Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

Bieganie z niedoczynnością tarczycy
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=23&t=42697
Strona 1 z 5

Autor:  Macadamia [ Pt, 15 sierpnia 2014, 17:23 ]
Tytuł:  Bieganie z niedoczynnością tarczycy

Witam serdecznie,

Niedawno zaczęłam biegać (2 tyg.), trochę poczytałam - o treningu, dietach itp., ale nie znalazłam wyczerpujących informacji o bieganiu osób z niedoczynnością tarczycy. W większości ta choroba dotyczy kobiet, więc pozwoliłam sobie tutaj poszukać osoby, która ma biegowe doświadczenie i jest "posiadaczką" niedoczynności. Głównie chodzi mi o prawidłowe odżywianie, gdyż choroba ta spowalnia przemianę materii i zdrowa osoba "może sobie pozwolić na więcej". Nie wiem jak opracować sobie dietę biegacza przy niedoczynności. Może któraś z Was mi pomoże?

Dodam, że nie biegam po to, aby schudnąć, tylko po to, aby mieć lepszą formę i się trochę "ujędrnić".

Pozdrawiam :usmiech:

Autor:  charm [ Pt, 15 sierpnia 2014, 18:54 ]
Tytuł:  Re: Bieganie z niedoczynnością tarczycy

witamy wśród nas :)
ja też nie znalazłam konkretów, ale własnymi doświadczeniami początkującej biegaczki (tak od pół roku) z niedoczynnością mogę się podzielić ;)
ale to wieczorem albo jutro, bo dzisiaj w rozjazdach i piszę z telefonu ;)

Autor:  Macadamia [ Pt, 15 sierpnia 2014, 21:56 ]
Tytuł:  Re: Bieganie z niedoczynnością tarczycy

charm napisał(a):
własnymi doświadczeniami początkującej biegaczki (tak od pół roku) z niedoczynnością mogę się podzielić ;)
ale to wieczorem albo jutro, bo dzisiaj w rozjazdach i piszę z telefonu ;)


Ok - nie ma sprawy, spokojnie poczekam :usmiech:
Wielkie dzięki

Autor:  charm [ So, 16 sierpnia 2014, 10:48 ]
Tytuł:  Re: Bieganie z niedoczynnością tarczycy

Generalnie, tak na początek - biegami zaledwie od pół roku, więc absolutnie nie jestem w tej dziedzinie autorytetem....
Ale jakieś tam swoje niewielkie doświadczenia mam, więc mogę się podzielić ;)

Problemy z tarczyca mam nieco dłużej, ale najpierw były one ignorowane - ciągłe zmęczenie, problemy ze skórą, wypadające włosy, rozdwajające się paznokcie, itd - przy moim trybie życia nic dziwnego, jak komuś o tym mówiłam, to słyszałem "idź na urlop, odpocznij...", ale w końcu przy okazji innych badań zrobiłam profil tarczycowy, i się okazało, że to nie tylko przepracowania jest powodem....
Biegać zaczęłam jak już miałam w miarę " ustawione" leki i TSH na przyzwoitym poziomie.

Informacji o diecie biegacza z tarczycą szukałam sporo, z wizytą u dietetyka włącznie, i nic....
Jedyne "konkretne" informacje, jakie znalazłam, to żeby absolutnie nie ograniczać węglowodanów, mnie jeszcze endokrynolog zalecił suplementacja niewielką ilością jodu (woda z jodem, algi, itd), bo jem bardzo mało soli, a jod jest przy niedoczynności potrzebny, pije więc ustroniankę z jodem - nim zaczęłam robiłam badania, za kilka tygodni będę robiła kontrolne, i zobaczą, czy są jakieś zmiany ;)
Z innych porad dietetycznych, na które się natknęłam, to żeby nie przesadzać z brokułem, kalafiorem, brukselką itd, bo zmniejszają wchłanianie jodu.

Czasem jestem przemęczona, osłabiona, itd, ale nie jestem w stanie określić, na ile to kwestia tarczycy, a na ile nadmiaru przebiegniętych km, niedoboru snu i w sumie braku jakiegokolwiek innego odpoczynku poza bieganiem i czasem dojazdu do i z pracy....

O bieganiu z problemami z tarczyca z nalazłam aż jeden artykuł...
http://treningbiegacza.pl/choroby-tarczycy-i-ich-wplyw-na-wysilek-fizyczny

Natomiast ja wychodzą z założenia, że przy dobrze dobranych lekach mogę żyć i trenować jak osoba zdrowa ;)

Autor:  Macadamia [ So, 16 sierpnia 2014, 12:36 ]
Tytuł:  Re: Bieganie z niedoczynnością tarczycy

charm dzięki za link - później przeczytam

Z Twojego doświadczenia wnioskuję, że i ja powinnam sobie z bieganiem poradzić, bo tsh od dłuższego czasu mam raczej ok. Do połowy września muszę zrobić badanie tsh, bo mam wizytę u endokrynologa - wtedy jeszcze się go podpytam co i jak z tym bieganiem.

Wiesz, ja dużo nie biegam - 3-4 razy w tygodniu, staram się wysypiać i jak do tej pory nie odczuwam jakieś specjalnego negatywnego wpływu tarczycy na mój organizm. Mam nadzieję, że mi już tak zostanie.

Bardzo dziękuję za okazaną pomoc :usmiech:

Autor:  fasolkaa [ N, 17 sierpnia 2014, 23:07 ]
Tytuł:  Re: Bieganie z niedoczynnością tarczycy

Jesli moge to i ja sie dolacze i dorzuce swoje trzy grosze, bo od niedawna zaczelam przygode z bieganiem, a od kilku lat zmagam sie ze zdiagnozowana niedoczynnoscia tarczycy na podlozu autoimmunologicznym ("ostrzejsza" wersja choroby).

Z tego co zaobserwowalam po sobie, a okazji ku temu mialam sporo przez ostatnie lata;), to aktywnosc fizyczna przy klopotach z tarczyca jest bardzo ok! Trzeba tylko pamietac o dwoch kwestiach.
Pierwsza to czeste kontrolne badania hormonow- czestsze, niz w sytuacji gdy sportu nie uprawiamy, bo wysilek fizyczny moze powodowac wieksze wahania poziomu hormonow tarczycowych, a tym samym wieksze skoki nastrojow, ogolnego samopoczucia, a w sytuacjach kryzysowych np. anemie.
Dwa to stopniowe zwiekszanie intensywnosci wysilku i jednoczesne "nie przeginanie". Umiarkowany wysilek fizyczny (zwiekszany stopniowo, a nie na hurra!) jest bardzo pozadany i, przynajmniej u mnie, dobrze wplywa na moj organizm, o psychice nie wspominajac:)

Tutaj link od artykulu gdzie mozna co nieco przeczytaco niedoczynnosci oraz o bieganiu z niedoczynnoscia:
http://treningbiegacza.pl/choroby-tarcz ... k-fizyczny

A co do jodu to trzeba z nim uwazac- w zaleznosci od podloza niedoczynnosci moze byc on wskazany lub wrecz przeciwnie- nalezy go unikac. Ja niestety jestem w tej drugiej grupie, co jest dosc dokuczliwe biorac pod uwage fakt, ze mieszkam nad morzem :wrr:

Autor:  Sammi [ Pn, 18 sierpnia 2014, 11:52 ]
Tytuł:  Re: Bieganie z niedoczynnością tarczycy

Dziewczyny, występuje u mnie kilka objawów nadczynności tarczycy. Ale nie wiem czy to jest tarczyca, czy po prostu taki organizm. Ile kosztują takie badania :-)

Autor:  charm [ Pn, 18 sierpnia 2014, 12:23 ]
Tytuł:  Re: Bieganie z niedoczynnością tarczycy

Sammi napisał(a):
Dziewczyny, występuje u mnie kilka objawów nadczynności tarczycy. Ale nie wiem czy to jest tarczyca, czy po prostu taki organizm. Ile kosztują takie badania :-)
tsh (czyli podstawowe badanie) to koszt w zależności od laboratorium od 10 do 20zł - w Twoim wieku powinno być poniżej 2 (mimo że "norma" jest na wydruku zazwyczaj do coś koło 4 - to norma "ogólna", ale zakres normy zmienia się wraz z wiekiem, dla kobiety koło 20 lat tsh powinno być w dolnej granicy normy, dla 50-latki bliżej "góry")

Autor:  Sammi [ Pn, 18 sierpnia 2014, 20:16 ]
Tytuł:  Re: Bieganie z niedoczynnością tarczycy

dziękuję charm :oczko:

Autor:  Macadamia [ Pn, 18 sierpnia 2014, 20:52 ]
Tytuł:  Re: Bieganie z niedoczynnością tarczycy

fasolkaa - ja mam autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, więc tym bardziej Twoje rady i sugestie są dla mnie cenne. Bardzo dziękuję, że podzieliłaś się swym doświadczeniem. A jak często badasz sobie tsh?

Ja swoją niedoczynność "sprzedałam" także córce i ona też się zmaga z tą chorobą. Oj dużo by gadać, tzn. pisać

Pozdrawiam ciepło

Autor:  fasolkaa [ Wt, 19 sierpnia 2014, 00:19 ]
Tytuł:  Re: Bieganie z niedoczynnością tarczycy

Sammi- poza tsh zbadaj jeszcze ft4, koszt rowniez ok.20zl w zaleznosci od punktu pobran.
Jak bedziesz miec wyniki to moze opublikuj i zobaczymy czy ew. objawy o ktorych mowisz moga byc powiazane.

Macadamia- nie ma za co:) u mnie w rodzinie wszystkie kobietki maja problem z tarczyca, tyle,ze ja chyba najostrzej przechodze:/
No wlasnie nie badalam jakies 5 miesiecy,bo dobrze sie czulam i wszystko bylo ok, ale teraz, mimo diety i biegania tyje i robie sie senna od jakis 2 tygodni, wiec w srode ruszam na testy...
Nastepne chce zrobic za 2-3 miesiace, jesli bedzie ok. Podobno, w zaleznosci od organizmu, unormowanie hormonow tarczycowych nastepuje w przeciagu 4-6tygodni od rozpoczecia przyjmowania danej dawki leku, wiec niespecjalnie jest sens robic czesciej, chyba, ze naprawde odczuwamy znaczne pogorszenie.

Autor:  Macadamia [ Śr, 20 sierpnia 2014, 21:52 ]
Tytuł:  Re: Bieganie z niedoczynnością tarczycy

fasolkaa - i jak, robiłaś badania tarczycowe?

Autor:  fasolkaa [ Pt, 22 sierpnia 2014, 10:43 ]
Tytuł:  Re: Bieganie z niedoczynnością tarczycy

Ide jutro. Niestety, waga zamiast spadac sie podniosla w ostatnich dniach- mimo sporej ilosci przebiegnietych kilometrow( jak na mnie of course), wiec juz nie ma odwrotu:)
W srode robilam testy allergiczne ImuPro i chcialam sobie podzielic te "przyjemnosci";)

Autor:  Macadamia [ So, 23 sierpnia 2014, 21:31 ]
Tytuł:  Re: Bieganie z niedoczynnością tarczycy

fasolkaa napisał(a):
Ide jutro

daj znać co tam wyszło z hormonami tarczycy, ja chyba w następną sobotę zrobię tsh - u mnie na razie nic się nie dzieje - wagę 3mam w ryzach.

A Ty jesteś do tego jeszcze alergiczką?

Autor:  fasolkaa [ Pn, 25 sierpnia 2014, 20:24 ]
Tytuł:  Re: Bieganie z niedoczynnością tarczycy

Dzieki dziewczyny,ze sie interesujecie- zawsze to jakos tak razniej jak sie ma poczucie, ze nie jest sie z tym tarczycowym paskudztwem zupelnie samej:):)

Wyniki juz mam. Nie jest zle, ale powinno byc lepiej:)
Musze podniesc Ft4, bo mam 16 z malym haczykiem, przy normie do 22. Po latach obserwacji swojego organizmu wiem, ze musze miec Ft4 na poziomie pomiedzy 18, a 20,zeby sie naprawde dobrze czuc :taktak: Jak mam kolo 15-16 to chodze senna i zaczyna sie tycie (sick!), czyli to co mam teraz...
Niestety, z wynikow morfologii wynika, ze moge tez miec niedobor zelaza, wiec i nad tym trzeba bedzie z Endo popracowac.

No niestety, jestem. Mam skorne reakcje alergiczne na rozne spozywcze produkty (np. na pieczywo wasa i na nutelle :wrr: , a konkretnie na jakis skladnik w nich zawarty). Zdarzylo mi sie juz kiedys wyladowac w szpitalu przez bardzo ostra pokrzywke w wyniku wlasnie jakiegos uczulenia, a ze ostatnio co i rusz mi sie jakas wysypka pojawia albo inne plamy to postanowilam odzalowac i zamiast zainwestowac w pulsometr poszlam zrobic testy:)

Strona 1 z 5 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/