Teraz jest Wt, 17 września 2019, 08:44

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Na urodziny...
Nowy postNapisane: Wt, 20 sierpnia 2019, 12:54 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 13 maja 2017, 23:04
Posty: 279
Mam na imię Paweł.
Lat dziś równo 37.
Żona, dwójka dzieci i pies.
Biegam od dłuższego czasu. Dla zdrowia samopoczucia i relaksu. Nie mam spinki na wyniki. Ale mogły by być lepsze ;)
W miarę możliwości i czasu coś skrobnę.

Komentarze:



[URL]https://r.tapatalk.com/shareLink/topic?url=https%3A%2F%2Fbieganie%2Epl%2Fforum%2Fviewtopic%2Ephp%3Ft%3D60283&share_tid=60283&share_fid=51388&share_type=t

Na urodziny...[/URL]


Ostatnio edytowano Pt, 23 sierpnia 2019, 17:36 przez Pablope, łącznie edytowano 6 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na urodziny...
Nowy postNapisane: Wt, 20 sierpnia 2019, 15:26 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 13 maja 2017, 23:04
Posty: 279
Wzrost 182cm
Waga 70.6kg

Wybiegalem 3854km

5km 20.21
10km 42.38
21km 1.38,18
42km 3.42.40 raz treningowo 2018.11.02

Biegam zazwyczaj pomiędzy 10 a połówka. 3-4-5 razy w tygodniu. Powyżej 50km do 70km na tydzień. Zależy od pracy i życia rodzinnego.

Wybieram się 29 wrzesień na Berlin Maraton. Chciałbym 3.30 ale 3.45 tez będzie dobrze.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na urodziny...
Nowy postNapisane: Śr, 21 sierpnia 2019, 17:46 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 13 maja 2017, 23:04
Posty: 279
Sprzęt pod napięciem.

Zaczynałem od zegarka Garmin Forerunner 410 którego kupiłem dla żony.
Od 24grudnia2017 pod choinkę dostałem od żony za namową Garmin Fenix 5x. Wtedy też przygoda z bieganiem zaczęła się naprawdę.

Buty.

Nike Free Run 5.0
Poszedłem do intersport. Bylem zielony ale kupiłem. Odpowiadała mi ich cena i lekkość.
Po przebiegnieciu 85km stwierdziłem ze to jednak but nie dla mnie. Dwa powody.
1. Nie nadawały się na bieganie w lesie i po ścieżce z kamykow. Podeszwa ma nacięcia w które wszystko wchodzi.
2. Brak stabilizacji. I amortyzacji. Mam problem w prawej kostce z torebką stawową. Kilka razy miałem skręconą.

Nike Downshifter 6
Następnie zakupiłem te oto buty. Przebieg 1528km No nie miałem się do czego przyczepić. Po 1300km zaczęły się przecierać. Dojechałem je i były już dziurawe.

Mizuno Wave Sky 2
Tu na poszukiwaniu idealnych butów spędziłem z 2 miesiące lub 3.
Czytanie recenzji i forum dało wiele drogocennych wskazówek. D.upa każdy miał inna opinie.
Bywałem w sklepach na przymiarkach, ale to nie było to. W końcu pojawiło się Mizuno. Przymierzylem i but zaprojektowany dla mnie.
Założyłem ze miał przebiec 1500km i swoje zrobił. Teraz są to moje buty tylko do lasu. Pojawiły się pęknięcia na cholewce i zapietku. W towarzystwie wolał bym ich nie ściągać ;)

Saucony Ride ISO
Wybierając się pod koniec lipca na wakacje chciałem polatać w nowych kapciach.
Wcześniej w listopadzie oglądałem je także, ale mi nie podpasowaly. 6 lipca je przymierzylem. Nie byłem w 100% pewien. Ale że były na promocji to kupiłem.
Dziś jednak mi pasują. I 306km wybiegane.


Boje się jakie będą następne, bo żona moich fanaberii nie znosi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na urodziny...
Nowy postNapisane: Cz, 22 sierpnia 2019, 22:03 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 13 maja 2017, 23:04
Posty: 279
Skoro będę biegł ten Berlin to musiałem pobiec coś dłuższego. A skoro były moje urodziny i miałem dzień wolny od pracy to zrobiłem sobie prezent w postaci 37 kilosow. Planowałem pobiec to 3.30 do 4h. Czas ruchu to 3.25 czyli 5:33km/min
Plus dodatkowe 12min na nawodnienie. Korzystałem z poidełka, pobliskiej szkoły, urzędu miasta oraz urzędu pracy. Wszystko było na trasie. Miałem ze sobą 4 żele High5. 3xIso 1xNormalny Żel banan. 8, 16, 24 i 32km. Ten ostatni to przez 5km ciumkalem. Chyba mnie zaslodzilo.
Jak dobiegłem na metę to się okazało ze zapomniałem zabrać ze sobą karty płatniczej. No to wracałem o suchym pysku. Wszystko przez moją żonę bo mnie rano Pospieszala.
Z mety 2.5km spacerku na autobus. I 50 minut podróży. Aj mnie wytrzęsło.
W domu kompiel. Zrobiłem sobie napój izo. Ubralem skarpety kompresyjne (prezent od żony) nie wiem czy to działa. I zrobiłem spacerkiem rundkę z psem.
Teraz ze 2 dni odpoczynku.
Fajnie ze longa mam już z głowy.


Acha byłem jeszcze po 17 na grzybach.
Obrazek



Edit:
Tuż po biegu się zwazylem.
Jakie było moje zdziwienie gdy pojawiło się 69,3. W życiu nie miałem 6 z przodu.
Dwa dni wcześniej ważyłem 70,6.
Owszem za cel obrałem sobie 69,9.
Ale nie w taki drastyczny sposób.
Chyba trzeba się "utuczyć".


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na urodziny...
Nowy postNapisane: So, 24 sierpnia 2019, 15:56 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 13 maja 2017, 23:04
Posty: 279
Skoro w piątek był odpoczynek po czwartkowym longu, więc trzeba było w sobotę rano pójść rozruszać aparat ruchu.
Coś krótkiego i powolutku. Zabrałem psa do lasu. A tu ludzie z psami. Mój pies nie mógł się skupić i musiał sobie powąchać.
Przez to trochę "stopowałem".
Dodatkowo 4x100m wbiegłem pod górkę.

Planowałem 6 wyszło 7km w 42:43
Ostatni km chciałem szybko. Czy dobrze? Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na urodziny...
Nowy postNapisane: N, 25 sierpnia 2019, 21:36 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 13 maja 2017, 23:04
Posty: 279
W niedzielę robota zrobiona. Pierwsze 3km spokojnie. Następnie szybka piątka. Później żwawo pięć. 13km w 1:04:29 czyli 4:58min/km.

Tydzień zamykam z 70km.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na urodziny...
Nowy postNapisane: Pt, 13 września 2019, 18:52 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 13 maja 2017, 23:04
Posty: 279
No dobra. Pisanie jednak nie jest moją mocną stroną. Wolę jednak przeglądać i czytać to forum. Oczywiście cały czas biegam i odliczam czas do startu w Berlin maratonie 29wrzesnia.
Dziś także spontanicznie kupiłem sobie nr na wyprzedany półmaraton w Kopenhadze 15 września.
Spróbuję zaatakować 1:35.
Ale jak będzie 1:40/42 to luz.
Mój PR 1:38.
Biegnę jako 57letni Flemming ;)
nrstartowy 17742

To dodajmy trochę danych:

26 sierpien 22km 1.57 tempo 5.21/km
27 sierpień 13.5km 1.07 temp 4.58/km
29 sierpień 12km 1.05 tempo 5.26/km
30 sierpień 15km 1.12 tempo 4.48/km
Suma: 62,5 km Mi odpowiada.

Następnie miałem małą przerwę.
Sobota i niedziela czas z rodziną. Wydaje mi się wtedy, ze Żona jakoś tak krzywo patrzy. Wiec nici z biegania i wolę nie ryzykować. Byliśmy na grzybach i na ognisku.
Poniedziałek, wtorek i czwartek zaczynałem z kolei wcześniej prace. A ja biegam tylko z rana.
Jednak środę miałem wolną wiec postanowiłem pobiec coś dłuższego. I tak wpadło 32km. Bieglo mi się przyjemnie. Nogi świeże i wypoczęte po 4 dniach urlopu :)
W piątek chciałem pójść pobiegać na tartanie i popełnić jakieś interwaly. Niestety tu się oszukałem bo stadion w piątek otwierają o 12. A ja biegalem o 8. Wiec tylko 10km wokoło stadionu.
Weekend. W sobotę wcześnie do pracy, wiec nici z biegania.
Moja córka trenuje koszykówkę wiec w ten weekend także odbywały się zawody. W niedziele rano pojechaliśmy do hali gdzie rozgrywały się mecze. Obejrzałem tylko jeden, który wygrała.
Z hali za to pobiegłem do pracy. Co się much nałapałem twarzą to moje. Jak nie do buzi to do nosa i do oczu. Biegłem ścieżką rekreacyjną przez pola a następnie wzdłuż morza. Dużo ludzi. W szczególności kolarzy.

4 wrzesień 32 km 2:42 tempo 5.04/km
6 wrzesień 10,4 km 56:27 tempo 5.25/km
8 wrzesień 17 km 1:38 tempo 5.12/km
Suma: 59,4 km no żeby 600 metrów więcej ;)


Kolejny tydzień
9 wrzesień 22km 1:48 tempo 4.54/km
10 wrzesień 17,4 km 1:39 tempo 5.41/km
11 wrzesień 18km 1:31 tempo 5.05/km
12 wrzesień 15,4km 1:18 tempo 5.05/km

Poniedziałek był wolnym dniem od pracy, wiec trzeba się przeleciec. Zaczynałem spokojnie w okolicach 5.20/km i tak biegłem do 10go kilometra. I tu nagle przede mnie wyskoczyła mi biegaczka z bocznej drogi. Leciała na cirka 4.30/km No to postanowiłem się dokleić, bo dość miałem już tych wolnych smętów. Nie ukrywam ze nagle droga nabrała fajniejszych widoków. Tak bieglem kolejne 6km. Zastanawiałem się czy dać Jej zmianę. Stwierdziłem, że odbije w inną stronę. A wyszło tak ze później minąłem Ją i kilka Jej koleżanek w parku. Chyba robiły sobie jakiś trening biegowy.
Dodatkowe 6km zrobiłem po 4.58 4.50 4.40 5.18 4.30 i ostatni 4.15.

Wtorek był ciężki. Chyba zabrakło regeneracji, bo nogi dawały się we znaki.
No ale poklepałem kilometry.

Środa. Częściowo ta sama trasa a bieglo mi się na luzaku.

Czwartek. Pojechałem z synem autobusem do szkoły. Stamtąd postanowiłem pobiec na stadion. 7km rozbieganie i wbiegłem na stadion poświrować interwały. Pomyślałem ze 8x300 szybko i 100 truchtu mi styknie. Następnie 400metrow w trupa i wyszło 1.21 Co jest moim chyba rekordem. Następne 400metrow przetruchtalem.
Pozostało mi już tylko wrócić do domu przez 4km.

Piątek. Chciałbym potruchtac 7km. Ale nie wiem czy dam radę, bo córka znowu ma zawody. A żona wtedy zabija mnie wzrokiem. Zobaczymy co da się zrobić.

Sobota. Żadnego biegania. Tylko odpoczynek. Spędzę trochę czasu na hali i pogapie jak to młodzież gra w kosza. Pojadę także na Expo odebrać pakiet startowy.
EDIT: Pobiegłem 6,4km i wbiegłem równo z gwizdkiem sędziego rozpoczynającego mecz :)


Niedziela. Cph Half.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Jaca_CH, rocha i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL