Teraz jest So, 19 września 2020, 08:25

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 83 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: 10km, , wczoraj 10 , dzisiaj 10 , zawsze 10 !!!
Nowy postNapisane: Cz, 27 sierpnia 2020, 19:03 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 689
27.08.20

siła biegowa:8km w 4.35 + 180*10

odczucia:To mój 1 akcent od zawodów, trudno było zrobić na mocnym tempie bo mega wiało w twarz . Po zawodach , bez dnia przerwy od biegania , ale na samych Bs-ach , brak akcentów = od razu szybszy BS , nawet po 4.20 przy 3 akcentach w tygodniu nie mogę sobie na to pozwolić , przebieżki też szybciej niż zazwyczaj .Zamulałem tylko w niedziele .

Cały czas kombinuje w głowie jak ogarnąć logistycznie jeszcze ten sezon . 11.11 na tą chwilę ma odbyć się bieg nyski, termin tych zawodów straszliwie mi nie leży , chciałbym na początku pażdziernika zrobić roztrenowanie , to najlepszy termin żeby dobrze przygotować się do przyszłego sezonu , zresztą i co czuję że do listopada nie dociągnę , a jak dotrwam to będe już za duzo zajechany sezonem żeby coś nabiegać. Najlepiej by było jakby te zawody odwołali , odzywa mi się tutaj tzw syndrom psa ogrodnika sam nie zeżre ale komu innemu też nie dam . Tak na serio już to głupio by było nie wystartować w zawodach które praktycznie odbywają się pod domem . Z 2 strony nie chciał bym biegać je już po roztrenowaniu , gdzie nie będe przygotowany i nie nabiegam tego co chce. Mam dużą ochotę odkuć się za ostatnie zawody , więc najprawdopodobniejszy scenariusz to taki że wyceluje jeszcze w 1 start we wrześniu i mimo wszystko w pażdzierniku roztrenowanie ( kużwa boli mnie trochę ta Nysa plisss odwołajcie ten bieg :hej: ). Ogórasa już nie zapraszam na następne zawody , bo jak będzie ciężko na biegu ,to będzie kusić żeby czekać znowu na tego leszcza :hej:

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10km, , wczoraj 10 , dzisiaj 10 , zawsze 10 !!!
Nowy postNapisane: So, 29 sierpnia 2020, 21:42 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 689
29.08.20

Plan 10km ( 34.30-35.00)

wykonanie: 34.04 dystans 10.01 ( tetna nie podaję bo mam awarię sprzętu)

odczucia:Praktycznie już dzień po ostatnich zawodach chodziło mi po głowie że muszę szybko się zrehabilitować , tak samemu dla siebie . Na sobotę miałem zaplanowany 2 zakres , ale już w piątek zastanawiałem się czy nie polecieć mocniejszej 10 . Póżnym popołudniem przeglądałem blog Sebastiana (Sebor) , który zrobił sobie 10 w 35... , to chyba już zadecydowało ostatecznie , też byłem tylko po 1 akcencie w tygodniu , więc był dobry moment aby też coś poszaleć mocniej . Więc napisałem do moje kierownika że chce zrobić 10 mocną w przedziale 34.30-35.00 , była zgoda , więc jedziemy z tematem , te widełki podałem takie asekuracyjne , po cicho w myslach wiedziałem że ruszę w okolicy 34 .Totalne minimum było pobicie wyniku ogórka , która leciał samotną 10 w kwietniu i nabiegał 34.4...

W dniu treningu niestety na regeneracje nie było czasu , o 4.00 rano pobudka do pracy , wrócilem przed 14, krótka drzemka , brat jeszcze obiecał że będzie mnie eskortował na rowerze .

1-4km jak na 2 zakresie i co mnie żdziwiło na bardzo fajnym tempie 3.22,3.21,3.21.3.22 - brat jedzie koło mnie rowerem , nie chciałem żeby jechał przede mną bo by było to już trochę nie uczciwę . 5 km trudny jeżeli chodzi o warunki , wieje w twarz najbardziej na otwartej przestrzeni i tutaj odbija się to na tempie bo jest w 3.29 . Nawrota i lecimy , na drugiej 5 zabrakło tego że to nie zawody i niie potrafiłem się zmusić do na prawdę dużego wysiłku gdzie powoli zaczęło się odczuwac zmęczenie pierwszą połowką . 3.26.3.26.3.27.3.29 ( na 7-9 km zabrakło zdecydowanie jakiejś rywalizacji , zwlaszcza 9k przespałem strasznie ) 10 km w 3.20 w tym na ostatnich 300 metrach przyspieszyłem dosyć mocniej . Szkoda że nie kontrolowałem czasu że mogę złamać 34 , na pewno nie zasnął bym tak na 9 km , zwłaszcza że nie czułem się całkowoicie wypluty , po 10 przykucłem tylko na chwilę , był jeszczę jakiś zapas ale niewielki pewnie ile trudno powiedzieć , gdyby były to zawoody sub 34 pękło by na pewno czy PB to już trudno powiedzieć.

Pod koniec września wyceluję na pewno w jakieś zawody i zobaczymy co z tego wyjdzie , muszę przyznać że pogodę miałem dzisiaj dobrą taka 8.5/10

https://flow.polar.com/training/analysis/5064043316 link z treningu

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10km, , wczoraj 10 , dzisiaj 10 , zawsze 10 !!!
Nowy postNapisane: Śr, 2 września 2020, 19:34 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 689
2.09.20 sroda

plan 4+3+2+1 (tempa 3.30)

wykonanie:3.31.3.29.3.30.3.24

odczucia:Dzisiaj miało być bez piłowania i tempa około progowe . Pierwszy odcinek w trudnych warunkach wietrznych , więc nie chciałem na siłe biec na 3.30 po 2 nie wiedziałem tutaj na ile dokladnie biegnę bo zapomniałem wyłączyć treningu z rozgrzewki i zmieszał mi się z 1 powtórzeniem , bardziej biegłem na samopoczucie żeby było bez dokręcania . Ogólnie wszystkie odcinki weszły znośnie , cieszy mnie to że czuję się obiegany bardzo już na tych tempach i nie sprawiają mi większych problemów zwłaszcza gdy warunki wietrzne nie utrudniają tego . Bardziej dzisiaj interesowało mnie to jak mi to wejdzie , bo trening nie należących do tych pod pytaniem "zamknę go czy nie". Te 4-5 sekund na kilometrze wolniej niż robiłem go jeszcze kilka tygodni temu robi tutaj kolosalną różnicę . Więcej energii i już bez taryfy ulgowej będzie na następnym akcencie na krótszych odcinkach , tam już bedziemy bawili się w piłowanie .

Po ostatnim sprawdzianie mój organizm dość dobrze zareagował , spodziewałem się większej zajezdni , dzień po było jedynie bardzo cięzko mięsniowo ale wymęczyłem nawet BS-a 16 km w zawrotnym tempie 5.00. W poniedziałek już praktycznie tego biegu nie czułem i przebieżki po BS były bardziej sprintami na odcinkach 100 metrowych .edit : chyba prościej mi by było opisywać wszystkie treningi ale nie chce żeby trener miał jakieś pretensję

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10km, , wczoraj 10 , dzisiaj 10 , zawsze 10 !!!
Nowy postNapisane: So, 5 września 2020, 19:00 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 689
5.09.20 sobota

20*200/200 p trucht

Wczoraj straszyli Otylią , więc trochę obawiałem się tego treningu , w istocie wyszło tak że wiatr dzisiaj nie był większym problem , ale nie mogło by być za pięknie , niestety wyszedłem o pechowej godzinie i akurat zaczęło padać , nie była to ulewa ale utrudniało to trening bo trzeba było patrzeć pod nogi bo było trochę ślisko i z automatu biegłem trochę przygarbiony.

Sam trening podsumował bym tak , z każdym powtórzeniem uda piekły co raz bardziej i tutaj był 'tylko " największy problem . Trening mega trudny najpierw 10 powtorzen w 1 stronę i odpoczynek nawrotka , druga 10 na odwrót i tu okazało się że są lepsze warunki bo wszystkie powtórzenia od razu wchodziły poniżej 2.40 , bardziej na 2.35(po za 17 chyba gdzie rozwiązała mi się sznurówka ) . Chyba za stary jestem na takie bieganie , trochę wyobraziłem sobie po tym treningu jak musi boleć takie 400+800 i tutaj trochę doceniłem te jednostki ogórka i Przemka , że papier nie odzwierciedla tego bólu jaki się musi z tym wiązać , ale nie mam ochoty tego doświadczać , chyba za stary juz na to jestem :usmiech: Swoje zrobiło ilość powtórzeń , 20 to bardzo dużo i na koniec wyszło to , koniec końców wyszło 4km na tempach 2.40 i niższych . Przy tej jednostce myślę że dużo pomogły mi przebieżki , których robię dość sporo . Pod spodem zamieszczam link z treningu dla osób które chciałby jeszcze bardziej się zagłębić w szczegóły mojego treningu https://flow.polar.com/training/analysis/5089898946

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10km, , wczoraj 10 , dzisiaj 10 , zawsze 10 !!!
Nowy postNapisane: Wt, 8 września 2020, 20:37 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 689
7.09 .20 poniedzialek

plan: siła biegowa 8km easy + 10*230 +1 schlodzenie

odczucia
Po ostatnim akcencie czuje się zdecydowanie gorzej niż po 10km w 34 ... , po 2 dniach uda nie odpuszczają wogóle , niesamowicie rozbity jestem mięśniowo , 2 raz już bym na takie harce sobie nie pozwolił , ale z 2 strony fajne doswiadczenie i jeszcze bardziej poznałem swój organizm , jednym zdanie krótkie dystanse nie są dla mnie , chodż pod 10 takie treningi niestety muszę też robić to już 2 raz nie będe aż tak się zarzynał .

Co do dzisiejszego treningu to 8km w 4.54 ( tutaj nic się nie zmieniło , wogóle nie zwracam uwagę na tempa przy Bs-ach , nie mam jakiś widełek tutaj jak niektórzy , mimo fatalnych nóg te tempo biegło mi się dobrze i o to w tym chodzi ) . Podbiegi były najwolniejsze jakie robiłem od dawien dawna , tempa 3.20-3.30 , dopiero szybciej 9 i 10 na pełen gaz , tutaj już w granicy 2.40 -50. Przed samymi podbiegami się smiałem że jakbym miał dać 50zl żeby ktoś ten trening zrobił za mnie to bym się nawet nie zastanawiał :hejhej:

Kolejny akcent w srodę , mam nadzieję że już dojdę do siebie . Trochę nie spójny i chwiejny jestem z tym co piszę , ale cały czas wątpiłem w powodznie zawodów w Nysie , teraz gdy mam pewnośc że na 90% się odbędą , zdecydowałem że nie potrafię ich olać . Trochę nie pasuję mi że będę musiał przeciągąc na siłe formę do listopada , ale cóż podjąłem taką decyzję i zdaje sobie sprawę jakie wiąże się z tym konsekwencję . Na koniec listopada zacznę przygotowania do przyszłego sezonu trochę póżno , trudno forma przyjdzie troche póżniej i 10 Wroativ albo odpuszczę w przyszłym roku , albo pobiegnę z treningu bazowego . Priorytetem bedą 2 starty w Nysie 11.11.20 i 6.21 .

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10km, , wczoraj 10 , dzisiaj 10 , zawsze 10 !!!
Nowy postNapisane: Cz, 10 września 2020, 21:04 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 689
9.09.20 sroda

plan: 2*2 km + 3*1

wykonanie
3.29.3.30.3.20.3.22.3.27.

Bieżnia stadionowa . Jeden z 2 głównych treningów w tygodniu , ale ten dużo łatwiejszy . Plan 2 -kilometrówki w tempie progowym i 1 minimalnie szybciej.Zlę mi się to biegło z dłuższym progowym miał bym dzisiaj problemy , po 1 km odezwały się już uda , chodż zabrzmi to smiesznie , ale 200 odbijają mi się czkawką do dzisiaj . Ogólnie trening zrobiony zgodnie z planem , tylko 1 mogłem pobiec w odwrotnej kolejnośći , zaczynając od 3.27 a kończąc na 3.20 , co też nie spodobało się trenerowi , ogólnie muszę pracować nad tym żeby 3 zakresy robić z tempem narastającym , ale z tym zawsze mam problem .W sobotę zabawa na 300.

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10km, , wczoraj 10 , dzisiaj 10 , zawsze 10 !!!
Nowy postNapisane: So, 12 września 2020, 18:38 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 689
12.09.20 sobota

wykonanie: 14*300/200 trucht

odczucia

Tym razem wykonałem trening na innej trasie niż zwykle , czego póżniej żałowałem bo GPS trochę się gubił niestety i trasa też dużo słabsza niż legendarna trasa biegu nyskiego :hej: gdzie robię 90% treningów . Dzisiaj czułem się już bardzo fajnie ,zregenerowany , przebieżki przed akacentem wchodziły już fajnie . Było znowu dość mocno , zmęczenie dość duże , ale chyba tydzień temu było minimalnie większę , nie czułem tak uda , ale za to na 7-8 powtórzeniu odezwał się dośc wyraznie staw skokowy ( stara nie do końca wyleczona kontuzja , srednio raz na 1-2 miesiące jestem z tym u fizjo ). Złe jest to że znowu zacząłem szybciej , a skończyłem troszkę wolniej , mój wieczny problem z tym . Rzucam linka z treningu , chodz jak wspomniałem czasem tam GPS troszku wariował https://flow.polar.com/training/analysis/5115578036

Schłodzenie kończyłem przebiegając koło stadionu Polonii , gdzie nasz Ogóras właśnie sędziował mecz , myślę że gdybym głośno krzyknął Ogórek to by usłyszał :hejhej: :( proponowałem kilka dni wcześniej pojedynek na pandemicznym tysiącu ale Ogóras zasłaniał się brakiem czasu i zbliżającymi zawodami , tak na poważnie to rozumie , też bym się nie zgodził przed zawodami , w sumię wiedziałem że będzie taka odpowiedz dlatego zaproponowałem , nie fajnie było by przegrać a było by to wysoce prawdopodobne ) . P

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10km, , wczoraj 10 , dzisiaj 10 , zawsze 10 !!!
Nowy postNapisane: Śr, 16 września 2020, 18:43 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 689
16.09.20 sroda

plan: 2*5km/4.30 p

wykonanie 3.31 i 3.29

odczucia - Jeszcze jak wychodziłem na trening to miałem dylemat czy czasem nie ułatwić sobie tego i nie zrobić 2 zakresu . Jednak zmobilizowałem się i postanowiłem się pomęczyć , nogi mocno zamulone były już na rozgrzewce . Robienie tempa p na zmeczeniu to jeszcze na pewno jakiś dodatkowy bodziec , biegło się bardzo ciężko , gorąco i pierwszy odcinek pod wiatr 4 km , który biegłem na 3.33 , ostatni kilometr z wiatrem w 3.23 podajże . 2 odcinek łatwiejszy bo prawie cały z wiatrem , mimo tego na 2-3 km miałem ochotę przerwać trening i tak kilometr walczyłem ze sobą ale przetrzymałem . Cieszę się że trening zrobiony zgodnie z planem bo wiedziałem już z rana że bedzie słabo , gorzej by było gdybym 2 odcinek miał pod wiatr, wtedy problemy były by jeszcze większe , niby tempo z dupy za przeproszeniem a trzeba było to dusić .

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 83 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL