Bieganie.pl
https://bieganie.pl/forum/

Charakter biegacza
https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=1&t=5833
Strona 2 z 2

Autor:  Bartek Sz [ Pn, 15 października 2001, 09:10 ]
Tytuł:  Charakter biegacza

Ja nie widzę nic złego w słodyczach - bo stosuje się do maksymy - "wszystko z umiarem"

Czasami jednak pokusa jest na tyle duża, że nie sposób się jej oprzeć. Dzisiaj wybieram się na zaległe ciasto imieninowe do babci (w niedziele był maraton - schudłem - trzeba to jakoś nadrobić) ha.  :hej:

Autor:  Arti [ Cz, 18 października 2001, 14:10 ]
Tytuł:  Charakter biegacza

a ja wcinam ile się da...mam 181cm wzrostu i ważę 75kg więc w normie. A od kiedy pamiętam to zawsze objadam się w nocy - najlepsza pora to około 23.00 i nic mi z tego powodu nie jest. :spoko:

Autor:  plum [ Cz, 18 października 2001, 14:15 ]
Tytuł:  Charakter biegacza

może też się wypowiem :)
co do słodyczy: jestem szczupła i mam takie geny, że mogę jeść do oporu i nic się nie dzieje. ale co do słabej-silnej woli to narzuciłam sobie i to praktykuję, że jem suger 3 razy w tygodniu (wt., śr., niedziela). a czasami odstawiam na dłużej, np. na tydzień, albo nawet miesiąc (to już jest trudne, bo czasem mam ataki "głodu słodyczowego"). może to jest rygor dla rygoru, ale to mi pomaga jakoś :), nie ma takiej partyzantki, że jem co mi wpadnie.

a jeśli chodzi o US i tamtejsze zwyczaje, to widziałam tam grubasa, który zamawianie zaczął od .. wstrzymajcie oddech.. DIET WATER a skończył na poczwórnym (naprawdę) hamburgerze...

a nad charakterem to trzeba zwyczajnie pracować, albo progres albo regres, przynajmniej at my life..:)

Autor:  Mifor [ Cz, 18 października 2001, 18:13 ]
Tytuł:  Charakter biegacza

Masła i wszelkich smarowideł, cukru do herbaty i kawy
nie używam od ponad 10 lat. I można bez tego przeżyc.
Ale za mleczną milkę z orzechami albo kremówki
z polewą karmelową (z Jotki) oddam kałacha i trzy magazynki.
(następnego dnia karne okrążenia)

Smacznego łakomczuchy,
Jacek

Autor:  Olek [ Cz, 18 października 2001, 19:28 ]
Tytuł:  Charakter biegacza

  Odnośnie słabości do słodyczy lub jedzenia w ogóle, to myślę, że warto wziąć pod uwagę, że reakcje naszego organizmu zmieniają się z wiekiem. To co uchodzi płazem 17-latkowi np., może okazać się sporym błędem dla 30, czy 40 latka.

Autor:  wojtek [ Pt, 19 października 2001, 02:51 ]
Tytuł:  Charakter biegacza

Jak zyje nie widzialem zadnej DIET WATER :ojnie:

Autor:  plum [ Pt, 19 października 2001, 11:04 ]
Tytuł:  Charakter biegacza

no bo takowa nie istnieje, a kelner (mój znajomy) nalał temu panu kranówę i było ok.

Autor:  lezan [ So, 20 października 2001, 02:05 ]
Tytuł:  Charakter biegacza

Od Pawla:"Lezan, rzeczywiście nie ładnie jest źle mówić o ludziach, zwłaszcza, że osoby otyłe bardzo często można spotkać na starcie biegów masowych."
A nie mowilem, ta poprawnosc polityczna. Z jednej strony "respondentow prosimy o szczere wypowiedzi", z drugiej powiedz czlowieku co naprawde uwazasz a zaraz policja mysli da pala miedzy oczy. Ale najciekawsze ze sie zupelnie z Pawlem zgadzam co do udzialu ludzi z nadwaga w biegach. I co wiecej, wysilek takich cenie bardziej niz moj, majacego tylko 62 kg do doniesienia do mety. Dlatego chyle czola przed nasza Agata  (czytaj Nowicjuszka z forum Zielona trawka) ktora sama przyznala ze ma do zgubienia kilkanascie kg i dlatego biega. Jesli, w co nie watpie, wytrwasz do po roku lub dwoch (niestety rezultaty nie przyjda w dwa miesiace) zobaczymy cie pomykajaca jako ta szczupla lania przez lesne sciezki. Ci ludzie, o ktorych to wspominamy maja te zasadnicza przewage- oni chca chciec, w odroznieniu od tych, dla ktorych sport znaczy piwo przed telewizorem.

Autor:  Bartek Sz [ So, 20 października 2001, 02:49 ]
Tytuł:  Charakter biegacza

Święta prawda!!! :)

Autor:  Olek [ So, 20 października 2001, 20:50 ]
Tytuł:  Charakter biegacza

  To jednak w sumie dziwne i zastanawiające, że w świetle tej dyskusji najważniejszą próbą charakteru biegacza okazują się rozkosze stołu.

  Z drugiej strony wydaje mi się, że "trudy biegania" mogą być próbą charakteru tylko dla nie biegających. Dla biegacza, czyli już uzależnionego, problemem może być np. bieganie rozsądne czyli jakoś ograniczone. Widać to z wielu wypowiedzi i z ujawniającej się u wielu tendencji do przetrenowania.

Autor:  PAwel [ So, 20 października 2001, 22:24 ]
Tytuł:  Charakter biegacza

Diet Water istnieje !!!!!

Sam widziałem taką. Miała dopisek, że jest wodą wysoce zmineralizowana ale z niską zawartością sodu (niskosodowa). A na zachodzie istna mania pod hasłem "sól to biała trucizna".

I nie śmiałbym się z ludzi zamawiających diet coke do 5 BigMac-ów. Ja ich rozumiem. Nie mogąc zrezygnować ze swoich ulubionych smakołyków przynajmniej starają się ograniczyć ilość kalorii tam gdzie to możliwe. To zachowanie racjonalne. W końcu cola ze słodzikiem też jest słodka, a nikt nie wymyślił jeszcze majonezu beztłuszczowego o smaku majonezu tradycyjnego..

Autor:  Daaga [ Pn, 22 października 2001, 19:06 ]
Tytuł:  Charakter biegacza

Dodam, tylko, ze jezeli ktos naprawde chce schudnac to rzeczywiscie, wszystko z umiarem, bo nawet te najbardziej zdrowe, niskokaloryczne produkty spozywcze potrafia dodac sporo cialka.
A co do produktow "light" i "diet", to niestety napakowane sa duza iloscia sztucznych substancji, ktore po latach moga zaprocentowac roznymi chorobskami (tzw. cywilizacyjnymi), nawet rakiem.
Jednak nikt sie tym nie przejmuje, pozyjemy,zobaczymy, nie?
Cwiczeniem charakteru biegacza, raczej uwazam trzymanie sie zdrowego stylu zycia i odzywiania, takiego, ktore dałoby sile do biegania, a co za tym idzie sile do zycia i  odwage w rozwiazywaniu nadarzajacych sie problemow.

Strona 2 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/