Komentarz do artykułu Trening dla lalusiów?

Biegowe "citius, altius, fortius": miejsce dla tych którzy chca biegac dalej i szybciej.
Awatar użytkownika
Mossar
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 710
Rejestracja: 21 wrz 2019, 22:19
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

E tam, można tego nie rozumieć, wystarczy, że się tego nie hejtuje, nie wyśmiewa. Wiesz, idąc dalej, myślę, że masa ludzi na całym swiecie nie rozumie jak można kilka razy w tygodniu biegać o 6 rano i maja do tego prawo. Albo ja nie rozumiem jak się można pasjonować cosplayem, ale to nie znaczy, że będę się z tego śmiał.
Awatar użytkownika
pawo
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 950
Rejestracja: 02 lis 2020, 22:20
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: zdecydowanie las

Nieprzeczytany post

Mossar pisze:E tam, można tego nie rozumieć, wystarczy, że się tego nie hejtuje, nie wyśmiewa. Wiesz, idąc dalej, myślę, że masa ludzi na całym swiecie nie rozumie jak można kilka razy w tygodniu biegać o 6 rano i maja do tego prawo. Albo ja nie rozumiem jak się można pasjonować cosplayem, ale to nie znaczy, że będę się z tego śmiał.
Rozumienie nie ma tu nic do rzeczy i może tu zakończę, żeby się niektórym nie narazić. :spoko:
Awatar użytkownika
marek301
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 594
Rejestracja: 14 mar 2007, 22:55

Nieprzeczytany post

sunsets pisze:Wolny wybór. Nie raz maszerowałem i uważam, że każdy ma do tego prawo. Jego bieg..jego sprawa. Tym co to przeszkadza mają problem widać z własnym ego. Ważne, że ten ktoś biega, maszeruje...rusza się a to dla zdrowia najlepsze. Jeśli tego nie rozumiemy to zwyczajnie nie mamy szacunku do takich biegaczy.
Sunsets, dziękuje za Twój ważny/odważny głos! :spoko:

Jeżeli komuś "przeszkadza" wolne bieganie,
to mamy do czynienia z procesami dobrze opisanymi w Psychologii/Socjologii i Psychiatrii! :taktak:

To jest niezwykle fascynujące doznanie, gdy mamy świadomość,
powodów swego biegania i dlaczego robią to inni. :hahaha:

Ponieważ populacja biegaczy w swojej "masie", funkcjonuje na poziomie wiary(wyniki/medaliki),
nielicznym przypada w udziale racjonalne postępowanie. :taktak:

Pospolita niewiedza wynikająca z wrodzonych ograniczeń "mentalnych"(spadzistość),
uniemożliwia branie z Biegania tego co najcenniejsze i najlepsze! :taktak:
kkkrzysiek
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1663
Rejestracja: 18 lut 2017, 09:29
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Obrazek
Ryszard N.
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2161
Rejestracja: 15 maja 2010, 23:49

Nieprzeczytany post

sunsets pisze:Wolny wybór. Nie raz maszerowałem i uważam, że każdy ma do tego prawo. Jego bieg..jego sprawa. Tym co to przeszkadza mają problem widać z własnym ego. Ważne, że ten ktoś biega, maszeruje...rusza się a to dla zdrowia najlepsze. Jeśli tego nie rozumiemy to zwyczajnie nie mamy szacunku do takich biegaczy.
Absolutna racja. Doskonałym, czwórko łamaczom, maszerujący, potrzebni są jako punkt odniesienia, który potwierdzi ich wspaniałość. Zapominają o tym, że sami stanowią punkt odniesienia dla szybszych.
Awatar użytkownika
pawo
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 950
Rejestracja: 02 lis 2020, 22:20
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: zdecydowanie las

Nieprzeczytany post

Ryszard N. pisze: Absolutna racja. Doskonałym, czwórko łamaczom, maszerujący, potrzebni są jako punkt odniesienia, który potwierdzi ich wspaniałość. Zapominają o tym, że sami stanowią punkt odniesienia dla szybszych.
No i szach mat.
Deter
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 481
Rejestracja: 25 wrz 2017, 17:37
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

"Wolny wybór. Nie raz maszerowałem i uważam, że każdy ma do tego prawo. Jego bieg..jego sprawa"


Jego bieg... jego sprawa, czy jego marsz? :hej:
Wieńczysław
Wyga
Wyga
Posty: 104
Rejestracja: 26 mar 2019, 21:19
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Kangoor5 pisze: Tym że ktoś spoza czołówki wchodzi a nie wbiega nie ma się co sugerować. Dla określonego poziomu wytrenowania i zmęczenia istnieje takie nachylenie, powyżej którego szybciej się wchodzi niż wbiega. Często mi się zdarza biec podobną trasę w całości na treningu a podchodzić na zawodach.
Mam dokładnie tak samo - na treningu się zapieram i biegnę bez "lamusowania" i przechodzenia do marszu (mimo że "biegnę" np. powyżej 9 min na km :bum: ), a na zawodach zwyczajnie bardziej szanuję siły i nie mam oporów żeby przechodzić do marszu.

No i warto też zauważyć, że czołówka też często przechodzi do marszu - nawet chyba LoveBeer w którejś ze swoich relacji opisywał sytuację, w której wyprzedzał jakiegoś biegnącego zawodnika, mimo że sam tylko szedł. Na filmach z tegorocznej Marduły widać np. zwycięzcę - Marcina Kubicę, który pod Liliowe energicznie podchodzi z rękami na kolanach.

A średnia 12 min/km wcale nie musi być taka zła, zależy od biegu i terenu, w jakim się odbywa, sumy przewyższeń. Przykładowo w tym roku na Tatra Skymarathonie taka średnia dawała 188 miejsce na 274 startujących, więc do limitu pozostawało sporo. Jeżeli komuś się wydaje, że to jest jakoś straszliwie wolno to polecam przebiec tę trasę treningowo - mnie wyszło powyżej 10 min/km. Pewnie to słaby punkt odniesienia, ale płaską dyszkę zdarzało mi się biegać (też piszę o treningu, żeby odniesienie choć nieco zoptymalizować ;-) ) poniżej 40 min, a i standardowe górskie wybiegania w Beskidach (takie po 20-30 km z sumą przewyższeń 1000 - 1500 m) biegam zazwyczaj ze średnią 6:xx/ km.
Awatar użytkownika
Sikor
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 3983
Rejestracja: 31 lip 2015, 15:36
Życiówka na 10k: 40:35
Życiówka w maratonie: 3:13:29
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Watek o bieganiu/chodzeniu w gorzystym ultra wkradl sie tutaj chyba niepotrzebnie.
Potrzeba/sensownosc pokonywania stromych odcinkow nie ulega frekwencji i nikt raczej nie bedzie tego podwazal :niewiem:

Jednak artykul mowi wyraznie o pokonywaniu zwyklego maratonu tym sposobem.
A dla mnie (osobiscie/subiektywnie) jest to po prostu no-go i tyle.
Prosze mnie jednak dobrze zrozumiec. Nie probuje tego nikomu zabraniac. W zadnym przypadku.
Ale polecilbym po prostu lepiej sie do tego startu przygotowac :bleble:
Deter
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 481
Rejestracja: 25 wrz 2017, 17:37
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Sumienie oszukać jest trudno.
Awatar użytkownika
Antek Emigrant
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 171
Rejestracja: 02 gru 2011, 09:00
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Wracając do artykułu
Używając na przemian mięśni wykorzystywanych do biegania i tych wykorzystywanych w trakcie marszu, rozkładasz obciążenie na różne muskuły
Pytanie:
1. Które mięśnie wykorzystujemy biegając, a nie wykorzystujemy maszerując?
2. Które mięśnie wykorzystujemy ,maszerując a nie wykorzystujemy biegając?
ODPOWIEDZ