Teraz jest Cz, 14 grudnia 2017, 04:22

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: VIII Półmaraton Szakala wokół Lasu Łagiewnickiego
Nowy postNapisane: Cz, 26 października 2017, 21:52 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Cz, 26 października 2017, 21:36
Posty: 1
Uwielbiam biegać po Łagiewnikach. A zwłaszcza jesienią, gdy przemierzane kilometry umila wielobarwny dywan z suchych liści. Mogłem przez prawie dwie godziny dać upust swojemu upodobaniu w niedzielę, gdy po raz drugi w życiu (albo karierze, hahaha) wystartowałem w Półmaratonie Szakala. Mój cel w bieganiu jest zawsze jeden – dobrze się bawić! A cel dodatkowy, a) miły, gdy się uda, lub b) niezmieniający znacząco mojego samopoczucia, gdy się nie uda – pobiegnięcie na konkretny czas. Tym razem wymarzyłem sobie 1h 45min (w debiucie było 1h 57min).

Pogoda przed startem była odpowiednia do biegania – nie za ciepło, nie za zimno, bez deszczu (ten się pojawił w trakcie biegu – z tego, co pamiętam, było mi już wtedy wszystko jedno czy pada, czy nie :) ). Ruszyłem zgodnie z planem nieco szybciej niż planowałem biec później, a zrobiłem to z dwóch powodów – żeby nie przeciskać się później na ciasnej trasie, a także dlatego, że większość pierwszej połowy dystansu była z górki. No bo później to, że było z górki niespecjalnie pomagało, to była raczej walka o zapobieżenie upadkowi. Dopiero po zawodach poczytałem więcej o teorii negative splitu („zacznij wolniej, a będziesz miał więcej sił później, bla, bla, bla”), więc po którymś z kolei podbiegów stwierdziłem, że nie będę w stanie utrzymać założonego sobie tempa. Gdzieś na 19-tym kilometrze wyprzedził mnie pan Stanisław (pozdrawiam serdecznie!), który będąc w wieku moich rodziców już drugi bieg z rzędu mi tak pięęęknie odjeżdża w drugiej połowie dystansu. Pomyślałem jeszcze o podczepieniu się pod niego, ale rzeczywistość brutalnie zweryfikowała moje plany. Udał się jeszcze finisz na końcowych kilkuset metrach i niewiele zabrakło mi do przypieczętowania tego niedzielnego popołudnia wynikiem zgodnym z założeniami. I tak jestem dumny z 1:47:38.

Podsumowanie kontuzji:
pęcherze od piasku, który wpadł między palce stóp i przez 10 km robił peeling;
zakrwawiona skóra wokół paznokcia od omijania i zahaczenia o korzeń, który zalegał na trasie po sierpniowych wichurach (a mogłem go przeskoczyć!).

Jeszcze kilka słów o organizacji – bardzo lubię atmosferę, jaka towarzyszy tej imprezie. Sprawne wydawanie wody na wodopojach, piękne medale i kubki, wsparcie kibiców w miejscach, które nie są przesadnie łatwo dostępne – będę tęsknił za tym aż do przyszłego roku!


Załączniki:
Komentarz: A do zdjęć pozuję tak! (fot. Andrzej Domiza MULTIFOTO)
22552787_1907249702622844_3212123019876080624_n.jpg
22552787_1907249702622844_3212123019876080624_n.jpg [ 110.51 KiB | Przeglądane 318 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL