Teraz jest N, 20 czerwca 2021, 11:53

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 120 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 8  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: Pn, 7 stycznia 2013, 22:29 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
PONIEDZIAŁEK 7 stycznia 2013 roku

Dystans: 12km 041m
Czas:1h 3min 21s
Tempo:05:16/km
Prędkość:11.40 km/h

Dziś od rana miałem straszną chandrę. Cholera mnie brała na wszystko. Byłem na siłowni, ale nie chciało mi się nawet ćwiczyć. Odbębniłem swoje ćwiczenia, ale bez przekonania. Nie miałem dziś w planach biegania, ale wieczorem musiałem pobiegać by pozbierać wszystkie myśli. Łącznie natruchtałem 12 km. Byłem na Rusałce, korciło mnie by pobiec głębiej ale bez czołówki byłoby ciężko. Dlatego zrobiłem odcinek po obrzeżach jeziora niedaleko miejsca niedzielnych spotkań i wróciłem na właściwą trasę do domu. Biegło mi się bardzo dobrze. Może dlatego, że temperatura spadła poniżej zero, odczuwalny był lekki przymrozek, a ze mnie spadł cały dzisiejszy ciężar myśli.

Jeszcze raz dziękuje wszystkim za ciepłe słowa i gratulację po sobotnim biegu. :taktak: :taktak: :taktak:

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: Śr, 9 stycznia 2013, 15:22 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
WTOREK 8 stycznia 2013 roku

Obrazek

Luźne wybieganie po zlodowaciałych ulicach Poznania. W wielu miejscach po prostu szklanka. Nie było łatwo dlatego dziś biegiem, ale tak sobie powolutku by nie nabawić się żadnej niepotrzebnej kontuzji.

Dziś zapisałem się też na serpentyny na Morasku. W tamtych rejonach Poznania jeszcze nie biegałem, czas to zatem nadrobić.

Obrazek

Dystans: 5km 828m
Czas:30min 38s
Tempo:05:15/km
Prędkość:11.42 km/h

Obrazek

Po bieganiu jogurcik z serkiem wiejskim, a do tego dobre, twarde i soczyste jabłuszko.

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: Śr, 9 stycznia 2013, 21:28 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
ŚRODA 9 stycznia 2013 roku

Obrazek

SIŁOWNIA

Trening mięśni brzucha, rowerek 12 km, orbitrek 5 km, rozciąganie.

BIEGANIE

Lekkie wieczorne wybieganie, nadal powolutku ze względu na zalegający gdzieniegdzie śnieg i błoto. Dziś nie padał deszcz, odczuwalna temperatura ok -2 stopni. Biegło się jako tako. Bywało lepiej. Czuję, że potrzebuję dwóch dni odpoczynku i głębszego relaksu. Podczas biegania pełny spokój w głowie. Żadnych negatywnych myśli powodujących zamęt.
Zamierzam przerzucić się na wczesnoporanne wybiegania, a siłownie przerzucić na wieczór. Może uda mi się zrealizować mój plan. Musze też usystematyzować mój plan treningowy. Tym bardziej, że jestem już po lekturze Danielsa i teraz pewne rzeczy należy wprowadzić w życie.

Obrazek

Dystans: 7km 410m
Czas:35min 28s
Tempo:04:47/km
Prędkość:12.54 km/h

Obrazek

Dziś biegałem przy rytmach Die Toten Hosen. Może dlatego tempo wyszło jakie wyszło :hej: :hej:

Obrazek

Po bieganiu jogurt, twaróg ze szczypiorkiem, pomidory.

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: Cz, 10 stycznia 2013, 21:36 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
CZWARTEK 10 stycznia 2013 roku

Obrazek

BIEGANIE

Dzisiaj wybieganie w najbliższej okolicy. Pomimo naprzemiennie padającego deszczu i śniegu chciało mi się nieco polatać. Po drodze napotkałem kilku biegaczy :usmiech: Przez cały czas wydawało mi się, że zamiast biegać to stałem w miejscu, ale to wina wiatru wiejącego mi prosto w twarz.

Ogólnie to nie miałem dziś nastroju, czuję się zmęczony i jutro muszę odpocząć. Natomiast w sobotę chciałbym zrobić dłuższe wybieganie nad Rusałką, może nad Strzeszynkiem. Może ktoś chętny do wspólnego, sobotniego biegania???

Stuknęło mi 400 km mojej kariery biegacza :hej: :hej: :hej:

Obrazek

Dystans: 6km 837m
Czas:33min 14s
Tempo:04:52/km
Prędkość:12.34 km/h

Obrazek

Queen - Don`t stop me now, Bohemian Rhapsody, We will rock you;
Pink - Try, Funhouse, Sober, Blow me, Who knew

Obrazek

śniadanie: bułka pełnoziarnista z konfitura jagodową, serek wiejski;
obiad: gotowana sola w sosie cytrynowym, sałatka z kiszonej kapusty i kiszonych buraków;
podwieczorek: serek waniliowy, jabłko;
kolacja: sałatka z rukoli i kiełków rzodkiewki, twaróg.

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: So, 12 stycznia 2013, 19:28 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
PIĄTEK 11 stycznia 2013 roku

Obrazek

SIŁOWNIA

Tylko siłownia w dniu dzisiejszym. Nie ma biegania. odpoczynek i relaks dla nóg. Zatem poćwiczyłem sobie mięśnie mojego brzucha i klatki piersiowej. Nogi dziś miały wolne :hej: .

Obrazek

śniadanie: serek wiejski, bułka pełnoziarnista z szynką;
po siłowni: jogurt, dwa twarde jabłka, serdelki drobiowe;
obiad: ryż na mleku z duszonymi jabłkami i cynamonem (pyyyycha :taktak: :taktak: :taktak: );
podwieczorek: ciastka z ziarnami słonecznika;
kolacja: ser półtłusty z rzodkiewką, szczypiorkiem i pomidorem;

Obrazek

Dzisiaj na topie Chris Botti i jego koncert w Bostonie.

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: So, 12 stycznia 2013, 19:56 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
SOBOTA 12 stycznia 2013 roku

Obrazek

BIEGANIE

Aby w pełni oddać atmosferę dzisiejszego treningu biegowego muszę odesłać moich drogich czytelników do bloga Pawła - http://www.bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=27&t=30547&start=45. Jak zwykle Paweł wspiął się na szczyty reportażu, dzięki czemu mamy piękny opis tego, co udało nam się dziś osiągnąć.

Wracając do samego początku. Pobudka o 7:30 rano, spojrzenie za okno i cudownie prószy śnieg. Zatem dzień musi być udany. Dobre śniadanie, przebieram się w ciuszki biegowe i lecę na Rusałkę. W ten sposób zrobiłem sobie ponad 7 km i zdążyłem się dobrze rozgrzać. Na miejscu wszyscy szczęśliwie się odnaleźliśmy i mogliśmy już delektować się wspólnym bieganiem i rozmowami. Na Rusałce dziś tłok, śnieg zatem nie jest wymówką od biegania, wręcz przeciwnie...

Zrobiliśmy jedno duże kółko ciekawymi duktami leśnymi, później jedno mniejsze i łącznie wyszło ok 9,5 km, co mnie bardzo ucieszyło.
Padający śnieg, lekki mróz, dobre towarzystwo Anity, Przema i Pawła sprawiło, że nawet nie zorientowałem się jak dobiegliśmy do mety.

Po treningu, dzięki Pawłowi szybko w domu (Paweł przy najbliższej okazji masz u mnie piwo za transport :taktak: :taktak: ) obiad i jazda na siłownie.

SIŁOWNIA

Aby łącznie wybiegać dziś 20 km, co sobie założyłem 5 km zrobiłem na bieżni w nieco szybszym tempie. Ponadto mięśnie brzucha, plecy i mięśnie kończyn górnych :oczko: .

Obrazek

Dobiegnięcie na Rusałeczkę
Dystans: 7km 240m
Czas:36min 16s
Tempo:05:01/km
Prędkość:11.98 km/h

Trening z Anitą, Pawłem, Przemem i Czesławem

Dystans: 9km 561m
Czas:1h 11min
Tempo:07:26/km
Prędkość:8.08 km/h

Siłownia - bieżnia

Dystans: 5km 000m
Czas:21min 38s (pobite GP z 5 stycznia)
Tempo:04:20/km
Prędkość:13.87 km/h

Łącznie wybiegałem dziś półmaraton :hej: :hej: :hej:

Obrazek

śniadanie: ryż na mleku, jogurt, twaróg półtłusty;
po bieganiu: jogurt, bułka grahamka z konfiturą jagodową, koktajl z marchwi i kiwi (pycha);
obiad: kotlety mielone z wołowiny, pyrki, czerwona kapusta
podwieczorek po siłowni: dwa jabłka, jogurt, ciastko zbożowe, czekolada mleczna;
kolacja: dwie parówki, pomidor, ser żółty kozi

Obrazek

Pomimo wspólnego biegania, w tle po cichu sączyła się ze słuchawek muzyka. M. in.: Weekend (Ona tu jest i tańczy dla mnie... :hej: :hej: ), Bushido, Tiesto, The Killers, Bezimienni, Hans Solo.

Obrazek

Reasumując dzień bardzo, bardzo pozytywny.Cieszę się, że mogę biegać wśród ludzi, którzy podzielają moją biegową pasję. Dzięki za dzisiejszy trening, oby więcej taki spontanicznych wspólnych wybiegań.

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: Pn, 14 stycznia 2013, 16:53 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
NIEDZIELA 13 stycznia 2013 roku

Obrazek

BIEGANIE

Dzisiaj działo się konkretnie. Rano pobudka, lekkie śniadanie, wpakowanie się do biegowych ciuchów i jazda... tzn. bieg na rusałkowe spotkanie. Powaliła mnie wiadomość od Anity wysłana gdzieś w środku nocy - spotykamy się o 10.30 żeby zrobić jedno kółko przed wspólnym bieganiem. Wiadomość jak dla mnie idealna, w szczególności, gdy za oknem prószy śnieg i jest lekki przymrozek. Zatem wybiegam z domu, biegnę na Rusałkę, robię jedno duże kółko i pół następnego, dobiegam na miejsce spotkania i już czeka na mnie Anita i Paweł. Pobiegliśmy tym razem "pod prąd" do miejsca coniedzielnego spotkania ZBN-u. Na trasie spotkaliśmy Monikę, która poinformowana o naszym wczorajszym wyczynie i dzisiejszym wcześniejszym spotkaniu była lekko oszołomiona.

Obrazek

Na miejscu zbiórki jak zawsze dużo ludzi chętnych pobiegać wokół jeziora. Zatem startujemy, biegniemy jak zawsze większym kółkiem, dodatkowo robimy "cypelek" w kierunku Strzeszyna i wracamy na naszą ulubioną polanę, gdzie robimy podbiegi, serię ćwiczeń i dodatkowo tym razem rzucamy się śnieżkami. Zabawy przy tym mamy co niemiara.

Obrazek

Wracamy biegusiem na start żegnamy się z co niektórymi i podejmujemy męską decyzję, że lecimy jeszcze troszkę wokół jeziorka. Tym razem jest dużo chętnych by jeszcze parę kilometrów wybiegać. Ja, Anitą i Pawłem przy naszej ulubionej górce podbiegowej odłączamy się od grupy i wracamy na parking. Tam z żalem żegnamy się, Anita ucieka do domu bo zimno, a my odjeżdżamy, tym razem bez dodatkowych przygód.

Rusałka o tej porze roku prezentuje się pięknie.
Obrazek

Pomimo śniegu i mrozu było dziś tłoczno. Jakby zima nikomu nie przeszkadzała. Rowerzyści, biegacze, kijkowcy, spacerowicze... aż miło popatrzeć.

SIŁOWNIA

Do bieżni nawet się nie dotykałem, żeby później nie było, że jestem wariat. Taki sobie zrobiłem lekki trening obwodowy obejmujący wszystkie części ciała.

Obrazek

Dziś swoje bieganie podzieliłem na kilka etapów, zatem:

Bieg na Rusałkę i 1,5 kółeczka wokół jeziora
Dystans: 12km 647m
Czas:1h 5min 3s
Tempo:05:09/km
Prędkość:11.67 km/h

Przebieżka z Anitą i Pawłem
Dystans: 2km 515m
Czas:13min 50s
Tempo:05:30/km
Prędkość:10.91 km/h

Trening zBiegiemNatury
Dystans: 5km 923m
Czas:32min
Tempo:05:24/km
Prędkość:11.11 km/h

Lekka przebieżka po treningu
Dystans: 2km 552m
Czas:12min
Tempo:04:42/km
Prędkość:12.76 km/h

ŁĄCZNIE: 23 km 637 m

Obrazek

Tym razem sączyła się po cichu muzyka z albumu: Chris Botti - Impressions

Obrazek

śniadanie: bułka pełnoziarnista z masełkiem, jogurt, serek półtłusty;
obiad: kasza pęczak, gotowane mięso wieprzowe, groszek z marchewką :hej: ;
podwieczorek: szarlotka;
kolacja: ozorki w galarecie;
po kolacji: dwa jabłka;

Obrazek

Co do odczuć dotyczących dzisiejszego dnia to jestem pod mega wrażeniem naszego spotkania, atmosfery, ludzi... Cieszę się, że mogę biegać w takim fajowym towarzystwie. A na kanwie dzisiejszych rozmyślań powstał nawet fanpage naszej poznańskiej grupy https://www.facebook.com/groups/531233453568611/oraz plany poza biegowej integracji przy szklaneczce czegoś dobrego.

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: Pn, 14 stycznia 2013, 22:07 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
PONIEDZIAŁEK 14 stycznia 2013 roku

Obrazek

BIEGANIE

No to zaczynamy kolejny tydzień. Czas przygotowywać się do sobotniego biegu na Morasku, choć tym razem chciałbym pobiec tak na spokojnie, bardziej dla przyjemności niż dla ścigania się. Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu, wszystko będzie zależało od nastroju i pogody. Dziś za oknem śnieg, dużo śniegu. Po południu wręcz śnieżyca. Zatem przeczekałem troszeczkę i zdecydowałem się zrobić dobre wybieganie po świeżym, jeszcze białym śniegu. Zachciało mi się znowu pobiegać wieczorową porą na Rusałce :oczko: .

Najpierw dobiegnięcie nad jezioro. Ponad 5 km po nieodśnieżonych chodnikach i drogach. Dałem radę choć lekko i łatwo nie było. Nad jeziorem cicho i spokojnie, jasno od leżącego śniegu.

P@weł napisał(a):
Pustka...Nie mijam żadnego człowieka (!!) :szok: , nie widać żadnych oczu podpatrujących mnie z lasu...Tylko ja i pogrążona w mroku natura..Siły dodaje muzyka w uszach


Zgadza się, ani żywej duszy, no poza dwoma biegaczami, których spotkałem na mojej trasie. Najpierw robię duże kółko, następnie małe kółeczko brzegiem jeziora i przerwa na chwilę przemyśleń. Cały czas spoglądam na boki. Jakże inna ta nasza Rusałka po zmierzchu, taka mroczna, nieznana...

P@weł napisał(a):
Wokół widok jest nieziemski :usmiech: ...Jezioro utonęło w delikatnej mgle, widzę tylko biel śniegu na lodzie niedaleko moich stóp, a potem czeluść.Las po przeciwnej stronie to tylko kilka kresek w mlecznej otulinie...Tymczasem za plecami łuna miasta.. I niezwykła muzyka, cywilizacyjny szczebiot odległych klaksonów, szum opon i pokrzykiwanie karetki, tam gdzieś, daleko...Stoję, patrzę, słucham..."Czy kiedyś pomyślałbym, że będę tu tkwił (...), zimą, (...) wieczorem i słuchał mojego miasta?"


Niezwykłe doświadczenie. Łuna żyjącego pełną energią miasta robi wrażenie niesamowite. Mógłbym tak stać, rozmyślać bez przerwy, pogrążać się w otchłani swoich myśli... Dobra czas wracać do domu. Teraz już mogę sobie wolniej poszurać do domu. To co chciałem dziś osiągnąć osiągnąłem. Zrobiłem ponad 19 kilometrów , miało być tylko 15. Kiedyś nie do pomyślenia by tyle na raz biegać. Teraz to norma. Jestem z siebie zadowolony. Naładowałem energię na jutrzejszy dzień, który będzie dla mnie ciężki...

Obrazek

Czas: 01h 42 min 58sek
Dystans:19km 193m
Tempo: 05:21/km
Tempo max: 04:48/km
Tempo min: 05:57/km
Prędkość średnia: 11.18 km/h

Obrazek
śniadanie: bułka pełnoziarnista, biały ser, powidełka;
drugie śniadanie: jogurt, szynka z kurcząt;
obiad: pieczeń wieprzowa, szpinak, kiszona kapusta;
podwieczorek: kawałek szarlotki;
kolacja: ser żółty, jogurt grecki, szynka drobiowa;

Obrazek
Tym razem na topie Green Day i ich album "21st Century Breakdown".

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: Śr, 16 stycznia 2013, 14:39 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
WTOREK 14 stycznia 2013 roku

Obrazek

BIEGANIE

Dziś znowu Rusałka wieczorową porą. Było super. Dobiegłem sobie z domu. Tempo było wolniejsze bo jakoś wzdłuż ruchliwej drogi ograniczały mnie spaliny, światła, nie odśnieżone chodniki i inne przeszkadzajki. Natomiast z chwilą wbiegnięcia do lasu nogi przyśpieszyły i tempo zrobiło się ładne. W lesie cicho pusto i przyjemnie. Dzisiejsze wszystkie demony, kryzysy i dołki nagle gdzieś zniknęły toteż zrobiłem jedno duże, mocne kółko. Wkręcałem się tylko, że jakby mi się coś stało to śnieg mnie przysypie i nikt się nie dowie, co się ze mną stało. Po drodze spotkałem tylko jednego biegacza, którego z łatwością wyprzedziłem i jednego rowerzystę, który próbował nawet ścigać się ze mną ale dałem mu fory :hej: . Podbieg tym razem zaliczony bez problemu i nagle złapała mnie zadymka śnieżna. Następnie dobiegnięcie do wiaduktu, chwila odpoczynku i spojrzenia na okolicę. Powrót do domu.

Znowu mam bardzo pozytywne odczucia, co do wieczorowo - nocnego biegania po lesie. Jutro biegam z moimi ulubieńcami na Malcie, tempo pewnie będzie konwersacyjne i takie mi wystarczy w zupełności, bo dziś czuję, że nogi są chyba lekko zmęczone i należy im się nieco relaksu.

Obrazek

Dystans: 10km 952m
Czas:58min 2s
Tempo:05:18/km
Prędkość:11.32 km/h

Obrazek

śniadanie: owsianka, jogurt owocowy;
drugie śniadanie: bułka pszenna, konfitura truskawkowa;
obiad: zupa pomidorowa z mięsem, lane kluseczki;
podwieczorek: legumina kukurydziana;
kolacja: twaróg z jogurtem bułgarskim, szynka drobiowa, pomidor, szczypiorek, rzodkiewki;
po kolacji: dwa twarde jabłka.

Obrazek

Tiesto - Club Life Volume Two Miami

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: Cz, 17 stycznia 2013, 17:24 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
ŚRODA 16 stycznia 2013 roku

Obrazek

SIŁOWNIA

Od wczesnego poranka na siłowni. Dziś można powiedzieć, że zajeżdżałem swoje nogi. Rowerek 20 km, Orbitrek 5 km do tego intensywny trening sześciopaku, klata, barki i plecy.

BIEGANIE

Tym razem wybieganie na Malcie po zmroku. W planach było wspólne bieganie z Night Runnersami, ale okazało się, że oni... dziś nie biegną. Zatem spotkaliśmy się tzn. Anita, Paweł, Przemo, ja i Czesław przy pętli Maltanki i pobiegliśmy sobie tak wokół jeziora, którego oficjalnie nie ma.

Obrazek

Obrazek

W planach był bieg po dnie Malty, ale odłożyliśmy to na później. Pierwsze kółeczko poszło wolno, w tempie konwersacyjnym, no może tak do połowy bo ja jak zwykle musiałem się wyrwać do przodu i podkręcić tempo. Ze mną biegł Przemo, w tyle została Anita z Pawłem, a nasz ulubieniec Czesław biegał między nami na tych swoich króciutkich czterech łapkach. Nawet się nie spostrzegliśmy jak pierwsze kółko się skończyło. Wiadomo dobre towarzystwo, rozmowy, komentarze...

Obrazek

Kółko nr 2 zrobiliśmy po dłuuuugich dywagacjach na temat biec czy nie biec, a może jednak pobiec, a może już nie bo zimno!!! W końcu ruszyliśmy.Tym razem od samego początku odstawiłem grupę i poleciałem na swoim ulubionym tempie. W pewnym momencie już nawet Czesław za mną nie leciał. Biegło się dobrze, trzeba było lekko uważać na "wytarty" i ślizgi śnieg w niektórych miejscach. Na mecie czekałem troszkę na pozostałych, którzy przybiegli po chwilę mnie. Dobry nastrój nas nie opuszczał.

Jeszcze nieco rozciągania,

Obrazek

pompeczki...

Obrazek

... i wreszcie odpoczynek

Obrazek

Dużo dziś biegaczy mijaliśmy po drodze. Można by powiedzieć, że na Malcie ruch biegowy jak w godzinach szczytu. Zostaliśmy nawet rozpoznani przez szacownego czytelnika pawłowego bloga... mój opis idealnie pasuje do mnie. Tak to byłem ja :hej: :hej: :hej: .

kony napisał(a):
Ha! Więc jednak dobrze mi się wydawało...
Mijaliśmy się wczoraj na trasie, koło lodowiska, gdzieś tak cirka około 21.15 (tak mi z Endo wychodzi ;-) )
Najpierw natknąłem się na tajemniczą zamaskowaną postać w kominiarce i krótkich spodenkach założonych na getry i już coś mnie tknęło bo niewiele osób w zimie tak biega a oglądałem niedawno wasze zdjęcia z wybiegów nad Rusałką i te krótkie spodenki jakbym już gdzieś widział.


Mam nadzieję, że następnym razem pobiegniemy razem...

Obrazek

Pierwsze kółko w grupie
Dystans: 6km 614m
Czas:36min 4s
Tempo:05:27/km
Prędkość:11.00 km/h

Drugie kółko w samotności
Dystans: 5km 550m
Czas:27min 2s
Tempo:04:52/km
Prędkość:12.32 km/h

Obrazek

śniadanie: bułka grahamka, szynka gotowana, ser pleśniowy;
obiad: pierś z kurczaka, pyrki, surówka z marchewki;
podwieczorek: twaróg, jogurt, brzoskwinia;
kolacja przed bieganiem: kromka chleba ze smalcem;
kolacja po bieganiu: serek wiejski z czosnkiem, pomidor, ogórek zielony;

Obrazek

na siłowni: Tiesto - Kaleidoscope
na bieganiu: Tiesto - Parade of the Athletes

Obrazek
Ogólne wrażenia mega pozytywne. Oby więcej takich wspólnych biegów w jak najszerszym gronie... Tylko nie wiem, czy grupa mi wybaczy moją nadgorliwość??? Liczę na wyrozumiałość bo miałem ciężki dzień i musiałem się wyszumieć.
Paweł dzięki za podwózkę i rozmowę...

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: So, 19 stycznia 2013, 18:14 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
CZWARTEK 17 stycznia 2013 roku

Obrazek

SIŁOWNIA

Pobudka ok 8 rano i jazda na siłownie. Dziś znowu "zajeżdżałem" swoje nogi na rowerku i orbitreku. Ponadto solidne rozciąganie oraz wzmocnienie pleców...

BIEGANIE

Dużo śniegu na ulicach, ponadto trochę jeszcze sypie go z nieba. Bieganie dziś zrobiłem wieczorem tak, żeby odpocząć w ciągu dnia po porannym treningu na siłowni. Miało być minimum 10 km, ale zrobiłem nieco krótsze rozbieganie po najbliższej okolicy. Wyszło ponad 7 km jakoś. Ćwiczę intensywne bieganie po śliskim i zalegającym śniegu przed sobotnimi serpentynami. Niestety dziś w wielu miejscach głupota pieszych osiągnęła apogeum, ale na to spuszczam kurtynę milczenia...
Ogólnie biegło się całkiem dobrze, tempo umiarkowane, same pozytywne myśli w głowie. Trening uważam za udany.

Obrazek

Dystans:7km 333m
Czas:35min 35s
Tempo:04:51/km
Prędkość:12.36 km/h

Obrazek

Dziś sączyło się ze słuchawek RMF Classic i dobrze mi się biegło z taką poważna, klasyczną, czasami filmową muzyką...

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Maciek pędziwiatr - półmaraton w kwietniu 2013
Nowy postNapisane: N, 20 stycznia 2013, 17:00 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
SOBOTA 19 stycznia 2013 roku

Obrazek

Drugi bieg z cyklu "Serpentyny Moraskie"

Śnieg sypał od samego rana, temperatura - 7 stopni, wiał wiatr. Na miejscu byłem ok. 10.30. Załatwiłem wszystkie formalności i czekałem na swoją drużynę. Pojawił się Paweł później Anita, w kolejce do rejestracji wyłapałem też Przema. Paweł dziś z nami nie biegł - szkoda. Ale za to uwieczniał nas swoim aparatem.

Obrazek

Ogólnie trasa była bardzo ciężka do tego złe warunki pogodowe, nieznajomość trasy, bo leciałem tam pierwszy raz. Wszystko to spowodowało, że nie było lekko. Ponadto specyficzny był start i meta - w szczerym polu. Trasa pokręcona na maksa, dużo zakrętów, dwa mostki, z czego jeden bardzo niebezpieczny ponadto nie było oznaczeń kilometrów, a może ja ich po prostu nie zauważyłem. Momentami nie było możliwości wyprzedzania, trzeba było lecieć gęsiego. Ale się udało. Kolejny raz dałem radę, choć były momenty zwątpienia, w szczególności, gdy było widać już metę, a do końca był jeszcze ponad kilometr...

Obrazek

Obrazek
Dystans: 5km 000m
Czas:24min 17s
Tempo:04:51/km
Prędkość:12.35 km/h

Obrazek

Moim celem na dziś było zmieszczenie się w 25 min. Cel osiągnąłem, jestem z siebie zadowolony. Nic dodać nic ująć. Po prostu trzeba się sprawdzić w każdych warunkach, bo nie wiadomo kiedy i gdzie przyjdzie nam startować. Paweł dzięki za doping na cięzkiej końcówce, za super zdjęcia... następnym razem polecimy już razem.

Obrazek

SIŁOWNIA

Rowerek stacjonarny 28 km

bieżnia:

Dystans: 7km 000m
Czas:36min 35s
Tempo:05:14/km
Prędkość:11.48 km/h

Ponadto trening mięśni brzucha, a po nim upragniony odpoczynek...

Obrazek

Dziś bez muzyki... uszy tez potrzebują relaksu.

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Maciek pędziwiatr - półmaraton w kwietniu 2013
Nowy postNapisane: N, 20 stycznia 2013, 17:21 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
NIEDZIELA 20 stycznia 2013 roku

http://www.bieganie.pl/img/blogi/blog_treningd.png

BIEGANIE

Dziś kółeczek rusałkowatych było bardzo dużo, w pewnym momencie straciłem już rachubę. Ale jak zwykle niedzielne wybieganie połączone z treningiem ZBN-u urozmaiciło niedzielne przedpołudnie. Dobiegłem sobie z domu na jezioro, następnie jedno pełne, duże kółko, powrót na podbiegi, tam zgarnąłem Anitę i Piecha. dalej biegniemy na zbiórkę ZBN-u, jedno średnie kółko zajęciowe i na koniec malutkie kółko brzegiem jeziora. Było dobrze. Pogoda mroźna, leży śnieg. Początkowo było czuć w nogach wczorajszą imprezę, niewyspanie, zmęczenie po zawodach. Dobre towarzystwo dodało jednak mocy, więc biegło się w sumie bardzo dobrze. Czas minął szybko.


SIŁOWNIA

Jak na razie temat otwarty...

Obrazek

Dystans: 24km 231 m
Czas:min 2g 29m 50 s
Tempo max: 04:48/km
Tempo min: 06:08/km
Prędkość max :12.50 km/h
Prędkość min: 09.79 km/h

Obrazek 85km 900m

Obrazek w planach było 200 km od 2 stycznia do 2 lutego. Cel osiągnąłem na dzisiejszym treningu.

Ponadto łącznie stuknęło mi 500 km mojej kariery biegowej...

Obrazek

Bardzo dobry trening, bardzo dobry dzień, bardzo dobre towarzystwo biegowe...

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Maciek pędziwiatr - półmaraton w kwietniu 2013
Nowy postNapisane: Śr, 23 stycznia 2013, 12:39 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
PONIEDZIAŁEK 21 stycznia 2013 roku

Obrazek

Dzisiaj tylko bieganie. jednak znowu z irytującymi przygodami. Po pierwsze wredni przechodnie, którzy nie potrafią ustąpić biegnącemu z naprzeciwka człowiekowi. Może po prostu są tak wredni, złośliwi i kochają robić drugiemu na złość. Po drugie latające bez smyczy kundle, jeden próbował mnie złapać za nogawkę ale dostał lekkiego kopa - awantura z oburzoną właścicielką. Po trzecie kolejna "bojowa" sytuacja z banda podchmielonych cwaniaczków. Na szczęście obyło się bez interwencji, skończyło się na słownych utarczkach. Jeden próbował mnie nawet gonić,ale po 100 metrach odechciało mu się. Do tego wszystkiego sypał śnieg, wiał silny wiatr. Pomimo zrobienia ponad 7 kilometrów byłem zmęczony jak nigdy dotąd i nie odczuwałem żadnej radości i endorfin z tego biegania.

Obrazek

Dystans: 7km 134m
Czas:37min 30s
Tempo:05:15/km
Prędkość:11.41 km/h

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Maciek pędziwiatr - półmaraton w kwietniu 2013
Nowy postNapisane: Śr, 23 stycznia 2013, 12:47 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
WTOREK 22 stycznia 2013 roku

Obrazek

SIŁOWNIA

Trening na bieżni i na rowerku stacjonarnym. Musiałem wylądować wczorajsze frustracje. Myślę, że się udało.

BIEGANIE

Powrót na moją ulubioną Rusałkę. Tylko ja, las i ja. Nie było nikogo, kto próbowałby zakłócić mój trening. Dziś jestem z siebie zadowolony. W pewnym momencie miałem wrażenie jakbym leciał z prędkością ponaddźwiękową.

Obrazek

Bieżnia - powolutku
Dystans: 7km 010m
Czas:31min 14s
Tempo:04:27/km
Prędkość:13.47 km/h

Bieżnia - na tempie
Dystans: 5km 030m
Czas:21min 50s
Tempo:04:20/km
Prędkość:13.82 km/h

Rusałka
Dystans: 11km 370m
Czas:1h 0min 27s
Tempo:05:19/km
Prędkość:11.29 km/h

Łącznie: 23 km 410 m

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 120 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 8  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL