1.5 miesiąca do maratonu, plan ratunkowy
: 27 sie 2025, 11:49
Taki temat - "zwyczajowo" przetraciłem czas niezbędny do przygotowania się na maraton.
Poprzednie miesiące to średnio 100 km biegu na miesiąc + 400 km rowerem (w każdym). Biegałem 4x na tydzień, max. 10 km (ale większość to 5-7 km na treningu). Moje jedyne plusy, że zszedłem trochę z wagi (jest za dużo dalej ale jednak akceptowalnie) no i te 13 lat stażu biegowego powoduje, że wiem czego się spodziewać po sobie, na trasie.
Wiem, że nie ma opcji zrobić tego dobrze. Nawet w najlepszych dla siebie czasach miałem z maratonem problemy (czyli najczęściej po 20-30 km mnie odcinało i trzeba było trochę spacerkiem). Teraz skończy się nie lepiej. Z tego powodu chciałbym coś jednak pokombinować z treningiem, maratonem
Może sam maraton spróbuję Galloway-em? Skoro i tak spacer by był to może da to lepszy wynik. Co mi szkodzi spróbować
Ale co z pozostałym czasem treningu? Jak go wykorzystać bezpiecznie ale na maxa? Macie jakieś pomysły? Otwarty jestem na propozycje, może jakiś magiczny plan odmieni sytuację
?
Rezygnacja z maratonu raczej nie wchodzi w grę - zapłaciłem, szkoda kasy
Poprzednie miesiące to średnio 100 km biegu na miesiąc + 400 km rowerem (w każdym). Biegałem 4x na tydzień, max. 10 km (ale większość to 5-7 km na treningu). Moje jedyne plusy, że zszedłem trochę z wagi (jest za dużo dalej ale jednak akceptowalnie) no i te 13 lat stażu biegowego powoduje, że wiem czego się spodziewać po sobie, na trasie.
Wiem, że nie ma opcji zrobić tego dobrze. Nawet w najlepszych dla siebie czasach miałem z maratonem problemy (czyli najczęściej po 20-30 km mnie odcinało i trzeba było trochę spacerkiem). Teraz skończy się nie lepiej. Z tego powodu chciałbym coś jednak pokombinować z treningiem, maratonem

Może sam maraton spróbuję Galloway-em? Skoro i tak spacer by był to może da to lepszy wynik. Co mi szkodzi spróbować

Ale co z pozostałym czasem treningu? Jak go wykorzystać bezpiecznie ale na maxa? Macie jakieś pomysły? Otwarty jestem na propozycje, może jakiś magiczny plan odmieni sytuację

Rezygnacja z maratonu raczej nie wchodzi w grę - zapłaciłem, szkoda kasy
