Teraz jest Pt, 6 grudnia 2019, 18:13

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Początek
Nowy postNapisane: Pn, 1 kwietnia 2019, 12:42 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Wt, 9 października 2012, 11:43
Posty: 268
Drogie Panie,
choć jestem facetem, piszę temat w magicznej Strefie Kobiet. Czuję się jak na trawniku po zimie - mam nadzieję, że nie wdepnę tam, gdzie nie powinienem, ale mam pytanie.
Jak zachęcić żonę do biegania? Mógłbym tu skończyć post, ale wytłumaczę o co chodzi. Żona jest wyraźnie zmęczona - fizycznie i psychicznie (praca, dzieci, dom), jak wracam po pracy, staram się przejąć większość obowiązków, ale to nie pomaga. Kiedyś chodziła regularnie na aerobik, obecnie jej się nie chce (zawsze ma jakąś wymówkę). Figurę nadal ma bardzo dobrą, no może trochę więcej tłuszczu, ale i tak wygląda naprawdę dobrze, więc motywator schudnięcia w tym przypadku nie zadziała. Dodam, że gdy jest pogoda, to zawsze korzystamy z bardzo długich spacerów, rowerków, ale to jest tak "na spokojnie". W weekend był piękna pogoda, poszliśmy z dziećmi na spacer i żona przebiegła z 300 metrów z uśmiechem i tekstem "ale bym sobie pobiegała", po czym, gdy wraca do domu, to o tym zapomina. Bieganie może świetnie wyciągnąć ją z tej stagnacji w jakiej obecnie się znajduje. Wiem po sobie, że trzeba mieć cel i zrobię dużo, żeby ją do tego przekonać, ale pytanie jak?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Początek
Nowy postNapisane: Pn, 1 kwietnia 2019, 13:04 
Offline
Ekspert/Trener
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 21 stycznia 2003, 12:46
Posty: 4827
Lokalizacja: W-wa
Ja raczej nie doradzę, bo jestem dość przeciwna zachęcaniu kogoś do czegokolwiek. Każdy sam musi chcieć. Poza tym - dlaczego akurat bieganie? Skąd wiesz, że bieganie sprawi jej radość?

_________________
http://www.team.entre.pl/
http://www.biegambolubie.com.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Początek
Nowy postNapisane: Pn, 1 kwietnia 2019, 13:19 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Wt, 9 października 2012, 11:43
Posty: 268
Bo już kiedyś troszkę biegała, nawet się wkręciła, ale jakoś porzuciła. No i podczas ostatniego spaceru widziałem radość po przebiegnięciu tych kilkuset metrów, a poza tym, słońce, las, cała rodzina na spacerze kibicująca mamie, to jest swego rodzaju zastrzyk pozytywnej energii. Sport pomaga w odreagowaniu, a widzę, że żona może się wkręcić tak właściwie tylko w bieganie, bo nic innego ją nie kręci.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Początek
Nowy postNapisane: Wt, 2 kwietnia 2019, 08:04 
Offline
Ekspert/Trener
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 21 stycznia 2003, 12:46
Posty: 4827
Lokalizacja: W-wa
Karlito, jeśli ktoś jest wykończony psychicznie i fizycznie, to trudno wymagać, żeby jeszcze biegał. Trzeba znaleźć przyczynę owego stanu, bo może to wcale nie być nadmiar obowiązków. Ale bieganie raczej takiej osobie nie pomoże.
Ja uważam, że jako ktoś chce biegać, to biega, a jak nie, to nie. Jeśli chce, ale nie wie, jak się do tego zabrać, można takiej osobie pomóc, ale jeśli nie wie, czy w ogóle chce, to najpierw musi się tego dowiedzieć. Nic na siłę.

Przebiegnięcie kilkuset metrów podczas spaceru z rodziną nie nazwałabym bieganiem, więc na tej podstawie nie można wnioskować, że Twojej żonie bieganie przyniesie radość.
Może spróbuj zapytać - wybadać, dlaczego rzuciła bieganie, skoro już trochę biegała, jak sam napisałeś?

_________________
http://www.team.entre.pl/
http://www.biegambolubie.com.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Początek
Nowy postNapisane: Wt, 2 kwietnia 2019, 09:53 
Offline
Honorowy Red.Nacz.
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 10 lipca 2002, 15:20
Posty: 31545
Lokalizacja: Polska cała :)
Kup żonie ładne buty do biegania.

_________________
Bieganie.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Początek
Nowy postNapisane: Wt, 2 kwietnia 2019, 12:05 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Wt, 9 października 2012, 11:43
Posty: 268
Beata,
ja nie mówię, że przebiegnięcie kilkuset metrów można nazwać bieganiem, ale chodzi o tę radość, jaką ono daje. Bieganie zawsze zaczyna się z jakiegoś powodu (waga, nuda, rywalizacja, itp). Próbuję znaleźć powód. I żeby nie było, nie musi to być bieganie, ale wiem, że akurat to może się udać. Żona nie jest wykończona, czy zniszczona, ale zmęczona. Zmęczona obowiązkami i tak po ludzku zaniedbana. Ja nie chcę jej zmuszać, bo i palacza nie zmusisz, żeby rzucił palenie, jeśli tego nie chce. Szukam jakiegoś punktu zaczepnego, żeby zacząć, a później może się uda. Czasami wystarczy jakaś drobnostka, żeby czymś się zainteresować, wkręcić. Zachowując proporcje, ale podobnie jest z dzieckiem. Jeśli do czegoś je zmuszam, to nic z tego nie będzie, jeśli delikatnie zachęcę, pokażę, to przynajmniej chce spróbować.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Początek
Nowy postNapisane: Wt, 16 kwietnia 2019, 17:44 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Wt, 2 kwietnia 2013, 18:30
Posty: 730
Może zamiast namawiać żonę na bieganie, porozmawiaj z nią, o tym, że się martwisz jej samopoczuciem, spróbuj się dowiedzieć, co się dzieje, być z nią, wczuć się w jej potrzeby. Proponowanie gotowego rozwiązania - Twojego - wg mnie nie jest dobrym pomysłem.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL