M50 Slawcio, w podróży po nowe szczyty.....
Moderator: infernal
-
Siedlak1975
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 5182
- Rejestracja: 22 lis 2017, 14:58
- Życiówka na 10k: 37:59
- Życiówka w maratonie: 2:59:13
- Lokalizacja: Tychy
Kurw@ kosmos!!!! Jak ty to regenerujesz???
viewtopic.php?f=28&t=58398 Komentarze
- Przemkurius
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 3705
- Rejestracja: 07 lip 2019, 18:26
- Lokalizacja: Łódź
pewnie nie pije piwa i wódki przede wszystkim.
[url=viewtopic.php?t=60705]BLOG[/url]
[url=viewtopic.php?t=60706]KOMENTSY[/url]
800m: 2:11.97 - 06.22
1000m: 2:49.94 - 06.22
1609m: 5:03.80 - 06.22
3000m: 10:23.18 - 12.20
5km: 17:39 - 09.22
10km: 38:12 - 05.24
15km: 57:50 - 11.24
HM: 1:19:06 - 02.25
[url=viewtopic.php?t=60706]KOMENTSY[/url]
800m: 2:11.97 - 06.22
1000m: 2:49.94 - 06.22
1609m: 5:03.80 - 06.22
3000m: 10:23.18 - 12.20
5km: 17:39 - 09.22
10km: 38:12 - 05.24
15km: 57:50 - 11.24
HM: 1:19:06 - 02.25
-
Siedlak1975
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 5182
- Rejestracja: 22 lis 2017, 14:58
- Życiówka na 10k: 37:59
- Życiówka w maratonie: 2:59:13
- Lokalizacja: Tychy
Na to nie wpadłem 
viewtopic.php?f=28&t=58398 Komentarze
-
Slawcio
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 2170
- Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
- Życiówka na 10k: 36:14
- Życiówka w maratonie: 2:41:17
- Lokalizacja: Białystok
- Kontakt:
Ale tu nie było nic spektakularnego, te biegi nie przekraczały progu. Bywało gorzej.
Zobacz na Grześka, w sobotę w Supraślu pobiegł maraton, a następnego dnia bieg Tura na 10K biegnie w 35:29.
To kosmos, ale synek ma 18 lat mniej.
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
-
Slawcio
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 2170
- Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
- Życiówka na 10k: 36:14
- Życiówka w maratonie: 2:41:17
- Lokalizacja: Białystok
- Kontakt:
Cel tego jest prosty, obudować szkielet mięśniami żeby nie powtórzyła się historia z kwietnia.
To priorytet, robię je przed biegiem a nie po. Na początku było 30, potem 20, potem 10, a ostatnio wróciłem do 20 minut dziennie. W weekendy zazwyczaj już nie robię.
No i miałem o tym wspomnieć, bo podczas ostatnich zawodów, wyraźnie czułem że jestem mocniejszy mięśniowo i te codzienne ćwiczenia oddają.
Czy warto? Większości z was więc da wydłużenie samego biegania, niż codzienne ćwiczenia wzmacniające.
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
-
Slawcio
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 2170
- Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
- Życiówka na 10k: 36:14
- Życiówka w maratonie: 2:41:17
- Lokalizacja: Białystok
- Kontakt:
We wtorek w trakcie porannego biegu, dotarło do mnie że w takim systemie się zajadę i wracam do swojego starego treningowego schematu z 2024 i 2025 czyli.
W weekendy robię dwie sesje jakościowe w zależności od zawodów czy samopoczucia. Ale będę się starał robić dwa mocne, albo soboto mocno, a niedziela long.
Natomiast porzucam koncepcję biegania w środę wieczorem stadionu, wczoraj była kolejna środa na którą nie poszedłem bo czułem, że się jeszcze nie zregenerowałem po weekendzie. Dumam że potrzebuję 3-4 dni na pełny odzysk, i robienie tego na siłę to droga do kolejnej kontuzji.
Więc w tygodniu będę bez parcia sobie truchtał po nocach.
Trudno, trzeba dostosować trening do wieku.
Czuję się trochę dojechany, najbardziej martwi mnie ból w prawym pośladku, trochę wyżej niż poprzednio i bardziej od kręgosłupa, ale co ciekawe pobolewa zazwyczaj nie podczas biegu, tylko w normalnym funkcjonowaniu.
Waga taka sobie, do startowej ze 2 kg za dużo.
Porzuciłem już też całkowicie wspomaganie się AI.
W weekendy robię dwie sesje jakościowe w zależności od zawodów czy samopoczucia. Ale będę się starał robić dwa mocne, albo soboto mocno, a niedziela long.
Natomiast porzucam koncepcję biegania w środę wieczorem stadionu, wczoraj była kolejna środa na którą nie poszedłem bo czułem, że się jeszcze nie zregenerowałem po weekendzie. Dumam że potrzebuję 3-4 dni na pełny odzysk, i robienie tego na siłę to droga do kolejnej kontuzji.
Więc w tygodniu będę bez parcia sobie truchtał po nocach.
Trudno, trzeba dostosować trening do wieku.
Czuję się trochę dojechany, najbardziej martwi mnie ból w prawym pośladku, trochę wyżej niż poprzednio i bardziej od kręgosłupa, ale co ciekawe pobolewa zazwyczaj nie podczas biegu, tylko w normalnym funkcjonowaniu.
Waga taka sobie, do startowej ze 2 kg za dużo.
Porzuciłem już też całkowicie wspomaganie się AI.
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
-
Siedlak1975
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 5182
- Rejestracja: 22 lis 2017, 14:58
- Życiówka na 10k: 37:59
- Życiówka w maratonie: 2:59:13
- Lokalizacja: Tychy
Jak się lekko pochylasz z prostym tułowiem(np nad umywalką żeby umyc twarz) to jebie w kręgosłupie w odcinku lędzwiowym?
viewtopic.php?f=28&t=58398 Komentarze
-
Slawcio
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 2170
- Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
- Życiówka na 10k: 36:14
- Życiówka w maratonie: 2:41:17
- Lokalizacja: Białystok
- Kontakt:
Cytuję sam siebie żeby było wiadomo kiedy zacząłem zwiększać ilość węglowodanów ucinając białko.Slawcio pisze: ↑26 lip 2026, 12:54 Rano przed biegiem dodałem izotonic, dodaje mi to trochę energii, biega się od początku łatwiej, człapię dzięki temu trochę szybciej.
Rano do jajecznicy zamiast fasoli będzie makaron.
Zamieniłem miejscami i twaróg będę jadł jeszcze w pracy, ale to tymczasowe, postanowiłem że twaróg wylatuje i zastąpię go jakimiś węglami.
Wszystkie AI piszą że mam za dużo białka, oki, mam jeszcze zapas twarogu na ten tydzień to będę myślał czym go zastąpić.
Czyli w planie mam posiłek węglowodanowy o 13, a twaróg i obecne wafle z 15 wylecą.
Tak więc zwiększyłem węglowodany, mam rano zdecydowanie więcej paliwa w noga i to wyraźnie czuję.
To moje nocne tuptanie zamieniło się w nocne bieganie ale......
ale...
co z tego jak
regeneracja leży i kwiczy, ciągle coś boli a ja już trzy środy odpuściłem stadion bo uważałem że to nie najlepszy pomysł.
I tu nie chodzi że mam parcie na środowy stadion, ja czuję że pogorszyła mi się regeneracja.
W tabelkach wygląda to dużo lepiej, ale nie jest lepiej.
Także oprócz porzucenia środowego stadionu, wracam do sprawdzonych schematów z białkiem.
Zobaczymy za dwa tygodnie, jak wrócę do 3 biegów jakościowych to będę miał odpowiedź.
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
-
Slawcio
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 2170
- Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
- Życiówka na 10k: 36:14
- Życiówka w maratonie: 2:41:17
- Lokalizacja: Białystok
- Kontakt:
Nie to nie to, kilka centymetrów wyżej niż ostatnie złamanie, górna części pośladka z prawej strony przy samym kręgosłupie, mam duże podejrzenia że to przez rower.Siedlak1975 pisze: ↑03 wrz 2026, 21:15 Jak się lekko pochylasz z prostym tułowiem(np nad umywalką żeby umyc twarz) to jebie w kręgosłupie w odcinku lędzwiowym?
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran


