Teraz jest Śr, 13 listopada 2019, 07:56

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 82 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Bieganie a słodycze
Nowy postNapisane: Cz, 2 maja 2019, 08:44 
Offline
Ekspert/Trener
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 21 stycznia 2003, 12:46
Posty: 4785
Lokalizacja: W-wa
No właśnie, ponieważ cukier jest wszędzie, warto zrezygnować z cukru sensu stricto, czyli słodyczy. To już nawet nie chodzi tylko o wagę, ale, cukier to świetna pożywka dla wszelkich bakterii, grzybów itp., więc wraz z całą dodatkową chemią zawartą słodyczach, to krótko mówiąc - syf.
Tymczasem zjadłam trzy kosteczki gorzkiej czekolady ... Ale, może na dziś mi to wystarczy ;).

cichy70 napisał(a):
Marcin, słodycze ciasta, ale rozumiem, że np suszona żurawina też do odstawki ? bo ja za dużo nie podjadam tych ciast, natomiast garść suszonej żurawiny chycę, albo dwie codziennie i tak idzie

Ja suszone owoce jem, zwłaszcza w górach. W gruncie rzeczy wolę zjeść parę śliwek czy moreli, niż batona czy ciastko. Pewnie też zależy, jakie te owoce, suszone czy wędzone, dosładzane (bo też takie są), czy nie, siarkowane czy nie. Staram się kupować najprostsze, w sensie nieprzetworzone.

_________________
http://www.team.entre.pl/
http://www.biegambolubie.com.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bieganie a słodycze
Nowy postNapisane: N, 2 czerwca 2019, 18:37 
Offline
Wyga
Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 18 marca 2017, 22:23
Posty: 92
mkon napisał(a):
2016 - 2:34, 73kg
2018 - 2:34, 72kg
2019 - 2:30, 69kg
trzeba więcej dowodów? #cukierdetox rządzi!


W Twoim przypadku raczej spora redukcja wagi zrobiła robote, nie tyle co "zły cukier" :hejhej:
Dzięki instagramowi poznałem kilka przypadków z elity (np. bracia Robertson i ich koledzy Kenijczycy) co biegają 10km po 29 min, M po 2:15 itp. wyniki a jadą na cukrze że aż zęby bolą. Słoik dżemu, herbatka z 5 łyżeczkami cukru itp. Cukier to paliwo z szybkim dostępem. Kenijczycy co walą po 200km/tyg. nie stronią od cukru, delikatnie mówiąc.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bieganie a słodycze
Nowy postNapisane: Wt, 11 czerwca 2019, 08:58 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Śr, 28 grudnia 2011, 23:29
Posty: 80
grejpfrut86 napisał(a):
mkon napisał(a):
2016 - 2:34, 73kg
2018 - 2:34, 72kg
2019 - 2:30, 69kg
trzeba więcej dowodów? #cukierdetox rządzi!


W Twoim przypadku raczej spora redukcja wagi zrobiła robote, nie tyle co "zły cukier" :hejhej:
Dzięki instagramowi poznałem kilka przypadków z elity (np. bracia Robertson i ich koledzy Kenijczycy) co biegają 10km po 29 min, M po 2:15 itp. wyniki a jadą na cukrze że aż zęby bolą. Słoik dżemu, herbatka z 5 łyżeczkami cukru itp. Cukier to paliwo z szybkim dostępem. Kenijczycy co walą po 200km/tyg. nie stronią od cukru, delikatnie mówiąc.

dlatego u mnie #cukierdetox działa. I tylko proszę - nie traktuj tego personalnie - ale argumenty a kenijczycy... doprowadzają mnie do szału. Trenujemy też jak kenijczycy?

_________________
coś tam biegam i trajlonuję ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bieganie a słodycze
Nowy postNapisane: Pn, 30 września 2019, 11:22 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Śr, 28 grudnia 2011, 23:29
Posty: 80
https://akademiatriathlonu.pl/czas-mkona-na-10km-2/

_________________
coś tam biegam i trajlonuję ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bieganie a słodycze
Nowy postNapisane: Cz, 3 października 2019, 10:33 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Cz, 3 października 2019, 10:24
Posty: 1
Warto skorzystać z porady dietetyka i zapytać. A najlepiej będzie, jeśli ułoży on odpowiednio zbilansowaną dietę dla ciebie. moim zdaniem słodycze to uzależnienie jak każde inne. I można z niego zrezygnować, wystarczą tylko chęci.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bieganie a słodycze
Nowy postNapisane: Cz, 3 października 2019, 10:36 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 12 października 2014, 14:32
Posty: 5159
Lokalizacja: Szczecin
mkon - gratulacje :taktak:

asia3212 - ty w ogóle czytałaś wpisy kolegi, że mu dietetyka chcesz polecać? :oczko:

_________________
Mój Blog "Luźne wpisy"
Mój Blog "Luźne wpisy" - Komentarze

Zrzucone w biegu kilogramy, cierpliwie czekają w lodówce.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bieganie a słodycze
Nowy postNapisane: Wt, 8 października 2019, 19:14 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 5 listopada 2006, 19:03
Posty: 2724
Lokalizacja: Poznan
Karlito napisał(a):
Nie zawsze otyłość to lenistwo, obżarstwo... zgadzam się w 100%. Tylko te "nie zawsze" to jest mniej niż 10% (wg badań), więc w 30-osobowej klasie młodzieży będą to dwie, maksymalnie 3 osoby. Zgadzam się z chemią w żywności, ale już usprawiedliwiłaś część obżartuchów, że to może hormony. Nie. Dla dwóch osób może tak, dla reszty obżarstwo, lenistwo, brak ruchu. I właśnie o to mi chodzi, o usprawiedliwianie otyłości hormonami. Powiem więcej, mając problem z utrzymaniem równowagi hormonalnej też możesz być szczupła, tylko trzeba włożyć w to więcej wysiłku.


Według jakich badań? Założenie takich badań jest proste - ponieważ tyje się od przyjmowania zbyt dużej ilości kalorii, więc osoba otyła albo je zbyt dużo, albo za mało się rusza, ergo - jest albo śmierdzącym leniem, albo obżartuchem.
To jest bzdura, na dodatek nie odpowiada na pytanie, DLACZEGO taka osoba je za dużo w stosunku do zapotrzebowania? Bo obelgi nie są odpowiedzią.
Otyłość to zawsze jest objaw nierównowagi hormonalnej. Najczęściej osoba otyła ma nadmiar insuliny, spowodowany oczywiście zbyt dużą ilością jedzonych węglowodanów. Czasem jest to niedobór hormonu tarczycy (a przecież nie powiesz o kimś z niedoczynnością tarczycy że jest śmierdzącym leniem i żeby żarł mniej, choć w oczywisty sposób je za dużo jak na swoje obniżone zapotrzebowanie - tylko nie może jeść mniej).
Całkiem możliwe, że człowiek szczupły, o normalnej gospodarce hormonalnej, nie jest nawet w stanie wyobrazić sobie jaki głód i przymus jedzenia odczuwa osoba otyła o permanentnie podwyższonej insulinie.
Wiem po sobie; w tej chwili na keto, jak ciągle mam niski poziom insuliny, to praktycznie nie odczuwam głodu w porównaniu do okresu, gdy jadłem śmieciowe węglowodanowe jedzenie. Nie jestem w praktyce w stanie zjeść powyżej swojego zapotrzebowania energetycznego, mimo że objętości pokarmu są małe.
Jak byłem na węglach, to potrafiłem jeść aż do rozepchania żołądka, a i tak za trzy godziny byłem gotów coś dojeść.
Ponieważ nie uważam się za wyjątkowego przedstawiciela naszego gatunku, to skłania mnie do przypuszczenia, że każdy tak ma, tylko ci, którzy zawsze mieli mniej więcej unormowaną gospodarkę hormonalną, tego nie wiedzą :).

_________________
Blog treningowy
Obrazek

The faster you are, the slower life goes by.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 82 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL