop przelecial jak zwykle za szybko.
I chyba byl za krotki, bo nawet nie zapomnialem hasla w pracy :bleble:

W tym czasie nie biegalem za duzo, uzbieralo sie 61km, ale glownie dosc intensywnie.
Achilles milczy, wiec niedlugo postaram sie zwiekszac kilometraz, ale raczej w stylu dodania 1 biegu w tygodniu niz wydluzania jednostek.
Przy tej pogodzie dluzsze biegi i tak mi nie "wchodza".

W Nowy Rok za to doznalem olsnienia i potwierdzilem w necie, ze do uzywania platformy Zwift nie jest potrzebny
trenazer interaktywny (smart) tylko wystarczy pomiar mocy, a ten przecierz mam!
No to sie zarejestrowalem, pierwsze 7 dni jest za darmo i zaczalem testy.
Jestem aktualnie po 3 jazdach i ogolnie mowiac jestem zauroczony! :taktak:
Abonament jest odnawiany miesiecznie (jak Netflix), wiec mozna zrezygnowac/zawiesic w kazdej chwili, co jest dla mnie idealne, bo na lato nie jest mi to potrzebne, ale zima to po prostu rewelka.
Wrazenia sa swietne, duzo bardziej "wchodze" w jazde niz przy filmie, co oznacza, ze jest bardziej intensywnie.
Dla przykladu juz na pierwszej jezdzie niechcacy poprawilem swoj FTP o ponad 10 watow (to nie byl zaden test).
Do tego dochodza wyzwania (KOM-y, sprinty, czasowki), wiec nawet w czasie lekkiej jazdy mozna zadbac o impuls.

BTW Nie wiem czy tutaj ktos Zwift-uje, ale jezeli tak i chce sie "zfriendowac", to dam chetnie namiery na priv :usmiech:

_________________
Moj blog oraz komentarze do niego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sikor - biegnąc donikąd...
Nowy postNapisane: Pt, 8 stycznia 2021, 11:27 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 31 lipca 2015, 15:36
Posty: 3778
A jeszcze z dobrych newsow, to nie przytylem przez Swieta! :spoczko:
Waga wciaz kreci sie w przedziale 77-78, czyli 4kg mniej niz rok temu o tej samej porze.
To wielka roznica, bo nie musze najpierw agresywnie zbijac wagi, zeby w ogole wejsc na jakis sensowny poziom
i skupic sie na dobrym odzywianiu w czasie dluzych jednostek.

Do konca lutego chcialbym zjechac o 3kg i jezeli potem sie juz nic uda dalej zdjac, to i tak bedzie niezle.
Idealnie byloby w marcu-kwietniu zgubic jeszcze po 1kg i od maja do zawodow trenowac przy wadze okolostartowej.


Wczoraj na Zwift zrobilem sobie 3 petle po Londynie. I to pomimo brexitu :hejhej:
Trasa plaska prawie jak stol, pod koniec petli 200m sprint.
Pierwszy raz rozpoznawczo 14.93s, potem 13.72s i do tego nagroda za utrzymanie 500W przez 10s :trup:
Nie dla mnie takie zabawy, myslalem, ze nogi mi eksploduja i spadne z siodelka.
Na ostatniej petli udalo mi sie jeszcze ciut poprawic do ~13.5, bo bardziej sie rozpedzilem przed linia startu.

_________________
Moj blog oraz komentarze do niego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sikor - biegnąc donikąd...
Nowy postNapisane: Wt, 12 stycznia 2021, 00:00 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 31 lipca 2015, 15:36
Posty: 3778
Zwifotwanie wciagnelo mnie az milo. Do tego stopnia, ze w sobote i w niedziele zrobilem po 2 treningi:
w dzien 1h biegania, a wieczorem 1h rowerowania :hej:
Milo tak w sumie pojezdzic po NY czy Londynie, szczegolnie w czasie pandemii :ble:

W zwiazku z tym tydzien wyszedl mi bardziej intensywny niz myslalem: 10 treningow.
Z tego 6x rower, 225km i 7:30h
i 4x biegi: 4h, 50km.

Wczoraj bylem juz jednak dosc zdechniety, dlatego wieczorem pomasowalem sie pistoletem (fajna sprawa!),
a dzisiaj zrobilem sobie dzien regeneracji :spoczko:

_________________
Moj blog oraz komentarze do niego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sikor - biegnąc donikąd...
Nowy postNapisane: Cz, 14 stycznia 2021, 14:22 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 31 lipca 2015, 15:36
Posty: 3778
Zaczelo mi sie podobac to trenowanie 2x dziennie, za to krocej.

Po pracy spokojne 10.7km (spokojne, bo w wielu miejscach lezal jeszcze zmrozony snieg tudziez lod).

A wieczorem pokrecilem 1:15h (41km) po drogach Watopii.
Widzialem wulkan, rzeki lawy, ocean, wodospady, kilka dinozaurow it. Fajnie bylo :hejhej:

Sprobuje dzisiaj powtorzyc schemat, a jutro tylko pokrecic, ale za to dluzej (min. 2h).

_________________
Moj blog oraz komentarze do niego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sikor - biegnąc donikąd...
Nowy postNapisane: Pn, 25 stycznia 2021, 11:47 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 31 lipca 2015, 15:36
Posty: 3778
Trening kreci sie dalej mimo, ze pogoda niezbyt wspolpracuje.

Z odbrych wiadomosci, to otworzyli znowu stadion, ale z limitem na 60 osob.
Udalo mi sie pobiegac w sobote bez czekania (bylo pelno), bo straznik mniej rozpoznal i wpuscil.
Normalnie celebriti! :hahaha:

Wieczorem wsiadlem jeszcze na trenazer i pokrecilem mocniej.
Na tyle mocniej, ze Zwift wykryl nawet mala poprawe FTP (216W -> 223W).
Musze w koncu zrobic test, ale to :trup:

W niedziele spadl snieg i odechcialo mi sie biegac.
Wieczorem pozwiedzalem spokojnie Watopie przez 2h.

Dzisiaj dalej pada snieg, pieknie.
Musze sie ruszyc, ale nie jestem przekonany, ze do tego dojdzie :bleble:

_________________
Moj blog oraz komentarze do niego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sikor - biegnąc donikąd...
Nowy postNapisane: Pn, 25 stycznia 2021, 16:33 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 31 lipca 2015, 15:36
Posty: 3778
Wczoraj wieczorem przyszedl Email od IM, ze trasy na IM Frankfurt 2021 sa gotowe!

Plywanie i bieganie bez zmian, co bylo do przewidzenia, ale trasa rowerowa zmienia sie ostatnie co kilka lat, bo ciagle cos przebudowuja, remontuja itd.
Wczesniej miala 178km, w ostatnich 3 (2) wzrosla do 185km (czyli 5 km wiecej niz przewiduje "standard").
Dlatego czekalismy na to, co bedzie w tym roku.

I wyglada na to, ze sa to glownie dobre wiesci! :spoczko:

Jak chlopaki juz policzyli trasa zostala zredukowana do 180,7km, a do tego w 2 miejscach jedzie sie obwodnicami (nowe),
ktore oszczedzaja niemalo czasu (swietna nawierzchnia i brak ostrych zakretow).
Na jakims odcinku poprawiono rowniez nawierzchnie.
Z malych minusow, to jest ciut wiecej pod gorke, ale naprawde niewiele.

Teraz pozostaje tylko podstawowe pytanie czy zawody w ogole sie odbeda, czy moze zostana np. przelozone na jesien :smutek:
W sumie nagorzej by dla mnie bylo, gdyby odbyly sie na jesieni, ale w niedalekim odstepie od Challenge Almere,
ktore odbywa sie w pierwszej polowie wrzesnia.
Dwa dlugie dystanse w odstepie 2-3 tygodni, to by byla troche rzeznia :bum:


Nowa trasa:
Obrazek

_________________
Moj blog oraz komentarze do niego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sikor - biegnąc donikąd...
Nowy postNapisane: Pt, 29 stycznia 2021, 12:49 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 31 lipca 2015, 15:36
Posty: 3778
Kuchnia, jak mi sie nie chce biegac w taka pogode :trup:
Zimno, snieg lezy, potem troche topnieje, robi sie mazia, dupa tam.
Dlatego od soboty nie biegalem.
Wczoraj przyszlo ocieplenie (+7), ale za to zaczelo podac i wiac. Dosc konkretnie.
Nie bylo jednak zmiluj, a do tego mialem umowe z moimi chlopakami, ze pobiegaja ze mna, wiec poszlismy.
Troche zmoklismy, ale bylo ok.
Musze sie wziac w garsc, bo ten miesiac wyglada bardzo mikro, jesli chodzi o przebieg.
I czuje jak mi sie nogi odzwyczajaja juz od tuptania :ech:

Zwift-owanie idzie bardzo ok.
Wyglada na to, ze to bedzie najlepszy miesiac jesli chodzi o przebieg ever.
Moge dobic do 900km w styczniu, czyli 100 wiecej niz moj max do tej pory.
Wskoczylem nawet na 12-ty poziom i za uzbierane kropelki zafundowalem sobie nowa rame: Canyon Aeroad.
Na pewno bedzie sie jezdzic zupelnie inaczej! :hahaha:

Gustowna, nie? :oczko:
Obrazek

_________________
Moj blog oraz komentarze do niego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sikor - biegnąc donikąd...
Nowy postNapisane: Pn, 1 lutego 2021, 13:58 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 31 lipca 2015, 15:36
Posty: 3778
Tydzien biegowo wypadl slabiutko, ledwo 2 biegi, w sumie 30km :(
Wczoraj zakonczylem nieco dluzszym biegiem: 16.4km, sr. tempo 4:55.
Pobieglem nad rzeke po dluzszej przerwie: wow, ale pelna, takiego poziomu wody jeszcze nie widzialem :orany:

Rowerowo tydzien byl calkiem dobry, w sumie 6:30h.
Wczoraj jednak po biegu nie dalem rady juz pokrecic, wiec 900km nie przebilem, ale bylo blisko: 880.
To i tak 10% lepiej niz rekord do tej pory.

Czas jednak wrocic do biegania pelna geba... :oczko:

_________________
Moj blog oraz komentarze do niego


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 461 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL