Teraz jest Śr, 22 stycznia 2020, 09:35

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Bartek biega ;-)
Nowy postNapisane: So, 7 września 2019, 15:14 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Śr, 21 lutego 2018, 09:21
Posty: 120
Lokalizacja: Kielno k. Gdyni
5.09
Interwały wchodziły zgodnie z oczekiwaniami a więc 3 X 1000 m + 2' : 3:36, 3:38, 3:37. i dwuminutówka na koniec :oczko:

6.09
Dałem sobie trochę na luz wyszło jakieś 37 minut rozbiegania, za to jak szybko :taktak:

7.09
Nowy rekord mojej trasy 8.9 km w 40:13 czyli 4.31/km; ogólnie pobiegałem całą godzinkę.

8.09
Dzisiaj to już w ogóle miałem dzień konia. Drugi zakres w tempie 3.45/km... w sumie nie ma się czym podniecać jak widziałem dziś zdjęcie Chabowskiego z tą wychudzoną niemką Konstanze Klosterhalfen to dla nich takie bieganie jest pierwszym zakresem. Po cichu liczę że dojdę do takich parametrów w przyszłości lecz będzie to kosztowało wielu wyrzeczeń, zwłaszcza związanych z odżywianiem. Obecnie na wadze domowej 72,2 kg. Siłowo wyglądam co raz lepiej. Trening z własną masą ciała przynosi efekty. Dziś podciągnąłem się na drążku w seriach 8,5,5,5,5 razy :hej: a w południe przepłynąłem 21 basenów.

9.09
No i udało się :hejhej: pierwsza część długiego wybiegania 4.27/km! całość 1h5min29sec na 14.4 km czyli 4.32/km. Z tym że średnie tętno z tego biegu 155 co nadal wchodzi w widełki mojego pierwszego zakresu.

10.09
Zaraz ludzie zaczną komentować że to moje postępy to niemożliwe ale co mi tam :bum: tempo interwałów w trzecim zakresie znów w górę. 3 x 1000m po 3:28, 3:33, 3:26 +777m w 2'41"(3.27/km). Widocznie coś się odblokowało i działam bardzo skutecznie. Jestem niezmiernie ciekaw czy pobiegłbym teraz 5 km w granicach tempa 3.30/km czyli na 17:30. Na zawodach i adrenalinie wszystko jest możliwe. Jednak postanowiłem póki co nie startować. Nie będę nawet sprawdzał ParkRuna bo po co mi to. Skoro idzie do przodu to trzeba szykować się tym tropem do biegu Niepodległości w Gdyni 11.11. Nie wiem jeszcze jaki będzie cel i jak pobiegnę taktycznie. Ale dobrze byłoby już w przyszłym roku startować z czołówką.

11.09
Godzinka wybiegania. W tym 8.9 km po 4.28/km czas:39.54 :taktak:
Są dwie rzeczy co do których mam obawy. Pierwsza że trening w końcu przestanie działać, druga że za dużo ważę i nie bardzo potrafię sobie z tym poradzić. Czas pokaże na co mnie stać :hejhej:

12.09
Pierwszy tysiak w drugim zakresie 3:42 kolejne trzy po 3.44 ostatni tylko 3:47 ale to i tak bardzo dobry trening i coś zawsze rusza do przodu. Początek rozbiegania wprowadzającego był w takim tempie że chyba gdybym miał biec całą małą lub dużą pętle znowu byłoby do przodu. Nie spodziewam się już spektakularnego progresu bo jednak odzyskałem formę niemniej jednak powinno iść. Zobaczymy :taktak:

13.09
Długie rozbieganie. Zaczęło się fajnie bo pierwszą część pokonałem po 4.24/km. Z kolei powrotną już znacznie wolniej. W sumie moja dłuższa trasa wyszła w 66:19. I tak jestem zadowolony. Czuję ostatnio spore zmęczenie, pewnie ma na to wpływ praca fizyczna przez 8 godz dziennie. Jakoś się regeneruję :bum: :hej:

14.09
Tak długo ciągnąć nie można... wprowadzenie zrobiłem sobie do tętna 138 i ekstra bo szybciej :taktak: ale na interwałach to już nie mogłem się spodziewać nie wiadomo czego, kolejny trening pod rząd... serducho jest zatarte, max jaki uzyskałem to zaledwie 174 ud/min. Fakt że biegałem tylko 2,2,3,2 min już więcej mi się nie chciało. Tempo ok 3.19-3.27/km niby fajne ale długo bym tak nie pociągnął.
Rozważam to czy sobie trochę nie odpuścić - pograć w piłkę nożną, całkiem zmienić bodźce.

15.09
Wczoraj jeszcze byłem na basenie. Zrobiłem 22 baseny w 16 min a bez przerw spokojnie dałbym radę szybciej. W wojsku na ocenę bdb trzeba przepłynąć 625m(25 basenów) w 12 min... póki co to chyba niewykonalne. Jednak priorytetem jest bieganie. Dzisiaj początek biegu taki że mucha nie siada, do połowy małej pętli można powiedzieć że progres. Potem zwolniłem. Zakończyłem małą pętle w 40:38 -4.33/km i dałem sobie spokój. Jutro raczej wykonam długie rozbieganie przy niższym tętnie :taktak:

16.09
1.40h wybiegania. Dawno takiego treningu nie robiłem. Biegłem naprawdę wolno, postanowiłem trochę odejść od schematu który biegałem ostatnim czasem. Największy plus to fakt iż PO bieganiu waga wskazuje 69,4kg.

20.09
Wpis dodaje porą nocną bo akurat się przebudziłem i nie bardzo mogę spać. Postanowiłem trochę zmienić bodźce, odzwyczaić organizm od tych zabaw biegowych i pobiegać biegi ciągłe.
We wtorek było 6.5 km tempem 4.04.km natomiast wczoraj pobiegałem z chłopakami z Zorzy Gdynia i utwierdziłem się w tym że robię dobrą robotę, gdyż biegnąc w drugiej wolniejszej grupce miałem tętno na poziomie 1/2 zakresu. Moja granica 1 zakresu to 156 ud/min natomiast średnie z biegu wyszło mi 158. A prędkość też całkiem przyzwoita ponieważ biegłem z kolegą który ostatnio w biegu Westerplatte uzyskał czas 34.34 na 10 km. Z pewnością jeszcze na takim poziomie nie jestem ale sądzę że nie wiele brakuje.
W najbliższym czasie postanowiłem postawić na samotny trening. Jednak lepiej biega mi się samemu niż dostosowując się do grupy.

22.09
Ostatni tydzień to tak naprawdę rąbanina i wielki chaos - musiało się skończyć spadkami. Wracam do dawnego schematu czyli biegania 2-4 minutówek.

23.09
Za nim wrócę do swojego optymalnego biegania musi minąć trochę czasu, zresztą będę widział na bieżąco co się dzieje. Dzisiaj już o 5:15 rano zrobiłem 50 min wybiegania. Od czegoś na nowo trzeba zacząć i znowu to wszystko rozbujać. Trochę mnie przeraża że do startu co raz mniej czasu a forma tak na dobrą sprawę uciekła.

24.09
I jak tu się regenerować jak kolejną noc spać nie można? Ogólnie spieprzyłem naruszając konstrukcje domu który ładnie budowałem, tak sobie myślę że zamiast biegać inne bodźce wychodzące po za ramy budowy Vo2max, wystarczyło zmniejszyć objętość treningu ale nadal w granicach Vo2max. Dobrze że to tylko tydzień odstępstwa ale ten tydzień w sumie wiele robi... bo ma wpływ na całą układankę. Na zbliżającym się biegu raczej nie powinienem liczyć na nie wiadomo co tylko biec na 40 min a jeśli będzie siła to przyspieszyć. Będę w grupie 40-45min. Dobrze byłoby złamać 40 min aby dostać się do kolejnej strefy na następny bieg a już takim pobożnym życzeniem będzie 38:30 - 37. Celem na tą zimę będzie utrzymanie formy, nie obżerania się abym znowu nie wrócił do +80kg... tak to chyba już nie będzie.
Jakoś specjalnie roztrenowania nie planuję jeśli tylko będę się dobrze czuł.

25.09
Godzinne rozbieganie.

28.09
Wczoraj jak i przed wczoraj zrobiłem lekkie drugie zakresy. Raczej w formie przebieżek bym powiedział. Dzisiaj z rana 70' rozbiegania. Średnie tętno z biegu 141 - odpoczywam sobie :oczko: przed dzisiejszym drugim treningiem :hej: . O porannym rozbieganiu mogę powiedzieć tyle że przebiegłem na początku 7km 200m w tempie 5.10/km !A tętno było poniżej 140! Zobaczymy późnym południem jak wypadnie ok 5 x 3 min drugiego zakresu.

29.09
W zasadzie z dniem wczorajszym zacząłem bezpośrednie przygotowanie startowe pod 10 km. Na drugim zakresie 4 i 5 odcinek był szybciej niż poprzednie - tempo 3.41/km ale nie na maxa. Dziś postanowiłem zredukować trening pływacki aby tak od razu od niego nie odchodzić przepłynąłem tylko 12 basenów czyli połowę z tego co ostatnio. Teraz odpuszczę sobie pływanie na dłuższy czas. Myślę że tylko by mi przeszkadzało w osiągnięciu lepszego wyniku w bieganiu, nie trenuję triathlonu czy duathlonu. W południe niecałe 50 min rozbiegania dobrym tempem. Jutro zamierzam wykonać również trening na pograniczu 2/3 zakresu. Zobaczymy jak to wyjdzie, oby nie było żadnych kontuzji i zdrowie dopisywało. :taktak:

30.09
Trening wykonany. Ale ciężko było bo jestem kompletnie rozbity po źle przespanej nocy. Ciężko aby się dobrze biegało jak od godziny 3 z minutami już nie śpię. Zrobiłem zaledwie 8 min w drugim zakresie a "opakowanie" tak wolno że już lepiej nie można. Lepiej nie planować następnego bodźca zawczasu tylko patrzeć jak nogi zapodają na rozbieganiu i wtedy szybko podjąć decyzję.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bartek biega ;-)
Nowy postNapisane: Wt, 19 listopada 2019, 10:12 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Śr, 21 lutego 2018, 09:21
Posty: 120
Lokalizacja: Kielno k. Gdyni
Dawno tu nie pisałem, czas pochwalić się aktualnymi wynikami.

10 km 38:26
Półmaraton1:26:26

Oczywiście zamierzam biegać dalej :oczko:

BLOG
KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bartek biega ;-)
Nowy postNapisane: Pt, 29 listopada 2019, 18:58 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Śr, 21 lutego 2018, 09:21
Posty: 120
Lokalizacja: Kielno k. Gdyni
Myślę że cel na ten rok został wykonany.
Zima zawsze zbiera swoje żniwa, jestem obecnie trochę cięższy niż w sezonie ale to są szczegóły.
Cel na przyszły sezon to pobicie rekordu życiowego czyli zejście poniżej 35:59 - taki wynik uzyskałem mając 15 lat :bum: i do dziś nie mogę go przebić.
Po ostatnim starcie zrobiłem sobie 10 dni luźnego biegania i krótszego niż zazwyczaj.
Od wczoraj już biegam swoją dłuższą trasę i co ciekawe dziś w okresie w którym formy być nie powinno zrobiłem tą trasę (14,4 km) w 1:09:22 poprawiając czas o 29 sekund w pierwszym zakresie intensywności.
Póki co postaram się pobiegać coś długiego i powoli. Mówi się że zima to ładowanie akumulatorów a więc tak będzie, dużo powoli + wstawki w drugim zakresie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bartek biega ;-)
Nowy postNapisane: Śr, 11 grudnia 2019, 15:09 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Śr, 21 lutego 2018, 09:21
Posty: 120
Lokalizacja: Kielno k. Gdyni
Dopadła mnie choroba, ból zatok... na szczęści bez żadnej gorączki, czy mocnego kaszlu. Pocieszające jest to że organizm jakoś przystosował się do niżej wagi tj. ok 76 kg i waga nie rośnie... dobrze :spoko: oczywiście w stosunku do zeszłego roku, maksium jakie wtedy uzyskałem w zimie to chyba 82,6 kg. Od jutra znowu ruszam z tym że postanowiłem zrobić tak... dam sobie kilka dni na rozbujanie w pierwszym zakresie a potem już wrzucę drugi, trzeci zakres bo wydaje mi się że szkoda czasu na to wolne bieganie. Chcesz biegać szybko - bodźcuj :taktak: i znów powrócę do opisywania treningów. To jednak mnie motywuje do działania.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bartek biega ;-)
Nowy postNapisane: So, 14 grudnia 2019, 19:19 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Śr, 21 lutego 2018, 09:21
Posty: 120
Lokalizacja: Kielno k. Gdyni
W sumie to sam nie wiem co robić. Sypać bodźcami czy po prostu biegać aby biegać -.- tyle ile danego dnia mogę.
Wczoraj zrobiłem małą pętlę w drugim zakresie. Czas 41:33 a więc bez rewelacji bo średnie tętno 166. Dzisiaj zrobiłem dłuższą trasę na średnim 157 w 1:14:23 także bez rewelacji. Ale mamy Grudzień. Jest ślisko, zimno i pogoda trochę przybija. Trzeba liczyć na to że rozkwitnę na wiosnę.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bartek biega ;-)
Nowy postNapisane: N, 15 grudnia 2019, 14:29 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Śr, 21 lutego 2018, 09:21
Posty: 120
Lokalizacja: Kielno k. Gdyni
Dzisiaj 14,4 km w 1:11:40 przy średnim 157 także jeszcze nie do końca doszedłem do siebie po chorobie.
Nie da się być terminatorem cały rok, to pewne - jednakże spróbuję się przygotować do biegu urodzinowego Gdyni. Po raz kolejny powalczyć o dobry wynik. Po ostatnich wynikach zadowolony byłem bardzo lecz po chwili ten stan mija i człowiek chce jeszcze więcej.
Jutro na pewno zacznę zabawę biegową w 2 zakresie intensywności. Gdy doprowadzę drugi zakres do swojej normy wprowadzę 3 zakres, ale do tego jeszcze z tydzień.
No i oby pogoda dopisała.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bartek biega ;-)
Nowy postNapisane: Śr, 18 grudnia 2019, 10:42 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Śr, 21 lutego 2018, 09:21
Posty: 120
Lokalizacja: Kielno k. Gdyni
Wczoraj zaledwie 27 min rozbiegania, jakoś sił nie było, na podbiegu już sobie szedłem spacerem.
Dziś zabawa biegowa to tętna ok 170. Odcinki kolejne 4,2,3,3,2.30 min, przerwy zdecydowanie krótsze od czasu trwania odcinka. Tempo nieco słabsze niż 4 min/km.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bartek biega ;-)
Nowy postNapisane: N, 22 grudnia 2019, 18:26 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Śr, 21 lutego 2018, 09:21
Posty: 120
Lokalizacja: Kielno k. Gdyni
Od dłuższego czasu mam wrażenie jakbym stał w miejscu. Pewnie wiele osób spotkało się ze stagnacją. Być może nie trenuję do końca poprawnie... a może progres przyjdzie dopiero za jakiś czas, może wiele zależy od pory roku w której biegamy. Na pewno będę trenował dalej, nie ma się co poddawać.
Zarówno dziś jak i wczoraj zrobiłem identyczne rozbieganie. Prędkości zbliżone w końcu w jeden dzień wiele nie ulegnie zmianie.
Dzisiaj 14,4 km Średnia prędkość 5.47/km AVG Hr 141.
Może coś poradzicie? co działa najlepiej?
Myślałem nad tym aby biegać rozbiegania przy niższym tętnie. Natomiast szokować organizm interwałami w 2 zakresie.

BLOG
KOMENTARZE

24.12 Rozbieganie 8.9 km w 49:17 ; 5.32/km ; AVG 142... przez pierwsze 4 km średnie tętno było niższe. Ogólnie jestem zadowolony z tego treningu bo jest progres w stosunku do roku poprzedniego.
25.12 Rozbieganie 14.4 km w 1:14:27; pierwsza cześć 38:00 AVG 144, druga część 36:27 AVG 153. Można powiedzieć że wyszedł taki negativ split i teraz postaram się tego trzymać w nadchodzących treningach.
26.12 Rozbieganie łącznie 55' w tym 7.2 km w 36:50 tj. 5.06/km AVG 145
27.12 łącznie 23' rozbiegania :bum: nie było sił jakoś... za to wieczorem zrodził się pomysł który zrealizowałem rano dnia następnego :hej:
28.12 PARKRUN GDYNIA rezultat 19:23 prędkość 3.52/km średnie tętno 186 max 194... nie biegłem w trupa chodź było BARDZO MOCNO. Na zawodach nie mam problemu z wchodzeniem na wysokie tętno co mnie bardzo cieszy. Śniegu nie ma więc można powiedzieć że jak na mnie wynik dobry, jednakże mimo wszystko mamy zimę...waga aż 78 kg to z pewnością nie zapewnia mi komfortu biegu
29.12 48 minut rozbiegania + 2 x 8' w drugim zakresie
30.12 Nawet nie chce mi się opisywać tego treningu. Na pewno nie jest dobrze, raczej przetrenowanie bym odrzucił być może tak po prostu następuje adaptacja.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bartek biega ;-)
Nowy postNapisane: So, 4 stycznia 2020, 12:44 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Śr, 21 lutego 2018, 09:21
Posty: 120
Lokalizacja: Kielno k. Gdyni
Trenuję a raczej biegam dalej :oczko:
Najbliższy start na 10 km - Biegu Urodzinowy Gdyni - 16 lutego 2020.
Cel - wynik poniżej 40 min.
Niestety ostatnio nie jest tak kolorowo z moimi prędkościami, nie wiem czym jest to spowodowane ale chyba pomału dochodzę do siebie.
Póki co pokonałem dziś swoją krótszą trasę 8.9 km w 45:34 czyli prędkość 5.07/km słabiutko biorąc pod uwagę że gdy było ciepło udało mi się zejść nawet poniżej 40 minut.
Waga dziś 77,4 kg, także jakoś się trzymam. :taktak:
Co do treningu plan jest taki że, wykonuję rozbiegania, ale są one krótsze, raczej ograniczę się do biegania małej pętli a co drugi dzień interwały w drugim zakresie póki co.
Wczoraj wykonałem 15 min takiego interwału i będę to stopniowo zwiększał.

5.01 Interwały w drugim zakresie intensywności. Prędkość 4.22-4.24/km po śniegu! Bieżnia była w białym puchu, co prawda już ubitym przez innego biegacza. :taktak: dokładnie zrobiłem 4 x 889 m bo akurat pasowało żeby się zmieścić poniżej 4 min.
6.01 mała pętla 8.9 km w 45:08 + 5min truchtu
7.01 Kontuzja kolana, mam nadzieję że przejdzie... być może za szybko wchodzę na wysokie prędkości... bo dziś jak stopił się śnieg już było po 4.04/km. Jeśli małą pętle pokonuje zaledwie w 45 min to znaczy że mam słaby tlen. A dlaczego mam słaby tlen ? między innymi dlatego że dużo ważę i być może jednak dłuższych powolnych rozbiegań brakuje. Postaram się to wdrożyć w życie... jeszcze rozkminiam czy pobiec zamiast tej dychy piątkę... albo nawet piątkę i dychę tydzień po tygodniu, zobaczymy :lalala: oby to kolano wróciło do zdrowia
8.01 o dziwo kolano nie bolało dziś na wolnym rozbieganiu. 14,4 km w 1:17:46 ... także szału z tym tlenem nie ma ale za to waga zaczęła spadać.
9.01 nie wiem która to już moja redukcja ale wygląda na to że system działa :hej: dziś także wolne rozbieganie na dłuższej trasie - czas 1:15:44
10.01 Interwały w 2 zakresie prędkość ok 4.10/km , łącznie 17 min takiego interwału... zamierzam dojść do 24 min zwiększając co 1 min i to w krótkim czasie.
11.01 Jak dla mnie OK. Małą pętlę pokonałem dziś w 43:38, do tego jeszcze trochę wybiegałem; w sumie wyszło 61 min w pierwszym zakresie.
12.01 Interwały w 2 zakresie, prędkość ok 4.05/km, łącznie 18 min
13.01 55' rozbiegania... wiem że do wieży RTV biegłem tempem 4.51/km a więc bardzo dobrze, w drodze powrotnej odpuściłem gdyż zauważyłem że zaczynam znacznie zwalniać.
14.01 Wygląda na to że to co robię daje efekty, ciekawe na jak długo. Dziś łącznie 19 min w 2 zakresie, tempo od 3.54/km-4.02/km.
15.01 godzinka rozbiegania, małą pętlę pokonałem w 43:39... 4.54/km
16.01 Moje pierwsze wb3 po długim okresie przerwy od tego akcentu. Trwało tylko 10 min. Prędkość 3.43 - 3.51/km... także chyba wiadomo nad czym pracować.
17.01 Kolejnego dnia po tej jednostce treningowej organizm był tak przybity że musiałem zrobić wb1 przy niższym tętnie. Mała pętla w 48'20" 142 AVG.
18.01 Trening wb2; łącznie 20 min tego akcentu. Prędkość ok 4min/km
19.01 Łącznie 48' wb1 tylko tyle ponieważ prędkość zaczęła spadać... pokonałem swoją małą pętlę w 42:48 czyli 4.48/km
20.01 WYkonałem 3 x 1000m szło po 3.42, 3.50 i 3.42 więc nawet lepiej niż ostatnio gdzie na koniec już sił nie miałem a teraz utrzymałem tempo z pierwszego odcinka. Dobrze jak na takiego ciężko biegacza :hej:
21.01 8km w 39.04 tempo 4.53/km AVG 154


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL