Wpadła natomiast namiastka siły biegowej i szybkości, czyli to czego mi aktualnie najbardziej brakuje (w mojej ocenie) a czego w podręcznikowym planie Danielsa nie znalazłem (pewnie źle szukałem) i w zasadzie nie wiem gdzie taką jednostkę upchnąć przy założeniu, że wtorki i piątki to mocne akcenty a niedziela to long lub prędkości maratońskie. Środa wydaje się najrozsądniejszym wyborem.
Przechodząc do dzisiejszego treningu: na początek wykonałem 30 min. truchtu (5,8km), następnie 3 odmiany skipów (a,c,d) po 3 serie x 30 powtórzeń na 1 min. przerwach a na koniec 6x10 sek. sprint (na 100%) na przerwie 90sek., plus na sam koniec 15 min. truchtu (2,9km).
Przerwy dość długie (1min.) bo chciałem, żeby powtórzenia były jak najbardziej dynamiczne.
Chciałem dorzucić jeszcze wieloskoki przed sprintami ale w trakcie treningu zapomniałem o nich. W przyszłym tygodniu może nie zapomnę
Trening niemal w całości wykonany po leśnych ścieżkach.


