Teraz jest Pt, 30 lipca 2021, 04:26

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 120 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: So, 22 grudnia 2012, 22:53 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
SOBOTA 22 grudnia 2012 roku

Dobry dzień pod względem treningowym. od rana zajęcia BBL-u na stadionie Olimpii. Byłem pierwszy raz, ale bardzo mi się spodobały i mam nadzieję, że będą się odbywały nadal. Widać że prowadzący chcą nas czegoś nauczyć, angażują się w to mocno, mają cierpliwość do opornych jednostek (takich choćby jak ja) a do tego dają wiele cennych uwag i rad, których warto posłuchać. Nie miałem pojęcia, że nauka prawidłowego biegania może być tak trudna.

Po zajęciach bieg po lasach Rusałki w towarzystwie Pawła . Lekko mroźna pogoda, spokojne tempo oraz możliwość rozmowy podczas biegu sprawiły, że biegło się idealnie. Do tego Paweł pokazał mi parę ścieżyn, o których nawet nie miałem pojęcia. Teraz przynajmniej będę wiedział, jak sobie wydłużyć trasę i kilometraż. Dziś miałem bardzo szybki powrót do domu, bo Paweł mnie podrzucił autkiem, szybka kąpiel i na siłownie, gdzie nieco sobie poboksowałem i porozciągałem się maksymalnie. Jedno wejście na saunę i do domu odpoczywać.

A jutro... jutro spotkanie ZBN-u i znowu parę kilometrów przybędzie w nogach.

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: Pn, 24 grudnia 2012, 13:38 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
NIEDZIELA 23 grudnia 2012 roku

Bardzo pozytywny dzień pod względem biegowym. W ogóle pod każdym względem. Jako dzisiejszy wpis może posłużyć post P@wła, który ze szczegółami i zdjęciami opisał wszelkie wydarzenia, jakie miały miejsce nad Rusałką i wokół niej.
Na początku spotkanie z uczestnikami biegu Night Runners, których było zdecydowanie więcej niż nas oraz wspólna sesja zdjęciowa :hejhej: :hejhej: :hejhej:
Dziś wyjątkowo małe kółko wokół jeziora... bo czekały na nas PIERNIKI :hej: :hej: :hej: Ja sobie jeszcze przed grupowym bieganiem nieco potruchtałem i łącznie wyszło mi ponad 9 km, z czego jestem mocno zadowolony. Tempo dzisiaj było raczej ustabilizowane. Nieco szybciej na mecie... Tu już były wyścigi po lodowisku. Na koniec parę szybkich i intensywnych przebieżek.
Spotkanie "Pod Sosenką" bardzo sympatyczne, w ciekawej atmosferze integracji zakończone łamaniem się opłatkiem i życzeniami.

Po południu siłownia, a na siłowni rowerkiem 5 km... rozciąganie i sauna.

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: Pn, 24 grudnia 2012, 13:54 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
PONIEDZIAŁEK 24 grudnia 2012 roku

Dystans: 4km 989m
Czas:26min 25s
Tempo:05:18/km
Prędkość:11.33 km/h

Dziś obudził się we mnie dosłownie biegowy wariat, wstałem o 5:30 rano i pobiegłem prawie 5 kilometrów po częściowo oblodzonych i pokrytych kałużami chodnikach :taktak: :taktak: . Nie było wcale tak źle, jak widać tempo było dobre. Buty tylko nadają się do suszenia bo całe przemoczone. Ludzie, których mijałem patrzyli na mnie z lekkim zdziwieniem, zakłopotaniem, drwiącym uśmieszkiem, pytaniem na twarzy: po co?, nie masz co robić człowieku o tej porze i w taki dzień? chcesz sobie nogi połamać? A jednak można zwlec się z samego rana i pobiec bez względu na okoliczności.
Zaraz po bieganiu siłownia i nieco ćwiczeń relaksacyjnych oraz wzmacniających mięśnie nóg.

Ponadto dzisiejszy dzień jest dla mnie bardzo wyjątkowy z dwóch powodów (pomijając aspekt wigilii i rozpoczynających się świąt):
-przebiegłem 250 kilometr w swojej karierze biegowej :taktak: :taktak: :taktak:
-zrzuciłem ostatni, zaplanowany 20 kg. Waga dziś pokazała 77,4 kg (zaczynałem 11 sierpnia 2012 i wtedy było 98,5 kg) z czego cieszę się niesamowicie, jak małe dziecko. Nie myślałem, że dam radę, że się uda, że moja silna wola to wytrzyma. A jednak udało się pomimo licznych trudności i chwil zwątpienia. Teraz celem jest utrzymanie wagi na poziomie 77 - 79 kg i lekki wzrost masy mięśniowej!!!

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: Wt, 25 grudnia 2012, 19:01 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
WTOREK 25 grudnia 2012 roku

Dystans: 11km 920m
Czas:58min 10s
Tempo:04:53/km
Prędkość:12.30 km/h

Jako, że w Poznaniu piękna wiosenna pogoda wykorzystałem to i zrobiłem sobie wybieganie na prawie 12 km po poznańskich drogach. Biegło się dzisiaj lekko, przyjemnie bez żadnych przygód. Na ulicach mało ludzi i samochodów toteż można było nieco podkręcić tempo.
odliczam czas do soboty i biegu sylwestrowego na Malcie...

A w domowym zaciszu czytam "Bieganie metodą Danielsa".

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: Śr, 26 grudnia 2012, 18:29 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
ŚRODA 26 grudnia 2012 roku

Dystans: 17km 040m :hej: :hej: :hej: :hej:
Czas:1h 26min 55s
Tempo:05:06/km
Prędkość:11.76 km/h

Wreszcie się udało !!!!! Pokonałem moją psychologiczną barierę 13 km biegu. Jestem z tego cholernie zadowolony i dumny z siebie i swoich możliwości. Jako, że na tą Wielkanoc, o przepraszam Boże Narodzenie pogoda jest idealna na bieganie, leciało mi się wybornie
,przez chmury przebijało się zachodzące słońce. Tylko głowa trochę szalała i pojawiały się negatywne myśli. To chyba dlatego, że nie była przygotowana na taki długi bieg. Jednak wszystkie udało się stłumić i pozytywne myślenie wygrało. Na swojej drodze spotkałem tylko jednego biegacza, za to dużo spacerowiczów i rowerzystów. Znowu wybrałem sobie dużo podbiegów i zbiegów, schodów i innych przeszkód.

Po powrocie do domu pomyślałem sobie, że do półmaratonu... zabrakło mi tylko niecałe 4 km. Tym samym zakiełkowała myśl, że może jednak tegoroczny start jest realny, możliwy, że dam radę, że podołam, że trzeba intensywnie poćwiczyć. :hejhej:

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: Cz, 27 grudnia 2012, 21:30 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
CZWARTEK 27 grudnia 2012 roku
94 rocznica wybuchu zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego

Obrazek

Dystans: 5km 576m
Czas:27min 02 sek
Tempo:04:51/km
Prędkość:12.39 km/h

W ten szczególny dzień biegłem ku pamięci moich czterech przodków Powstańców Wielkopolskich. Ostatni bieg przed sobotnim ściganiem się na Malcie. Dystans nie za długi, taki w sam raz by się dobrze dotlenić przed spaniem. Sprawdziłem, czy Arena stoi i wróciłem do domu. Temperatura na plusie 6 stopni, nie padał deszcz to biegło się lekko i przyjemnie. Nogi chciały szybciej, ale biegłem z głową by nie nabawić się przez przypadek jakiejś kontuzji, a w głowie milion pozytywnych myśli. Tempo znowu mnie zaskoczyło. To chyba wynik tych wszystkich pochwał jakie moi mili forumowicze tutaj napisali. Mam nadzieję, że w sobotę was nie zawiodę.
Jutro regeneracja, odpoczynek, zbieranie myśli, pozytywne ładowanie baterii.

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: So, 29 grudnia 2012, 15:59 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
PIĄTEK 28 grudnia 2012 roku

Dziś tylko regeneracja i odpoczynek przed jutrzejszym startem w biegu sylwestrowym.

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: So, 29 grudnia 2012, 16:35 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
SOBOTA 29 grudnia 2012 roku

XXIX Bieg Sylwestrowy im. Ryszarda Burgiela

Dystans: 5km 400m
Czas brutto:24min 25s
Czas netto: 24 min 21 s
Tempo:04:31/km :orany:
Prędkość:13.27 km/h :orany:
Klasyfikacja ogólna: 29 miejsce na 208 startujących
Klasyfikacja M20: 15 miejsce na 52 startujących

PÓŁMETEK:
Dystans: 2km 700m
Czas:12min 11s
Tempo:04:31/km
Prędkość:13.30 km/h :orany:

Obrazek

Sam nie wiem od czego zacząć. Od tego, że znowu pokonałem siebie, czy od tego, że kolejny start mam za sobą. Bardzo pozytywna impreza. Na Malcie pojawiłem się ze swoim komitetem kibicowskim już ok 10.50. Pogoda stabilna, sucho i lekkie zachmurzenie. Spojrzenie na listę startową - nr 1101 przy moim nazwisku. Dokonuję wszystkich niezbędnych formalności, przypinam numer startowy i już powoli z minuty na minutę wtapiam się w atmosferę okołobiegową. Pojawia się coraz więcej ludzi. Na moment schodzę na dno.... jeziora maltańskiego, zbieram myśli, określam swoje cele i już zaczyna się rozgrzewka w rytm muzyki. Dobra rozgrzewka nie jest zła zatem na starcie wszystkie mięśnie są na rozgrzane i swoim miejscu - wiedzą, co mają robić podczas biegu. Ostatnie odliczanie i już
l e c i m y po zwycięstwo, to już się dzieje!!!!

Bieg okazał się kolejnym starciem z samym sobą, ze swoimi myślami, z tym by się nie zatrzymać, by nie dać się wyminąć. Był to bieg z wiarą, że mogę, że tyle ćwiczyłem, że na pewno dam radę. Najgorzej było na półmetku, na wysokości ul. Jana Pawła II. Po półmetku i zrównaniu się z torami Maltanki już było dobrze bo wiedziałem, że zaraz będzie koniec. I nagle wymijają nas biegacze na 10,8 km. Dodało mi to energii, mocy i kopa i teraz już wiedziałem, że na pewno będzie dobrze. Za chwilę minąłem Termy i już wiem, że trzeba podkręcić tempo bo zaczyna się końcówka. Coraz więcej kibicujących, widać już metę, ostatnie 400 metrów tempo wzrasta. I już jest upragniona M E T A. Dałem radę, pokonałem siebie, znowu zwyciężyłem, znowu jestem lepszy!!!!!!!!!!!!! i ten moment, gdy otrzymuję medal, chyba najbardziej upragniony element zawodów dla początkującego biegacza. Duma niesamowita ze zwycięstwa nad sobą samym... Bo zwycięstwo to nie tylko podium. To sam fakt startu, walki podczas biegu, a na końcu poczucia, że zrobiło się wszystko by było dobrze.

Obrazek

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: N, 30 grudnia 2012, 16:09 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
NIEDZIELA 30 grudnia 2012 roku

Wybieganie przed zajęciami ZBN-u
Dystans: 5km 590m
Czas:29min
Tempo:05:11/km
Prędkość:11.57 km/h

Poranek przywitał Poznań słonecznie toteż przed zajęciami ZBN-u zrobiłem sobie małą przebieżkę po Rusałce i okolicach luźnym nie zobowiązującym tempem. Tym razem pobiegłem w przeciwnym kierunku niż zawsze "pod prąd" Wyszło i tak nieźle, choć wczorajsze zawody było czuć nieco w moich kościach.

