Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

Zawody nie zwalniają z myślenia
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=1&t=59806
Strona 1 z 1

Autor:  keiw [ Pn, 10 czerwca 2019, 21:35 ]
Tytuł:  Zawody nie zwalniają z myślenia

Często zapominamy w czasie zawodów o tym, że mogą przytrafić się różne sytuacje.
Nie powinno nas to zwalniać z myślenia kosztem innych.

Ku przestrodze, zastanowieniu się:
https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/lodz/bieg-ulica-piotrkowska-w-lodzi-biegacze-zablokowali-przejazd-strazy-pozarnej/mr6gxbm?utm_source=_viasg_fakt&utm_medium=direct&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2

Wideo:
https://youtu.be/74eMjNg_dmE

Sam już miałem kilka podobnych sytuacji. Będąc na 20 km połówki, lecąc na oparach w upale musiałem nagle się zatrzymać i przepuścić karetkę. Zatrzymało się ze mną kilku biegaczy ale było kilku, którzy pomimo rozciągniętej taśmy przez policjantów, przebiegli pod nią i zmusili karetkę do nagłego hamowania. Pisałem już gdzieś tu o tej sytuacji.
Na jednej z połówek w Szczecinie, zajechał nam drogę pociąg - z tego też dawałem fotkę.

Autor:  Adam Klein [ Pn, 10 czerwca 2019, 21:54 ]
Tytuł:  Re: Zawody nie zwalniają z myślenia

Makabryczne zachowanie.

Autor:  Rolli [ Pn, 10 czerwca 2019, 21:54 ]
Tytuł:  Re: Zawody nie zwalniają z myślenia

+1

Niestety...

Autor:  mpruchni [ Wt, 11 czerwca 2019, 09:03 ]
Tytuł:  Re: Zawody nie zwalniają z myślenia

To hejterzy mieli używanie! Z reguły wśród antybiegowych komentarzy do informacji o miejskich biegach co najmniej kilka osób na kilkanaście musi jechać na pogotowie/gasić pożar/rodzić/ratować świat właśnie w ciągu godziny czy dwóch i właśnie trasą biegu, kiedy jest zamknięta, niezależnie od pory dnia/nocy i miejsca odbywania, a tu mieli rzeczywiście swoją ulubioną sytuację.
W odróżnieniu od wypowiedzi powyżej (ex-startującego i "torowca") uważam, że po to organizator zgłasza trasę na długo przed biegiem do władz miejskich i dlatego te mają możliwość ją zaaprobować lub nie - co się przecież zdarza - żeby opracować awaryjne schematy postępowania, uwzględniając ludzkie zachowania. Ani trochę mnie nie dziwi to, co się stało, a jeżeli ktoś jest zdumiony, to znaczy, ze jest bardzo naiwny. A jeżeli jest zdumiony i zajmuje się organizacją ruchu miejskiego, powinien się podać do dymisji.
Obrazek
Bo wyobraźmy sobie, że tutaj pogotowie chce pędem przejechać na drugą stronę do umierającego.

A już pociąg w poprzek trasy biegu... zakładam, że organizacją zajmują się od tego czasu inni ludzie, albo bieg juz się nie odbywa.

Swoją drogą przecież w końcu przejechała ta straż, a chyba o to chodziło?

edit: Nie mam pojęcia jak bym się zachował (hipotetyczne) lecąc ledwo żywy po mocną życiówkę, do której nie mogłem się zbliżyć od 3 lat, widząc taśmy w poprzek trasy na 9 kilometrze - może też bym przebiegł pod taśmami, a może bym zaczekał - na tym poziomie wyczerpania trudno powiedzieć ile to 8*7.

Autor:  keiw [ Wt, 11 czerwca 2019, 10:51 ]
Tytuł:  Re: Zawody nie zwalniają z myślenia

Cytuj:
A już pociąg w poprzek trasy biegu... zakładam, że organizacją zajmują się od tego czasu inni ludzie, albo bieg juz się nie odbywa.


Jak się okazało, wina była po stronie PKP a nie po stronie organizatorów biegu. Bieg nadal się odbywa i jest jednym z najstarszych w Polsce - Półmaraton Szczeciński :oczko:
Edit:
Sprawa z pociągiem -> https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=10&t=43011&p=913107#p913107

Ja nadal uważam, że nawet jak biegniesz na oparach, to nie zwalnia cię to z bezmyślnego pchania się pod pojazdy służb ratunkowych.
Nie piszę tu o "hejterach", bo to nie temat dyskusji a wiadomo, że takie osoby przy takich okazjach będą się jeszcze bardziej uaktywniać.
W tym roku w Sobótce też miałem taką sytuację, że przed samą metą musiałem się zatrzymać i przepuścić karetkę.

Cytuj:
...żeby opracować awaryjne schematy postępowania
- nikt nie jest w stanie wszystkiego przewidzieć.
W mojej opinii jeśli masz na trasie służby porządkowe i one z jakiegoś powodu każą się biegaczom zatrzymać, to musisz się do tego dostosować. Tym bardziej jeśli będzie rozciągnięta taśma i jak dla mnie nie ma tu żadnego tłumaczenia i usprawiedliwiania osób, które tego nie zrobiły.

Cytuj:
w końcu przejechała ta straż, a chyba o to chodziło?
- nie uważasz, że tu istotną rolę może odgrywać czas? Może jechali wyciągnąć zakleszczonego człowieka, który z każdą sekundą walczył o swoje życie.
Jak w takiej sytuacji równoważyć to sekundami z życiówki? Nie ogarniam takiego toku myślenia.

Jedynie jakieś zagapienie się można starać się usprawiedliwić, ale taki gapa może sam to życiem przypłacić.

Autor:  Kangoor5 [ Wt, 11 czerwca 2019, 11:14 ]
Tytuł:  Re: Zawody nie zwalniają z myślenia

Zgadzam się z mpruchnii i z organizatorem biegu. Podczas takich zawodów jesteśmy często atakowani różnymi sygnałami dźwiękowymi, w tym syrenami pojazdów uprzywilejowanych, a biegnąc po zabezpieczonej trasie nie mamy obowiązku rozglądać się na boki. Od tego są służby zabezpieczające bieg, żeby taki przejazd wozów strażackich zorganizować. Na załączonym materiale widać wyraźnie, że wjazd w boczną ulicę był blokowany przez policyjny radiowóz i przez czerwony samochód, nie przez biegaczy. Wg mnie sytuacje jest dość jasna: jest bieg to biegnę i się nie rozglądam za bardzo; służby porządkowe nakazują się zatrzymać, to się zatrzymuję.

Tyle na obronę biegaczy. Sytuację z wideo podzieliłbym na 4 fazy:
1. Wozy strażackie stoją blokowane przez samochody w bocznej uliczce. Biegacze są nie zatrzymywani, ale cały czas sami zatrzymują się grupami żeby umożliwić przejazd, który nie następuje bo droga jest zablokowana.
2. Policja odblokowuje wjazd i zaczyna zatrzymywać bieg. Część się nie dostosowuje, co jest naganne.
3. Ruszają pojazdy straży, jacyś biegacze przebiegają przed nimi, co jest naganne.
4. Wielu biegaczy przebiega zaraz za drugim samochodem, co da się zrozumieć z punktu widzenia uczestnika biegu, ale powinni się jeszcze wstrzymać, bo mogła być jeszcze potrzeba wycofania wozu przy wjeździe w boczną.

Materiał w Fakt24 bardzo tendencyjny. Autorzy nawet nie obejrzeli uważnie materiału wideo z przebiegu zdarzenia, bo na dzień dobry mieli tezę do udowodnienia - o blokowaniu przejazdu na kilkanaście sekund przez biegaczy. Przejazd nie był blokowany przez biegaczy, lecz przez czerwony samochód.

@ keiw - pełna zgoda co do tego, jak powinno się postępować w takich sytuacjach.

Autor:  mpruchni [ Wt, 11 czerwca 2019, 11:38 ]
Tytuł:  Re: Zawody nie zwalniają z myślenia

keiw napisał(a):
- nikt nie jest w stanie wszystkiego przewidzieć.
Ale ta opisana, to jest dość podstawowa sytuacja.

keiw napisał(a):
W mojej opinii jeśli masz na trasie służby porządkowe i one z jakiegoś powodu każą się biegaczom zatrzymać, to musisz się do tego dostosować. Tym bardziej jeśli będzie rozciągnięta taśma i jak dla mnie nie ma tu żadnego tłumaczenia i usprawiedliwiania osób, które tego nie zrobiły.
Tu nie chodzi o tłumaczenie i usprawiedliwianie, ani tym bardziej o Twoją opinię, tylko o łatwo przewidywalną z góry rzeczywistość. Ale oczywiście zawsze możesz z nią podyskutować. Będzie to wyglądało tak: ja napiszę, co zapewne zrobi spora część biegnących, a ty napiszesz, że to naganne - ciekawe, czy to wystarczy, żeby następnym razem sytuacja się nie powtórzyła.

A straż (czy pogotowie) tak samo mogła stać w ulicznym korku, który nie ma miejsca po bokach, żeby zrobić przejazd - czekam na reportaże z takich miejsc - w końcu skończyłoby się ciągłe ględzenie o polityce w wiadomościach - zostałaby im minuta na koniec wydania.

Autor:  keiw [ Wt, 11 czerwca 2019, 12:01 ]
Tytuł:  Re: Zawody nie zwalniają z myślenia

@mpruchni - tak jak napisałem, rozumiem osoby, które się zagapiły, nie do końca miały świadomość tego co się dzieje, szczególnie jak taka sytuacja dopiero co zaistnieje.
Nie usprawiedliwiam jednak świadomego wbiegania pod pojazdy służb ratunkowych.
Nie odnoszę tu tylko do tej sytuacji z Łodzi, w TV tego nie widziałem i nie wiem co tam komentowali.

Zgadzam się z tym, że odpowiednie służby też powinny szybko reagować i współpracować.
Policja w takiej sytuacji powinna dać asystę straży. Powinni szybko rozciągnąć taśmy i zatrzymać biegaczy.
Tu bym negował właśnie takie osoby, które nie reagują na polecenia służb porządkowych.

Tak jak dałem tytuł wątku: "zawody nie zwalniają z myślenia" - są też rozsądni biegacze, którzy w takiej sytuacji ostrzegają się wzajemnie i próbują innych zatrzymywać, co może czasami wiązać się z otrzymaniem niecenzuralnych słów.

Autor:  Arasso [ Wt, 11 czerwca 2019, 13:07 ]
Tytuł:  Re: Zawody nie zwalniają z myślenia

Biegacze zostali już objechani równo. Należało im się.

A ja objadę dyspozytora PSP.
Bycie dyspozytorem straży zobowiązuje do myślenia!
Dlaczego nie wysłał wozów z jednostki na Przybyszewskiego lub na Lumumbowie? Obie te jednostki są bliżej miejsca rzekomego pożaru (okazało się że żadnego pożaru nie było). Przecież służby wiedziały o tym że są zawody i trasa będzie kompletnie zablokowana, nie tylko przez biegaczy, ale i przez kierowców stojących w okolicznych korkach. Ja w ogóle nie rozumiem skąd jechały te dwa wozy. Z jednostki przy Wólczańskiej? To dlaczego nie pojechali tunelem przy Piłsudskiego tylko jakaś dziwną okrężną drogą? Zadysponowano je z obstawy biegu czy co?

Żeby nie było - nie usprawiedliwiam idiotycznego zachowania biegaczy.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/