Teraz jest Pn, 30 listopada 2020, 04:20

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 309 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 17, 18, 19, 20, 21
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Logadin - dzienniczek treningowy
Nowy postNapisane: Wt, 27 października 2020, 16:56 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 20 kwietnia 2013, 14:07
Posty: 2995
Lokalizacja: Warszawa
28.09.2020 - 04.10.2020

Poniedziałek
Plan: 3km easy + 4x 100m/100m + 6km@4'15 + 2km easy
Wykonanie:
3km@4'41
4x 100m/100m [całość 3:37min]
6km@4'02
2.2km@4'30
Odczucia: właściwie zamieniłem z wtorkiem, biegane na pętelce przy parku fontann, wpadłem w szybsze tempo to już ciągnąłem do końca, ale puls w kosmosie i spooore zmęczenie, walka była

Wtorek
Plan: 10km easy
Wykonanie:
12km@4'42
Odczucia: klasycznie po bulwarach i powrót, bez historii

Środa
Plan: 3km easy + 4x 100m/100m + 6x 250m/250m podbieg + 2km easy
Wykonanie:
3km@4'39
4x 100m/100m [calość 3:46min]
6x ~265m/265m podbieg [przy parku fontann multimedialnych - Sanguszki]
0:56.8/1:57.4
0:58.5/1:55.8
0:59.0/2:03.9
0:56.9/2:02.5
1:00.0/2:00.6
0:57.5/1:56.6
2km@4'50
Odczucia: troszkę jak po grudzie ale szło, dodatkowo w trakcie przerwa na tojkę, no i nie wymierzyłem za dobrze odległości ale podbieg nie apteka :)

Czwartek
Plan: 10km easy
Wykonanie:
10km@4'52
Odczucia: bulwary w tą i na zad, bez historii

Piątek
WOLNE

Sobota
Plan: 2km easy + 4x 100m/100m + 12x 40sek/1min + 2km easy
Wykonanie:
4km@4'56
4x 100m/100m [całość 3:48min]
12x 40sek/1min: [przerwa 30sek marsz + 30sek trucht]
0:40.8@3'10/1:00.1@9'52
0:40.6@3'08/1:00.7@9'19
0:40.7@3'11/1:00.4@8'37
0:40.8@3'11/1:00.6@9'05
0:40.6@3'03/1:00.5@9'16
0:40.8@3'05/1:00.9@8'55
0:40.8@3'03/1:00.5@9'21
0:40.7@2'57/1:00.6@8'54
0:40.7@3'07/1:01.1@8'26
0:40.9@3'07/1:01.1@8'56
0:41.0@3'12/1:00.7@8'58
0:40.9@3'04/1:00.6@9'05
4km@5'02
Odczucia: biegane w Olsztynie na stadionie, wiatr trochę dawał popalić plus cały czas waga nie pomoaga i czuje się człowiek po prostu ciężki, zresztą widać na tempach, dodatkowo dodałem troszkę kilometrów głównie przez dobiegi, bo startowałem i kończyłem na działce rodziców skąd do stadionu troszkę dalej

Niedziela
WOLNE

_________________
Blog ->https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=27&t=55138
Komentarze ->https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=55139
Strava ->https://www.strava.com/athletes/31622284
Insta ->http://www.instagram.com/logadin/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Logadin - dzienniczek treningowy
Nowy postNapisane: Wt, 27 października 2020, 17:12 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 20 kwietnia 2013, 14:07
Posty: 2995
Lokalizacja: Warszawa
05.10.2020 - 11.10.2020

Poniedziałek
Plan: 15km [5'15 -> 4'15]
Wykonanie:
3km@5'01
3km@4'39
3km@4'24
3km@4'15
3km@3'56
3km@4'57
Odczucia: teoretycznie powinno być w niedzielę ale przełożyłem, miało też być wolniej ale jak już otworzyłem bliżej 5'00 to stwierdziłem, że przesunę widełki, ostatnie 3km mocno, czułem jakby było po 3'45 ale z drugiej strony bałem się żeby to nie wpadło średnio po np. 4'05, wcześniejsze prędkości całkiem ok, puls za to wariat wysoko, na koniec dołożyłem 3km truchtu

Wtorek
Plan: 8km easy + 10x 100m/100m
Wykonanie:
8km@5'02
10x 100m/100m [całość 9:48min]
Odczucia: standardowo przy Wiśle i rytmy pod palmę przed piciem, bez historii

Środa
WOLNE

Czwartek
Plan: 12km@4'30
Wykonanie:
12km@4'20
Odczucia: Wisła + bulwary powrotnie, bez historii, puls koszmarnie wysoko

Piątek
Plan: 3km easy + 4x 100m/100m + 10x 150m/150m podbieg + 6x 40sek skipA + 4x 100m/100m + 2km easy
Wykonanie:
3km@4'44
4x 100m/100m [calość 3:32min]
6x ~160m/160m podbieg [przy parku fontann multimedialnych - bruk pod Pomnik Marii S-C]:
0:33.2/1:16.4
0:36.8/1:18.1
0:35.1/1:12.9
0:35.2/1:14.6
0:36.1/1:15.1
0:34.9/1:17.7
0:34.6/1:17.1
0:34.8/1:17.5
0:35.8/1:19.6
0:32.9/1:16.3
6x 40sek skipA
4x 100m/100m [calość 4:05min]
2km@4'50
Odczucia: podbiegi całkiem ok wchodziły, nie naciskałem na mie jakoś specjalnie mocno, bliżej pewnie 75-80%, skipy zrobiłem na delikatnym dystansie, nogi odczuły co widać na drugich rytmach


Sobota
WOLNE

Niedziela
WOLNE

_________________
Blog ->https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=27&t=55138
Komentarze ->https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=55139
Strava ->https://www.strava.com/athletes/31622284
Insta ->http://www.instagram.com/logadin/


Ostatnio edytowano N, 15 listopada 2020, 16:16 przez Logadin, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Logadin - dzienniczek treningowy
Nowy postNapisane: Wt, 27 października 2020, 17:34 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 20 kwietnia 2013, 14:07
Posty: 2995
Lokalizacja: Warszawa
12.10.2020 - 18.10.2020

Poniedziałek
Plan: 15km [4'40 -> 4'00]
Wykonanie: [bieżnia mechaniczna, kąt nachylenia 1%]
3km@4'39
3km@4'30
3km@4'19
3km@4'10
3km@4'00
Odczucia: ostatnie dni miałem jakieś zapalenie gardła, dlatego odpuściłem bieganie w weekend, a to zrobiłem pod dachem, szło ale ciężkawo, za to nachylenie twardo cały czas trzymałem

Wtorek
Plan: 8km easy + 10x 100m/100m
Wykonanie:
8km@4'49
10x 100m/100m [całość 9:10min]
Odczucia: jeszcze łykam cholinexy czy inne strepsilsy ale już dzisiaj już pobiegane po dworze, gardła praktycznie nie czuję, więc dobry znak

Środa
Plan: 2km easy + 4x 100m/100m + 6x 400m(1:18min)/1:30min + 6x 300m(56sek)/1min + 6x 200m(35sek)/100m + 6x 30sek skipA + 2km easy
Wykonanie: [bieżnia mechaniczna, kąt nachylenia 1%]
3km@5'00
6x 400m@3'14/150m@10'00
6x 300m@3'04/100m@10'00
6x 200m@3'00/100m@6'40
3km@6'40
Odczucia: zimno, wieje, ślisko, a dopiero co gardło się naprawiło, więc siłownia, na takie bieganie nie ma opcji biec z zakryta szyja i gardłem, do tego bieżnia gdy ma 1% jest dla mnie odczuciowo i tak cięższa aniżeli bieganie tego na powietrzu

Czwartek
Plan: 4km easy + 4x 100m/100m + 12x 150m/150m podbieg + 2km easy
Wykonanie:
5.2km@5'17
4x 100m/100m [całość 3:44min]
12x ~170m/170m podbieg [Agrykola - ~3 latarnii po prawej stronie, start od trzeciej]
0:39.8/1:17.1
0:39.4/1:05.3
0:37.4/1:17.3
0:36.1/1:18.1
0:34.6/1:09.1
0:35.1/1:19.0
0:37.2/1:22.7
0:37.7:1:23.9
0:36.9/1:23.6
0:37.1/1:22.5
0:36.7/1:21.0
0:35.8/1:14.2
2km@5'43
Odczucia: zamieniłem miejscami treningi, bo zgadałem się przed piciem z kumplem, że odwalimy to razem, a że i dawno nie podbiegałem pod Agrykolę to plan był zacny, dodatkowo start od wyższej latarnii (poprzednio startowałem z wiekszego wypłaszczenia latarnię wcześniej), fajnie wpadało

Piątek
Plan: 10km easy
Wykonanie:
11km@4'48
Odczucia: z domu pod szkołę na Gocław odebrać młodego, nic ciekawego


Sobota
Plan: 2km easy + 2x 100m/100m + 6km@4'00 + 10x 30sek SkipA + 2km easy
Wykonanie:
2.1km@4'42
2x 100m/100m [całość 1:39min]
6km@3'59
3.5km@5'08
Odczucia: młody został w domu, a ja wyskoczyłem na pętlę przy fontannach, olałem skipy przyznaję, za to dodałem 1.5km do schłodzenia, sam akcent ciężkawo, puls wysoko i nie biegło się tego jakoś lekko, ale z drugiej strony nie było też jakiejś umieralni

Niedziela
Plan: 16km [1km@4'45/1km@4'00]
Wykonanie:
16km@4'56
Odczucia: zrobiłem jednak trucht, wyjebany byłem całkowicie, dodatkowo jak oddałem syna to już było grubo po 20, nie chciałem tego orać

_________________
Blog ->https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=27&t=55138
Komentarze ->https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=55139
Strava ->https://www.strava.com/athletes/31622284
Insta ->http://www.instagram.com/logadin/


Ostatnio edytowano N, 29 listopada 2020, 22:30 przez Logadin, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Logadin - dzienniczek treningowy
Nowy postNapisane: Wt, 27 października 2020, 17:54 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 20 kwietnia 2013, 14:07
Posty: 2995
Lokalizacja: Warszawa
19.10.2020 - 25.10.2020

Poniedziałek
Plan: 12km easy
Wykonanie:
12km@4'54
Odczucia: nie zmęczyłem zakładki przez kaca, więc zamiast wolnego wrzuciłem lekki trucht, sumienie gryzło

Wtorek
Plan: 8km easy + 8x 25sek SkipA + 8x 100m/100m
Wykonanie:
8km@5'00
10x 100m/100m [całość 9:52min]
2km@5'28
Odczucia: olałem skipy kosztem dłuższego truchtania i dodatkowych rytmów, tak to bez historii

Środa
Plan: 3km easy + 4x 100m/100m + 15x 100m/100m podbieg + 4x 100m/100m + 2k easy
Wykonanie:
3km@4'51
4x 100m/100m [całość 3:41min]
15x 100m/100m podbieg [przy parku fontann multimedialnych - bruk pod Pomnik Marii S-C]:
0:21.7/0:57.5
0:21.7/0:55.8
0:21.2/0:56.1
0:21.3/0:57.2
0:21.6/0:57.6
0:21.0/0:59.3
0:21.3/0:59.6
0:21.1/0:59.4
0:21.3/0:56.4
0:21.2/0:59.2
0:20.8/1:00.6
0:20.9/1:02.4
0:20.8/0:59.0
0:20.9/1:01.2
0:20.3/0:54.5
4x 100m/100m [całość 3:43min]
3km@5'06
Odczucia: całkiem fajny trening, podbiegi wchodziły bardzo fajnie i w miarę luźno, dopiero ostatnie powtórzenia mocniej siadły w nogach ale dalej bez jakiejś orki, ot okolice 80-85%, rytmy przyzwoicie

Czwartek
Plan: 4km easy + 4x 100m/100m + 8x 300m(57sek)/200m + 4km easy
Wykonanie:
5.2km@5'03
4x 100m/100m [całość 3:46min]
8x 300m(57sek)/200m: [przerwa 100m marsz + 100m trucht]
0:56.5/1:44.3
0:55.6/1:42.9
0:56.0/1:43.1
0:54.9/1:43.2
0:55.6/1:41.7
0:55.4/1:42.1
0:55.2/1:41.3
0:55.2/1:38.5
4km@4'35
Odczucia: takie zmęczeniowe 8.5/10, męczyło ostatnie 100m każdego odcinka, po cichu liczyłem, że wskoczy łatwiej ale czułem w nogach jeszcze wcześniejsze podbiegi

Piątek
Plan: 13km easy
Wykonanie:
13km@4'26
Odczucia: akurat poleciałem po młodego do szkoły, chciałem trochę szybciej to pobiec, by nie klepać znó w okolicy 4'50-5'00, niby odczuciowo względnie ok za to puls jakoś mega wysoko, średnio

Sobota
Plan: 2km easy + 4x 100m/100m + 6km@4'00 + 2km easy
Wykonanie:
2km@6'21
4x 100m/100m [całość 5:13min - jednak trochę więcej przerw wyszło, bo biegaliśmy po jednej prostej i nawroty]
6km@3'56
2km@6'00
Odczucia: super dzień biegane na Agrykoli z synem i kumplem, młody nie dość, że razem wybiegał z przerwami prawei 6km to jeszcze zaliczył ładną poprawę wyniku na 400m (1:41min), jak na 8latka to całkiem zacny czas, ja biegałem ładnie swoje, a na plecach leciał kumpel tylko miał podzielone na 1200m + 800m przerwy, fajna robota

Niedziela
Plan: 20km [5'00 -> 4'20]
Wykonanie:
4km@4'57
4km@4'44
4km@4'35
4km@4'27
4km@4'18
Odczucia: oddałem młodego dosyć późno już i ruszyłem prosto z Gocławia w kierunku siekierek, potem do Czerniakowskiej i bulwarami na północ i dom, pierwsze powtórzenia bajka, chociaż odziwo na drugeij czwórce jakoś niekomfortowo się czułem, ale w jej trakcie jakoś puściło i biegło się super, ciężej było jedynie na ostatnich 4km gdy walnęło trochę pod wiatr i trzeba było jeszcze zmęczyć podbieg, ale ogólnie fajnie mimo, że na ostatnich puls oscylował już średnio w okolicach 170

_________________
Blog ->https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=27&t=55138
Komentarze ->https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=55139
Strava ->https://www.strava.com/athletes/31622284
Insta ->http://www.instagram.com/logadin/


Ostatnio edytowano So, 7 listopada 2020, 20:03 przez Logadin, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Logadin - dzienniczek treningowy
Nowy postNapisane: Pn, 2 listopada 2020, 15:42 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 20 kwietnia 2013, 14:07
Posty: 2995
Lokalizacja: Warszawa
26.10.2020 - 01.11.2020

Poniedziałek
Plan: 12km easy
Wykonanie:
12km@5'48
Odczucia: właściwie miało być wolne ale ilość kg się w ciele nie zgadza, więc i tak wyszedłem coś tam powoli poszurać nogami, machnięte bulwary dla świętego spokoju

Wtorek
Plan: 8km easy + 12x 20sek SkipA + 6x 100m/100m
Wykonanie:
10.8km@5'00
6x 100m/100m [całość 4:50min]
Odczucia: i po raz kolejny powiedziałem fuck off w kierunku skipów XD za to dołożyłem troszkę easy i całkiem mocno przycisnąłem rytmy

Środa
Plan: 4km spokojnie + 4x 100m/100m + 10x 200m/200m podbieg + 4km easy
Wykonanie:
5.2km@4'46
4x 100m/100m [całość 3:46min]
10x ~220m/220m podbieg [Agrykola - 3.5 latarnii po prawej stronie, start od drugiej]:
0:45.2/1:45.7
0:46.2/1:42.7
0:46.6/1:41.1
0:46.3/1:46.0
0:45.6/1:44.3
0:46.1/1:39.5
0:45.9/1:41.9
0:46.0/1:43.6
0:45.6/1:43.8
0:46.3/1:34.9
6km@4'57
Odczucia: ruszyłem jak jeszcze było jasno, trochę dołożyłem km, bo wybrałem podbiegi na Agrykoli, policji w okolicy od groma, sama Agrykola też całkiem obłożona ruchem samochodowym na sygnale, same podbeigi całkiem fajnie wpadały, troszkę nei wtym miejscu się zatrzymywałem i się delikatnie wydłużyły, powrót wśród protestujących przez Jerozolimskie i Nowy Świat oraz Krakowskie Przedmieście

Czwartek
Plan: 2km easy + 4x 100m/100m + 4x 500m(1:42min)/1:30min + 4x 400m(1:20min)/1:15min + 4x 300m(57sek)/45sek + 4x 200m(36sek)/30sek + 2km easy
Wykonanie:
2km@5'24
4x 100m/100m [całość 3:53min]
4x 500m(1:42min)/1:30min: [przerwa 100m marsz]
1:38.8/1:30.6
1:38.8/1:30.9
1:39.2/1:30.4
1:39.7/1:30.5
4x 400m(1:20min)/1:15min: [przerwa 100m marsz]
1:17.9/1:15.5
1:18.1/1:15.9
1:17.9/1:16.5
1:17.9/1:16.4
4x 300m(57sek)/45sek: [przerwa w miejscu i lekki marsz]
0:55.8/0:45.3
0:57.9/0:46.4
0:58.0/0:47.0
0:59.0/0:46.7
4x 200m(36sek)/30sek: [przerwa w miejscu i lekki marsz]
0:37.4/0:31.5
0:37.4/0:32.7
0:38.1/0:32.3
0:36.2/0:31.3
4km@5'40
Odczucia: na nogach Adidas Adizero Adios PRO, no poza roztruchtaniem i rytmami (wtedy jeszcze były zwykłe Adios 4), sam opis buta i jak się sprawował wrzuciłem w komentarzach, co się zaś tyczy treningu, pierwsze przestrzelone mocno, ale tak to zwykle jest, że nowy but niesie, przerwa jak była jeszcze sensowan to i ruszało się praktycznie z pełnego wypoczynku, ale jak zaczęły się skracać przy 300-tkach to już zaczął się zjazd, jeszcze po ostatniej 400-tce było te 1:15min co widać po czasie pierwszej 300-tki, potem równia pochyła, po trochu spowodowane to przepaleniem pierwszych ośmiu powtórzeń, po części bardzo krótkimi przerwami ostatnich odcinków oraz pewnie opadem deszczu któru zaczął się właśnie akurat w połowie roboty, mimo to bardzo fajny trening, ostra praca na bardzo krótkim odpoczunku, przy okazji spotkało się na bieżni byłęgo już red. nacz. Kubę, szkoda, że nie udało się razem nic pokręcić, bo akurat przy tych krótszych odcinkach może bym już miał podobne tempo do tego co sam potem zaczął kręcić :)

Piątek
Plan: 12km easy
Wykonanie:
12km@4'57
Odczucia: lekkie roztruchtanie, nic ciekawego, odczucia i trasa standard

Sobota
Plan: 2km easy + 4x 100m/100m + 8km@4'00 + 2km easy
Wykonanie:
2km@5'45
4x 100m/100m [całość 3:49min]
2.8km@4'00 (tutaj miałem już skończyć ale kolega prosił o jeszcze dodatkowe 1.2km, więc po chwili ruszyłem jeszcze raz)
1.2km@4'00
6km@5'50
Odczucia: ehh masakra, gdyby nie to, że obiecałem kumplowi z jego treningiem pomóc na 14stą to ni cholery bym nie wyszedł, wchodząc na tartan jeszcze byłem najebany, no ale myślałem, że jak ruszę to kaca przegonię, a gdzie, dupa... dorwał w trakcie akcentu, jeszcze po 2km myślałem, że jakoś dowiozę, ale i w głowie szum i jakieś lekkie zawroty, ogólnie no czyste bieganie na porządnym alkoholowym sponiewieraniu, stwierdziłem, że pierdolę, jakoś objętościowo domknę i odpuszczam po tym jak pomogłem kumplowi, resztę dokręciłem w truchcie plus obiecałem sobie, że nie ważne co dostanę w poniedziałek (a dostać mogę właściwie dwie opcje NIC lub trucht) to wracam zrobić ww. trening

Niedziela
Plan: 20km [1km@5'15/1km@4'15]
Wykonanie:
1km@4'48
1km@4'04
1km@4'42
1km@4'03
1km@4'37
1km@4'00
1km@4'40
1km@4'00
1km@4'47
1km@3'55
1km@4'45
1km@4'56
1km@4'45
1km@4'56
1km@4'47
1km@3'52
1km@4'43
1km@3'51
1km@4'49
1km@3'52
1.1km@5'03
Odczucia: noo i tutaj już zupełnie inne bieganie! zero alkoholu, zero kaca i człowiek naj nowo narodzony, wystartowaliśmy z kumpel trochę przed 13-stą na Agrykoli, więc znów kręcenie kółek (bezuszy - to ten kumpel, którego prowadzę co z Tobą będzie walczył o sub40 za tydzień), normalnie bajka, odczuciowo jakieś 7/10, trucht wchodził leciutko, szybsze odcinki też, mocniej się przewentylowałem tylko na ostatnich trzech, a tak to czad, mógłbym tak klepać i klepać, trochę za szybko ale to też za karę, że ostatnio zamiast podobnego treningu na dystansie 16km odwaliłem trucht przez kaca, porządna robota, kumpel dołączył po moich 6km i wytrzymał do moich 18km, więc też fest robota, na koniec dokręciłme sobie w truchcie 1.1km do pełnego półmaratonu, to był dobry dzień i skończony idealnie przed transmisją z Vuelty
Obrazek

_________________
Blog ->https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=27&t=55138
Komentarze ->https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=55139
Strava ->https://www.strava.com/athletes/31622284
Insta ->http://www.instagram.com/logadin/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Logadin - dzienniczek treningowy
Nowy postNapisane: Pn, 9 listopada 2020, 10:34 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 20 kwietnia 2013, 14:07
Posty: 2995
Lokalizacja: Warszawa
02.11.2020 - 08.11.2020

Poniedziałek
Plan: 2km easy + 4x 100m/100m + 8km@4'00 + 2km easy
Wykonanie:
2km@4'57
4x 100m/100m [całość 3:52min]
8km@3'58
2.1km@4'47
Odczucia: zawziąłem się, kac nie spusje już treningu bez poprawki, ruszyłem na Agrykolę i zrobiłem co trzeba

Wtorek
Plan: 14km easy
Wykonanie:
14km@5'00
Odczucia: miało być spokojnie i tak też było (troszkę pokręcone po drugiej stronie Wisły przez remonty), dodatkowo udało się wypić long island po kryjomu w pubie i obejrzeć czasówkę Vuelty

Środa
Plan: 2km spokojnie + 4x 100m/100m + 10x 100m/100m podbieg + 8x 15sek SkipA + 8x 100m/100m + 2km easy
Wykonanie:
2.2km@4'54
4x 100m/100m [całość 3:23min]
10x ~110m/110m podbieg [przy parku fontann multimedialnych - bruk pod Pomnik Marii S-C]:
0:21.8/0:53.6
0:21.0/0:55.2
0:21.3/0:55.3
0:22.0/0:55.5
0:20.6/0:56.8
0:20.9/0:56.0
0:20.2/0:55.3
0:20.4/0:55.4
0:20.7/0:57.1
0:21.5/0:52.3
8x 100m/100m [całość 8:06min]
3km@4'54
Odczucia: ha! tym razem skipów już nie odpusiłem, nawet bardzo uczciwie je porobiłem w systemie 15sek/15sek na sztukę, same podbiegi bardzo fajnie wskakiwały, nogi mega mocno parły do przodu, czułem, że niosą, przebieżki do okoła parku Fontann, więc troszkę GPS potrafił naoszukiwać i podokładać na zakrętach

Czwartek
Plan: 2km easy + 4x 100m/100m + 6km [400m(1:44min) + 200m(38sek)] + 2km easy
Wykonanie:
2km@5'27
4x 100m/100m [całość 3:23min]
6km [400m(1:44min) + 200m(38sek)]:
1.41.3 + 0:37.5
1:43.9 + 0:37.6
1:43.1 + 0:37.6
1:44.7 + 0:37.6
1:44.4 + 0:38.0
1:45.3 + 0:38.4
1:44.3 + 0:38.3
1:44.7 + 0:38.8
1:44.3 + 0:38.6
1:44.7 + 0:37.4
4km@5'52
Odczucia: odczuciowo całkiem ok, wiadomo po 200tce oddech ciężko było uspokoić, gdzie pierwsze 200m z 400m to dychałem na raz, kolejne 100m równałem oddech, a ostatnie 100m musiałem lekko przyśpieszyć by się w cyferkach mieścić ale nie była to jakaś umieralnia, dodatkowo szybko wpadło te 6km, mogłem dalej jechać, jakbym na nogi założył adios adizero pro to by pewnie w ogóle luzik był XD

Piątek
Plan: 12km easy
Wykonanie:
12km@4'48
Odczucia: dzień wypoczynkowy z truchtem w tle, klasyczna ścieżka i klasycznie bez historii

Sobota
Plan: 2km easy + 4x 100m/100m + 10x 800m(2:48min)/2min + 2km easy
Wykonanie:
2km@5'36
4x 100m/100m [całosć 3:43min]
10x 800m(2:48min)/2min: [200m marsz]
2:48.4/1:59.5
2:47.2/1:58.9
2:47.7/1:59.5
2:48.9/1:59.3
2:49.2/1:59.3
2:49.9/1:58.7
2:51.3/1:58.8
2:52.5/1:57.1
2km@5'48
Odczucia: nienawidzę biegać tak wcześnie rano, wpierw miałem jechać do Olsztyna z młodym ale pogoda średnia, wszystko pozamykane, więc zdecydowaliśmy się zostać i ruszyć z rańca do bezuszego i Przemo ode mnie, by ich powspierać przy próbie obalenia 40min/10km, młody na początku miał ruszyć ze mną ale jak go obudziłem to stwierdził, że zostaje i wraca spać XD no to w furę i do chłopaków, sam trening oj ciężko fest, jednak takie godziny to jedynie na zawodach u mnie działają i to też jak wstanę nie za 30min przed bieganiem a 2-3h, ostatnie dwa powtórzenia już miałem fest walkę, nogi jakoś z waty dorzuciły się do oddechu, co się dawno nie zdarzało, plus już na trzecim powótrzeniu chciałem kończyć, więc zagryzlem zęby i dowiozłem, gdyby nie to że chłopak chciały te sub40 to bym nie polazł tak wcześnie i z młodym byśmy pewnie koło 13-tej tam wylądowali

Niedziela
Plan: 20km [2km@4'45/2km@4'10]
Wykonanie:
2km@4'42 (śr. HR 144)
2km@4'06 (śr. HR 161)
2km@4'33 (śr. HR 153)
2km@4'05 (śr. HR 165)
2km@4'37 (śr. HR 156)
2km@4'04 (śr. HR 166)
2km@4'36 (śr. HR 158)
2km@4'02 (śr. HR 167)
2km@4'39 (śr. HR 162)
2km@4'04 (śr. HR 171)
Odczucia: na początku ruszyłem z młodym rowerkiem an Agrykolę na 13-tą, a tam za naszymi plecami ukazał się on, zaatakował po raz kolejny, barierkowy potwór nie do ominięcia :/ no nic, wrócilismy do domu i stwierdziłem, że pobiegam to wieczorem jak młodego oddam na Gocław, koło 15-tej wjechało KFC na śniadanioobiad, więc miało 5h na strawienie, na Gocław zajechaliśmy rowerem, zatem wpadła dodatkowa 10km rozgrzewka tóż przed ciągłym, troszkę po 20-tej ruszyłem, trasa z Gocławia wałem do Narodowego, tam trochę kręcenia po błoniach, dalej mostem Świętokrzyskim na bulwary i stamtąd pod dom, ależ fajnie to wpadło, zwłaszcza wolne, no bajka, dodatkowo pierwszy bieg z pulsometrem, w końcu tętno wygląda jak powinno, więc będę teraz dodawał średnie przy odcinkach, ale wiadomo to ciekawostka, za to tym razem już nei cuda wianki z nadgarstka

_________________
Blog ->https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=27&t=55138
Komentarze ->https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=55139
Strava ->https://www.strava.com/athletes/31622284
Insta ->http://www.instagram.com/logadin/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Logadin - dzienniczek treningowy
Nowy postNapisane: N, 15 listopada 2020, 16:54 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 20 kwietnia 2013, 14:07
Posty: 2995
Lokalizacja: Warszawa
09.11.2020 - 15.11.2020

Poniedziałek
Plan: 8km easy
Wykonanie:
3.4km@4'56
400m -> 1:33.8
1.2km@4'50
400m -> 1:34.1
1.2km@4'50
400m -> 1:35.8
1.2km@4'45
400m -> 1:34.4
1.2km@4'46
Odczucia: miało być easy i właściwie było ale ugadałem się z kumplem na bieżni na Agrykoli, który biegał dłuższe odcinki i pytał czy mu nie porozprowadzam 400-tek w okolicy +/-4'00, więc się zgodziłem :) biegałem tak by się za każdym razem z nim zbiegać w punkcie startu, wsio miło i przyjemnie, takie easy ale z dynamiczniejszymi odcinkami wplecionymi w zwykłe klepanie

Wtorek
Plan: 2km easy + 4x 100m/10m0 + 8x 250m/250m podbieg + 8x 30sek skipA + 2km easy
Wykonanie:
2.2km@4'42
4x 100m/100m [całość 3:14min]
8x ~260m/260m podbieg [przy parku fontann multimedialnych - Sanguszki]:
0:53.2/1:53.9
0:55.6/1:55.0
0:53.5/1:59.8
0:53.5/2:00.9
0:51.2/1:57.7
0:52.7/1:58.6
0:52.7/2:00.3
0:52.0/1:47.2
8x 30sek/30sek skipA
3km@4'43
Odczucia: ależ to ładnie szło! aż pozazdrościłem podbiegów Przemkowi i też przycisnąłem, średnie nachylenie trochę większe (około 3.5/4%) dystans trochę krótszy, fajnie wpadały średnio po 3'25, skipy też uczciwie porobiłem, wysoko i mocno, praca była solidna, no i w końcu z pasem ładnie widać pracę serducha, z nadgarstka na podbiegach praktycznie nigdy nie było normalnego odczytu

Środa
Plan: 2km easy + 4x 100m/100m + 10km@4'00 + 2km easy
Wykonanie:
2km@5'27
4x 100m/100m [całość 3:36min]
10km@3'59
2km@5'22
Odczucia: dzień pociągu na Agrykoli :) ciągnąłem swojego chłopa na dyszce po nieudanej próbie w sobotę, dodatkowo zabrał się jeszcze kumpel, który też miał to biec na plecach w ramach testu kiedy padnie, dodatkowo jeszcze jeden znajomy z czystej ciekawości, po 3km doskoczył trener, który wcześniej innego znajomego rozprowadzał na 5km i tak jechaliśmy wspólnie, kazdy km wpadał równiutko po 3'59, na 4100m mój zawodnik już mówi, że nie ma chuja, nie dowiezie, więc szybko zmieniamy plany i mówię, by walił rurę na ostatnich 800m i walczył o życiówkę na 5000m (obecną miał na poziomie ~19:50), jak docisnął chłop to skończył w 19:39 :) aż szkoda, że nie podrzuciłem go jednak do grupki na 5 tysiaków, tam na bank by jeszcze urwał z 10sek lekko i miałby z kim porywalizować, drugi kumpel odpał troszkę przed nim i tak zostałe ja i ostatni znajomy i z nim sobie doklepaliśmy dyszkę do końca, bez przyśpieszania, bez męczenia, ot takie maratońskie klepanko (nawet bardzo maratońskie, bo śr. tętno to 170, gdzie maraton beigam na średnim w okolicy 172-173), fajny dzień tak z ekipą pohasać po tartanie
Obrazek

Czwartek
Plan: 10km easy
Wykonanie:
10km@4'40
Odczucia: luźne truchtanko po wale i powrót bulwarami, klasyka bez historii (fajne puls - śr. 152/78%Hrmax)

Piątek
Plan: 2km easy + 4x 100m/100m + 12x 500m(1:44min)/1:15min + 2km easy
Wykonanie:
2km@5'19
4x 100m/100m [całosć 3:40min]
12x 500m (1:44min)/1:15min: [100m marsz]
1:41.1/1:15.1
1:41.4/1:14.8
1:41.8/1:15.6
1:41.9/1:15.3
1:42.3/1:15.0
1:42.7/1:15.4
1:41.6/1:14.9
1:42.3/1:14.3
1:41.1/1:15.6
1:41.3/1:14.8
1:40.9/1:15.6
1:39.2/1:14.8
2km@5'31
Odczucia: solidna robocizna, ale mega fajnie było, pierwsze 200m luz, kolejne 100m oddech powoli się ustatkowywał, następne 100m już znów troszkę się robiło oddychanie 1:1, ostatnie 100m znów ok odziwo 2:2 wskakiwało i fajnie nogi pracowały, dopiero ostatnie dwa powtórzenia mocno już wykończyły, bo chciałem zamknąć szybciej, zwłaszcza, że mój zawodnik biegał to ze mną (a raczej pierwszych dziesięć powtórzeń miał na moich plecach po 300m ale chciałem go zabrać na przejażdżkę w 'nieznane' na ostatnich :)), skubany wytrzymał, sama przerwa w takich odcinkach w sam raz, orka byłaby gdybym musiał te pięćsetki robić po 1:38-40max to wtedy przydałoby się jeszcze ekstra 15sek chociaż :D ale mega dobre bieganie ogólnie
Obrazek

Sobota
Plan: 12km easy
Wykonanie:
12km@4'47
Odczucia: śmignąłem sobie w kierunku Agrykoli, tam spotkałem kumpli, którzy klepali podbiegi, chwilę pogadaliśmy i resztę biegania dokręciłem na tartanie czekając na znajomego, który ruszył dalej ze mną na siłownię plenerową poćwiczyć godzinkę od razu po biegu, samo bieganie bez historii, trening po właściwie też, ważne, że od kwietnia/maja katuję srogo tą kalistenikę 2-3x w tygodniu po 1-1:20h i też ładnie oddaje przy bieganiu
Obrazek

Niedziela
Plan: 20km [1km@5'00 -> 1km@4'50 -> 1km@4'30 -> 1km@4'20 -> 1km@4'00]
Wykonanie:
1km@5'10 (śr. HR 131)
1km@4'41 (śr. HR 144)
1km@4'27 (śr. HR 145)
1km@4'18 (śr. HR 156)
1km@4'08 (śr. HR 165)
1km@3'50 (śr. HR 163)
1km@4'37 (śr. HR 151)
1km@4'27 (śr. HR 154)
1km@4'19 (śr. HR 162)
1km@4'07 (śr. HR 168)
1km@3'53 (śr. HR 171)
1km@4'33 (śr. HR 168)
1km@4'27 (śr. HR 166)
1km@4'15 (śr. HR 168)
1km@4'07 (śr. HR 171)
1km@3'53 (śr. HR 171)
1km@4'34 (śr. HR 165)
1km@4'23 (śr. HR 166)
1km@4'14 (śr. HR 169)
1km@4'05 (śr. HR 170)
1km@3'53 (śr. HR 173)
Odczucia: a dzisiaj było biegane z trenerem, wpierw miało być nas trzech jednak kolega się niestety pochorował dzień przed, no ale za to tempa trochę się przez to nazmieniały :) na początku zrobiłem kilometr rozbiegania i pierwsze 5km pocisnąłem tak jak mi się wydawało, że jest w miarę w widełkach w kierunku stadionu narodowego, gdzie się ustawiłem z trenerem na pozostałe 15km, plan zakładał trzaskanie kółek (3.2km) po błoniach i w okolicy stadionu ale po pierwszym stwierdziliśmy, że możemy to biec po mieście i ruszyliśmy w kierunku mostu Siekierkowskiego, a potem na północ do momentu aż będzie finito, świetnie się to biegło, mimo, że za szybko, to te wolne w ogóle nie robiły wrażenia, szybkie poniżej czterech ot ciężko ale komfortowo jak to się mówi/pisze :), kolejny solidny dzień - cholera od czasu jak mi zamknęli puby to już dobry miesiąc jak nie chleję po nocach, w sensie 2-3piwka dziennie do TV to nie picie - bo jak wiadomo piwo to nie alkohol, ale poza tym to zero jakiegoś sensownego picia i siedzenai po nocach, spać nawet chodzę i przed 23, waga cały czas spada, 5 z 7 dni to pudełka (1500kcal/dzień), wiecznie wypoczęty człowiek i widać jednak te rezultaty (nawet ostatnią sziszę paliłem dobre ponad miesiąc temu)

_________________
Blog ->https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=27&t=55138
Komentarze ->https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=55139
Strava ->https://www.strava.com/athletes/31622284
Insta ->http://www.instagram.com/logadin/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Logadin - dzienniczek treningowy
Nowy postNapisane: N, 22 listopada 2020, 16:50 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 20 kwietnia 2013, 14:07
Posty: 2995
Lokalizacja: Warszawa
16.11.2020 - 22.11.2020

Poniedziałek
Plan: 12km easy
Wykonanie:
12km@4'42 [śr. HR 146bpm]
Odczucia: no niesamiwicie fajnie i lekko mi się biega cały czas od tego czasu jak pozamykane puby, do końca roku dalej tak pozostaje, więc może być tylko lepiej, chociaż przyznaję się tego dnia byłem akurat u znajomego w pubie rano przed treningiem, bo akurat musiał kolesia od liczników wpuścić i polał jednego long island przy okazji :D, no ale wiadomo jeden drink to jak piwa do TV, to nie picie i się nie liczy, od razu po ruszyłem wytruchtać swoje, wpierw w kierunku Agrykoli i parę kółek na tartanie, potem przy bulwarach do domu, fajnie wpadło

Wtorek
Plan: 4km easy + 4x 100m/100m + 10x 200m/200m podbieg + 4km easy
Wykonanie:
4km@5'09
4x 100m/100m [całość 3:43min]
1km@5'09
10x ~230m/230m podbieg [Agrykola - 3.5 latarnii po prawej stronie, start od drugiej]:
0:47.7/1:41.2
0:48.4/1:40.8
0:49.0/1:45.0
0:48.8/1:44.5
0:49.8/1:46.3
0:49.0/1:48.0
0:50.2/1:45.2
0:49.3/1:46.7
0:49.5/1:51.2
0:48.4/1:32.2
4km@5'11
Odczucia: właściwie podbiegi bez historii, takie 80% mocy, troszkę dłuższe były niż ostatnio ale to nie apteka, wsio pod kontrolą, praca uczcziwie wykonana

Środa
Plan: 2km easy + 4x 100m/100m + 5x 600m(2:03min)/2min + 5x 400m(1:20min)/1min + 5x 200m(37sek)/100m + 2km easy
Wykonanie:
2km@4'52
4x 100m/100m [całość 3:38min]
5x 600m(2:03min)/2min [200m marsz]:
2:01.8/1:59.3
1:59.6/1:58.0
1:59.2/2:00.0
2:00.8/2:01.0
2:01.5/2:00.2
5x 400m(1:20min)/1min [100m marsz]:
1:18.3/0:59.4
1:18.1/0:59.2
1:18.2/0:59.1
1:18.0/1:00.0
1:17.8/0:59.5
5x 200m(37sek)/100m [100m marsz]:
0:34.4/0:58.9
0:34.8/0:59.2
0:34.2/0:57.4
0:34.5/0:56.7
0:34.2/0:59.0
2km@5'22
Odczucia: ależ piękna robota!, bajka, wszystko pod pełną kontrolą, niosło fest, a i tak zwlalniałem, 200tek nie czułem, na 600 musiałem hamować ostatnie 200m, pięknie wybijało z nóg do przodu, kolejne kilogramy pogubion - balastu coraz mniej i rezultaty widać, moc

Czwartek
Plan: 10km easy
Wykonanie:
13km@4'42 [śr. HR 150bpm]
Odczucia: wyszło troszkę więcej, bo miałem ochotę pobiegać po Pelcowiźnie, a akurat dobieg do końca ścieżki i nawrót dają 13km, dawno człowieka tam nie było i zatęsnkił, przyjemne klepanie

Piątek
Plan: 2km easy + 4x 100m/100m + 5x 1200m@3'40/3:30min + 2km easy
Wykonanie:
2km@5'21
4x 100m/100m [całosć 3:38min]
5x 1200m@3'40/3:30min [przerwa około 700m w truchcie w okolicy 4'55 + zwolnienie przy kresce]:
4:18.1/3:29.7
4:20.0/3:30.8
4:18.9/3:29.0
4:19.5/3:30.4
4:18.6/3:20.3
2.2km@5'06
Odczucia: bez dociskania równo po te 3'35-37, przerwy poniżej 5'00/km, wydłużałem jedynie końcowe 30sek czekająć na kumpla, któy robił swój trening na moich plecach, tak bysmy się schodzili na kresce za każdym razem, bez niego to myślałem nawet, by przerwy robić po równe 800m@4'32, no mega przyjemnie i komfortowo to wpadało, mógłbym klepać i klepać takie coś i na krótkich przerwach lekką nogą :)

Sobota
Plan: 12km easy
Wykonanie:
16km@5'00 [śr. HR 147bpm]
Odczucia: tym razem uparłem się, by pobiegać w trailówkach na nogach, więc padło na ścieżkę nad Wisłą, a że ciągnie się ona to i trzeba było wydłużyć dystansu, tak się jednak dogadaliśmy bym pały nie przegiął i maksykamlnie po 16km skończył, więc tak wycyrklowałem, by finał był przy stacji rowerów Veturilo, dodatkowo na plecah rzeczy do ćwiczenia na plenerze i dodatkowej wagi było około 3kg, troszkę pewnie wpłynęło na doznania :) ale tak czy siak miło i przyjemnie, po tym dojechałem jeszcze na chwilę na Agrykolę, gdzie chłopaki trzaskały piramidkę, zasiedziałem się lekko i przymarzłem tak, że trenign plenerowy, który miałem robić od razu po biegu przełożyłem na wieczór i na siłownię, po prostu ręce tak zmarzły, że nie byłem w stanie nawet złapać drążka

Niedziela
Plan: 26km [6km@5'00 + 6km@4'30 + 1km@4'00 + 6km@5'00 + 6km@4'30 + 1km@4'00]
Wykonanie:
6km@4'49 (śr. HR 139)
6km@4'24 (śr. HR 150)
1km@3'52 (śr. HR 164)
6km@4'46 (śr. HR 147)
6km@4'27 (śr. HR 155)
1km@3'37 (śr. HR 171)
Odczucia: niedzielny klasyk kilometrażowy, czyli najfajniejsza jednostka pod trening na 5km XD, zgadaliśmy się większą grupą i podzieleni na dwa teamy trzaskaliśmy to na błoniach narodowego, no kolejny raz bajka, jak pierwsze 6km po te 4'49 jeszcze byłem niedogrzany, tak potem wsio wchodziło jak w masło, biegałem razem z trenerem to sobie troszkę pogadaliśmy, ostatni km też przycisnęliśmy mocniej, a dodatkowo trafił się na podbiegu i wietrze w oczy XD, gdyby trzeba bylo dalej lecieć tym tempem spokojnie kolejny bym dowiozł, jak nie więcej (zwłaszca, że zmieniał się kiuerynek biegu i wiatr siadał ładnie za człowiekiem i jeszcze lekko w dół i potem wypłaszczenie), mega dobry tydzień, nie tylko biegowo, treningi siłowe wszystkie też porobione i to z nawiązką, obecnie wychodzi na to, że mam siedem jednostek biegowych + cztery jednostki pracy na siłowni w tygodniu, a ciało w stanie idealnym, nic nie pobolewa, nic nie marudzi, regeneracja na 100%, mega dobry prognostyk, ten tydzień zamykam prawie ze 110km na liczniku

_________________
Blog ->https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=27&t=55138
Komentarze ->https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=55139
Strava ->https://www.strava.com/athletes/31622284
Insta ->http://www.instagram.com/logadin/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Logadin - dzienniczek treningowy
Nowy postNapisane: N, 29 listopada 2020, 23:37 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 20 kwietnia 2013, 14:07
Posty: 2995
Lokalizacja: Warszawa
23.11.2020 - 29.11.2020

Poniedziałek
Plan: 8km easy + 6x 100m/100m
Wykonanie:
8km@4'56 [śr. HR 1439pm]
6x 100/100m [całość 5:35min]
Odczucia: a wybrałem się z kumplem na Łazienki, jako że easy to nie było sensu walić tego po tartanie i wybraliśmy dużą pętlę po Łazienkach, troszkę trwa, urozmaicona nawierzchnia, dodatkowo podbiegi i zbiegi, plus sama okolica bajka, na koniec przebieżki już wybiegane na tartanie, luzik

Wtorek
Plan: 3km easy + 4x 100m/100m + 10x 250m/250m podbieg+ 3km easy
Wykonanie:
3km@4'52
4x 100m/100m [całość 3:33min]
10x ~265m/265m podbieg [przy parku fontann multimedialnych - Sanguszki]
0:54.3/1:54.8
0:55.4/1:57.9
0:54.0/1:53.1
0:54.3/1:54.3
0:54.8/1:52.6
0:53.9/1:54.0
0:53.7/1:55.8
0:53.8/1:54.5
0:53.7/1:51.6
0:53.9/1:45.7
3.9km@4'51
Odczucia: oryginalny plan był na Agrykolę, jednak kumpel nie mogł się ruszyć ze mną, więc wygrała Sanguszki, mega fajnie to wchodziło, zwłaszcza jak porównam sobie do biegania tego we wrześniu chociażby, no czuć luz

Środa
Plan: 12km easy
Wykonanie:
12km@4'49 [śr. HR 150bpm]
Odczucia: lekko bulwarami do Poniatowskiego i nawrotka, bez większej historii, dodatkowo człowiek dowiedział się o odwołaniu ultra w Gdańsku, chujnia

Czwartek
Plan: 2km easy + 4x 100m/100m + 8km [600m(2:36min) + 400m(1:20min)] + 2km easy
Wykonanie:
2km@5'07
4x 100m/100m [całość 3:45min]
8km [600m(2:36min) + 400m(1:20min)]
2:34.4 + 1:18.0
2:34.6 + 1:19.5
2:35.6 + 1:19.5
2:36.4 + 1:19.1
2:37.4 + 1:21.5
2:40.4 + 1:20.1
2:40.7 + 1:23.8
2:43.5 + 1:20.9
2km@5'30
Odczucia: umieralnia, ależ mnie to zniszczyło, mordownia w chuj, wiatr dokładał dodatkowo swoje, nie udało się wszystkiego pozamykać, przerwy to masakra, zwłaszcza pierwsze 100m po czterysetce tak człapałem zadyszany, że gubiłem sekundy i musiałem mocno nadrabiać na pozostałych 500m, tam tętno na przerwach dalej ponad 172bpm potrafiło wisieć, oddech szedł jakbym robił ciągły po 3'50 od 4 powtórzenia w górę, po piątej powtórce myślałem, by kończyć ale zacisnąłem zęby i oczy i orałem, na ostatniej 400tce też się musiałem zebrać bo po 300m było 1:02min, a zakończyłem w 1:20min, wiec tutaj jeszcze były jakieś siły mentalne by to docisnąć po te 18sek/100m, dodatkowo szkoda tej przedostatniej 400tki w 1:23min, nie wiem jak ją aż tak przedyszałem i tak najwięcej nagubiłem na tych przerwach, usprawiedliwienia szukam trochę w rozłożeniu dnia poprzedniego, gdzie wpierw o 13-tej szło easy, potem 17-19 napierdalałem na siłowni, a dzisiaj 8:45-10 znów ostra siłowni i na 13-tą ten trening, plus dieta keto...

Piątek
Plan: 12km easy
Wykonanie:
13km@5'00 [śr. HR 155bpm]
Odczucia: w końcu koniec keto, te cztery dni wystarczyły byśmy się nie polubili, ok waga spada mocno, ale smak i radość z jedzenia jest tak chujowa, że nawet zwykłe pudełka pry tym to rarytaski, nie wiem też jak to wpływa ogólnie na organizm, bo cztery dni to raczej nie za długi test ale dzisiaj biegało się jakoś topornie, trasa na Pelcowiznę i kross, szło średnio, puls wysoko, tempo nisko, jedyne zadowolenie to na wadze było, po raz pierwszy od 16-tu lat zobaczyłem na niej poniżej 71kg! :)

Sobota
Plan: 2km easy + 4x 100m/100m + 20x 1min/1min + 2km easy
Wykonanie:
3.2km@4'58
4x 100m/100m [całość 3:35min]
20x 1min/1min:
1:01.2@3'17/1:01.4@6'12
1:00.7@3'16/1:01.6@6'00
1:00.8@3'26/1:01.2@5'47
1:00.8@3'22/1:01.2@6'14
1:00.7@3'20/1:01.7@6'08
1:00.9@3'27/1:00.8@6'06
1:01.0@3'18/1:01.2@6'07
1:01.0@3'19/1:00.8@6'05
1:01.3@3'24/1:01.3@6'01
1:01.0@3'27/1:00.8@5'54
1:00.8@3'18/1:01.4@6'10
1:01.3@3'26/1:00.7@6'08
1:01.0@3'28/1:01.3@5'56
1:01.2@3'26/1:00.0@6'09
1:01.3@3'26/1:01.4@6'11
1:01.4@3'29/1:00.6@6'01
1:01.2@3'20/1:00.8@6'23
1:01.4@3'30/1:00.1@6'13
1:01.3@3'30/1:01.2@6'05
1:01.4@3'23/1:02.3@5'52
3.6km@5'15
Odczucia: dawno mnie nie było, więc ruszylismy z młodym do mihc rodziców do Olsztyna, bieganie wypadło na stadonie Kortowskim, GPS coś odejmował, bo jak czasem startowałem ze znacznika to zamiast pokazać ponad 300m to było poniżej, zwykle dziad dodawał, a tym razem zdecydował się zabierać (albo to specyfika tej bieżni :)), wiec można założyć, że tempa były w widełkach 3'15-3'25, leciały w miarę równo, bez jakiejść zapaści pod względem odczuciowym, przerwy w lekkim truchcie, tempo od początku zakładałem takie, by tyle sztuk domknąć be zjazdu czy jakiegoś umierania, jakby było tego połowę mniej to bym robił po 3'10 zapewne, dodatkowo jakbym robil z kimś to możnaby było szybciej kręcić, jak panny jakieś obok robiły 200tki po 38sek to się z nimi kleiłem, a tak to samemu robiłem bliżej 20sek/100m, zmęczeniowo takie 8-8.5/10
Obrazek

Niedziela
Plan: 20km [3km@4'40/2km@4'00]
Wykonanie:
3km@4'34 (śr. HR 145)
2km@3'54 (śr. HR 161)
3km@4'31 (śr. HR 156)
2km@3'56 (śr. HR 165)
3km@4'21 (śr. HR 156)
2km@3'50 (śr. HR 169)
3km@4'22 (śr. HR 157)
2km@3'49 (śr. HR 167)
2km@4'50 (śr. HR 153)
Odczucia: mega fajnie było, pierwszy szybszy odcinek tak trochę ospale szedł ale później się ładnie człowiek rozbiegał, nawet Olsztyńskie pagórki nic nie wadziły, mógłbym tak dalej to trzaskać i trzaskać, wolne odecinki po 4'20 luzik totalny, wchodziły jakbym człapał po 5'00, no petarda, normalne żarcie, podciągnięcie kalorii i lekka regeneracja (piątek i sobota dni bez siłowni) i super, po zamknięciu zrobiłem jeszcze dotruchtanko spokojne pod dom
Obrazek

_________________
Blog ->https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=27&t=55138
Komentarze ->https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=55139
Strava ->https://www.strava.com/athletes/31622284
Insta ->http://www.instagram.com/logadin/


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 309 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 17, 18, 19, 20, 21

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL