Czy Warzechę znowu zablokują 29 marca?
: 21 mar 2015, 12:21
Niedawno red. Warzecha nie wytrzymał i stwierdził, że pomimo blokady miasta przez awarię mostu, przez co większość próbująca w niedzielny poranek gdzieś dojechać samochodami stoi w korkach, garstka biegaczy blokuje całe miasto
http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/23594 ... as-garstka
Pomińmy to, że trasa była celowo zmieniana tak, by zablokować jak najmniej, w każdym razie po MW we wrześniu 2014 popełnił on tekst o tym, że organizatorzy znienacka blokują miasto a on stał w korku (po maratonie) tylko dlatego że nie wiedział, że będzie taka blokada i w ogóle na całym świecie to wiedzą o blokadach i umieją zorganizować takie biegi, a w Polsce oczywiście nikt nic nie wie, że będzie bieg i jak go ominąć
tekst: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/21574 ... eologiczne
Nie da się ukryć, ze red. Warzecha już wie, że 29 marca będzie półmaraton. To wynika z tekstu
Jak się dzisiaj okazało,
Organizator wypuścił info o blokadach]
http://www.pzupolmaratonwarszawski.com/ ... or-drogowy
Można się domyśleć, że dostaniemy takie ulotki do skrzynek pocztowych tak jak w zeszłym roku... ale tu jest problem bo on mieszka gdzieś w Piasecznie albo okolicach i pewnie tych ulotek nie dostanie.
Pomimo tego, w tekście ewidentnie pokazuje że wie o półmaratonie a nikt kto nie jest umysłowo ociężały i ma dostęp do sieci, nie powinien mieć - jeśli chce się tego dnia wybrać do centrum - problemu ze znalezieniem objazdów.
Pytanie, czy pomimo tego w niedzielę lub poniedziałek znowu znajdziemy w sieci płaczliwy tekst redaktora, który będzie na to narzekał i nazywał kilkunastotysięczną "mniejszością" i przez jej fanaberie większość musi cierpieć?
Ja uważam, że zdecydowanie tak i już się nie mogę doczekać jakich to argumentów użyje pan Warzecha. Na pewno taki informator wypuszczony przez organizatora to za mało i bo przecież na świecie tak jest, że na każdym słupie widać info o blokadach a na każdym skrzyżowaniu wystawiony jest policjant, który każdego o tym informuje (co redaktor Warzecha zapewne wie jako znawca wszystkich tematów, w szczególności tego jak są organizowane imprezy masowe na świecie).
Ale może Wy jesteście innego zdania? Może tym razem redaktor będzie siedział cicho?
http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/23594 ... as-garstka
Pomińmy to, że trasa była celowo zmieniana tak, by zablokować jak najmniej, w każdym razie po MW we wrześniu 2014 popełnił on tekst o tym, że organizatorzy znienacka blokują miasto a on stał w korku (po maratonie) tylko dlatego że nie wiedział, że będzie taka blokada i w ogóle na całym świecie to wiedzą o blokadach i umieją zorganizować takie biegi, a w Polsce oczywiście nikt nic nie wie, że będzie bieg i jak go ominąć
tekst: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/21574 ... eologiczne
Nie da się ukryć, ze red. Warzecha już wie, że 29 marca będzie półmaraton. To wynika z tekstu
Jak się dzisiaj okazało,
Organizator wypuścił info o blokadach]
http://www.pzupolmaratonwarszawski.com/ ... or-drogowy
Można się domyśleć, że dostaniemy takie ulotki do skrzynek pocztowych tak jak w zeszłym roku... ale tu jest problem bo on mieszka gdzieś w Piasecznie albo okolicach i pewnie tych ulotek nie dostanie.
Pomimo tego, w tekście ewidentnie pokazuje że wie o półmaratonie a nikt kto nie jest umysłowo ociężały i ma dostęp do sieci, nie powinien mieć - jeśli chce się tego dnia wybrać do centrum - problemu ze znalezieniem objazdów.
Pytanie, czy pomimo tego w niedzielę lub poniedziałek znowu znajdziemy w sieci płaczliwy tekst redaktora, który będzie na to narzekał i nazywał kilkunastotysięczną "mniejszością" i przez jej fanaberie większość musi cierpieć?
Ja uważam, że zdecydowanie tak i już się nie mogę doczekać jakich to argumentów użyje pan Warzecha. Na pewno taki informator wypuszczony przez organizatora to za mało i bo przecież na świecie tak jest, że na każdym słupie widać info o blokadach a na każdym skrzyżowaniu wystawiony jest policjant, który każdego o tym informuje (co redaktor Warzecha zapewne wie jako znawca wszystkich tematów, w szczególności tego jak są organizowane imprezy masowe na świecie).
Ale może Wy jesteście innego zdania? Może tym razem redaktor będzie siedział cicho?