Teraz jest Wt, 20 kwietnia 2021, 10:18

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Bieganie po śniegu i w mrozie
Nowy postNapisane: So, 13 lutego 2021, 18:23 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): N, 24 czerwca 2018, 16:34
Posty: 835
Witam,

ostatnio trochę przymroziło i posypało. W związku z tym pytanie - czy tez wam się tak ciężko biega? Normalnie swoją trasę (pętla 6,5 km) robię tempem 5:15-5:20 - trochę się zmęczę, ale nie zajadę. Obecnie musiałem zwolnić o około 15 sekund na km, jakoś biega mi się ciężej, chociaż śnieg już dawno udeptany.

_________________
Biegam od lipca 2017
5 km - 21:10 (IX 2019)
10 km - 44:09 (III 2020)
HM - 1:42:42 (VI 2019)
M - 4:11:10 (IX 2019)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bieganie po śniegu i w mrozie
Nowy postNapisane: So, 13 lutego 2021, 19:01 
Offline
Ekspert/Trener
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 21 stycznia 2003, 12:46
Posty: 5719
Lokalizacja: W-wa
Pixa napisał(a):
czy tez wam się tak ciężko biega?

Zima, zimno i śnieg, to biega się ciężej, co w tym dziwnego? Nie wiem, o ile wolniej, bo nie biegam z gps, ale nie ma to znaczenia, że wolniej. Takie warunki.
Może i śnieg ubity, ale zawsze to jednak śnieg, przyczepność gorsza. A temperatura też ma wpływ.
Za to jak przyjdzie wiosna, to będzie się biegało lżej, proste. Więc warto też śnieg wykorzystać, póki jest, nie drążąc, dlaczego biega się ciężej ... nie zawsze formę robi się jakimś tam określonym tempem.

_________________
http://www.team.entre.pl/
http://www.biegambolubie.com.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bieganie po śniegu i w mrozie
Nowy postNapisane: So, 13 lutego 2021, 19:33 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Śr, 8 maja 2019, 23:20
Posty: 430
Pixa napisał(a):
Obecnie musiałem zwolnić o około 15 sekund na km, jakoś biega mi się ciężej, chociaż śnieg już dawno udeptany.


Udeptany śnieg to i tak zwykle odczuwalnie gorsze odbicie i przyczepność. Do tego pewnie jeszcze nierówności. A 15 s/km różnicy to chyba nic nadzwyczajnego zimą.
Skupiaj się na odczuwalnej intensywności. Umiejętność biegania "na wyczucie" też się przydaje.

_________________
5k: 18:19 | 10k: 37:31 | HM: 1:25:57


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bieganie po śniegu i w mrozie
Nowy postNapisane: So, 13 lutego 2021, 20:28 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Pn, 9 września 2019, 16:49
Posty: 6
Okej to się podepnę. Czy w ogóle bieganie w taki mróz ma sens? Mieszkam na przedmieściach, pełno domów w okolicy i wieczorami normy smogowe przekraczają nawet 500%(stacja jest jakieś 5km ode mnie). Samo wyjście do sklepu kończy się bólem gardła od wdychania tego świństwa. Podsumowując, jaki jest bilans korzyści na bieganiu w takim smogu? Mam maskę antysmogową ale na ile jest ona skuteczna tego nie wiem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bieganie po śniegu i w mrozie
Nowy postNapisane: So, 13 lutego 2021, 20:40 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 12 października 2014, 14:32
Posty: 6951
Lokalizacja: Szczecin
Ale to są zupełnie odrębne sprawy.
Wątek o smogu też już był kilka razy tu poruszany.
Najlepiej poszukać miejsca gdzie tego smogu jest jak najmniej.

Wysłane z mojego Pixel 5 .

_________________
Mój Blog "Luźne wpisy"
Mój Blog "Luźne wpisy" - Komentarze

Zrzucone w biegu kilogramy, cierpliwie czekają w lodówce.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bieganie po śniegu i w mrozie
Nowy postNapisane: So, 13 lutego 2021, 21:12 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 14 marca 2007, 23:55
Posty: 465
keiw napisał(a):
Najlepiej poszukać miejsca gdzie tego smogu jest jak najmniej.

To najlepsze rozwiązanie tzw "budżetowe". :taktak:

Ja zawszę sprawdzam jak wieje wiatr "nad miastem"
i jadę 5 km w las w kierunku przeciwnym do kierunku wiatru.

Mam takie 4 trasy sprawdzone w każdym kierunku od miasta.
Wtedy czuć "las" zamiast tej trucizny miejskiej.
Problem znika gdy jesteś na swojej posiadłości leśnej. :oczko:
(ale to już tylko dla "wybranych")


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bieganie po śniegu i w mrozie
Nowy postNapisane: So, 13 lutego 2021, 21:23 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): N, 24 czerwca 2018, 16:34
Posty: 835
Nawet we Wro nie jest tak źle ze smogiem. Warto tylko znać dobre pory - w weekend np. koło 10.00. W piecu już wygasło, ale ludzie jeszcze nie rozpalili na nowo. W dni powszednie kolo 14.00, bo jeszcze nie powracali z pracy. Plus bieganie gdzie wieje wiatr - ja np. cisnę wzdłuż rzeki i zawsze targa, więc i smog mniejszy.

Mroźną zimą moim zdaniem tylko BSy wchodzą w grę, żeby płuc nie zaziębić.

_________________
Biegam od lipca 2017
5 km - 21:10 (IX 2019)
10 km - 44:09 (III 2020)
HM - 1:42:42 (VI 2019)
M - 4:11:10 (IX 2019)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bieganie po śniegu i w mrozie
Nowy postNapisane: So, 13 lutego 2021, 21:46 
Offline
Ekspert/Trener
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 21 stycznia 2003, 12:46
Posty: 5719
Lokalizacja: W-wa
Pixa napisał(a):
Nawet we Wro nie jest tak źle ze smogiem.

Bo we Wro czy w-wie jest znacznie lepiej ze smogiem, niż w okolicznych wsiach. Taki np. Otwock czy Józefów pod W-wą to masakra, chociaż niby lasów dużo, no ale to tam ludzie palą w piecach na potęgę. W miastach jest paradoksalnie lepiej.

Cytuj:
Mroźną zimą moim zdaniem tylko BSy wchodzą w grę, żeby płuc nie zaziębić.

Ta narciarze biegowi powinni już dawno płuca mieć powymrażane, u nich wysiłek wykracza daleko poza BS.
Poza tym zimą przecież też odbywają się biegi, ta zima jest inna, ale kiedyś biegi przecież wrócą. I to nie są truchty, a normalne ściganie. Sama dawniej startowałam przez całą zimę, nie raz w duży mróz, jakoś płuca mam w porządku, gorzej może z zatokami.

_________________
http://www.team.entre.pl/
http://www.biegambolubie.com.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bieganie po śniegu i w mrozie
Nowy postNapisane: So, 13 lutego 2021, 22:14 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 2 listopada 2020, 23:20
Posty: 337
Lokalizacja: zdecydowanie las
Pewno, że płucom nic się nie stanie, zatoki to nie powiem, bo nie wiem czy je mam ale oskrzela mogą oberwać. Astma po wysiłkowa jednak istnieje. Tak, że jak mróz spory to na paszcze trzeba jakąś burkę założyć. Rekordów to się nie pobije ale do treningu tlenu wystarczy spokojnie.

_________________
Blog - https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=27&p=1029777#p1029777
Komentarze - https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=62464


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bieganie po śniegu i w mrozie
Nowy postNapisane: So, 13 lutego 2021, 22:23 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): N, 24 czerwca 2018, 16:34
Posty: 835
beata napisał(a):
]
Cytuj:
Mroźną zimą moim zdaniem tylko BSy wchodzą w grę, żeby płuc nie zaziębić.

Ta narciarze biegowi powinni już dawno płuca mieć powymrażane, u nich wysiłek wykracza daleko poza BS.
Poza tym zimą przecież też odbywają się biegi, ta zima jest inna, ale kiedyś biegi przecież wrócą. I to nie są truchty, a normalne ściganie. Sama dawniej startowałam przez całą zimę, nie raz w duży mróz, jakoś płuca mam w porządku, gorzej może z zatokami.


Astma wysiłkowa? Sporo biegaczy wyczynowych na nią cierpi.

_________________
Biegam od lipca 2017
5 km - 21:10 (IX 2019)
10 km - 44:09 (III 2020)
HM - 1:42:42 (VI 2019)
M - 4:11:10 (IX 2019)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bieganie po śniegu i w mrozie
Nowy postNapisane: So, 13 lutego 2021, 22:28 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 14 marca 2007, 23:55
Posty: 465
pawo napisał(a):
Pewno, że płucom nic się nie stanie, zatoki to nie powiem, bo nie wiem czy je mam ale oskrzela mogą oberwać. Astma po wysiłkowa jednak istnieje. Tak, że jak mróz spory to na paszcze trzeba jakąś burkę założyć. Rekordów to się nie pobije ale do treningu tlenu wystarczy spokojnie.


Masz racje i warto o tym pamiętać! :taktak:

Najgorsze jest "seryjne" atakowanie płuc mocno zmrożonym powietrzem,
można się wtedy "dorobić" niezłych kłopotów.
Zatoki to "mały pikuś" w porównaniu do "trafionych" płuc.
(nie wnikając w nudne niuanse) :hej:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bieganie po śniegu i w mrozie
Nowy postNapisane: So, 13 lutego 2021, 22:51 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 2 listopada 2020, 23:20
Posty: 337
Lokalizacja: zdecydowanie las
Marku byłeś nieuważny czytając mój post.
To mój układ oddechowy, i powietrze nim dojdzie do płuc nagrzewa mi się w jamie ustnej i nosowej, gardle, tchawicy i oskrzelach.

Obrazek

A to jest płaziniec, ten jegomość oddycha całym ciałem i faktycznie na mrozie miałby zadyszkę.
No ale chyba nie posądzasz mnie o to, że jestem robalem.

Obrazek

_________________
Blog - https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=27&p=1029777#p1029777
Komentarze - https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=62464


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bieganie po śniegu i w mrozie
Nowy postNapisane: So, 13 lutego 2021, 23:25 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 14 marca 2007, 23:55
Posty: 465
pawo napisał(a):
Marku byłeś nieuważny czytając mój post.
To mój układ oddechowy, i powietrze nim dojdzie do płuc nagrzewa mi się w jamie ustnej i nosowej, gardle, tchawicy i oskrzelach.


To jest oczywista oczywistość, tak jak to, że oskrzela są już,
anatomicznie i "fizjologicznie" częścią płuc.
Warto "spowolnić/wydłużyć drogę" tego mrożonego powietrza,
właśnie w celu jego ogrzania,
zanim trafi ono do najmniejszego kalibru oskrzelików. :usmiech:

BTW
Ciekawym urządzeniem byłaby specjalna "nagrzewnica",
usadowiona na plecach i z przodu klatki piersiowej.
Położona zaraz przy skórze, konkretnie pod podkoszulkiem,
okryta całą resztą(koszula, sweter, kurtka itp).

Przez taki "bufor ogrzewający",
biegacz pobierał by ogrzane wstępnie powietrze i wydychał by przez zawór.
To działało by na zasadzie podobnej, jak w aparatach tlenowych do nurkowania.

Ciekawy jestem czy takie urządzenie już istnieje? :usmiech:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bieganie po śniegu i w mrozie
Nowy postNapisane: N, 14 lutego 2021, 08:27 
Offline
Ekspert/Trener
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 21 stycznia 2003, 12:46
Posty: 5719
Lokalizacja: W-wa
Pixa napisał(a):
Astma wysiłkowa? Sporo biegaczy wyczynowych na nią cierpi.

Nie znam nikogo, kto by na nią cierpiał, a wyczynowych biegaczy, czy "mocnych amatorów", znam i znałam wielu.
A tak prawdę mówiąc wiesz, po czym gorzej można się czuć oskrzelowo? Po mocnym starcie na dystansie 800-1500m, w warunkach termicznie komfortowych - latem na stadionie, albo, jeszcze gorzej, zimą na hali. Po czymś takim to kaszleć zdarzało się kilka dni, a zdarta tchawica paliła żywym ogniem.

marek301 napisał(a):
biegacz pobierał by ogrzane wstępnie powietrze i wydychał by przez zawór.

Może przez ten zawór z tyłu? To byłoby interesujące, bo można by dzięki temu szybciej biegać :hahaha:
Co za herezje ... :niewiem:

_________________
http://www.team.entre.pl/
http://www.biegambolubie.com.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bieganie po śniegu i w mrozie
Nowy postNapisane: N, 14 lutego 2021, 12:45 
Offline
Stary Wyga
Stary Wyga

Dołączył(a): Pn, 3 grudnia 2018, 06:06
Posty: 176
pawo napisał(a):
Tak, że jak mróz spory to na paszcze trzeba jakąś burkę założyć. Rekordów to się nie pobije ale do treningu tlenu wystarczy spokojnie.

IMO nie trzeba.
Biegałem interwały przy -6C bez osłon.
Z osłoną jeszcze gorzej, bo wydychana para wodna skrapla się i zamarza.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 50 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL