Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

Wzrost energii podczas długiego wybiegania
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=12&t=61196
Strona 2 z 2

Autor:  yacool [ Wt, 14 stycznia 2020, 13:48 ]
Tytuł:  Re: Wzrost energii podczas długiego wybiegania

Najlepszy pokaz flow mieliśmy w Wiedniu podczas próby sub 2. Cechy tego stanu, czyli wysoki stopień koncentracji, pełna kontrola tempa i pozostałe aspekty wymienione w powyższym linku pozwalają na przypuszczenie, że Kipchoge pozostawał w stanie flow przez cały bieg.
Na zawodach to jest jednak trudno złapać. Zwłaszcza na maratonie. Chociażby z uwagi na czas jego trwania. Czynnik wolicjonalny też raczej nie będzie sprzyjał flow. Silna wola znoszenia cierpienia i itp. obserwowane na biegach obrazki, to coś po przeciwnej stronie skali do flow.
Natomiast na treningach jest już lepiej. Jeżeli celem treningu jest na przykład praca nad ruchem (ew. monitorowanym parametrem), to we flow stosunkowo łatwo się wchodzi. Jest koncentracja, jest feedback, jest kontrola i niekiedy nawet utrata poczucia upływającego czasu. Zadanie musi być na tyle łatwe, żeby się nie zirytować i na tyle trudne żeby pozostawać w stanie pełnej koncentracji.

Autor:  beata [ Wt, 14 stycznia 2020, 13:58 ]
Tytuł:  Re: Wzrost energii podczas długiego wybiegania

Właśnie o to mi chodzi, że tam gdzie zaczyna się walka - o cokolwiek czy z kimkolwiek, choćby z sobą, to kończy się flow. Dlatego nie ma flow na zawodach. Chyba, że ktoś potrafi się z tej całej otoczki wynikającej z presji wyizolować.

Autor:  yacool [ Wt, 14 stycznia 2020, 14:15 ]
Tytuł:  Re: Wzrost energii podczas długiego wybiegania

Flow, czyli takie z jednej strony wyłączenie się, a z drugiej czujność w wąskim wycinku rzeczywistości, może być celem samym w sobie. W pracy nad ruchem, to są wtedy bardzo wartościowe treningi. Doświadczenie w wywoływaniu flow na żądanie pozwala na bieganie bez zegarka. W wątku sąsiednim o bieganiu z czujnikiem mocy, jest poruszony problem czucia sztywności fazy podporu. To czucie jest wyostrzone właśnie podczas flow. Wówczas nie są potrzebne żadne gadżety do kontroli, a wręcz mogą one dekoncentrować i wybijać ze stanu flow.

Autor:  Piotrolll [ Wt, 14 stycznia 2020, 14:20 ]
Tytuł:  Re: Wzrost energii podczas długiego wybiegania

Ja swój najlepszy stan flow pamiętam z maratonu w Amsterdamie. Do mniej więcej 25 km biegłem w grupie, która ani trochę nie szarpała tempem. Mogłem się wtedy całkowicie wyłączyć i delektować biegiem. To było naprawdę genialne przeżycie. Miałem wręcz wrażenie, że wszyscy biegną w jednym rytmie i jakaś siła ciągnie mnie do przodu, a ja nie muszę wkładać żadnej energii w ruch i patrzeć na zegarek. W sumie to do końca ciężko to opisać słowami. Anyway później postanowiłem opuścić grupę żeby nieco przyśpieszyć, wszystko się posypało i zczął się ból, pot i łzy do samej mety :ojoj:

Autor:  Piotrolll [ Wt, 14 stycznia 2020, 20:10 ]
Tytuł:  Re: Wzrost energii podczas długiego wybiegania

Odnośnie GCT jeszcze. Dzisiaj biegałem akcent. Na tempie 3:30/km GCT wyszło 220, na tempie 3:05-10/km wyszło 210, a na 3:00/km nawet 190. Widać, że GCT mocno spada wraz z większą prędkością i kadencją. To w sumie wydaje się być dość oczywiste, ale jakieś pierwsze wnioski są :P Ciekaw jestem czy na większym wypoczęciu GCT jeszcze spadnie, bo dzisiejszy akcent był na lekko zamulonych nogach.

Autor:  mihumor [ Wt, 14 stycznia 2020, 23:36 ]
Tytuł:  Re: Wzrost energii podczas długiego wybiegania

Z GCT miałem tak samo, spadało wraz z tempem. I tyle korelacji zarejestrowałem do momentu jak przestałem to sprawdzać. Stan Flow miałem w połówkach i maratonach kilka razy i to było fascynujące gdy mimo krańcowego zmęczenia nagle to się samo przyspieszało do tempa, które jeszcze przed chwilą wydawało się być absurdalnie nieosiągalne. Kilka razy był to stan nagłej euforii osiągany w momencie dojścia do głowy informacji, że wynik na jaki biegnę uda się zrobić. To było rożnie, na 32gim, na 40tym no i szkoda niestety, że nie za każdym razem bo czasem ta świadomość się pojawiała a odzew od głowy był tylko taki " fajnie ale i tak jest qrwa bardzo ciężko i do mety daleko". W Wiedniu jak na 35 tym dostałem euforii to na 38mym złapała mnie taka kolka, ze skończyło się rumakowanie i zaczęła walka o życie. W Walencji miałem podobnie tylko tam mnie skurcz w dwójkę złapał i przestało być super.

Autor:  Piotrolll [ Śr, 15 stycznia 2020, 11:20 ]
Tytuł:  Re: Wzrost energii podczas długiego wybiegania

Ciekawe jak GCT wygląda u PRO zawodników na podobnych tempach...

Autor:  yacool [ Śr, 15 stycznia 2020, 12:10 ]
Tytuł:  Re: Wzrost energii podczas długiego wybiegania

U pro też będzie rozrzut, bo gct jest wypadkową sposobu pracy. Im bardziej korzystasz z elastyczności tkankowej tym niższe gct. Ta korelacja może być nawet silniejsza niż dla tempa.

Autor:  Sikor [ Śr, 15 stycznia 2020, 14:59 ]
Tytuł:  Re: Wzrost energii podczas długiego wybiegania

beata napisał(a):
Właśnie o to mi chodzi, że tam gdzie zaczyna się walka - o cokolwiek czy z kimkolwiek, choćby z sobą, to kończy się flow. Dlatego nie ma flow na zawodach. Chyba, że ktoś potrafi się z tej całej otoczki wynikającej z presji wyizolować.

No na zawodach tez jest, jak najbardziej. I na maratonie tez. Z tym, ze jest i potem go nie ma i czasem tak kilka razy w czasie zawodow,
szczegolnie jak sa dlugie. Najczesciej zostaje z flow-u wyrwany przez okolicznosci: jakies zwezenie/koniecznosc wyprzedzenia, orkiestra czy punkt z zarciem.
Najlepszy flow jaki mialem to w czasie biegu na polowce w zeszlym roku w Almere.
I w tym roku na dlugim dystansie, tez tam. W maratonie we Frankfurcie tylko momentami, za duzo tam sie dzieje przy drodze :hahaha:

Poza tym na rowerze tez, ale to tylko w czasie zawodow, na zamknietej dla ruchu trasie.
W plywaniu w czasie zawodow w wodach otwartych tez sa takie fajne "chwile", gdzie nagle niewiadomo kiedy mija prosta o dlugosci 1000m :hej:

Ale z flowem mialem doczynienia juz na dlugo zanim zaczalem biegac.
W programowaniu to norma (przynajmniej powinna), wtedy kod sam wyskakuje spod palcow.
Mozna w kilka h zrobic tyle co przez tydzien byle jakiej roboty (nie przesadzam).

Autor:  EnvyM [ Śr, 15 stycznia 2020, 15:04 ]
Tytuł:  Re: Wzrost energii podczas długiego wybiegania

U mnie z wczorajszego biegu:
- przy tempie 4:45 (4km) - średnio ok. 230ms
- przy tempie 4:10 (przez 8 km) - średnio ok. 218ms
- przy tempie 3:00 (przez 400m) - średnio ok. 170ms

Autor:  yacool [ Śr, 15 stycznia 2020, 16:01 ]
Tytuł:  Re: Wzrost energii podczas długiego wybiegania

170 to jest bardzo krótki czas. O krótszych wartościach rzędu 150 słyszałem już tylko od jednego z menedżerów Kenijczyków.

Autor:  squarePants [ Śr, 15 stycznia 2020, 17:29 ]
Tytuł:  Re: Wzrost energii podczas długiego wybiegania

Z mojego doświadczenia.
Mylone są tutaj dwa różne odczucia flow. Pierwsze, to jest pewien stan skupienia i izolacji, taka medytacja. Flow przy programowaniu to to pierwsze. Przy dłuższych dystansach rower/pływanie/bieg to to pierwsze, z dodatkiem znieczulenia i oszołomienia przez endorfiny. Na rowerze doświadczam dużo słabiej, a robię też długie jazdy.
Drugi rodzaj flow jest na krótszych odcinkach, jak noga podaje, to bardziej może świeżość niesie, nie ma tej izolacji.
Pływanie to inna bajka. Przy długich odcinkach na basenie, jak gapisz się tylko na dno i na ścianę, to pierwsze flow chyba musi wystąpić. Przy pływaniu różnych odcinków, jednego dnia flow jest, innego po prostu nie ma. Jest to bardzo mocno odczuwalne. Taki biegowy dzień konia do kwadratu. To jest flow drugie, albo może i jeszcze inne. I nie ma to związku ze świeżością. Stan umysłu też nie spowoduje, że nagle bardziej czujesz wodę i płyniesz lekko. Bo siłowo tutaj się nie da. Niektórzy twierdzą, że najlepiej pływa się na kacu.

Autor:  yacool [ Śr, 15 stycznia 2020, 17:47 ]
Tytuł:  Re: Wzrost energii podczas długiego wybiegania

O ten dzień konia chodzi, żeby sterować nim tak, aby wypadał zawsze w dniu akcentu. Na zawodach różnie bywa, ale na treningach można o to zadbać i trenować na wysokiej dyspozycji. Można wtedy biegać bardzo agresywnie jednostki. Wymaga to jednak dyscypliny i wyczulenia na przestrzeganie reguł odpoczynku. W konsekwencji robi się z tego amatorskie bieganie w połączeniu z profesjonalną regeneracją.

Autor:  EnvyM [ Śr, 15 stycznia 2020, 22:02 ]
Tytuł:  Re: Wzrost energii podczas długiego wybiegania

yacool napisał(a):
170 to jest bardzo krótki czas. O krótszych wartościach rzędu 150 słyszałem już tylko od jednego z menedżerów Kenijczyków.


Jak lepsi tylko Kenijczycy, to chyba dobrze biegam? :oczko:

A tak na poważnie to wartości z paska HRM-RUN, także na ile to jest adekwatne to już nie wnikam, bo pewnie ze Stryda byłoby znacznie bliższe prawdy. Dziś na 13km w tempie 4:41 (BS) było 225ms. Tyle moich wtrętów, już nie zaśmiecam wątku.

Strona 2 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/