Trening z taśmami

Biegowe "citius, altius, fortius": miejsce dla tych którzy chca biegac dalej i szybciej.
Awatar użytkownika
yacool
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 8992
Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25
Życiówka na 10k: 33:49
Życiówka w maratonie: 2:38:11
Lokalizacja: iten i tam
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Fragment filmu instruktażowego, na którym widać typowe, statyczne podejście do stabilizacji fazy podporu wynikające z błędnych założeń. Przywiedzenie i rotację wewnętrzną kolana autor traktuje jako błąd fazy podporu. W dalszej części pokazuje ćwiczenia na poprawę stabilizacji miednicy w płaszczyźnie czołowej. Na swoim kanale opisuje technikę biegu Bekele, Kipchoge, Faraha i innych, ale jego wnioski dowodzą jak daleko jest od zrozumienia rzeczywistego mechanizmu biegu najlepszych biegaczy na świecie. Takie statyczne analizy zupełnie nie sprawdzają się w praktyce. Przeciążenie fazy podporu weryfikuje negatywnie wszystkie tego typu opisy i ćwiczenia. To z kolei prowadzi, a przynajmniej powinno prowadzić do zagadnienia dynamicznej stabilizacji, czyli przestrzennego, wielowymiarowego opisu fazy podporu z uwzględnieniem wzajemnie kontrujących się rotacji w stawach. Zgięcia, rotacje, przywiedzenie i pronacja, to są elementy dynamicznej stabilizacji podporu. Najwyższa pora przejść z rozumowania 2D do 3D.

Komentarz fizjoterapeuty, z którym współpracuję:
Osiowe obciążenie kolana tłucze się na wszystkich kursach do dzisiaj, chociaż już powoli się to zmienia. Brak kontroli rotacji wew jest najczęstszą przyczyną zerwania ACL w sporcie zawodowym, a sami tę rotację blokujemy przy ćwiczeniach.
Warsztaty z techniki biegu - fit.ala
Obrazek
ArtiCz
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 1
Rejestracja: 05 sie 2020, 19:12
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

khorne pisze:czyli jednym słowem cała teoria z kolanami do wewnątrz, stanowiąca kompletną sprzeczność do tego co mówią osoby kompetentne w tym zakresie (m.in. fizjoterapeuci) to Twój wymysł bez żadnego potwierdzenia w literaturze i badaniach.
Nie mam nic przeciwko, ale warto od razu to zaznaczać zanim komuś stanie się krzywda.
W linku osoba kompetentna pokazująca ćwiczenia z kolanami do wewnątrz https://www.youtube.com/watch?v=pUjiLeZs92o
Awatar użytkownika
Mossar
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 709
Rejestracja: 21 wrz 2019, 22:19
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Nie próbowałem jeszcze tego treningu biegowego z taśmą (wydaje mi sie, że jeszcze jestem za słaby na to), ale wczoraj po raz drugi robiłem przysiady z taśmami, którego podpatrzyłem u Ciebie yacool na kanale. Jako, że zgubił mi się gdzies miniband to robiłem je z taką konkret twardą taśmą i każdy przysiad to była masakra, żeby zrobić odwiedzenie. Efekt taki, że po 50 przysiadach, dzisiaj czuje na maxa bok pośladka (pośladkowy średni?). Tak jak nigdy nie czułem po ćwiczeniach na pośladki od fizjo.

Dla testu poszedłem dzisiaj na lekkie bieganie. To jest całkiem interesujące doznanie, biegac ze zmęczonymi pośladami, bo dzięki temu byłem w stanie modyfikować krok i rozpoznawać kiedy ten pośladek jest mocniej wykorzystywany a kiedy nie. W normalnej sytuacji, bez efektu zmęczonych pośladków, nie do końca potrafię to sprecyzować w czasie biegu.
Awatar użytkownika
yacool
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 8992
Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25
Życiówka na 10k: 33:49
Życiówka w maratonie: 2:38:11
Lokalizacja: iten i tam
Kontakt:

Nieprzeczytany post

50 przysiadów z taśmą to przeginka. Na jednym z filmów odliczam grupie do 200, ale to jaja sobie z tym robiłem. 10-20 ruchów w kilku seriach, to max. Chodzi o podmęczenie dupy, a nie jej skatowanie. I wtedy bieg rzeczywiście wydaje się być pod większą kontrolą.
Ps. najlepsze taśmy to te 1mm grubości, bo są najbardziej elastyczne.
Warsztaty z techniki biegu - fit.ala
Obrazek
Kangoor5
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 4752
Rejestracja: 18 kwie 2009, 16:57
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

ArtiCz pisze:
khorne pisze:czyli jednym słowem cała teoria z kolanami do wewnątrz, stanowiąca kompletną sprzeczność do tego co mówią osoby kompetentne w tym zakresie (m.in. fizjoterapeuci) to Twój wymysł bez żadnego potwierdzenia w literaturze i badaniach.
Nie mam nic przeciwko, ale warto od razu to zaznaczać zanim komuś stanie się krzywda.
W linku osoba kompetentna pokazująca ćwiczenia z kolanami do wewnątrz https://www.youtube.com/watch?v=pUjiLeZs92o
Uważam to całe gadanie o odwodzeniu jako kolejną modę wśród trenerów personalnych, która zapewne wzięła się z fizjoterapii, która wzięła to z gimnastyki korekcyjnej koślawych nóg. I tak moim zdaniem, gdy ktoś ma nogi koślawe, to powinien zwracać uwagę, by podczas przysiadów maksymalnie odwodzić kolana na zewnątrz. Gdy ktoś ma kolana szpotawe, to już nie koniecznie. A gdy ktoś jak ja ma raczej szpotawe a do tego jest hipermobilny, to robiąc przysiady ze sztangą powinien pilnować płaszczyzny neutralnej, bo wypychając na kolana na zewnątrz może sobie zaszkodzić a zdrowie jest ważniejsze od zaspokojenia wrażeń estetycznych jakiegoś personalnego.
Oczywiście chodzi o trening siłowy, nie o taką aktywację z użyciem taśm, jak proponuje Yacool, bo to jest o czymś zupełnie innym.
Awatar użytkownika
Mossar
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 709
Rejestracja: 21 wrz 2019, 22:19
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

yacool pisze:50 przysiadów z taśmą to przeginka. Na jednym z filmów odliczam grupie do 200, ale to jaja sobie z tym robiłem. 10-20 ruchów w kilku seriach, to max. Chodzi o podmęczenie dupy, a nie jej skatowanie. I wtedy bieg rzeczywiście wydaje się być pod większą kontrolą.
Ps. najlepsze taśmy to te 1mm grubości, bo są najbardziej elastyczne.
Haha, ja naprawdę uwierzyłem, że oni po 200 zrobili, a to ja jestem taki słaby, że robie po 50-60. W takim razie dzięki za sprostowanie, że nie utrzymywałeś mnie w tym przeświadczeniu ;)

Poza tym przekonuję się, że taśmy daja radę. Podobnie ćwiczenie z taśmą nad kolanami i odwodzeniem kolan spowodowało, że lepiej pracuje mi zewnetrzna strona lydki, przez co mam odczucie stabilniejszej pracy stopy i kolan skierowanych do przodu (a nie lekko do środka, jak było wcześniej, ale tu pomogło jeszcze rolowanie ultra napiętych przywodzicieli). Może źle to interpretuje, ale mam wrażenie, że pomogło.
ODPOWIEDZ