Teraz jest Pt, 22 marca 2019, 06:21

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 280 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: rocha - 75' w tri-sprincie
Nowy postNapisane: N, 16 grudnia 2018, 13:23 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 6 maja 2002, 11:44
Posty: 582
Lokalizacja: Świecie/Jelenia Góra/Wrocław
Uchuchu! Ale mnie przeczołgało choróbsko!
No ale trzeba spróbować się zmierzyć z życiem. Dziś podchodzę do poszarpanych ogrodzeń. Śniegu nawaliło i taśmy oblepione zwisły do ziemi. Choć ten najmniejszy padok naprawię. Będą elektrowstrząsy.
Bo Ruby jest w ciąży (weterynarz powiedział, że luty-marzec będzie źrebak) i może jej coś odwalić i pójdzie w długą.
Idę, bo już czwarty dzień w stajni stoi.
Czyli dziś ca 5km w kopnym śniegu.
Ale chyba na raty.

Gdzie moje stuptuty?

_________________
Blog
Komentarze


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: rocha - 75' w tri-sprincie
Nowy postNapisane: Cz, 20 grudnia 2018, 21:43 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 6 maja 2002, 11:44
Posty: 582
Lokalizacja: Świecie/Jelenia Góra/Wrocław
Rekonwalescencja. Ogrodzenia naprawione, śnieg był jednak twardy, szybko poszło.
Przedwczoraj 3,5km przełajem po ślizgawce.
Wczoraj 20h za kierownicą - ostatnie odbiory przed świętami - no i nie biegałem.
Dziś znów 3,5km przełajem po lodowisku. Częściowo w śniegodeszczu, a częściowo w deszczośniegu.
Powolutku.
Szkoda, mam głód ruchu.

_________________
Blog
Komentarze


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: rocha - 75' w tri-sprincie
Nowy postNapisane: Wt, 25 grudnia 2018, 23:23 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 6 maja 2002, 11:44
Posty: 582
Lokalizacja: Świecie/Jelenia Góra/Wrocław
Dwa razy bieg przełajem po błocie w mżawce i dwa razy rowerowanie na trenażerze w garażu. Po pół godziny.
W pozycji aero obijam udami wydęty brzuch.
Czekam, aż dzieci pójdą spać, żeby się Krzysia kulodromem pobawić. Jestem czwarty w kolejce.

_________________
Blog
Komentarze


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: rocha - 75' w tri-sprincie
Nowy postNapisane: Cz, 27 grudnia 2018, 00:15 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 6 maja 2002, 11:44
Posty: 582
Lokalizacja: Świecie/Jelenia Góra/Wrocław
To, co dziś zrobiłem można nazwać treningiem.
2x1,75km przełajem
10' geriatrykrosfit
11' trenażer-garażer
Dziś już trochę popracowałem, a jutro chciałbym poszaleć z budowlanką. Niestety Żona i Misza chorzy, pewnie nic z tego nie będzie.
Dlatego sam grudę koniowi smarowałem. Boli ją. To jest stres! Skrobaliście kiedyś tylne kopyto koniowi, którego to kopyto boli?
Wiecie, ja naprawiałem deski 160x40mm złamane kopnięciem takiego kopyta. Nie mam wątpliwości, że moje szczykające bioderko przy takiej desce, to jest właściwie tektura. Posiwiałem!
Zużyłem 8 marchewek. Nie będzie do rosołu.

Jeszcze mam radę do siebie na przyszłość (gdybym, z jakiegoś powodu, czytał ten wpis):
Nie możesz przestać, rozumiesz, nie możesz. Nie odpoczniesz, nie zregenerujesz się, nie wyzdrowiejesz, nie wydobrzejesz.
A jeśli wylądujesz na tydzień łóżku, bo jest grubsza infekcja, co wtedy?
Otóż gdy przestaniesz trenować, będzie coraz gorzej, a gdy zechcesz wrócić, to czeka cię wiele bezsensownego bólu, masa niby-kontuzji, ciągłe zmęczenie i permanentna sztywność. Nie wolno chować się za trzeszczeniem Achillesa, szczykaniem biodra i łupaniem w krzyżu. Można to tylko rozruszać. Nie ma innej drogi, tylko ruch. Żadne diklofenaki, ketonale i enbrele tego nie zmienią, one tylko głęboko maskują problem. Nie pomoże lepsze łóżko, materac wart fortunę, dieta i suplementacja, szamani i dobre rady teściowej. A gdy już się dobrze roztrenujesz, to - kto wie? - może znajdzie się czas na chwilę odpoczynku.
Żenujące, przykro mi że to czytasz.

_________________
Blog
Komentarze


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: rocha - 75' w tri-sprincie
Nowy postNapisane: Śr, 9 stycznia 2019, 00:04 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 6 maja 2002, 11:44
Posty: 582
Lokalizacja: Świecie/Jelenia Góra/Wrocław
Nie zawsze jest świetnie. Dziś postanowiłem, że nie idę na trening, zrobię tylko gimnastykę poranną - tyle, że wieczorem.
Od ostatniego wpisu codzienne treningi błotno-śniegowe łączyłem z rehabilitacją. Początkowo ogólną, a później celowaną na Achillesy - coś tam się dołującego dzieje, w okolicy pięt.

Wchłonął mnie matrix budowlany - podtrułem się jakimiś rozpuszczalnikami. Jutro zaczynam outdoorową budowę. Czysta pozoracja, wbiję czekan w lód i powiem "zacząłem". Materiały przygotuję.

Całkowity brak akcentów treningowych wpływa negatywnie na moje morale, samo "ćwicz dla zdrowia" wystarcza na tydzień-dwa, potem nuda rutyny wyżera dziurę w mózgu i nic się nie chce. Nie sztuka trenować, sztuką jest czerpać z tego przyjemność. Na motywacji, a nie na ćwiczeniach, zbiły kapitał wszystkie dawne i współczesne Jane Fondy. Potrzebuję sukcesu.

Barany dostały żłób, bo dużo siana marnują. Muszę jakoś zamocować. Źrebak mnie kopnął w ucho - cały brzuch Ruby podskakuje. Koty opieprzyłem za mysz w siodlarni. Widać było, że się przejęły. Pakulas oberwał od pastucha elektrycznego i wylizuje się pod schodami.

_________________
Blog
Komentarze


Ostatnio edytowano So, 26 stycznia 2019, 21:33 przez rocha, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: rocha - 75' w tri-sprincie
Nowy postNapisane: Cz, 10 stycznia 2019, 23:10 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 6 maja 2002, 11:44
Posty: 582
Lokalizacja: Świecie/Jelenia Góra/Wrocław
Przetarłem dziś 5,2km śnieżnej trasy. Boksowałem i krosfitowałem outdorowo. Było świetnie. Wróciłem cały w pąsach.
Trening poszedł mi w pięty. Teraz je rehabilituję.
Boli mnie miejsce, w którym nic ważnego nie ma. To dopiero zagadka!

Na fali kozackiej odwagi wysłałem do skarbówki wniosek o zwrot nadwyżki VAT. Pewnie pójdę do pierdla.

_________________
Blog
Komentarze


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: rocha - 75' w tri-sprincie
Nowy postNapisane: So, 12 stycznia 2019, 00:18 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 6 maja 2002, 11:44
Posty: 582
Lokalizacja: Świecie/Jelenia Góra/Wrocław
Nie było okazji pobiegać w dzień, a teraz już zamieć się zrobiła, śnieg jak gips. Drążek mi oblodziło, że nawet w moich magicznych rękawicach nie mam pewnego chwytu.
3,5km w kopnym, przewianym śniegu. Nawet nie zgrywam z zegarka. Jeszcze rehu-rehu i idę spać.

Spotkałem jęczącego sąsiada - lumbago go chwyciło. Pokazałem mu ćwiczenie, ale nie uwierzył, że to pomoże. Do pewnych spraw trzeba dojrzeć. Lumbago je mi z ręki.

_________________
Blog
Komentarze


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: rocha - 75' w tri-sprincie
Nowy postNapisane: Pt, 25 stycznia 2019, 09:51 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 6 maja 2002, 11:44
Posty: 582
Lokalizacja: Świecie/Jelenia Góra/Wrocław
Siedem jednostek treningowych od ostatniego wpisu. Same lekkie przełaje.
Ale lodowisko! Aż dziw, że fikołków nie wywinąłem.
Była też ciężka praca, również intensywna.
Schudłem.... :(
Druga antybiotykoterapia w ciągu dwóch miesięcy. Jestem sterylny, jak stół operacyjny.
Ola ma szkarlatynę, a Michał grypę. Żona pooperacyjna.
Spieprzyłem kanalizę, na gwarancji wymieniam, bo szambo wybija. W przenośni i dosłownie.
Skarbówka pyta o ten VAT - kupiłem szczoteczkę do zębów i pastę.
Teście przyjechali na dzień dziadka.


Kataklizm.

_________________
Blog
Komentarze


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: rocha - 75' w tri-sprincie
Nowy postNapisane: Śr, 13 lutego 2019, 10:42 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 6 maja 2002, 11:44
Posty: 582
Lokalizacja: Świecie/Jelenia Góra/Wrocław
Dużo ćwiczę, ale nie nazywam tego treningiem.
Powiedzmy, że się rehabilituję. Żona przeczytała gdzieś (w Cosmo?), że codzienny trening jest niezdrowy i robię całkiem źle biegając codziennie. Otóż ja nie trenuję, tylko się rehabilituję. No, może ze dwa-trzy razy był to trening, a reszta to takie codzienne wygibasy.
Ciapobłotośniegoszreniolodowisko nie nastraja do dłuższych wybiegań, trenażer w garażu jest nudny jak flaki z olejem, a na basen nie chodzę bo mnie chirurg laserem pociachał i czekam, aż strupy odpadną.
A te parę prawdziwych akcentów to ogólnorozwojowe krosfity były.
Swoją drogą, ciekaw jestem, co dały te naciągania przednich pasów powięziowych ud - to już trzy miesiące je wydłużam. Zrobi się cieplej, to zobaczymy. Raz wyciągnąłem skakankę, ale się poślizgłem byłem. Przytyłem. Niedużo, ale zawsze coś.
W pracy też zastój, co nie zrobię, to zamarznie i spuchnie, trzeba poprawiać. Z nudów zrobiłem dzieciom pokoje na poddaszu.
Bardzo dobrze, że przykręciłem żłób owcom, bo Stefi po prostu do niego włazi z kopytami i wyżera od góry. Hajdi je kulturalnie. Cienias wrócił miałcząc żałośnie z amorów, chudy jak szczapa i żre więcej niż wysoko źrebna klacz. Hipol za to gruby taki, że nie mieści się w dziurze do siodlarni.
W ramach treningu zastępczego do łopaty, uporządkowałem cały koński gnój. Czy można być dumnym z końskiej kupy? No więc ja jestem dumny. Wyszedł mi bardzo zgrabny zikkurat. Żeby nie było, miałem na czwartym roku wykład z pryzmowania kompostu, więc można powiedzieć, że jestem profesjonalistą. Może wrzucę zdjęcie do jakiejś społeczności? Tylko profil muszę założyć. Będę stajniakiem handlował barterowo. Za alkohol.

_________________
Blog
Komentarze


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: rocha - 75' w tri-sprincie
Nowy postNapisane: Śr, 6 marca 2019, 23:55 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 6 maja 2002, 11:44
Posty: 582
Lokalizacja: Świecie/Jelenia Góra/Wrocław
Postanowiłem zacząć trenować według planu.
Jeszcze nie wiem jakiego, ale dumny jestem z samej decyzji.

Przypomnę cel - szybki triatlon w 1h15'
Ostatnie zanotowane wyniki na podobnych dystansach:
Bieg na 5km - 23' przełajem 10.2018
Rower 19,68km - 47' ale 220m asc 11.2018
Pływanie 400m - 8'28" basen 11.2018 :tonieja:
Szału nie ma, ale też nie napinałem się robiąc te czasy.

Plan jest taki, że ułożę plan.

Zrobiłem trzynaście treningów od ostatniego wpisu. Sąsiadka wzięła parę taczek końskiego gnoju i wcisnęła różowe wino w dowód wdzięczności. Myślicie, że czyta tego bloga? Głupoty wypisuję, gnój można brać za darmo. Żona nie pije, a ja mam wielkopostne zobowiązanie.

_________________
Blog
Komentarze


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 280 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL