Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

Rozważania o ekonomii biegu
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=12&t=59649
Strona 5 z 7

Autor:  Rolli [ Pt, 17 maja 2019, 10:11 ]
Tytuł:  Re: Komentarz do artykułu Komu lepsza ekonomia da najwięcej?

yacool napisał(a):
A może po prostu zacząłeś wreszcie czytać bez uprzedzeń...

OK. Mam oczywiście uprzedzenie do żądanie przerwania treningu biegowego na 2 lata, żeby podskakiwać po lesie, ale realistyczne takie żądanie to nie jest. U wyczynowców nie, ale także u amatorów jednostki.

Autor:  Rolli [ Pt, 17 maja 2019, 10:47 ]
Tytuł:  Re: Komentarz do artykułu Komu lepsza ekonomia da najwięcej?

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4555089/

Tu bardzo dobry Paper, który sie zajmuje ekonomia biegu i faktorami, które maja na nią wpływ. Dla zainteresowanych i stawiających pytania.

Autor:  Adam Klein [ Pt, 17 maja 2019, 10:54 ]
Tytuł:  Re: Komentarz do artykułu Komu lepsza ekonomia da najwięcej?

Byc moze bardzo ciekawy "papier", pierwsze słowa które zwróciły moją uwagę:

Running economy is a complex, multifactorial concept that represents the sum of various metabolic, cardiorespiratory, biomechanical and neuromuscular characteristics during submaximal running.

No kurcze, niemozliwe !? Skądś to znam :)

Autor:  Adam Klein [ Pt, 17 maja 2019, 11:02 ]
Tytuł:  Re: Komentarz do artykułu Komu lepsza ekonomia da najwięcej?

Chce przez to powiedzieć, że te wszystkie dodatkowe wtręty w oczywisty sposób pokazują, że "Running economy" to słowo wytrych. Tam jest wszystko. To jest poprostu końcowa miara naszej jakości, efektywności. Ale równie dobrze (a nawet lepiej) mozna poprosić zawodnika o wynik z ostatnich zawodów, i informacja bedzie lepsza.
No bo co z tego, że laboratoryjnie wychodzi jakiś wynik? Co z tego? Zersenaye Tadesse, podobno najbardziej ekonomiczny wg fizjologów biegacz Swiata, no i widać było jak poradził sobie na Monzie (czy generalnie jak radzi sobie w maratonie).
Dlatego ta miara jest naprawdę nic nie warta i zaprzątanie sobie na głowy to mącenie.
Co nie znaczy, że badanie vo2 nie moze byc pomocne, jestem pewien, że Yacool moglby sporo skorzystać mogąc sorawdzac jak taki lub inny "układ", wkretke czy inny "yacoolowypatent" wpływa na chwilowe vo2.

Autor:  LucMoore [ Pt, 17 maja 2019, 11:45 ]
Tytuł:  Re: Komentarz do artykułu Komu lepsza ekonomia da najwięcej?

Słowem pułap tlenowy to moc silnika, a parametr "ekonomia biegu" to zdolność przekładania jej jak najsprawniej mechanicznie na utrzymanie prędkości poprzez układ jezdny (?).

Po co tu się kłócić. Naukowcy muszą trochę obiektywizować wypowiedzi, mimo zapewne odrobinę większej wiedzy instynktownej (może zatem prośba redakcyjna o napisanego jakiegoś znanego polskiego naukowca od ekonomii biegu o wypowiedź bardziej prywatną? o tym jest mało a temat jak widać bardzo trudny).

Nie burzyć mi Waszego obrazu professores na tym forum :ojnie:

Autor:  Rolli [ Pt, 17 maja 2019, 11:56 ]
Tytuł:  Re: Komentarz do artykułu Komu lepsza ekonomia da najwięcej?

LucMoore napisał(a):
Słowem pułap tlenowy to moc silnika, a parametr "ekonomia biegu" to zdolność przekładania jej jak najsprawniej mechanicznie na utrzymanie prędkości poprzez układ jezdny (?).

Raczej: VO2max jest pojemnością silnika.

Autor:  LucMoore [ Pt, 17 maja 2019, 22:31 ]
Tytuł:  Re: Komentarz do artykułu Komu lepsza ekonomia da najwięcej?

Rolli napisał(a):
LucMoore napisał(a):
Słowem pułap tlenowy to moc silnika, a parametr "ekonomia biegu" to zdolność przekładania jej jak najsprawniej mechanicznie na utrzymanie prędkości poprzez układ jezdny (?).

Raczej: VO2max jest pojemnością silnika.


Racja, racja. Wybacz Rolli pośpiech w postowaniu i brak przemyślenia. Najważniejsze, że trochę się ogarnęliście.

(A tak nawiasem mówiąc - stoję po środku każdego z Was. Redaktor przesadził z pitoleniem o braku konkretów odnośnie badawczej ekonomii biegu (bo te jakieś są, ale jak to w nauce nie na wskroś praktyczne i przekładalne łatwo na konkretne bodźce treningowe) a Ty za bardzo chciałem udowodnić, że wszystko jest jasne. )

Autor:  Adam Klein [ So, 18 maja 2019, 09:15 ]
Tytuł:  Re: Komentarz do artykułu Komu lepsza ekonomia da najwięcej?

Ja poprostu mowię, że kazdy element składający sie na ekonomiczny bieg jest nazwany i oddzielnie możliwy do poprawy, że ekonomia biegu jest tylko miarą tego jak poprawiamy oddzielne parametry a nie jakąś cechą fizjologiczną.

Autor:  bieganie.pl [ So, 25 maja 2019, 10:18 ]
Tytuł:  Komentarz do artykułu Ekonomia biegu - czy należy się nią przejmować?

Skomentuj artykuł Ekonomia biegu - czy należy się nią przejmować?

Autor:  keiw [ So, 25 maja 2019, 10:37 ]
Tytuł:  Re: Komentarz do artykułu Ekonomia biegu - czy należy się nią pr

Adamie, to początkowe zdanie jest trochę dziwne:
Cytuj:
Przyznam się uczciwie, że pewnie 10 lat temu a już na pewno 15, ekonomia biegu była dla mnie jednym z tych parametrów, którymi fizjolodzy-trenerzy i inni fachowcy posługiwali się przy analizie biegaczy.

:lalala:

Autor:  Adam Klein [ So, 25 maja 2019, 10:57 ]
Tytuł:  Re: Komentarz do artykułu Ekonomia biegu - czy należy się nią pr

Tak, masz rację, brakowało słowa "ważnych", teraz jest chyba bardziej zrozumiałe?

Autor:  yacool [ So, 25 maja 2019, 12:22 ]
Tytuł:  Re: Komentarz do artykułu Ekonomia biegu - czy należy się nią pr

Widzę, że działasz na kilku frontach.
Od jakości ruchu zależy nasze bieganie. O jakości ruchu mogą wiele powiedzieć fizjoterapeuci i specjaliści od technik manualnych. Niestety zazwyczaj nie przebijają się do naszej wyobraźni, bo przecież jak ktoś trafia do fizjo, to znaczy, że ma kontuzję i trzeba go wyleczyć (życzeniowo: - doprowadzić do stanu sprzed kontuzji). O pożądanym rozwoju biegacza świadczy fakt, że zaczyna prewencyjnie chodzić do fizjo, czyli nie tylko wtedy gdy boli. To już jest ogromny skok w rozwoju świadomości.
Jest jeszcze wyższy poziom doskonalenia samoświadomości, czyli przejście od prewencji do ulepszeń i taka współpraca z fizjoterapeutą będzie już czymś daleko wykraczającym poza samo bieganie.

Autor:  Adam Klein [ So, 25 maja 2019, 14:20 ]
Tytuł:  Re: Komentarz do artykułu Ekonomia biegu - czy należy się nią pr

Nie mówię przecież, że nie zależy, tyle że to co zdecydujemy się poprawiać może nam przynosić szybsze o wolniejsze korzyści. Taki Derek Clayton "wyhodował" ;) sobie tą niesamowitą ekonomię biegając w okresach przygotowawczych do maratonu po 260 km tygodniowo przez 12 tygodni. Nie mówię, że to jedyna właściwa droga ale że każdy powinien wybrać taką drogę jaka da mu najwięcej satysfakcji.

Autor:  yacool [ So, 25 maja 2019, 16:20 ]
Tytuł:  Re: Komentarz do artykułu Ekonomia biegu - czy należy się nią pr

Satysfakcja jest ok, ale taką drogę powinna weryfikować ostatecznie skuteczność. W przypadku amatora taką skutecznością jest długowieczność sportowa i zachowanie sprawności w podeszłym wieku, a tu jak na razie jest wręcz tragicznie. Wystarczy obejrzeć sobie zawody mastersów. To jest porażka sportu jako formy utrzymania godnej postawy i swobody ruchu po 60-70-tce. W przypadku wyczynu chodzi o wynik i tu pewnie można już szukać skuteczniejszych dróg od tych jakie wybrał Clayton, a wcześniej na przykład Zatopek.

Autor:  Adam Klein [ So, 25 maja 2019, 22:39 ]
Tytuł:  Re: Komentarz do artykułu Ekonomia biegu - czy należy się nią pr

yacool napisał(a):
Widzę, że działasz na kilku frontach.


A co znaczy, że działam na kilku frontach? Jakich frontach? :)

Strona 5 z 7 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/