Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

ZACZYNAM ....z niczym;)
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=23&t=31499
Strona 1150 z 1156

Autor:  katekate [ Cz, 10 stycznia 2019, 16:30 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

Nie mam nic do powiedzenia o bieganiu, hahahahaha
więc wkleję moją ukochaną plażę
ObrazekObrazek

Wysłane z mojego HTC One M8s .

Autor:  beata [ Cz, 10 stycznia 2019, 21:02 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

Katekate, ale pejzaż, piękny, ale groźny, jak zwykle ;). Powiedziałabym jednak, że nadal listopadowy :taktak: .
U nas pejzaż zimowy, wczoraj biegałam w lesie, fajnie było i nawet szybko, o dziwo. W lesie trochę ludzi na biegówkach.

Autor:  beata [ Cz, 10 stycznia 2019, 21:46 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

Wyjść, czy nie wyjść?, oto jest pytanie ;).
Jakby nie patrzeć, upału nie ma :hahaha: .

Autor:  katekate [ Pt, 11 stycznia 2019, 09:54 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

to prawda, pogoda u nas typowa dla zimy-ciągły listopad ;-)
słońce pojawia się na chwilę, podobnie jak śnieg :D ale mnie to pasuje


koty...przez 2 tyg mieszkałam u siostry z dwoma kotkami, i jak wcześniej rozważałam adopcję kociaka, tak się chyba wyleczyłam z posiadania futerek :hahaha:
Obrazek

Autor:  kojer [ Pt, 11 stycznia 2019, 10:12 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

katekate napisał(a):
koty...przez 2 tyg mieszkałam u siostry z dwoma kotkami, i jak wcześniej rozważałam adopcję kociaka, tak się chyba wyleczyłam z posiadania futerek :hahaha:

A co ci zrobiły? ;)

Autor:  katekate [ Pt, 11 stycznia 2019, 10:34 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

ech, długo by wymieniać, hahaha ;-)

wszędobylstwo-koty i ich sierść są WSZĘDZIE
nocny tryb aktywności-gonitwy i skoki z szafy na mnie śpiącą na sofie o 3 nad ranem hahahahaha
są ciągle głodne.... :hahaha:

lubię koty, serio, ale na dzień dzisiejszy przekonałam się, że prowadzę zbyt leniwy tryb życia, żeby dobrze i na czas obsłużyć koty i mieszkanie (sprzątanie) :spoczko: :bum: :hejhej:

Autor:  kojer [ Pt, 11 stycznia 2019, 10:44 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

katekate napisał(a):
są ciągle głodne.... :hahaha:

E tam, nasze mają stale dostępne żarcie (suche, bardzo dobrej jakości) i są chude. Po prostu przyzwyczaiły się, że żarcie zawsze jest, więc nie jedzą na zapas :).

Było się nie kłaść na ich standardowej trasie gonitw ;).

Autor:  beata [ Pt, 11 stycznia 2019, 10:50 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

O, jaki ładny ten złotooki kot! :)

Eee, sierści to prawie u mnie nie ma - chyba więcej zostawiają jej psy. Moje koty w nocy śpią, co prawda czasem na mojej kołdrze i to bywa problemem ;). A dwa dni temu jeden z moich kotów w nocy tak głośno westchnął, że aż się obudziłam :hahaha: .
Aktywne zaczynają być nad ranem, no, ale nad ranem to i ja się budzę a czasem wstaję ;).
A głodne są w swoich porach żywieniowych, chyba się nauczyły. I też mają cały czas dostępne swoje chrupki. Przestałam używać mleko, bo kiedyś gdy nalałam do kubka trochę mleka i poszłam do drugiego pokoju, to za chwilę zastałam kota z łapą w kubku :lalala: :hahaha:

Autor:  katekate [ Pt, 11 stycznia 2019, 10:53 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

zdaję sobie sprawę z tego, że wkroczyłam na ich terytorium :hejhej: ale pchanie się pod kołdrę co pół godziny w nocy też jest męczące :hahaha: to gorsze, niż małe dziecko :hahaha:
nie, nie, nie, może na emeryturze zajmę się kotkiem :bleble:

Autor:  kojer [ Pt, 11 stycznia 2019, 11:07 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

katekate napisał(a):
zdaję sobie sprawę z tego, że wkroczyłam na ich terytorium :hejhej: ale pchanie się pod kołdrę co pół godziny w nocy też jest męczące :hahaha: to gorsze, niż małe dziecko :hahaha:
nie, nie, nie, może na emeryturze zajmę się kotkiem :bleble:

Ja się w nocy wiercę i przewracam, wiec koty wolą Ewę :).
Karo potrafi się położyć częściowo na Ewy głowie i tak spać i mruczeć. Mnie to budzi a Ewę nie :).

Autor:  beata [ Pt, 11 stycznia 2019, 13:50 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

katekate napisał(a):
ale pchanie się pod kołdrę co pół godziny w nocy też jest męczące :hahaha:

A, tak, to prawda ;).
Co więcej, pchanie się, aby po 5 minutach spod niej wyjść i wejść z drugiej strony, bo ta strona jednak nie pasuje :hahaha: .

Autor:  kojer [ Pt, 11 stycznia 2019, 15:11 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

beata napisał(a):
Eee, sierści to prawie u mnie nie ma

a tak mi się przypomniało :)

Autor:  beata [ Pt, 11 stycznia 2019, 18:38 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

Heh, no tak, bywa ;).

Kojer, a co do suchej karmy, to nie myślisz że jest tak, że ta lepsza jakościowo jest mniej smaczna i koty nie chcą jej jeść, dlatego stoi? Kiedyś kupiłam jakąś super karmę weterynaryjną i koty wcale nie chciały jej jeść, nie dlatego, że się najadały małą ilością, tylko siedziały nad pełną miską i obrażone na mnie patrzyły, żeby dać im coś bardziej zjadliwego. Teraz daję im taką średniego sortu, w nocy czasem wszystko z miski znika, ale w dzień tak po trochu.

Autor:  kojer [ Pt, 11 stycznia 2019, 19:28 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

beata napisał(a):
Kojer, a co do suchej karmy, to nie myślisz że jest tak, że ta lepsza jakościowo jest mniej smaczna i koty nie chcą jej jeść, dlatego stoi?

Na krótką metę pewnie tak, do taniej karmy dorzucają różnego rodzaju "polepszacze" smakowe. Jakbym dał whiskasa to by się na początku obżerały do wyrzygania :). Na dłuższą metę się przyzwyczajają do żarcia i po prostu jedzą tyle ile chcą. Karo chodzi do miski po kilkanaście razy dziennie (albo lepiej) i skubie po kilka chrupek.
Gorzej jest z kotami wziętymi z działek itp. już dorosłymi. One jedzą "na zapas" bo mają zakodowane, ze jutro może nie być.

Autor:  beata [ Pt, 11 stycznia 2019, 20:30 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

Moje whiskasa też nie chcą, kiedyś księgowa z pracy przyniosła mi cały worek i wcale nie były tym zachwycone :hahaha: .

Tak, z tymi działkowymi i piwnicznymi kotami to prawda, mój jeden kot jest właśnie byłym kotem piwnicznym i przez dobre 2-3 lata zanim nauczył się, że jedzenie po prostu jest, to wyżerał co się, chyba nawet bez gryzienia, a później zwracał nadmiar :lalala: . Drugi za to je, jak ja kiedyś - babcia załamywała nade mną ręce, bo moje jedzenie trwało godzinami :hahaha: . Chyba już wtedy miałam tendencje długodystansowe :hahaha: .

Strona 1150 z 1156 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/