Strona 1 z 2

Komentarz do artykułu Praska Dycha już dycha!

: 04 lis 2011, 00:09
autor: bieganie.pl
Skomentuj artykuł Praska Dycha już dycha!

Re: Komentarz do artykułu Praska Dycha już dycha!

: 04 lis 2011, 00:11
autor: Adam Klein
Kuba mnie dzisiaj namówił na start i to od razu w tej "Szybkiej Dyszce" - co oznacza, że muszę biec poniżej 45 minut. To naprawdę duże dla mnie wyzwanie.
Mam nadzieję, że nie będę ostatni. :)

Re: Komentarz do artykułu Praska Dycha już dycha!

: 04 lis 2011, 09:56
autor: LDeska
Ja pierwszy raz wezmę udział, liczę na fajną zabawę i dobry wynik bo trasa chyba idealna do bicia rekordów - zero podbiegów czy wiatru bo w parku :)

Re: Komentarz do artykułu Praska Dycha już dycha!

: 04 lis 2011, 11:22
autor: Svolken
Ja niestety muszę zrezygnować, bo jestem na wyjeździe i nie zdążę wrócić na czas do Warszawy. Jest ktoś chętny na pakiet Praskiej Dychy?

Re: Komentarz do artykułu Praska Dycha już dycha!

: 04 lis 2011, 16:51
autor: darek284
No proszę, nawet redaktor Adam będzie biegł i to od razu poniżej 45 minut :hej:
A pamiętam jak redaktor śmigał poniżej 40' i to na luzie, zupełnym luzie. :hejhej:

Będę na miejscu i będę dopingował redaktora Adama, proszę dać z siebie wszystko.
Czytelnicy Biegania.pl na pewno trzymają kciuki :taktak:

Re: Komentarz do artykułu Praska Dycha już dycha!

: 05 lis 2011, 09:37
autor: kisio
Svolken a da radę to jeszcze jakoś przepisać?

Re: Komentarz do artykułu Praska Dycha już dycha!

: 05 lis 2011, 21:32
autor: Adam Klein
darek284 pisze: A pamiętam jak redaktor śmigał poniżej 40' i to na luzie, zupełnym luzie. :hejhej:

Będę na miejscu i będę dopingował redaktora Adama, proszę dać z siebie wszystko.
Czytelnicy Biegania.pl na pewno trzymają kciuki :taktak:
Dzięki dzięki. Podpuścili mnie organizatorzy. :)
Będę się starał nie być ostatni.

Re: Komentarz do artykułu Praska Dycha już dycha!

: 05 lis 2011, 22:20
autor: Gwynbleidd
Adam Klein pisze:w tej "Szybkiej Dyszce" - co oznacza, że muszę biec poniżej 45 minut.
Proszę mi tu nie siać defetyzmu
Start „Szybkiej Dychy” obędzie się zaraz po biegu otwartym, czyli o godzinie 13.10. Limit czasu, który będzie bezwzględnie przestrzegany, to 50 minut.
Powinniśmy dać radę :spoczko:

Re: Komentarz do artykułu Praska Dycha już dycha!

: 06 lis 2011, 10:06
autor: Adam Klein
Ta, ale te 50 minut to zrobili dla tych którzy w trakcie biegu złamią sobie nogę ale mimo to będą chcieli dotruchtać do mety. :)

Re: Komentarz do artykułu Praska Dycha już dycha!

: 06 lis 2011, 15:26
autor: Adam Klein
No i jakoś poszło.
Jedyne biegi jakie ostatnio biegałem to było 3000m, w okolicach 12 minut ale na "wyrzygu" ;)
Nasz kalkulator przelicza to na 43:13 na dyszkę.
Dzisiaj pobiegłem 43:45 ale nie "na wyrzygu" więc mniej więcej zgodnie ze swoim poziomem.

Re: Komentarz do artykułu Praska Dycha już dycha!

: 06 lis 2011, 15:35
autor: ioannahh
..i z kamerą w ręku - szacun :hahaha: :bum: (choć tego byłam jakoś dziwnie pewna.. :bum: ;) )

Re: Komentarz do artykułu Praska Dycha już dycha!

: 06 lis 2011, 17:07
autor: Beauty&Beast
Nie byłam ostatnia :D
I jak się okazuje, jednak mam płaską życiówkę :D O całe 5 sekund lepszą.
To teraz do piatku delikatnie poodpoczywam :D

Re: Komentarz do artykułu Praska Dycha już dycha!

: 06 lis 2011, 17:12
autor: Adam Klein
ioannahh pisze:..i z kamerą w ręku - szacun :hahaha: :bum: (choć tego byłam jakoś dziwnie pewna.. :bum: ;) )
Oo, to trzeba było podejść, byśmy się poznali w realu. :)

Re: Komentarz do artykułu Praska Dycha już dycha!

: 06 lis 2011, 17:16
autor: Krasus
Rewelacyjny bieg. Świetna pogoda, warunki, trasa - jedyne do czego bym się przyczepił to "bogaty pakiet startowy". Hmmm, paluszki cebulowe średnio kojarzą mi się jako jedzenie dla biegaczy, ale niech im będzie;)

A, no i bałagan w depozycie, kolejka była masakryczna, a (szczególnie na początku) tempo wydawania rzeczy megaślimacze...

Ale na 5 osób z naszego teamu każdy zrobił życiówkę, więc nie ma co narzekać, za pięć dni Bieg Niepodległości, trzeba się zregenerować:)

Re: Komentarz do artykułu Praska Dycha już dycha!

: 06 lis 2011, 18:12
autor: Adam Klein
Sam sobie jesteś winien. ;) Trzeba było przybiec na końcu, tak jak ja.
U mnie (biegłem w tym "szybkim wyścigu") kolejki już nie było.