Strona 1 z 1
Limit miejsc.
: 09 kwie 2015, 17:42
autor: adam1adam
Jeszcze do niedawna wystarczyło pojawić się w biurze zawodów w dzień
startu aby otrzymać numer startowy. Teraz jednak wbrew pozorom wszystko
wydaje się być bardziej skomplikowane! Bez wcześniejszej opłaty startowego
czy rejestracji zapomnij o starcie!
Zasada kto pierwszy ten lepszy panoszy się coraz zuchwalej podczas imprez
nazywanych masowymi! Do czego to doprowadzi? Ano do tego , że ci lepsi
bez znajomości z różnych przyczyn odejdą z kwitkiem
Planowanie to wynalazek naszej doby ale, czy w wypadku biegów jest ono celowe?
Najlepiej jak organizatorzy przemyślą trochę swoje regulaminy, bo ilość nie jest
zawsze najważniejsza!
Maraton Dębno, Bieg Lwa, Maraton Lóðz i . i. ..
Co poprawić aby wszyscy byli zadowoleni?
Re: Limit miejsc.
: 12 kwie 2015, 12:17
autor: rufuz
Rozwiązanie jest jedno - kwalifikacje + loteria. Tak zrobiono niedawno na Chicago i tylko kwestia czasu jest kiedy zrobią kwalifikacje np. na Paryż, Hamburg. Idea kwalifikacji jest prosta chcesz biegać, mieć zapewniony start, w najbardziej popularnych, prestiżowych lub największych maratonach prezentuj jakiś poziom. Najlepiej jest to rozwiązane właśnie w Chicago. Sa określone pule miejsc: dla uczestników z kwalifikacjami i loteria. Innych rozwiązań jak kwalifikacje z loteria nie ma w mojej ocenie.
Re: Limit miejsc.
: 13 kwie 2015, 08:14
autor: małymiś
@adam1adam: ale jaki Ty masz problem? Ze zgłaszaniem się na zawody? Liczysz ze ktoś to zrobi za Ciebie?
Tutaj żadne kwalifikacje i loteria nie pomogą. Trzeba się zgłosić. Możesz kogoś zatrudnić by to za Ciebie zrobił.
Na niektóre zawody zagranica trzeba jeszcze załatwić sobie papiery od lekarza. Niestety trzeba o tym pomysleć z wyprzedzeniem, tak jak o treningu.
Organizatorzy tez ograniczają swoje koszty i w dzień imprezy wyłączaj możliwość odbioru/nabycia pakietu, choć nie wszyscy i nie zawsze. Trzeba to brać pod uwagę, a jeśli o tym zapominasz to nici z mistrzostwa sportowego. Na wyścig trzeba się zapisać wcześniej.
Re: Limit miejsc.
: 13 kwie 2015, 09:19
autor: DorkaG
ojejku... ja wszystkim biegaczom (i sobie również) życzę, żebyśmy tylko takie problemy mieli!
Re: Limit miejsc.
: 13 kwie 2015, 09:32
autor: jarjan
Nie ma żadnego problemu z zapisaniem się na dowolny bieg. Trzeba to zrobić odpowiednio wcześnie , oczywiście. Bardzo pomocny jest FB i zalajkowanie profilu danej imprezy. Wówczas nie sposób przeoczyć rozpoczęcia zapisów.
Krótko mówiąc, nic nie trzeba robić

Re: Limit miejsc.
: 13 kwie 2015, 12:37
autor: marcinnek_
Zgadzam się. W Polsce jeszcze nie jest źle. Nie licząc biegów górskich, ale to inna historia. Na większość imprez asfaltowych nie trzeba czatować po nocy, by zdążyć przez pierwsze 10min od startu zapisów. Bardzo rzadko pula miejsc znika szybciej niż w tydzień. A że na tydzień przed zawodami zapisy on-line są zamknięte? Sorry. Organizator ma limity i potrzeby organizacyjne by mieć listę uczestników zamkniętą odrobinę wcześniej.
Re: Limit miejsc.
: 13 kwie 2015, 15:46
autor: nestork
W Dębnie zapisy ruszyły 2 stycznia, sam zapisałem się 4 stycznia i byłem bodaj 500. w kolejce. Wolne miejsca były jeszcze przez kilka tygodni. Naprawdę nie było problemem zapisać się na bieg - wymaga to jedynie decyzji zawczasu. Wzrost popularności biegania spowodował również wzrost liczby biegów, więc jest w czym wybierać.
Co do Dębna - dwa tysiące biegaczy to rozsądny limit uczestników. Przepustowość miasteczka jest ograniczona, tak samo jak liczby łóżek do masowania, miejsc parkingowych, wielkości stołówki itd. Pamiętajmy też o ograniczeniach budżetowych. Zresztą nawet abstrahując od finansów, już sobie wyobrażam utyskiwania niezadowolonych biegunów przy czterech tysiącach uczestników - na korek tuż za metą, na kolejki do masaży, na problem z wyjazdem.
Re: Limit miejsc.
: 14 kwie 2015, 16:01
autor: Jaszczur
Nie mam pojecia o co chodzi autorowi. Ok na takie biegi jak Berlin czy Boston trudno się dostać, ale w Polsce jesteśmy na etapie gdzie na Dębno zapisywałem się chyba w lutym, miesiąc po otwarciu zapisów i nie było żadnego problemu. Limity jak już wspomnieli poprzednicy wynikają ze wzgledów techniczno-organizacyjnych, a nie (jak mam wrażenie sugeruje autor tematu) z jakiejś złośliwosci organizatorów.
Trzeba po prostu odpowiednio wczesniej wiedzieć gdzie się chce biec. Poza tym myślę, że na wiekszość biegów w Polsce można i tak załapać się kilka dni wczesniej czy nawet tuż przed zawodami.