Teraz jest Pn, 17 czerwca 2019, 15:37

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1087 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 69, 70, 71, 72, 73
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: sosik "Marjan Bjorgen" - mistrz treningów :)
Nowy postNapisane: Pn, 8 kwietnia 2019, 07:23 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 21 lutego 2013, 16:39
Posty: 5316
Lokalizacja: Kraków
Poniedziałek ( 08.04.2019 04:00 )

Dłuższy BS

Wczoraj z Żoną kontynuowaliśmy tradycję naszych wycieczek w nieduże górki i wybraliśmy się do Porąbki. Stąd ruszyliśmy żółtym szlakiem do punktu widokowego Kiczera. Polecam to miejsce. Widoki ładne, można odpocząć, zjeść coś i nawet ognisko zrobić, bo są specjalne, kamienne miejsca. Dalej czerwnym szlakiem poszliśmy na Górę Żar i potem wróciliśmy do Porąbki. Bardzo fajna wycieczka wyszła, tutaj TRACK jak ktoś by chciał.
Dzisiaj obudziłem się kwadrans przed budzikiem i niespiesznie zacząłem się ubierać na trening. Po wczorajszej wycieczce trochę czułem nogi. Punkt 4 rozpocząłem spokojnym tempem moją 15 km pętelkę. Pierwsze 5 kilometrów trochę drętwo, ale z każdym następnym biegło się przyjemniej. Warunki dobre: ok 2-3 stopnie i bezwietrznie. Końcówka tradycyjnie trochę żwawiej i po ok 80 minutach zakończyłem trening.

Czas / Dystans / Tempo
27:33 5,05 5:27
28:00 5,42 5:10
25:14 5,29 4:46

Całość:
15,76 1:20:48 5'08"/km

Waga: 89,4 kg

_________________
Zwierzęcy instynkt, oczy jak krew, Wilk, co ujawnia w nocy swój zew,
Gdy księżyc na niebie, unosi mnie dźwięk, W biegu przed siebie wolny jak tlen!

Blog -> Komentarze -> Garmin
maraton - 2:58:50, półmaraton - 1:24:16, 10 km - 37:49, 5 km - 18:43


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: sosik "Marjan Bjorgen" - mistrz treningów :)
Nowy postNapisane: So, 13 kwietnia 2019, 15:58 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 21 lutego 2013, 16:39
Posty: 5316
Lokalizacja: Kraków
Dokończenie opisu tygodnia:

Wtorek, czwartek i piątek, to tzw spokojne dyszki. Bez historii, na niskiej intensywności to zrobiłem. W międzyczasie zaliczyłem w poniedziałek i w środę po pracy siłownię. Przepraszam, nie siłownię, ale klub fitnes, jak to mawia mój doświadczony kolega, z którym ćwiczyłem. Trzeci raz dorzuciłem trening siłowy wczoraj. Nawet parę ćwiczeń na nogi zrobiłem. Mimo małych ciężarów jestem jednym chodzącym "zakwasem". Ponoć po kilku treningach to przejdzie. Dlatego też same beesy wpadły, bo nie chcę dodatkowo przeciążać organizmu. Jednak dzisiaj biegło się dużo przyjemniej. Zdziwiłem się, bo myślałem, że nogi po ćwiczeniach będą drewniane. Jednak już po pierwszym kilometrze było bardzo dobrze. Z kolejnymi kilometrami delikatnie przyspieszałem. Dorzuciłem też 3 km do pierwotnych założeń. Kończyłem trening tempem ok 4'15"/km i to całkiem bezboleśnie. Jestem ciekawy czy uda mi się regularnie chodzić na siłownie i czy da to jakieś efekty w bieganiu. W przyszłym tygodniu wypanie mi trening w piątek i wielkanocny poniedziałek, ale mam nadzieję, potem już dalej te 3 treningi w tygoniu uda się zrobić.

Tydzień: 64,5 km 5:30:09 5:07/km
Wyszedł tydzień z największym przebiegiem w tym roku.

Waga 89,3 kg. Od niedzieli dorzuciłem więcej białka i koło wtorku organim dziwnie zareagował, bo zatrzymał sporo wody i waga pokazała 91,2. Trochę się zdziwiłem, ale w czwartek już było w normie i poniżej 90 kg. Trzeba będzie się przez święta przypilnować.

_________________
Zwierzęcy instynkt, oczy jak krew, Wilk, co ujawnia w nocy swój zew,
Gdy księżyc na niebie, unosi mnie dźwięk, W biegu przed siebie wolny jak tlen!

Blog -> Komentarze -> Garmin
maraton - 2:58:50, półmaraton - 1:24:16, 10 km - 37:49, 5 km - 18:43


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: sosik "Marjan Bjorgen" - mistrz treningów :)
Nowy postNapisane: Pn, 15 kwietnia 2019, 09:17 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 21 lutego 2013, 16:39
Posty: 5316
Lokalizacja: Kraków
Poniedziałek ( 15.04.2019 04:05 )

Dłuższy BS

Wczoraj najpierw aktywna regeneracja czyli wizyta w Parku Wodnym. Zdziwiłem się, że mało osób było. Popływałem 35 minut bardzo spokojnym tempem. Potem dorzuciłem trochę biczów wodnych i na koniec dżakuzi z solanką. Wieczorem wpadło 2 godzinki prasowania. Dzisiaj rano wstaję i widzę na termometrze, że jest lekki mrozik. Założyłem jedną warstwę z długim rękawem i chwilę po 4 ruszyłem na trening. W planie była moja 15 km pętelka. Początek, tradycyjnie, trochę drętwo. Jednak za to końcówka już żwawiej i przyjemniej. Kusiło mnie aby dorzucić jeszcze ze dwa kilometry, ale w tym tygodniu jest plan pobiegać 5 dni z rzędu, a potem 3 świąteczne odpocząć. Więc na razie bez szaleństw. Cieszy, że tendencja wagowa się utrzymuje. Po pracy planuję iść poćwiczyć górne części ciała.

Czas / Dystans / Tempo
26:58 5,07 5:19
27:17 5,41 5:02
24:17 5,30 4:35

Całość:
15,78 km 1:18:32 4'59"/km

Waga: 88,8 kg

_________________
Zwierzęcy instynkt, oczy jak krew, Wilk, co ujawnia w nocy swój zew,
Gdy księżyc na niebie, unosi mnie dźwięk, W biegu przed siebie wolny jak tlen!

Blog -> Komentarze -> Garmin
maraton - 2:58:50, półmaraton - 1:24:16, 10 km - 37:49, 5 km - 18:43


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: sosik "Marjan Bjorgen" - mistrz treningów :)
Nowy postNapisane: Wt, 16 kwietnia 2019, 11:38 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 21 lutego 2013, 16:39
Posty: 5316
Lokalizacja: Kraków
Wtorek ( 16.04.2019 04:05 )

Godzinka beesa

Wczoraj po pracy poszedłem na siłownię. Trochę klatka, trochę biceps - delikatnie, ale lekki progres jest. Potem jeszcze 2,5 godziny na zebraniu Wspólnoty Mieszkaniowej. W domu byłem o 19:30. Dzisiaj wstałem minutę przed budzikiem (mam na 3:51). Księżyc ładnie świecił i ok -2 na termometrze. Założyłem 2 warstwy na górę i chwilkę po 4 ruszyłem pobiegać. Wpadła godzina spokojnego biegania. Niby średnie tempo <5'/km, ale na tej mojej 600 metrowej pętelce zegarek dodaje trochę metrów, więc tempo rzeczywiste było trochę wolniejsze niż to co podałem poniżej.

Całość:
12,06 km 59:35 4'56"/km

Waga: 88,3 kg

Plany: Powoli zaczyna mnie kusić, aby coś szybciej, mocniej pobiegać. Jednak chyba spróbuję to ogarnąć po Wielkanocy ewentualnie po długim weekendzie.

_________________
Zwierzęcy instynkt, oczy jak krew, Wilk, co ujawnia w nocy swój zew,
Gdy księżyc na niebie, unosi mnie dźwięk, W biegu przed siebie wolny jak tlen!

Blog -> Komentarze -> Garmin
maraton - 2:58:50, półmaraton - 1:24:16, 10 km - 37:49, 5 km - 18:43


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: sosik - 6 Półmaraton Królewski z 4 treningów tygodniowo
Nowy postNapisane: Śr, 12 czerwca 2019, 20:03 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 21 lutego 2013, 16:39
Posty: 5316
Lokalizacja: Kraków
Środa ( 12.06.2019 20:00 )

Wpis nietreningowy.

Zapisałem się i opłaciłem start w Półmaratonie Królewskim, który odbędzie się 13 października 2019 r.
Plan jest taki, aby wyciągnąć jak najwięcej z 4 treningów tygodniowo. Na życiówkę, na ten moment, raczej nie liczę. Postaram się jednak zrobić jak najlepszy wynik.
Jutro na "dzień dobry" planuję mały sprawdzian w postaci interwałów. W planie pięć tysiączków i tempo w okolicach 4'00"/km na przerwie 3 minuty. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
W każdym razie król treningów wraca. Czy na dobre - oby :hej:

_________________
Zwierzęcy instynkt, oczy jak krew, Wilk, co ujawnia w nocy swój zew,
Gdy księżyc na niebie, unosi mnie dźwięk, W biegu przed siebie wolny jak tlen!

