Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

Bieganie w głębokiej dupie ?
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=1&t=60551
Strona 5 z 8

Autor:  Kangoor5 [ Pn, 30 września 2019, 19:59 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w głębokiej dupie ?

Arti napisał(a):
Dlaczego podważasz słowa np Sofi Ennaoui, która nabawił się kontuzji pracując w wojsku i biegając z karabinem podobnie jak inni sportowcy ,którzy potwierdzają ,że pracują jak zawodowy żołnierz.

Będąc wielkim fanem Sofii jestem zdania, że jej zaciąg do wojska był jednym z najgorszych pomysłów. Rozumiem i doceniam, że sama jest z tego dumna, ale ani nie podnosi to wartości bojowej armii: ludzie nie mogą się dostać na "zawodowego" z uwagi na ograniczoną liczbę etatów a dostaje się dziewczyna, która na szkoleniu wstępnym nie wytrzymuje obciążenia ekwipunku, ani nie jest optymalne dla rozwoju sportowego Sofii: argument ten sam. Jedynym wygranym będzie jakiś dowódca, dla którego jednostki dziewczyna będzie seryjnie zdobywała złoto w rywalizacji z amatorkami z innych krajów.

Autor:  Arti [ Pn, 30 września 2019, 20:03 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w głębokiej dupie ?

kuczi napisał(a):
Arti napisał(a):
Dlaczego podważasz słowa np Sofi Ennaoui, która nabawił się kontuzji pracując w wojsku i biegając z karabinem podobnie jak inni sportowcy ,którzy potwierdzają ,że pracują jak zawodowy żołnierz.


Proszę Cię :ble: wiesz co to propaganda ? Ona została twarzą kampanii " Zostań żołnierzem Rzeczypospolitej" i chyba wtedy widziano ją z karabinem w ręku....


To dlaczego mówiła ,że odbywała szkolenie i również biegali z karabinami zgodnie z wymogami wojskowymi? Inni dawali sobie radę wiadomo mocniej zbudowani , ona akurat jest drobna.

- Moje problemy to kontynuacja tego, co wydarzyło się na przeszkoleniu wojskowym. Nosiłam wówczas broń na jednym ramieniu przez cały tydzień, podczas wielogodzinnych zapraw. Przeciążyłam sobie lewą stronę ciała, całe pasmo biodrowo-piszczelowe (http://www.tvn24.pl).

Miałem znajomych w wojsku i też doznawali kontuzji, trening + musztry i szkolenia wojskowe kończyły się niestety przeciążeniami.

Autor:  Pixa [ Pn, 30 września 2019, 20:07 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w głębokiej dupie ?

Arti napisał(a):

Czyli nie ma opcji by studiować i przygotowywać się do Igrzysk z państwowych pieniędzy ? Jak ma np 19 latek przygotować się i wystartować w Igrzyskach?



A czy jego olimpiada da jakis zysk spoleczenstwu? Nie. Wiec niech finansuje sie sam lub przez sponsorów. To czy Polska zdobedzie 10 czy 20 medali absolutnie w żaden sposob nie przelozy się na poprawe sytuacji statystycznego Kowalskiego. Sport olimpijski jedt amatorski tylko z nazwy. Jego fìnansowanie z publicznych pieniedzy to kasa w bloto.

Autor:  Arti [ Pn, 30 września 2019, 20:17 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w głębokiej dupie ?

Nie mam więcej pytań :szok:

Autor:  kuczi [ Pn, 30 września 2019, 20:19 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w głębokiej dupie ?

Arti napisał(a):
To dlaczego mówiła ,że odbywała szkolenie i również biegali z karabinami zgodnie z wymogami wojskowymi?


Bo każdy żołnierz musi przejść szkolenie podstawowe, odbyć przysięgę a później.... wsiąka gdzieś w wojskowym klubie :)

Autor:  Kangoor5 [ Pn, 30 września 2019, 20:21 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w głębokiej dupie ?

Pixa napisał(a):
A czy jego olimpiada da jakis zysk spoleczenstwu? Nie. Wiec niech finansuje sie sam lub przez sponsorów. To czy Polska zdobedzie 10 czy 20 medali absolutnie w żaden sposob nie przelozy się na poprawe sytuacji statystycznego Kowalskiego. Sport olimpijski jedt amatorski tylko z nazwy. Jego fìnansowanie z publicznych pieniedzy to kasa w bloto.

Z tym też się nie zgodzę: na poziomie logicznego myślenia masz rację. Znaczna część społeczeństwa kieruje się jednak pierwotnymi popędami, podsycanymi przez media (dla zysków z reklam) i przez rządzących (w celu wiadomym). I tak np. społeczeństwo naszego wschodniego sąsiada było by prze szczęśliwe, gdyby ich zborna wygrała IO w hokeju nawet w sytuacji, gdy to społeczeństwo będzie jadło trawę, a działacze i hokeiści za pieniądze tego społeczeństwa będą codziennie kawior popijali szampanem.
U nas podobnie: choćby jakaś Polka zdobyła jeden, jedyny złoty medal, to wielu będzie myślało, że to "MY" wygraliśmy .Z kolei wszystkich, którym się nie powiodło, będzie mogło gnoić, że są leniami niegodnymi otrzymanego wsparcia. W ten sposób duża część potrzeb społeczeństwa będzie zaspokojona ;-)

Autor:  Pixa [ Pn, 30 września 2019, 21:31 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w głębokiej dupie ?

Myślałem o jakimś bardziej realnym zysku niż "my jesteśmy fajni, a oni nie". No, ale chleba i igrzysk ;-)

Autor:  PiotrMac [ Wt, 1 października 2019, 07:21 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w głębokiej dupie ?

Pixa napisał(a):
A czy jego olimpiada da jakis zysk spoleczenstwu? Nie.


Słyszałeś kiedyś o czymś takim jak piramida maslowa ?

A sztuka teatralna przynosi jakiś zysk społeczeństwu ?
A sztuka malarska, muzyczna przynosi jakiś zysk społeczeństwu ?
A czy udzielanie się na tym forum przynosi jakiś zysk społeczeństwu ? hmmm

Autor:  Skoor [ Wt, 1 października 2019, 08:07 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w głębokiej dupie ?

Naprawdę zabawne są te wasze dywagacje, a kolega PiotrMac ma racje. Sport jest częścią szeroko pojętej kultury, a ta niekoniecznie się musi "opłacać" bo to kultura. Jaką korzyść mieli jaskiniowcy z malowania mamutów na ścianach? Pewnie żadnej poza tą artystyczną, no i może dzięki temu po jakimś czasie wymyślono pismo ;)

A jeśli tak Wam szkoda tych pieniędzy z budżetu państwa to proponuję też nie oglądać filmów, bo te stosunkowo ambitne są dofinansowywane z podatków ;)

Autor:  Pixa [ Wt, 1 października 2019, 08:19 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w głębokiej dupie ?

Szeroko rozumiana kultura przynosi rozwój intelektualny. Sport raczej nie. A na forum udzielam się za swoje pieniądze ;-)

Autor:  grzechu_wroc [ Wt, 1 października 2019, 10:05 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w głębokiej dupie ?

Pixa napisał(a):
Szeroko rozumiana kultura przynosi rozwój intelektualny. Sport raczej nie. A na forum udzielam się za swoje pieniądze ;-)

A jaki wpływ na zmniejszenie otyłości czy poprawę zdrowia ma kultura? Masowe bieganie to profilaktyka, a ta wiadomo, że jest tańsza niż leczenie.
Tysiące dzieciaków biega dzisiaj za piłką z 9ką na plecach zamiast pić czy palić z nudów. A gdzie byłby dzisiaj Lewy gdyby nie mocno dotowany przez samorządy czy województwa sport?

Autor:  mpruchni [ Wt, 1 października 2019, 10:07 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w głębokiej dupie ?

Cytuj:
Myślałem o jakimś bardziej realnym zysku

Zostało sprawdzone, że wielkie sukcesy sportowe zwiększają PKB (to oczywiście nie jest przypadek zawodnika, który zajmuje 15 miejsce na olimpiadzie, ale już drużynowe zwycięstwo w nieco drugoligowych zawodach, jak mistrzostwa Europy w LA można tak przedstawić)

Niezależnie od tego sukcesy sportowe zwiększają poziom poparcia dla rządu, więc może Twój zysk jest żaden, ale już tych, którzy decydują na co przeznaczyć kasę - całkiem wymierny.

Zysk dla armii polskiej z "posiadania" bardzo drobnej biegaczki na 1500 metrów - żaden. Zysk dla dowódcy jednostki, który musi złożyć roczny raport statystyczny i wymienić swoje największe sukcesy dowódcze - olbrzymi. Zwłaszcza jeżeli skala marnotrawstwa jest taka, że pieniądze na jej etat właściwie nikną.

Grzechu, ale z dotowania wyczynowców nie rozwija się niestety sport masowy. Może być nawet przeciwnie - można wydać miliony na piłkarskich patałachów, które w innym przypadku poszłyby np. na ogólnodostępne obiekty sportowe, albo dotacje do młodzieżowych szkółek piłkarskich

Autor:  Pixa [ Wt, 1 października 2019, 11:03 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w głębokiej dupie ?

grzechu_wroc napisał(a):
A jaki wpływ na zmniejszenie otyłości czy poprawę zdrowia ma kultura? Masowe bieganie to profilaktyka, a ta wiadomo, że jest tańsza niż leczenie.
Tysiące dzieciaków biega dzisiaj za piłką z 9ką na plecach zamiast pić czy palić z nudów. A gdzie byłby dzisiaj Lewy gdyby nie mocno dotowany przez samorządy czy województwa sport?


Ależ ja uważam, że państwo powinno wspierać AMATORSKI sport, ale nie zawodowy. Więc boiska, bieżnie jak najbardziej. Plus sksy, jakieś warsztaty biegowe, dodatkowy w-f itd. Ale nie powinno wydawać kasy na zawodowców lub semi-zawodowców. Więc drużyna B-klasy w piłkę jak najbardziej, ale drużyna Ekstraklapy już nie.

Autor:  Kangoor5 [ Wt, 1 października 2019, 11:05 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w głębokiej dupie ?

PiotrMac napisał(a):
Pixa napisał(a):
A czy jego olimpiada da jakis zysk spoleczenstwu? Nie.


A sztuka teatralna przynosi jakiś zysk społeczeństwu ?
A sztuka malarska, muzyczna przynosi jakiś zysk społeczeństwu ?
A czy udzielanie się na tym forum przynosi jakiś zysk społeczeństwu ? hmmm

A czy granie w gry wideo (przepraszam: E-SPORT) przynosi jakiś zysk społeczeństwu? Ludzie marnotrawią tylko czas a talenty programistów są wykorzystywane na tworzenie iluzji, zamiast np. na programowanie robotów użytkowych. Do tego marnowane jest mnóstwo energii, której użycie przynosi zerowy, jeśli nie negatywny efekt. Ale jeśli myśl ludzi zostanie ukierunkowana w pewnym kierunku, to za 20 lat może to być uważane za aktywność równie ważną albo ważniejszą niż uprawianie sportu i mało kto pomyśli, żeby z tym dyskutować. Zaledwie 100 lat temu pomysł posiadania reprezentantów sportowych był postrzegany jako równie dziwaczny, co 5 lat temu pomysł posiadania reprezentacji od sterowania awatarami w jakimś programie komputerowym. Pixa próbuje zdjąć warstwy kultury nabudowane przez ostatnie 100 lat i skonfrontować pewne rzeczy z rzeczywistością odartą z wdrukowanych nam paradygmatów. Takie działanie mi się podoba, bo może pomóc przedefiniować swoje myślenie.

mpruchni napisał(a):
Grzechu, ale z dotowania wyczynowców nie rozwija się niestety sport masowy. Może być nawet przeciwnie - można wydać miliony na piłkarskich patałachów, które w innym przypadku poszłyby np. na ogólnodostępne obiekty sportowe, albo dotacje do młodzieżowych szkółek piłkarskich

Właśnie

PiotrMac napisał(a):
Słyszałeś kiedyś o czymś takim jak piramida maslowa ?

Tak. Pokazuje ona, że pewne potrzeby są ważniejsze od innych. Gdzie na tej piramidzie jest konieczność posiadania reprezentacji sportowej? Nie wiem, ale chyba nie u podstawy. A teraz popatrzmy na działanie niektórych rządzących, którzy np. udzielają niemożliwych do zwrócenia kredytów z kasy miejskiego przedsiębiorstwa komunalnego dla miejscowego, podrzędnego (przepraszam: Ekstraklasowego) kubiku piłkarskiego. A ludzie muszą potem płacić za to w cenie wody. Albo na władze państwowe, które kupują miejsce w bolidzie F1 kierowcy, który dawno ma za sobą szczyt kariery, a ludzie muszą za to płacić w cenie paliwa albo ktoś nie dostanie usługi, np. zdrowotnej, która mogła by być sfinansowana gdyby te pieniądze trafiły do budżetu państwa. Można się zastanowić, czy to nie jest piramida Maslowa postawiona na głowie.

Autor:  yacool [ Wt, 1 października 2019, 11:26 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w głębokiej dupie ?

Kangoor5 napisał(a):
Zaledwie 100 lat temu pomysł posiadania reprezentantów sportowych był postrzegany jako równie dziwaczny, co 5 lat temu pomysł posiadania reprezentacji od sterowania awatarami w jakimś programie komputerowym.
Czekam niecierpliwie, aż za jakieś kilkadziesiąt lat każdy będzie miał swojego reprezentanta na stanowisku pracy. Fizyczny - robota, a intelektualny - AI. Pod warunkiem oczywiście, że się wcześniej nie pozabijamy w wojnach klimatycznych. Ciekawe jak wtedy wyglądać będzie paradygmat ekonomiczności działań człowieka, kiedy zwolniony będzie od konieczności pracy, a więc też i płacenia podatków.

Strona 5 z 8 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/