Bieganie powięziowe

Biegowe "citius, altius, fortius": miejsce dla tych którzy chca biegac dalej i szybciej.
Świeżak
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 258
Rejestracja: 19 cze 2019, 18:13
Życiówka na 10k: 10k to za długo
Życiówka w maratonie: Pobiegnę po 40tce.

Nieprzeczytany post

yacool pisze:Napisali na kim robili badania i podali jakieś parametry?
Łap artykuł w PDF. Wygląda na to, że aproksymują wszystko na podstawie czasu kontaktu z ziemią i czasu spędzonego w fazie lotu, ale aż tak się nie wczytywałem.

Edit: potwierdzam, jedyne parametry uzyskane z pomiarów to prędkość, czas kontaktu z podłożem i czas pomiędzy kontaktami z podłożem ("flight time") - reszta jest wyliczona na podstawie modeli. W publikacji piszą, że te modele są powszechnie akceptowane w literaturze i pozwalają dobrze aproksymować modelowane wartości, ale zapewne byłbyś zainteresowany faktycznymi pomiarami.

Co do reszty metodyki badania - 10 męskich biegaczy "elitarnych" (przynajmniej 1 wynik na 1500m/milę o wartości 1075 punktów IAAF, ekwiwalent 3:42.4 na 1500m, żadnych nazwisk) vs 10 męskich biegaczy wytrenowanych, ale nie "elitarnych" (3:42-4:38 na 1500m) na bieżni mechanicznej, bieganie na różnych prędkościach - od wolnych do startowych.
Ostatnio zmieniony 03 sie 2021, 21:15 przez Świeżak, łącznie zmieniany 3 razy.
tkobos
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 417
Rejestracja: 28 lis 2011, 20:41
Życiówka na 10k: 35:17
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Tak. Robili badania na wyczynowych biegaczach i porównywali ich z zaawansowanymi amatorami:

"Ten elite-level 1500 m and mile runners (mean 1500 m best: 3:37.3 ± 3.6 s; mile: 3:54.6 ± 3.9 s) and ten highly trained 1500 m and mile runners (mean 1500 m best: 4:07.6 ± 3.7 s; mile: 4:27.4 ± 4.1 s) ran on a treadmill at 10 speeds where temporal measures were recorded. "

Parametrów podali sporo, ale nie wczytywałem się jeszcze. Tutaj całe badanie:

https://www.nature.com/articles/s41598-021-89858-1

Sorry, nie zauważyłem, że Świeżak już wrzucił:)
Drwal Biegacz
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 37
Rejestracja: 21 paź 2020, 20:15
Życiówka na 10k: 42:15
Życiówka w maratonie: 3:48:08

Nieprzeczytany post

Awatar użytkownika
yacool
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 8993
Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25
Życiówka na 10k: 33:49
Życiówka w maratonie: 2:38:11
Lokalizacja: iten i tam
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Artykuł nie popycha do przodu, niestety. Wykres z siłami wyskalowany do 3x masa ciała pokazuje, że cały czas poruszamy się w klasycznym dwuwymiarowym systemie. Nacisk z góry, oscylacje pionowe i sztywność pionowa to nie są kluczowe parametry. Ja oczekuję pomiarów, które dadzą jakiś wgląd w oscylacje poziome i sztywność poziomą (jeśli można to tak określić, nawiązując do tego artykułu). No bo co to jest 3x masa mojego ciała. To ledwie 3g. Ja chcę zobaczyć w pełni sparametryzowany bieg zawodnika generującego 12g.
Może nie o naciski tu chodzi, a o wyhamowania ciała w każdym kroku, które wywołuje takie właśnie przeciążenia. A jeżeli chodzi o sztywność tkankową, to wchodzą kontrrotacje, czyli tu jest miejsce na trzeci wymiar. Wzajemne zaciskanie się na sobie i skręcanie powięzi wywołuje zablokowanie stawów i pożądaną sztywność fazy podporu. Ilu jest ludzi poza Kipchoge, którzy potrafią tak reagować tkankowo na przeciążenie? Przypomnijcie sobie jak, były już, naczelny poleciał do Kaptagat i stwierdził, że w całym tabunie Kenioli Kipchoge biega inaczej. Czy wytrenowany amator potrafi przebiec tak choćby kilometr, gdzie nie chodzi o tempo, a o generowane zjawiska biomechaniczne? Najpierw trzeba by było powtórzyć badania jakie robił Benzie.
Warsztaty z techniki biegu - fit.ala
Obrazek
Awatar użytkownika
marek301
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 594
Rejestracja: 14 mar 2007, 22:55

Nieprzeczytany post

yacool pisze:...Wzajemne zaciskanie się na sobie i skręcanie powięzi wywołuje zablokowanie stawów i pożądaną sztywność fazy podporu. Ilu jest ludzi poza Kipchoge, którzy potrafią tak reagować tkankowo na przeciążenie? Przypomnijcie sobie jak, były już, naczelny poleciał do Kaptagat i stwierdził, że w całym tabunie Kenioli Kipchoge biega inaczej. Czy wytrenowany amator potrafi przebiec tak choćby kilometr, gdzie nie chodzi o tempo, a o generowane zjawiska biomechaniczne? Najpierw trzeba by było powtórzyć badania jakie robił Benzie.
Yacool, tematyka którą się zajmujesz jest fascynująca i jednocześnie trudna do "badania", zrozumienia itp.
Zdaje sobie sprawę, że "ogarnięcie" tych zagadnień ma służyć przekraczaniu barier, łamaniu czasu itp. :usmiech:

Ja cały czas się zastanawiam jak bardzo, "trenowanie" doskonalenia techniki biegu,
czyli implementowanie biegania powięziowego, może przyczynić się,
do innego celu
. Chodzi o to aby biegać jak najdłużej i tym samym żyć jak najdłużej, być zdrowym jak najdłużej.

Nie jestem Inżynierem i nie posiadam takich kompetencji jak Ty,
dlatego tylko przypuszczam, że kierunek doskonalenia biegania powięziowego jest dobry. :taktak:

Czy również uważasz, że taki sposób biegania obniża ryzyko "kontuzji"?
(Co ma wielkie znaczenie dla możliwości biegania jak najdłużej się da)
Ja ze swojego punktu widzenia uważam, że lepiej biegać "pięknie i długo"(stylowo i do sędziwego wieku),
jak "szybko i krótko"(bić rekordy i przechodzić wcześnie na emeryturę biegową), kończąc jak Irena Kirszenstein-Szewińska i inni.
(mam na myśli wszystkich "zawodowców" którzy najpierw biegali za wynikami,
następnie wcześnie przechodzili na emeryturę biegową)

Co o tym sądzisz? :niewiem:
Awatar użytkownika
yacool
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 8993
Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25
Życiówka na 10k: 33:49
Życiówka w maratonie: 2:38:11
Lokalizacja: iten i tam
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Ograniczę się do biegania jak najdłużej.
Jest wiele poruszających historii biegaczy jak choćby ta z ostatniego artykułu o Peterze Snellu, który zabłysnął i szybko zgasł. Są też przykłady długowiecznych biegaczy jak Lagat i przede wszystkim Kipchoge. Wyczyn nie musi więc oznaczać skrócenia okresu aktywności.
O prewencji dzięki zaangażowaniu i zgraniu ze sobą wszystkich taśm powięziowych mówi Myers. Obciążeniu podlegają wtedy większe obszary ciała i reakcja od podłoża rozkłada się lepiej, przechodząc przez stawy i struktury bez kumulowania w nich napięcia. Problem tkwi jak zwykle w praktycznym wykorzystaniu tych informacji i przetworzeniu ich na skuteczną metodę pracy z ciałem.
Warsztaty z techniki biegu - fit.ala
Obrazek
Deter
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 481
Rejestracja: 25 wrz 2017, 17:37
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Taka drobniuteńka uwaga.
Metodologia to nauka o metodach - a nie metoda.
Drwal Biegacz
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 37
Rejestracja: 21 paź 2020, 20:15
Życiówka na 10k: 42:15
Życiówka w maratonie: 3:48:08

Nieprzeczytany post

Bieganie powięziowe, czy nie lepsza byłaby nazwa bieganie tensegracyjne? Czy też nie jest to/nie byłoby to to samo?
Awatar użytkownika
yacool
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 8993
Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25
Życiówka na 10k: 33:49
Życiówka w maratonie: 2:38:11
Lokalizacja: iten i tam
Kontakt:

Nieprzeczytany post

To jest teraz bardzo chwytliwy zwrot. Możesz to nazywać jak chcesz. W końcu jakaś nazwa się przyjmie. Ja widzę w tym dalszy rozwój biegania w kierunku jego profesjonalizacji od strony biomechanicznej. Czyli nie będzie to już żaden powrót do natury tylko projektowanie ciała do konkretnej aktywności.
Warsztaty z techniki biegu - fit.ala
Obrazek
Awatar użytkownika
marek301
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 594
Rejestracja: 14 mar 2007, 22:55

Nieprzeczytany post

yacool pisze:...Obciążeniu podlegają wtedy większe obszary ciała i reakcja od podłoża rozkłada się lepiej, przechodząc przez stawy i struktury bez kumulowania w nich napięcia...
Obciążanie jak największego "obszaru" ciała jest jak najbardziej pożądane.
Pewne aspekty takiego dążenia są oczywiste,
istnieją również niejako "ukryte"(biochemiczne aspekty),
które mogą okazać się nawet ważniejszymi(w kontekście obciążania jak największego "obszaru" ciała).

Tak więc podchodząc do zagadnienia "biomechanicznie",
nie uwolnimy się absolutnie nigdy, od procesów biochemicznych zachodzących w żywych tkankach. :taktak:

Taki konkretny przykład, porównując Bieganie i rowerowanie, jest oczywistym,
że z punktu widzenia dążenia do obciążania większych obszarów ciała,
to takie "cyklistyczne" praktyki, są stratą czasu. :taktak:

Nic nie przebije w skuteczności Biegania,
zwłaszcza takiego biegania, "zaprogramowanego" na odpowiednie ruchy i konkretny tego cel!
:taktak:

BTW
Mnie również śmieszą takie bajki,
że jesteśmy wszyscy "urodzonymi biegaczami".
Zwłaszcza w wypadku robienia z tego religii,

prowadzącej do totalnego spłycenia tematu,
do masochistycznego kultu "wyniki/medaliki". :hahaha:
Deter
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 481
Rejestracja: 25 wrz 2017, 17:37
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

yacool
Ja nie widzę sprzeczności pomiędzy "urodzonymi biegaczami" a treningiem powięziowym. Bieganie naturalne to spokojne ultra do czego fizjologicznie człowiek jest predysponowany. Maraton w 2:50/km to nie tylko wykroczenie ponad naturę, to już inna dyscyplina sportowa.
Awatar użytkownika
pawo
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 950
Rejestracja: 02 lis 2020, 22:20
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: zdecydowanie las

Nieprzeczytany post

Muszę się rozeznać w temacie, bo mi tu jakieś sprzeczne informacje sprzedajecie i nie wiem jak biegac.
PiotrMac
Wyga
Wyga
Posty: 100
Rejestracja: 07 lip 2014, 18:23
Życiówka na 10k: 38m40s
Życiówka w maratonie: 3h14m

Nieprzeczytany post

yacool pisze:Ja chcę zobaczyć w pełni sparametryzowany bieg zawodnika generującego 12g.
skąd taka liczba ?
czy zostało to w jakiś sposób uzyskane, czy taki strzał.
Bo różnica spora (3g a 12g)
https://fantreningu.blogspot.com/

42km ======= 2h 57min 29s
21km ======= 1h 19min 44s
10km ======= 36min 26s
5km ======== 17min 24s


Obrazek
Awatar użytkownika
yacool
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 8993
Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25
Życiówka na 10k: 33:49
Życiówka w maratonie: 2:38:11
Lokalizacja: iten i tam
Kontakt:

Nieprzeczytany post

...zara, zara.
Muszę poszukać klawiszy i znowu się odnaleźć w tym odświeżonym tiktoku.
Widzę że jest nowe logo portalu. No, no. Grubo.
Ktoś na fejsie przytomnie porównał je ze znaczkiem inwalidy na wózku.
Obrazek
Coś w tym nowym logo jest, ale jakby nieco bardziej dynamicznego.
Już wiem. To inwalida zrzucany z wózka.

ps. na plus trzeba dodać, że nie ma linkowania z forum na portal. Za to łapka w górę
Warsztaty z techniki biegu - fit.ala
Obrazek
Awatar użytkownika
yacool
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 8993
Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25
Życiówka na 10k: 33:49
Życiówka w maratonie: 2:38:11
Lokalizacja: iten i tam
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Piotrek,
o tym 12, a nawet 13g po raz pierwszy info wrzucił Ricardo. Nie chce mi się znowu szukać do tego linku zwłaszcza, że nie mogę się wciąż połapać w tych zmianach na forum. Poszukaj w dziale wyczyn. W skrócie ktoś pomierzył w Iten bieg Rhonexa i jeszcze jednego Keniola (już nie pamiętam nazwiska) i wyszły takie dane. Co ciekawe to sam badający nie spodziewał się takich wyników. Największe przeciążenia nie wynikają z oscylacji pionowych, bo tu wyniki były porównywalne z amatorami. Autor badań zauważył za to coś czego w amatorstwie nie ma, czyli bardzo wyraźne opóźnienia ruchu (oscylacje poziome) dające w konsekwencji tak wysokie wartości g.
Warsztaty z techniki biegu - fit.ala
Obrazek
ODPOWIEDZ