Blog -> Komentarze -> Garmin
maraton - 2:58:50, półmaraton - 1:24:16, 10 km - 37:49, 5 km - 18:43


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: sosik - 6 Półmaraton Królewski z 4 treningów tygodniowo
Nowy postNapisane: Cz, 13 czerwca 2019, 06:48 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 21 lutego 2013, 16:39
Posty: 5316
Lokalizacja: Kraków
Czwartek ( 13.06.2019 04:04 )

Akcent - interwały - plan 5*(1000m 4'00"/km + 3'B )

Wstałem 3:50 i po niecałym kwadransie ruszyłem na moją 600 metrową pętelkę. W planie miałem interwały. Termometr na Wielickiej pokazywał 19,5 stopnia. Po dotarciu na miejsce zrobiłem rozgrzewkę w postaci skipów, wymachów i przeplatanki. Potem dorzuciłem rozciąganie dynamiczne przy drzewie i na koniec dwie stumetrowe przebieżki. Po rozgrzewce byłem już cały mokry.
Rozpocząłem część właściwą. Pierwszy interwał, to literalne trzymanie się założonego tempa. Udaje mi się praktycznie w punkt, bo zamykam go w 3'59". Odczucia dobre, więc następne postanawiam troszkę szybciej pobiec. Wchodzą odpowiednio w 3'56", i dwa razy po 3'54". Mordka mi się zaczyna cieszyć, bo wiem że i ostatni uda się domknąć. Po niecałych 3 minutach odpoczynku ruszam na piąte powtórzenie. Tu po 400 metrach dociskam mocniej i kończę ten tysiąc w 3'46". Wow, jestem pozytywnie zaskoczony. Trening trudny, ale zrobiony bez zajezdni i co ważne, na pełnej kontroli tempa. Na końcu dorzucam milę schłodzenia, gdzie mordka mi się cieszy. W domu dorzuciłem rozciąganie statyczne.
Odczucia: Jak na pierwszy prawdziwy akcent w tym roku, to poszło nadspodziewanie dobrze. Oczywiście do formy, gdy łamałem trójkę w maratonie, jest przepaść. Jednak punkt wyjścia jest całkiem dobry. Oby tak dalej :)

Czas / dystans / tempo
17:30 3,29 05:19
03:59 1,00 03:59
02:57 0,27 10:54
03:56 1,00 03:56
02:57 0,30 09:49
03:54 1,00 03:54
02:57 0,31 09:32
03:54 1,00 03:54
02:57 0,31 09:29
03:46 1,00 03:46
08:28 1,62 05:14

Razem:
57:14 11,10 05:09

Waga: 86,7 kg

Plany: Jutro godzinka beesa.

p.s. Tu pochwalę się, jak ładnie udało się ogarnąć wagę. W marcu ok 93kg, teraz ok 87kg i trend spadkowy cały czas jest utrzymywany :)
Załącznik:
waga.png


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Zwierzęcy instynkt, oczy jak krew, Wilk, co ujawnia w nocy swój zew,
Gdy księżyc na niebie, unosi mnie dźwięk, W biegu przed siebie wolny jak tlen!

Blog -> Komentarze -> Garmin
maraton - 2:58:50, półmaraton - 1:24:16, 10 km - 37:49, 5 km - 18:43


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: sosik - 6 Półmaraton Królewski z 4 treningów tygodniowo
Nowy postNapisane: Pt, 14 czerwca 2019, 06:21 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 21 lutego 2013, 16:39
Posty: 5316
Lokalizacja: Kraków
Piątek ( 14.06.2019 04:03 )

BS - spokojna dyszka

W planie miałem dzisiaj bieg spokojny i zamierzałem się tego grzecznie trzymać. Chwilę po 4 rozpocząłem trening. Pierwszy kilometr strasznie "drewniany". Trochę czułem pośladki po wczorajszych szaleństwach. Jednak z każdym kilometrem biegło się co raz przyjemniej. Zrobiłem dwa okrążenia mojej 5 km pętelki i grzecznie zakończyłem trening. W domu jeszcze zrobiłem delikatne rozciąganie.

Całość:
10,66 56:56 5'20"/km

Waga: 85,8 kg

Tydzień:
52,2 km; 4:22:13 [h:m:s]; 501"/km; 4 treningi
Dobry tydzień wyszedł. Dwa akcenty: poniedziałkowy long i czwartkowe interwały weszły nadspodziewanie dobrze. Do tego dwa beesy i waga na dobrym trendzie. Oby tak dalej.

_________________
Zwierzęcy instynkt, oczy jak krew, Wilk, co ujawnia w nocy swój zew,
Gdy księżyc na niebie, unosi mnie dźwięk, W biegu przed siebie wolny jak tlen!

Blog -> Komentarze -> Garmin
maraton - 2:58:50, półmaraton - 1:24:16, 10 km - 37:49, 5 km - 18:43


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1087 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 69, 70, 71, 72, 73

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL