Teraz jest Cz, 13 sierpnia 2020, 13:41

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Nysa 06. 2020
Nowy postNapisane: N, 22 marca 2020, 18:23 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 629
poniedziałek 16.03.20

wykonanie:
8km w 4.11 na 151( w tym 1km w 4.40) + 5*100 skip A +5*100 skip C + 2km schlodzenia razem 12km

odczucia: poprzednie 2 dni były dosyć mocne i na skipach już się mocno męczyłem , czułem że nogi są już zbite

wtorek:

wykonanie: bieg regeneracyjny 11.68 km w 5.00

sroda:

wykonanie: 2km easy + 10km w 37.03 + 800m w 4.00 + 2km schlodzenia

odczucia: górnę widełki 2 zakresu czyli +20 sek t10 , nie bieglo się tego łatwo , trening na stadionie robiłem razem ze znajomym który biegał na 4.00 stąd gdy skończylem swój trening to znajomemu zostały jeszcze 2 okrązenia , więc żeby nie czekać dokończyłem z nim aby razem robić schlodzenie , w przyszlym tygodniu bede podobny trening robił ale w terenie

czwartek:

wykonanie: BS 6.5 km easy

odczucia; miałem zamiar jeszcze zrobić obwód w domu , ale 4h snu , praca spowodowała że na nic nie miałem dzisiaj siły , po 10 minutach poddałem się i powiedziałem sobie że mam to w du... i olewam dzisiejszą obwodówkę :echech:

piątek

wykonanie: 14km w 4.43

sobota

wykonanie: 3.4km easy +8*300/1.30+6*200/1'+6*100/1' + 1.4

odczucia: najtrudniejszy trening tygodnia , mega orka , 2 miesiące temu o takich tempach jeszcze mogłem pomarzyć , po 300 byłem już tak zakwaszony , ale o to chodziło w tym treningu żeby robić to na pełnym gazie . Zauważyłem już nie 1 raz że w terenie takie treningi robie dużo szybciej niż na stadionie.Trening tradycyjnie na trasie biegu nyskiego , mam nadzieje że po takich treningach jak przyjdzie mi robić interwały to tempo 3.15-18 na 1km -ówkach nie będzie straszne .

niedziela:

wykonanie:BS 16km w 4.35

Podsumowanie tygodnia :kilometraż 87km , zabrakło jakiegoś obwodu w domu i biegu krosowego w niedziele , ale w niedziele po opadach były by tam paskudne warunki a 2 to że sobotni trening mnie troche zmasakrował .

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nysa 06. 2020
Nowy postNapisane: N, 29 marca 2020, 18:04 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 629
23.03 poniedziałek

wykonanie: siła biegowa - 4.2 km BS ( w tym 6 żwawych przebieżek )+ 6* 180 /180 podbieg +3*100 skip A + 3*100 skip C + krótkie schłodzenie razem 11.24

odczucia :solidny trening na skipach tętno dochodziło nawet do 170

wtorek

wykonanie: BS 12.77 w 4.45

sroda- wolne , ostatni dzień przed urlopem 10h w pracy i nie miałem ochoty na bieganie na siłe , tydzień urlopu więc odrobię

czwartek

wykonanie: 2.4km BS + 4+3+2+1/ 2.30 + 2 km schlodzenia ( trening wykorzystany od użytkownika tillo , tylko u mnie przerwy 30 sekund szybsze , tak żeby podbudować swoje ego że miałem trudniej od Ciebie :hej: ) wyszło odpowiednio ( 3.33.3.32 .3.32. 3.17/18)

odczucia : takie 8.5/10 fajny trening inny niż zwykle .

piątek

wykonanie : 21.100 w 4.11 w tym druga część szybsza ( no niestety też trochę zwalone od Pawła ale czemu by nie skorzystać jak ktoś na podobnym poziomie biega pod okiem trenera ) . Pierwsze 20+ od sierpnia , weszło nie najgorzej .

wieczorem : ponad 30 minut ćwiczeń w domu . Zauważyłem mega różnicę w regeneracji jak nie muszę chodzić do pracy , jest czas żeby odpocząć , zresztą jest kwarantanna praktycznie nigdzie się nie wychodzi i można tylko biegać i się regenerować . Nie pamiętam kiedy ostatnio miałem tyle wolnego czasu( urlop miałem przeznaczony na Gdynię ale wiadomo jak wyszło a urlop musiałem już wybrać). Przeważnie wygląda to tak 4 rano pobudka praca , wracam o 14 - pół godziny wolne bieganie i jak już przychodzę po bieganiu do domu to o jakiejś obwodówce nie ma już mowy bo nie mam kompletnie siły .

sobota

wykonanie: 16km w 4.46 w tym 5 km w 2.54.2

odczucia: po 5 km już praktycznie do końca nie mogłem uspokoić tętna , fajne przedmuchanie i czekam na Was teraz co pokażecie :hej: Pewnie na pełnym wypoczęciu i pełnym zgonie sporo jeszcze bym urwał ( zresztą pomiar i co troche nie precyzyjny bo w terenie ) . Mati po tych 550-60 metrach zabawa dopiero się zaczyna :hej:

niedziela

wykonanie: 2.4 km + 10*1/1 + 2.4 schłodzenie

odczucia: dzisiaj już czułem zmęczenie trochę tygodniem , więc nie chciałem się jeszcze dobijać nie wiadomo jaką serią , więc trochę sobie okroiłem . 1 na średniej mniej więcej 3.00 więc znowu nie na jakiś mega zgon , ale folgowania jakiegoś też znowu nie było , mocno ale nie full .

kilometraż w tygodniu -87km

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Roztrenowanie
Nowy postNapisane: So, 11 kwietnia 2020, 18:00 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 629
poniedziałek 30.03.20

wykonanie: 6km easy + 8*100 na skipach A i C + schlodzenie razem 11.90

odczucia: od czwartku na akcentach i dzisiaj płaciłem za to , skipy męczyłem strasznie ale były w planie więc wykonałem

wtorek

wykonanie :bieg regeneracyjny 11.58 w 5.07

odczucia: kompletny odjazd mięśniowy



sroda

wykonanie: 2km easy + 10km w 3.50 + 2km easy

odczucia: spokojniejszy BC2, 7/10

czwartek

wykonanie : bieżnia mechaniczna 14km ( start 12.4m/h , koniec 17km/h w tym co 1 kilometr 30 sekund na 3.00 tempie, ostatni 1 minuta na 3.00)

odczucia: początek bardzo easy, od 16km/h przyspieszenia na 3.00 wchodziły już trudniej , ale bez umierania , trening na bieżni dlatego że słyszałem że nasi struże prawa w moim miescie ostro wzieli sie za mandatowanie biegaczy

piątek

wykonanie: bieznia mechaniczna 10.6km na 12.8km/h ( na raty )

odczucia: wczoraj wieczorem postanowiłem że dzisiaj robię ostatni trening i robie tydzień roztrenowania . Po 1 czuję mega zmęczenie 5 miesięcznym cyklem , wychodzenie na każdy trening ostatnimi czasy to jakas mega kara dla mnie , żygam bieganiem , po prostu potrzebuje zresetować się fizycznie i psychicznie . Na pewno gdyby nie sytuacja z koronowirusem orał bym dalej do czerwca , pytanie czy bym to wytrzymał i nie przestrzelił się z formą , nie wiem, wydaję mi się że mogło do czerwca było by cieżko i było by duże ryzyko urazów . Jeśli na przyszły rok chce przygotować szczyt formy na ten okres to będzie trzeba póżniej wejść w mocniejsze treningi i trochę inaczej zaplanować cykl treningowy . Paradoksalnie popełniając błąd wyszłem na tym dobrze bo forma wysoka już była na początku sezonu . Pewnie gdybym wiedział że Wrocław jest jedynym startem wiosny i zarazem docelowym w interwały wszedł bym 2-3 tygodnie wcześniej ( forma pewnie była by jeszcze wyższa , ale nie dało się tego przewidzieć i można teraz tylko gdybać (pamiętam jak znajomy tydzień przed Wrocławiem w formie żartu powiedział że okaże się że cały rok będziemy biegać treningowo). W zeszłym roku wogóle nie robiłem roztrenowania po lecie ale w lutym nie biegałem przez 10 dni (choroba) , mimo tego uważam że to był błąd bo jesienią czułem już wyczerpanie sezonem .

Jeszcze co do sobotniego treningu na 6km zrobiło mi się gorąco i postanowiłem zmniejszając prędkość na bieżni sciągnąc bluzę , pamiątkę tej głupoty będę oglądał na swoim ciele jeszcze chyba długo , zaryłem głową o tasmę , próbując na koniec ratować się jeszcze rekami i kolanem ( byłem zakrwawiony i pożdzierany jak swinia , cud że obeszło się bez kontuzji). Limo pod okiem , zakrwawione ręce , pytanie co mi się stało żeby nie skłamać 20 razy usłyszałem na pewno , opowiadanie tyle razy jak zaryłem na bieżni nie należało do najprzyjemniejszych ( po 30 minutach po opatrzeniu dokończyłem trening :hej: )

11.04-17.04- roztrenowanie - luz zupełnie nic jedynie mniej więcej 1-1.30 h pracy nad achillesem , chodz po 4-5 dniach były już pokusy aby wyjśc na trening

18.04. sobota

wykoananie: 10km w 4.39

odczucia : jaka to była radość wyjsć pobiegać , za takim czymś tęskniłem , głodem biegania . Trasa inna niż zwykle koło domu pętle 800 metrowe ( tam gdzie zawsze biegam jest pełno policji) . Martwi tylko że mimo tygodnia luzu czuje dalej mega dyskomfort w achilesie ( lipa bo nie ma jak wybrać się do fizjo ) a to co polecaliście mi średnio pomaga . Zagadniam temat jak ogarnąć temat biegania od czwartku gdzie będzie obowiązek zakrycia twarzy i ust w miejscach publicznych ( mieszkam w centrum i do całkowitego odludzia mam spory kawałek ) i bieganie będzie jeszcze bardziej utrudnione . Ogólnie nie polecam mojego bloga do końca miesiąca , będą na pewno ciekawsze blogi , nie będzie teraz dużo biegania , za to więcej ćwiczeń siłowych w domu , tutaj wiem że mam ogromne braki a to jest idealny okres żeby nad nimi popracować

edit* na tych moich pętlach 800 metrowych jest bardzo wąsko i było by gdzie uciekać , fajnie było by tak pościgać się z naszymi stróżami prawa ( Wardenga dawał radę to ja tez chyba bym sobie poradził :hej: )

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dąbrowski Team , sub 33 2021
Nowy postNapisane: N, 19 kwietnia 2020, 15:10 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 629
19.04 niedziela

wykonanie: BS 6km bieżnia mechaniczna (4.40) + 40' trening wzmacniający w domu

poniedziałek

wykonanie: BS 12km BM (4.30)

wtorek :

wykonanie:40' trening wzmacniający . Tak jak wspomniałem w komentarzach od dzisiaj rozpocząłem współpracę z Przemysławem Dąbrowskim i od jutra wszystkie treningi będe wykonywał zgodnie z jego rozpiską .


sroda

plan: BS 10-12km + cwiczenia wzmacniające i rozciągające

wykonanie: 12km BM w 4.28 . Cwiczenia wzmacniające które dał mi trener do wykonywania w 80% nie są mi obce . Dorzucam do tego jeszcze kilka ćwiczeń z po za zestawu które weszły mi tak w krew i z których nie chciał bym rezygnować . Czasowo taki nowy zestaw cwiczen wzmacniających zajmuję mi 25' , w tym może jest 1 ' przerwy na uzupełnienie płynów , póżniej rozciąganie 10' i na koniec pamiątka z ostatniego cyklu , czyli nieszczęsny achilles (macanie gdzie występuję największy ból , jeżdzenie piłeczką , stanie na palcach ) , mniej więcej też 10' .Wczesniej taki trening obwodowy robiłem raz w tygodniu na siłowni lub w domu i czasowo zajmował 2 razy dłużej( ale tu już miałem zawsze mocne zakwasy na 2 dzień) , za to teraz będzie z tego co widzę częściej ale krócej . Zmianą jest też że przed BS , nie mam robić zadnych cwiczen rozciągających , zawsze po BS-ie , w przypadku jakichkolwiek akcentów tuż przed nimi po wcześniejszej rozgrzewce w postaci BS .

czwartek:

plan: BS 10km (1 zakres mam wykonywać w przedziale 4.20-5.00, czyli mam tu duże pole manewru ) na BM, rozciaganie +5*100 przebieżki + rozciąganie

wykonanie: 10km w 4.28, trening robiony na bieżni czyli przebieżki zastąpiłem 5*30' na 20km/h , weszło bardzo łatwo

piątek - wolne

sobota

plan: 10-12km BS + cwiczenia wzmacniające i rozciągające( nie będe wspominał już na przyszłosc o cwiczeniach rozciagajacych )

wykonanie: 12km w 4.27 na bieżni mechanicznej

niedziela

plan; 12-14km BS + cwiczenia wzmacniające

wykonanie: od dzisiaj wszystkie treningi zaczynam wykonywać w terenie , 14km w 4.29

podsumowanie tygodnia: mimo wiekszego nacisku na cwiczenia wzmacniajace czuję się mega wypoczęty , przyzwyczaiłem organizm przez dłuższy czas do minimum 3 akcentow tygodniowo , więc zejscie z kilometrów i brak akcentów powoduję że praktycznie wogóle nie odczuwam jakichkolwiek trudów . Z ważnych informacji to tak jak już wspomniałem w komentarzach bieg nyski( docelowy start) przełożony na 11.11.

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dąbrowski Team , sub 33 2021
Nowy postNapisane: Pn, 13 lipca 2020, 09:16 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 629
IX Bieg Prudnicki . Czas 37.05 , miejsce 2 open , dystans 10.250 ( tyle pokazał zegarek ) . Moje 1 zawody od wybuchu epidemii

Bieg Prudnicki jest kameralnym biegiem blisko miejscowosci w której mieszkam i miejscem gdzie dojezdzam codziennie do pracy , odkąd biegam zawsze brałem w nich udział. Super było znowu poczuć tą atmosferę , rywalizację która wiąże się z zawodami , strasznie mi tego brakowało , w koncu byłem w żywiole który przez ostatnie lata tak pokochałem , micha mi się strasznie cieszyła :usmiech: , biegi wirtualne nigdy tego nie oddadzą .Co do samego biegu już to trasa 80% leśna i 20% asfaltowa (kostka na 1 i ostatnim kilometrze).Jak na kameralny bieg tak jak już wcześniej wspomniałem obsada w tym roku w porównaniu do poprzednich lat zapowiadała się dużo wyższa ,oczywiście spowodowane jest to że nie odbywają się żadne większe biegi .Wiedziałem przed biegiem że ma startować Włoch mieszkający w Polsce który biega 32 na 10 więc wiedziałem że najprawdopodobniej 1 miejsce jest już po za zasięgiem . Moja grupa biegowa była współorganizatorem tego biegu , trasa obstawiona też przez naszych ludzi.

5 minut przed startem ustawiam się w 1 linii , zauważam Rafała z forum do samego juź startu wdajemy się w konwersację , zawsze te ostatnie minuty przed startem są najgorsze , tego wyczekiwania nie lubię , więc fajnie było pogadać bo czas do samego startu szybciej zleciał , nawet zdążyliśmy bezstresowo obmowić du... Matiemu jaki to cienki bolek z niego :hej: :hej: . Rafał mówi że czuję się fatalnie po wczorajszej 3 , wiedziałem raczej że przy zbliżonym poziomie na jakim biegamy to jest element kluczowy który raczej nie da się przeskoczyć .

1km - 3.24 . Na rozgrzewce wiadomo bylo juz że na 1 km będzie wiało w twarz , więc musem było chycic jakieś plecy. 1 km jeszcze cały czas leciutko pod górę . Włoch od razu wychodzi na prowadzenie , od razu się go łapie , biegnie mocno jak na warunki które panują i profil , chodz biegnię mocniej niż bym chciał to wiem że złapanie się go jest dobrym pomyslem , po 1 dlatego że będzie chronił mnie przed wiatrem a 2 że wypracuje przy nim sobie przewagę nad innymi rywalami . Praktycznie od razu robi się spora przerwa o co mi chodziło

2km 3.56- wbiegamy na lesną drogę i zaczyna się podbieg , widzę po jego tempie że nie ma sensu go dużej trzymać bo i co nie mam z nim szans wygrać a mogę się zakwasić za szybko .

3km 4.09 - to najtrudniejszy kilometr jezeli chodzi o profil , biegnę swoje a przewaga Włocha powolutko ale się zwiększa , natomiast obracam się i zauważam też że moja przewaga jest też już spora , więc od tego momentu zaczyna się bieganie kontrolowane , czyli biegnąć tak aby mieć bezpieczną przewagę nad 3 , goni mnie Rafał .

4km-3.26.- tutaj większy odcinki zbiegu . Bez histori ,

5km- 3.38 - na 1 miejsce nie ma najmniejszych szans , nawet jakbym się zerwał aby dogonić przeciwnika na co może przy mega wysilku byl bym w stanie to wiem że rywal jest silniejszy .

6km- 3.36- bez historii , bieganie na miejsce

7km- 3.49 -

8km-3.26- ostatnie kilometry to odcinki bardziej w dół

9km -3.28 - co raz częściej sie oglądam , nie chce mi się rzezbić bez potrzeby , trzymam cały czas bezpieczna przewage na 15-20 sekund , w razie gdyby Rafał się zbliżał były jeszcze siły aby piłować , ale nie chciałem skrajnie cierpieć

10km 3.19 - najłatwiejszy kilometr bo po kostce asfaltowej ,gdy weszłem w ostatni kilometr to wiedziałem że trasa bedzie miala wiecej niz 10 km , lekko z górki i z wiatem , co chwilę ogladam się czy czasem nie zbliża się Rafał . Biegnie się dobrze , na ostatnich metrach słyszę doping znajomych z mojej grupy więc leciutko przyspieszam .


Na mecie bez zgonu , uscisk dłoni z Włochem , pogratulowałem , powiedziałem że mocny z niego zawodnik , łamaną polszczyzną pyta czy też mi wyszło wiecej niż 10 .Potem widzę Rafała , również pogratulowaliśmy sobie i porozmawialiśmy trochę dłużej , tak trochę nie fajnie sie czułem po rywalizowac z nim , bo można to porównać do tego jakbym ja był na dopingu a on nie , mówił że biegło mu się paskudnie , narzekał zwłaszcza na miesnie brzucha , graty zę mimo wczorajszego biegu dzisiaj był 3 open , mega duch walki . Fajnie by było kiedys jeszcze porywalizować w równych warunkach , myslę że jakby Rafał przyjechał na wypoczeciu , to mogla by być fajna rywalizacja i pewnie niezle bym się zarznoł , bo wiedzaił bym że to zawodnik w moim zasięgu , a to że znamy się z forum spowodowało by że zalezalo by mi jeszcze bardziej . Była wspolna fota po biegu , rozmowę zakonczylismy po tym jak wołał mnie znajomy ktory stał na linii mety . Pożniej krótkie schlodzenie .

Podsumowanie : 2 mierjsce open , 1 miejsce w kategorii i 1 miejsce w wojewodztwie za co dostałem 300 złotych do decathlona .Po biegu impreza ( wspolny grill na peryferiach miasta ) z grupą biegową , posmialiśmy sie , popolitykowaliśmy.

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dąbrowski Team , sub 33 2021
Nowy postNapisane: N, 26 lipca 2020, 12:52 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 629
Postanowiłem w małym stopniu reaktywować swojego bloga , tylko w innej formie niż wcześniej gdy opisywałem wszystkie treningi . Teraz to będą wyłącznie zapiski z akcentami i sam blog będzie miał trochę inny charakter, bardziej ma być pomocny mi niż jak wcześniej skierowany bardziej do innych odbiorców , chodż Wasze komentarze pod blogiem zawszę będą mile widziane . Podsumowując łatwiej będzie mi wracać do bloga treningowego z 2 i 3 zakresów które za kilka miesiecy będą służyły do analizy na jakim biegałem tempie i HR( Hr bardziej pomocny w 2 zakresie będzie ) niż wertować póżniej w poszukiwaniach archiwalnych biegów na polarze.

20.07-26.07.20

1) 3 akcenty - łacznie 6 treningów biegowych , 1h.10 minut treningu uzupelniającego w domu podzielona na 2 jednostki , kilometraż 84

akcenty : 2 razy podbiegi 10*250( poniedziałek , sobota)

3 zakres(sroda) - 12'+10'+8'+6'+4'/3 p

(3.25.8, 3.25.4, 3.26.4, 3.26.7, 3.22.6) - jeden z najtrudniejszych treningów jakie wykonałem prawie 12 km biegania w tempie zbliżonym do t10

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dąbrowski Team , sub 33 2021
Nowy postNapisane: Pn, 27 lipca 2020, 09:16 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 629
27.07.20

Plan ( 2* 4 km + 2*1/ p 3 ) zakladane tempa ( 3.30.3.30.3.20.3.20). Chciałem to zrobić trochę wolniej niż ostatnio po 3.26 , ponieważ póżniej mieliłem BS po 5.00 i mocno czułem zmeczenie przez 2 dni .

wykonanie 4km - 3.29.3 - uff nie biegło się tego dobrze , z wiatrem w twarz i trzeba było mocno pracować i siłowo i głową żeby to zamknąć , z wyższymi tempami byłby problem

4km - 3.29.5 - mimo że to 2 powtórzenie to biegło się dużo lepiej bo z korzystnym wiatrem , rozpocząłem w 3.23 i musiałem póżniej trochę skorygować , na minus to że słońce grzało prosto w twarz mimo że trening rozpocząłem o 7.30 .

1km-3.14.7 - po 600 metrach dopiero zegarek mi skorygował tempo i miałem wrażenie że biegnę za wolno , z 1-2 sekundy straciłem jeszcze na tym że mijałem psa i musiałem zwolnić obserwując reakcje psa .

1km -3.18.8 - kolejna mocna 1 , ogólnie dużo łatwiej mi się biegło te 1 , pewnie niosło mnie to że to tylko 1 km a nie 4 i że szybko się skończy .

Trening bardzo wartościowy , chodż 4 po 3.30 nie należały do najłatwiejszych i zmuszały do tego aby popracować już głową , pewnie na pełnym wypoczęciu wchodziły by łatwiej .

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10km, , wczoraj 10 , dzisiaj 10 , zawsze 10 !!!
Nowy postNapisane: So, 1 sierpnia 2020, 11:35 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 629
29.07.20 - siła biegowa 10* 150 podbiegi , razem 12.30

1.08.20- plan 10-12 km 2 zakres

wykonanie - 10.01 w 37.34 ( tempo 3.45, Hr 170)

odczucia:Dzisiaj nie zamknął bym żadnego 3 zakresu , biegło mi się paskudnie , złożyło się na to wiele czynników pobocznych , pierwsze to to że mam cięzki okres w pracy , rewizja 4 dniowa i 2 zmiany , mało snu bo mam gości w domu . Wczoraj wpadly po pólnocy jeszcze 2 browarki które dzisiaj mocno czułem podczas biegania , do tego coś mi nawalało w kręgach szyjnych , wczoraj miałem jeszcze igiełki na staw skokowy ,który dokucza od 2 tygodni, jednym słowem sypie się :hej: . Na 1 km rozwiązała mi się sznurówka i na 8km zahaczyłem i w ostatniej chwili obroniłem się rekami padając na ziemię , skończyło się tylko na całe szczęscie na zdartym łokciu i po chwili kontynuowałem bieg . Koszmar , przyszły tydzień już trochę mniej pracy i dobrze bo będzie on kluczowym tygodniem jeżeli chodzi o przygotowania do Kożla 22.08. Będą 2 mega mocne akcenty które muszę wykonać tak jak trzeba, muszę to orać bo inaczej w Kożlu nasz "ogórek" z forum mnie pyknie , a tego bym nie przetrawił :hahaha:

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10km, , wczoraj 10 , dzisiaj 10 , zawsze 10 !!!
Nowy postNapisane: Śr, 5 sierpnia 2020, 18:58 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 629
3.08.20- poniedziałek sila biegowa 10*250 , razem 13 km

5.08.20-sroda - jeden z dwóch głownych trening4*ów w tym tygodniu ( 4*600/2p+ 4*200/1p+4*500/2p+4*300/1.30p+2*400/1.30p razem 15km

odczucia - jedna wielka zajezdnia , ostatnie 4-5 powtórzenia nogi z betonu , uda dostały po tyłku , pewnie będe jutro męczył BS po 5.00 , ale taki był zamiar , trening robiony w terenie , nie mierzyłem czasu na odcinkach , miało być mocno i tak było , taka jednostka na pewno odda w Kozlu

Dzisiaj przed treningiem przyszły nowe startówki , mają mi pomóc w Kozlu zrobić PB , stare miały już swój przebieg więc musiałem wymienić . Saucony fredoom Iso 3 , wypróbowałem je od razu na dzisiejszym akcencie , biegło się w nich zajebiście. https://www.runnersclub.pl/product-pol- ... gLlRvD_BwE

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 10km, , wczoraj 10 , dzisiaj 10 , zawsze 10 !!!
Nowy postNapisane: N, 9 sierpnia 2020, 22:42 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 23 kwietnia 2018, 15:56
Posty: 629
9.08.20 niedziela

plan 3+3+2+2 /4p

wykonanie :3km w 3.28.9 + 3.25.7+3.24.8+3.22.5

odczucia: trener napisał żeby robić każde powtórzenie szybciej . Przy takiej pogodzie trzeba było zacząć ostrożnie , rozpocząłem dopiero o 20, to duchota byla niesamowita. Po 2 ostatni akcent mnie zniszczył , chyba do dzisiaj sie po nim nie zregenerowałem dlatego tempa nie takie jakie oczekiwał bym , ale jest ok , idziemy dalej ...

Jeszcze na koniec piosenka z dedykacją dla jednego użytkownika tego forum :hej: https://www.youtube.com/watch?v=i0Zh8q2BK-8

_________________
10 km - 33.42 Wrocław 8.03.20

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339

trening viewtopic.php?f=27&t=59338


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL