Komentarz do artykułu Trening dla lalusiów?

Biegowe "citius, altius, fortius": miejsce dla tych którzy chca biegac dalej i szybciej.
Pixa
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 881
Rejestracja: 24 cze 2018, 16:34
Życiówka na 10k: 44:09
Życiówka w maratonie: 4:11:10

Nieprzeczytany post

paweu92 pisze: No i limitu nie wprowadzą bo właśnie chodzi o pieniądz. Na dużych biegach to osoby biegające 4-4,5h+ to pewnie 60-70% startujących. Tak strzelam.
W limicie poniżej 5h mieści się ponad 80% facetów i prawie 70% kobiet. Czyli powiedzmy 75% biegaczy.

Tu dosyć fajna tabelka:
https://www.asics.com/pl/pl-pl/running- ... -marathon/
Biegam od lipca 2017
5 km - 21:10 (IX 2019)
10 km - 44:09 (III 2020)
HM - 1:42:42 (VI 2019)
M - 4:11:10 (IX 2019)
paweu92
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 309
Rejestracja: 24 kwie 2017, 15:19
Życiówka na 10k: 34:24
Życiówka w maratonie: 3:08:55

Nieprzeczytany post

Pixa pisze: W limicie poniżej 5h mieści się ponad 80% facetów i prawie 70% kobiet. Czyli powiedzmy 75% biegaczy.
To zaskoczenie, strzał brałem z tego, że mój pierwszy maraton przebiegłem w 3:40 w Berlinie i byłem 7000 na 44000 biegaczy. Więc jeszcze sporo było za mną :D
10 km - 34:24 (13.06.2021)
HM - 1:16:36 (05.09.2021)
M - 3:08:55 (03.03.2019)
Awatar użytkownika
yacool
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 8964
Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25
Życiówka na 10k: 33:49
Życiówka w maratonie: 2:38:11
Lokalizacja: iten i tam
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Problem z limitami ma tę słabość, że jest bardzo uznaniowy. Wiadomo przecież, że takie ograniczenia powinny dotyczyć tych za mną. No bo przecież nie tych przede mną.
Jak ktoś lubi śrubować innym limity, to warto wziąć na tapetę chód sportowy. Gdy Korzeniowski szedł na 50k, to po drodze maraton robił w deprymujące 3h...
Warsztaty z techniki biegu - fit.ala
Obrazek
Siedlak1975
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 3327
Rejestracja: 22 lis 2017, 14:58
Życiówka na 10k: 37:58:80
Życiówka w maratonie: 2:59:13

Nieprzeczytany post

yacool pisze:Problem z limitami ma tę słabość, że jest bardzo uznaniowy. Wiadomo przecież, że takie ograniczenia powinny dotyczyć tych za mną. No bo przecież nie tych przede mną.
Jak ktoś lubi śrubować innym limity, to warto wziąć na tapetę chód sportowy. Gdy Korzeniowski szedł na 50k, to po drodze maraton robił w deprymujące 3h...
Dla mnie chód sportowy to zaklinanie rzeczywistości.
Ja nigdy nie widziałem, żeby chodziarze na zawodach chodzili. Mnóstwo ujęć w zwolnionym tempie wyraźnie pokazywało, że mają dwie stopy oderwane. Jeden pedantyczny sędzia i wszyscy zawodnicy dyskwalifikacja
Komentarze
1km 3:05:90 VI 2020
10km 37:59 VI 2021
HM 1:26:28 III 2020
M 2:59:13 IX 2020
Pixa
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 881
Rejestracja: 24 cze 2018, 16:34
Życiówka na 10k: 44:09
Życiówka w maratonie: 4:11:10

Nieprzeczytany post

yacool pisze:Problem z limitami ma tę słabość, że jest bardzo uznaniowy. Wiadomo przecież, że takie ograniczenia powinny dotyczyć tych za mną. No bo przecież nie tych przede mną.
Z drugiej strony gdyby limit w maratonie wynosił np. 4h, to po prostu bardziej bym się przyłożył do treningu ;-) Jest uznaniowy, ale w takim razie można pociągnąć w drugą stronę - czemu 6h a nie 8?
Biegam od lipca 2017
5 km - 21:10 (IX 2019)
10 km - 44:09 (III 2020)
HM - 1:42:42 (VI 2019)
M - 4:11:10 (IX 2019)
Awatar użytkownika
jacekww
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2157
Rejestracja: 08 wrz 2015, 14:56
Życiówka na 10k: 38:27
Życiówka w maratonie: 3:53:44
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany post

Pixa pisze:
Z drugiej strony gdyby limit w maratonie wynosił np. 4h, to po prostu bardziej bym się przyłożył do treningu ;-) Jest uznaniowy, ale w takim razie można pociągnąć w drugą stronę - czemu 6h a nie 8?
Stałby się wówczas maratońskim chodem, faza "lotu" nie była by konieczna do zmieszczenia się w limicie przez zdrowego człowieka. :oczko:
Awatar użytkownika
yacool
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 8964
Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25
Życiówka na 10k: 33:49
Życiówka w maratonie: 2:38:11
Lokalizacja: iten i tam
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Bo 8h może już oznaczać większe wydatki na służby porządkowe, kwestie organizacyjne itp, które nie zwrócą się z ew. większej puli ze startowego. To w końcu wychodzi cały etat, i to w niedzielę.
Warsztaty z techniki biegu - fit.ala
Obrazek
Pixa
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 881
Rejestracja: 24 cze 2018, 16:34
Życiówka na 10k: 44:09
Życiówka w maratonie: 4:11:10

Nieprzeczytany post

jacekww pisze:
Pixa pisze: Z drugiej strony gdyby limit w maratonie wynosił np. 4h, to po prostu bardziej bym się przyłożył do treningu ;-) Jest uznaniowy, ale w takim razie można pociągnąć w drugą stronę - czemu 6h a nie 8?
Stałby się wówczas maratońskim chodem, faza "lotu" nie była by konieczna do zmieszczenia się w limicie przez zdrowego człowieka. :oczko:
Maraton w 6h to prędkość 7km na h. Zakładając, że szybki chód to około 6 km/h, to naprawdę da się PRZEJŚĆ maraton w 6h ;-)
Biegam od lipca 2017
5 km - 21:10 (IX 2019)
10 km - 44:09 (III 2020)
HM - 1:42:42 (VI 2019)
M - 4:11:10 (IX 2019)
Ryszard N.
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2159
Rejestracja: 15 maja 2010, 23:49

Nieprzeczytany post

Limity w maratonach nie są obecnie w sferze zainteresowań większości organizatorów. Maratony to biznes.
Awatar użytkownika
Mossar
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 709
Rejestracja: 21 wrz 2019, 22:19
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

A jak to wygląda w ultramaratonach górskich? Z tego co widzę jest sporo takich, którzy zdecydowaną większość czasu wchodzą a nie biegną i jestem ciekawy czy tam są jakieś bardziej restrykcyjne limity czy też można sobie po prostu przejść całą trasę.
Pixa
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 881
Rejestracja: 24 cze 2018, 16:34
Życiówka na 10k: 44:09
Życiówka w maratonie: 4:11:10

Nieprzeczytany post

Zależy od imprezy, ale czesto w ultra takich pod 100 km wystarcza tempo 12-13 min na km by spokojnie zmieścić się w limicie.
Biegam od lipca 2017
5 km - 21:10 (IX 2019)
10 km - 44:09 (III 2020)
HM - 1:42:42 (VI 2019)
M - 4:11:10 (IX 2019)
Ryszard N.
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2159
Rejestracja: 15 maja 2010, 23:49

Nieprzeczytany post

Pixa pisze:Zależy od imprezy, ale czesto w ultra takich pod 100 km wystarcza tempo 12-13 min na km by spokojnie zmieścić się w limicie.
Widziałem tempo 18/km. Pierwsze miejsce w kategorii wiekowej. Drugie miejsce od końca w open. To, że w kategorii była tylko jedna osoba to już drobiazg. Wnioskuję aby w wyjątkowych przypadkach, na mecie dawać odznaki PTTK a nie medale.
Awatar użytkownika
ragozd
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 596
Rejestracja: 23 paź 2015, 00:35
Życiówka na 10k: 34:57
Życiówka w maratonie: 2:45:28
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Jeśli ktoś nie jest w stanie pokonać maratonu bez przejścia do marszu, nie powinien w nim startować. I nie nazywajmy takiego wyniku życiówką, bardziej - parodiówką ;)
www.facebook.com/WarszawskiScyzoryk - mistrz Polski i vicemistrz dzielnicy :)
M45 PB: 5km 17:10, 10km 34:57 HM 1:16:34 M 2:45:28
Kangoor5
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 4751
Rejestracja: 18 kwie 2009, 16:57
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Mossar pisze:A jak to wygląda w ultramaratonach górskich? Z tego co widzę jest sporo takich, którzy zdecydowaną większość czasu wchodzą a nie biegną i jestem ciekawy czy tam są jakieś bardziej restrykcyjne limity czy też można sobie po prostu przejść całą trasę.
Tym że ktoś spoza czołówki wchodzi a nie wbiega nie ma się co sugerować. Dla określonego poziomu wytrenowania i zmęczenia istnieje takie nachylenie, powyżej którego szybciej się wchodzi niż wbiega. Często mi się zdarza biec podobną trasę w całości na treningu a podchodzić na zawodach. Przy czym oczywiście po zawodach zmęczenie jest nieporównywalnie większe.
O limitach można już podyskutować i tu się generalnie zgadzam z Ryszardem.
sunsets
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 12
Rejestracja: 08 kwie 2013, 10:55
Życiówka na 10k: 57.40
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Wolny wybór. Nie raz maszerowałem i uważam, że każdy ma do tego prawo. Jego bieg..jego sprawa. Tym co to przeszkadza mają problem widać z własnym ego. Ważne, że ten ktoś biega, maszeruje...rusza się a to dla zdrowia najlepsze. Jeśli tego nie rozumiemy to zwyczajnie nie mamy szacunku do takich biegaczy.
ODPOWIEDZ