Zajęcia Z Biegiem Natury
Dystans: 4km 825m
Czas:27min 4s
Tempo:05:37/km
Prędkość:10.70 km/h

Dzisiaj była liczna grupa dotychczasowych i nowych biegaczy. Na samym początku komentowanie wczorajszego biegu sylwestrowego i gratulacje od Piotrka. Biegniemy jak zwykle w zorganizowanych grupkach w zależności od tempa. Podczas biegu można było sobie spokojnie porozmawiać o bieganiu, planach treningowych, o wczorajszym biegu. Dobiegamy na drugą stronę jeziora robimy kilka podbiegów i czekamy na resztę grupy, która stanęła jakieś 150 m za nami i czekała na nas. Robimy kilka ciekawych, wymagających wiedzy ekwilibrystycznej ćwiczeń, Czesio biega między nami i sobie szczeka, jest miło i przyjemnie. Po serii ćwiczeń lecimy dalej, następnie Piotrek zarządził szybsze przebieżki i już jesteśmy na końcu trasy, ale to nie koniec biegania na dzisiaj.

Tajemnicze ścieżki Piotra
Dystans: 5km 562m
Czas:31min 2s
Tempo:05:35/km
Prędkość:10.75 km/h

Po zajęciach nie kończymy biegania tylko lecimy, już w węższym gronie, jeszcze jedno kółko wokół Rusałki z dobrymi odchyleniami w kierunki Woli. Nawet nie wiedziałem, że wokół jeziora jest tyle ścieżek, po których można zrobić parę ładnych kilometrów, a do tego mnóstwo zbiegów i podbiegów i przeszkód do pokonania. Znowu dostałem parę cennych rad i uwag, które z pewnością wykorzystam w moich dalszych treningach. Ostatni kilometr robimy na mocnym tempie i jesteśmy na mecie.

Dziś Rusałka zatłoczona, dużo biegaczy,kijkowców, rowerzystów, spacerowiczów. Miło popatrzeć, że jeszcze są tacy, co zamiast siedzieć tylko przed telewizorami i komputerami dostrzegają piękno natury.

Łącznie zrobiłem prawie 16 km, jestem z tego zadowolony, czuję się bardzo dobrze, a jutro skoro jest sylwester to zrobię ostatni bieg 2012 roku, oby tylko pogoda dopisała.

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: Pn, 31 grudnia 2012, 19:26 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
PONIEDZIAŁEK 31 grudnia 2012 roku

OSTATNIE BIEGI 2012 ROKU

Bieżnia na siłowni

Dystans: 12km 068m
Czas:1h 1min 44s
Tempo:05:07/km
Prędkość:11.73 km/h

Od rana siłownia i trening na bieżni. Dawno nie biegałem w pomieszczeniu, więc stwierdziłem, że dzisiaj trzeba to zrobić by znać swoje możliwości w zmienionych warunkach. Nie spodziewałem się takiej katorgi. Inne warunki niż na powietrzu, temperatura ok 20 stopni, inne podłoże, oświetlenie etc. Ale jednak dałem radę. Prędkość ustawiałem sobie w zależności od muzyki i wahała się od 10,6 km/h do 15,0 km/h. Po godzince bieżni lekki trening górnych partii ciała i do domu.
Znowu jest co świętować bo tym treningiem zrobiłem łącznie 200 km w grudniu :hej: :hej: :hej:

Biegowe pożegnanie starego roku

Dystans: 6km 591m
Czas:33min 10s
Tempo:05:02/km
Prędkość:11.92 km/h

Po południu nosiło mnie po domu i stwierdziłem, że aby godnie pożegnać mijający rok idę zrobić chociaż 6 km. I to było dobre rozwiązanie. Pogoda ok, sucho, ciepło. Tylko czułem się jak w oblężonym mieście, wszędzie huk petard, fajerwerków, i innych pirotechnicznych cudów. Tempo sobie narzuciłem od samego początku, na końcu jakieś 200 metrów sprintu na pełną moc - ile się da!!! To były dobre 33 minuty biegu. Oby przyszłoroczne biegi były tak dobre, oby wyniki w zawodach były jeszcze lepsze...

PODSUMOWUJĄC 2012 ROK

Całkowity dystans: 324km 872m
Całkowity czas: 21:55:34
Średni tygodniowy dystans: 27km 732m
Liczba dni treningów: 36 (43%)
Liczba treningów: 46

Myślę, że nie jest źle jak na początkującego biegacza. Oby było tylko lepiej.

Wszystkim forumowiczom życzę w nowym 2013 roku, sukcesów, sukcesów i jeszcze raz sukcesów w bieganiu oraz innych aspektach życia. Spełniajcie się, róbcie to, co lubicie, wierzcie w swoje możliwości.

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: Wt, 1 stycznia 2013, 23:38 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
WTOREK 1 stycznia 2013 roku

Noworoczne wybieganie

Dystans: 7km 380m
Czas:38min 1s
Tempo:05:09/km
Prędkość:11.65 km/h

Pierwszy bieg w nowym roku z przygodami. Bieganie zaplanowałem sobie pod wieczór, pogoda była wręcz idealna do biegania, 6 stopni ciepła, sucho. Biegło mi się lekko i przyjemnie. Tempo stałe, tylko 200 metrów przed metą tradycyjny sprint ile sił w nogach. Niestety dziś nie obyło się bez nieprzyjemnej sytuacji bo pierwszy raz w mojej biegowej karierze zostałem zaatakowany przez żuli chlejących pod monopolowym - jakieś towarzystwo zadowolone z tego, że może dokuczyć biegaczowi. Na szczęście udało mi się wybrnąć z sytuacji bez szwanku. Dalej poleciałem na pełnej mocy bo musiałem wyładować stres i emocje. Jednak ludzka głupota jest bezdenna. Brak na to słów.

Przechodząc do bardziej przyjemnych rzeczy to moje plany biegowe na 2013 rok obejmują póki co:
-ukończenie w marcu cyklu GP Poznania,
-Maniacką Dziesiątkę
-półmaraton poznański :taktak: jednak się zdecydowałem, nie chodzi mi o walkę o dobry czas, lecz o sam udział, sprawdzenie swojej wytrzymałości fizycznej i psychicznej. Teraz czas ustalić program treningów i ruszyć do działania!!!
Po półmaratonie będę myślał o dalszych biegach, czas pokaże co z tego wyjdzie...

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: Śr, 2 stycznia 2013, 15:02 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
ŚRODA 2 stycznia 2013 roku

Dystans: 5km 178m
Czas:24min
Tempo:04:38/km
Prędkość:12.94 km/h

Dzisiaj znowu biegałem na bieżni. Zdecydowanie wolę biegać na świeżym powietrzu, nie mogę się przyzwyczaić do biegania w zamkniętym pomieszczeniu, w innym oświetleniu, w innej temperaturze. Jednak wykorzystałem ten trening na bieganie szybszym niż normalnie tempem. Średnia prędkość wyszła w prawdzie 12,94 km/h jednak podczas całego biegu wahała się od 12,6 km/h do 15 km/h. Po bieżni jak zwykle rozciąganie ponadto pedałowanie rowerkiem 5 km i wzmacnianie górnej partii ciała. Jest siła i moc :hej: :hej: :hej:

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: So, 5 stycznia 2013, 19:13 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
CZWARTEK 3 stycznia 2013 roku

Dystans: 11km 370m
Czas:1h 0min 5s
Tempo:05:17/km
Prędkość:11.35 km/h

Dziś od samego ranka lekka łatwa i przyjemna trasa po najbliższej okolicy. Jak widać powyżej natruchtałem tego ponad 11 km i jestem z siebie mocno zadowolony - endorfiny działają prawidłowo. Dziś ostatni bieg przed sobotnimi zawodami. Oby było dobrze, oby była pogoda, oby była moc.

PIĄTEK 4 stycznia 2013 roku

Regeneracja przed jutrzejszymi zawodami. W głowie pojawiła mi się myśl by sobie dziś choć te 5 km pobiegać. Odpuściłem bo relaks to relaks, a jak znowu sobie narzucę tempo to za bardzo się zmęczę i nici z odpoczynku. Po południu byłem tylko na siłowni i standardowo rozciąganie, trochę ćwiczeń na nogi i górne części ciała przydatne w bieganiu.

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Ostatnio edytowano Pn, 7 stycznia 2013, 22:05 przez Matthias, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: So, 5 stycznia 2013, 19:37 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
SOBOTA 5 STYCZNIA 2013 roku

III BIEG W RAMACH CYKLU Z BIEGIEM NATURY :hej: :hej: :hej:


miejsce w klasyfikacji ogólnej:140
kategoria M20: miejsce 47
kategoria mężczyźni: miejsce 130
tempo: 4:22/km :szok: :szok:
prędkość: 13,81 km/h :szok: :szok: :szok:
czas netto: 00:21:43 :szok: :szok: :szok:
czas brutto: 00:21:49

Dziś pobudka wcześnie rano, to pewnie przez nerwy przed startem. Śniadanie lekkie i smaczne żeby nie obciążać żołądka przed startem. ostatnie przygotowania i jedziemy nad Rusałkę. Po drodze widzę znajomą twarz w samochodzie jadącym obok mnie - Paweł. A więc startujemy razem. Od razu uśmiech na twarzy, radość z tego, że na starcie będzie bratnia dusza.
Na miejscu dopełniam wszelkich formalności, pobranie numeru startowego i chipa. Spotkanie z Pawłem i lecimy spokojnym tempem na linię startu. Przed startem rozgrzewka - tym razem prowadziła tylko Monika, ale i tak było mocno i wszystkie mięśnie zostały dobrze przygotowane do biegu. Ustawiamy się z Pawłem blisko startu - nie ma co zamykać końców, trzeba mieć dobry czas!!! Świeci piękne słońce, odbija się w tafli jeziora, lekki wiaterek, temperatura ok 5 - 6 stopni. Cudowna wiosna na początku roku.
START - a więc lecimy -ta piękna historia dzieje się na naszych oczach i z naszym udziałem :hej: :hej: Po kilkunastu sekundach wybijam się do przodu, oglądam się na moment za siebie ale Paweł znika mi w tłumie. Mija pierwszy kilometr jesteśmy niedaleko mety, tłum kibicuje nam, co dodaje przynajmniej mi mocy, drugi kilometr, znajomy podbieg za mostkiem, lekko zwalniam - sukces nie ma kryzysu, głowa nie szaleje, myśli są spokojne, organizm działa prawidłowo, nic nie boli i dalej trzeci, czwarty kilometr. Decyzja przyśpieszam, nie ma co czekać wynik sam się nie zrobi. I się zaczęło wymijanka innych biegaczy - slalom, tempo wzrasta, widzę już plażę, przedostatni zakręt tempo maksymalne, ostatni zakręt - meta już w zasięgu - nogi dosłownie same lecą do przodu. Jest jest jest META z czasem 21 min 49 sek. POKONAŁEM SIEBIE złamałem 22 min. Kolejny sukces.
Ale nic teraz czekam na Pawła, czas ucieka, coraz więcej osób na mecie i nagle biegnie, coraz bliżej mety i już finiszuje. Znowu ZWYCIĘŻYLIŚMY pokonaliśmy siebie.

Po biegu herbatka, drożdżowa - nie stoimy w dłuuuugiej kolejce, skutecznie ją omijamy!!! Teraz czas na sesję zdjęciową (odsyłam do bloga Pawła), wrażenia, komentarze. Zbiera się nasza grupka ZBN - dzielimy się wszyscy wrażeniami. Jest moc, jest dobrze. Daliśmy radę.

Kolejny piękny dzień :hej:

Po południu jeszcze siłownia, rano tak się rozpędziłem, że na bieżni walnąłem sobie jeszcze 5 km, ale w spokojnym tempie
Dystans: 5km 374m
Czas:30min
Tempo:05:35/km
Prędkość:10.75 km/h.

Wieczorem odpoczynek i pełen relaks,a jutro przyjemne zajęcia ZBN na Rusałce.

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matthias_pokonać siebie i swoje słabości
Nowy postNapisane: Pn, 7 stycznia 2013, 22:24 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 24 listopada 2012, 16:03
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań
NIEDZIELA 6 stycznia 2013 roku

Bieg na zajęcia ZBN-u

Dystans: 5km 172m
Czas:25min 50s
Tempo:05:00/km
Prędkość:12.01 km/h

Deszczowy poranek nie zniechęcił mnie do biegania. Biegłem bez rozgrzewki. Za późno wyszedłem z domu. Na początku było trudno, nie mogłem załapać swojego tempa, ale po przebiegnięciu 2 km poczułem się zdecydowanie lepiej i nogi leciały już bez problemu. Na Rusałce byłem jednak z dużym zapasem czasu.

Zajęcia ZBN-u

Dystans: 3km 792m
Czas:24min 2s
Tempo:06:20/km
Prędkość:9.47 km/h

Deszcz nie wystraszył biegaczy i pojawiła się znowu liczna grupka ulubieńców niedzielnych spotkań. Jak zwykle wszystko zostało dobrze udokumentowane, a później opisane na blogu przez Pawła. Jako, że wczoraj startowaliśmy w biegu trening był lekki łatwy i przyjemny. Po przebiegnięciu połowy trasy Monika "pomęczyła" nas partią ćwiczeń rozciągających nasze mięśnie niezbędne do prawidłowego biegu. Po rozgrzewce otrzymaliśmy jeszcze nieco cennych rad dotyczących stroju na zawody oraz technik biegu. następnie wróciliśmy na naszą metę i z większością pożegnaliśmy się. Jednak nie był to koniec biegania na dziś.

Bieganie z Moniką, Pawłem, Anitą i Wojtkiem

Dystans: 3km 975m
Czas:24min 4s
Tempo:06:03/km
Prędkość:9.91 km/h

Myliłby się ktoś, gdyby stwierdził, że deszcz odstrasza biegaczy. My zrobiliśmy jeszcze jedno małe kółeczko wokół jeziora. Odprowadziliśmy Anitę i Czesława prawie do domu i pobiegliśmy dalej. Znowu dostaliśmy cenne rady od Moniki na tematy związane z bieganiem. Ja m. in w jakiej postawie powinienem prawidłowo biegać. Postaram się do tego zastosować!!!. Na mecie jeszcze małe pogaduchy i rozchodzimy się do domów. Dzięki Pawłowi znowu jestem szybciej u siebie.

Reasumując formuła niedzielnych spotkań jest bardzo trafiona. Można spotkać bardzo fajnych ludzi o podobnych zainteresowaniach, wymienić się wrażeniami z zawodów, dostać wiele cennych rad i uwag, które wiele wnoszą do biegowego życia.

Wieczorem siłownia... nie, nie dziś nie biegałem na bieżni. Nogi odpoczywały.

_________________
ENDOMONDO

FORUMOWY DZIENNIK BIEGOWY

KOMENTARZE

21 km - 01:27:46 (7 kwietnia 2013 r.)
10 km - 00:39:44 (12 maja 2013 r.)
5 km - 00:18:41 (4 stycznia 2014 r.)



"Bądź wytrwały. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania doprowadź je do końca."


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 120 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL