Strona 1 z 3

Komentarz do artykułu Pacemakerzy na wylocie?

: 04 gru 2012, 11:41
autor: bieganie.pl
Skomentuj artykuł Pacemakerzy na wylocie?

Re: Komentarz do artykułu Pacemakerzy na wylocie?

: 04 gru 2012, 11:59
autor: Adam Klein
To są dwa przeciwne punkty widzenia: zawodników, którzy chcą mieć pacemakerów i kibiców, którzy ich nie chcą.
Organizatorzy, choćby w ramach World Marathon Majors, też jak widać mają zupełnie różne punkty widzenia: Chicago, Londyn i Berlin z, Nowy Jork i Boston bez.

Re: Komentarz do artykułu Pacemakerzy na wylocie?

: 04 gru 2012, 12:02
autor: siena_driver
Wypowiem się nie tyle z punktu biegacza (bo gdzie ja, z moim truchtaniem, do profesjonalnego sportu), ale z punktu kibica.

Zające tak wpisały się w koloryt mitingów czy biegów masowych, że nie wyobrażam sobie zawodów bez ich udziału. Rekordy mamy obecnie tak wyśrubowane, że bez pacemakera nikt np. nawet nie zbliży się do wyników Bekele czy El Guerrouija (tutaj, uważam, nikt nawet z zającem nie powącha wirtualnych pięt Marokańczyka). Ważna jest też rola "baloników" na biegach maratońskich - pomagają trzymać się zadanego tempa, nie przeszarżować. Jest popyt na pacemakera, więc dlaczego ciąć podaż?

A jeśli komuś nie pasuje zając, jako zaprzeczenie idei zdrowego sportu - są przecież IO, MŚ, ME. Tam pacemakerów nie ma - chyba, że jeden z Kenijczyków czy Etiopczyków poświęci się dla dobra dwóch innych rodaków (na MŚ - trzech innych).

I bezsensowne jest powoływanie się na wyczyn Rudishy. To ewenement, tak jak Kipketer (pamiętacie 2x RŚ na HME?). Z wyjątków nie ma co robić reguły, bo moglibyśmy raptem powiedzieć, że cały biznes obuwniczy, całe obuwie sportowe jest niepotrzebne, bo Paweł Mej pokazuje, że da się biegać bez :)

Re: Komentarz do artykułu Pacemakerzy na wylocie?

: 04 gru 2012, 13:01
autor: snail75
Jak przeczytałem tytuł artykułu to wystraszyłem się, ze chcą zlikwidować pacemakerów na biegach masowych dla osób poruszających się wolniejszym tempem.

Re: Komentarz do artykułu Pacemakerzy na wylocie?

: 04 gru 2012, 14:45
autor: DOM
Ja bym nawet była za likwidacją, ale wtedy powstanie czarny rynek... :wrr:

Re: Komentarz do artykułu Pacemakerzy na wylocie?

: 04 gru 2012, 15:06
autor: human
a pacemaker w postaci zegarka to nie wystarczy ? Co poza np. osłoną od wiatru daje taki zając ?

p.s. nie mam nic do pacemakerów :spoczko:

Re: Komentarz do artykułu Pacemakerzy na wylocie?

: 04 gru 2012, 15:18
autor: siena_driver
human pisze:a pacemaker w postaci zegarka to nie wystarczy ?
Ale nie każdy ma garmina, polara, czy androida z aplikacją trackującą ;)
Dla niektórych "balonik" to jedyny przewodnik tempa :)

Re: Komentarz do artykułu Pacemakerzy na wylocie?

: 04 gru 2012, 15:30
autor: Qba Krause
myślę, że nie o baloniki tu chodzi...

Re: Komentarz do artykułu Pacemakerzy na wylocie?

: 04 gru 2012, 15:33
autor: gl
grim80 pisze:
human pisze:a pacemaker w postaci zegarka to nie wystarczy ?
Ale nie każdy ma garmina, polara, czy androida z aplikacją trackującą ;)
Dla niektórych "balonik" to jedyny przewodnik tempa :)

na biegach ulicznych są zazwyczaj oznaczenia kilometrów, a zegarek biegowy ma funkcję "lap" -
w każdym razie mój ma, choć liczy sobie pewnie tak pod 20lat;

Re: Komentarz do artykułu Pacemakerzy na wylocie?

: 04 gru 2012, 15:37
autor: siena_driver
Qba - i nie, i tak - wiadomo, że esencją problemu są "zawodowe zające" na mitingach, ale samo wspomnienie Michała Bartoszaka, czy to jako biegacza (bez pomocy pacemakerów) czy jako "zająca" pozwala na spojrzenie na temat nieco szerzej.
Bo - jak rozumiem - ci, którzy twardo krzyczą "zające precz!", chcą całkowitego wyeliminowania pacemakerów, czy to gościa prowadzącego 800m w Zurichu tempem 49.50 na 400, czy to "balonika" na 4:30 w maratonie :)

Ja - w każdym aspekcie - jestem za instytucją pacemakera. Powtarzam - na Igrzyskach, MŚ pacemakerów nie ma, stąd swoista elitarność biegów średnich i długich na tych imprezach,w porównaniu do zwykłych mitingów, czy nawet maratonów "wielkiej piątki".

Re: Komentarz do artykułu Pacemakerzy na wylocie?

: 04 gru 2012, 15:51
autor: Qba Krause
nie na wszystkich maratonach WMM sa pacemakerzy.

Re: Komentarz do artykułu Pacemakerzy na wylocie?

: 04 gru 2012, 16:20
autor: klosiu
Bardzo słusznie. Tu nie chodzi o pacemakerów na biegach masowych, gdyby ci zostali, to nikomu by to nie szkodziło, bo to nie o nadawanie tempa rzecz się rozbija. Idzie o osłonę aero którą taki zając daje czołówce, przy prędkościach rzędu 20km/h to już jest odczuwalne i oszczędza sporo energii. Ja tam nigdy nie rozumiałem tych "rekordów", w których faworyt otoczony stadem osłaniających go od wiatru zająców gna komfortowo do mety. To tak jakby w kolarstwie ucieczka z peletonu natychmiast dostawała pięciu kolesi, żeby móc jechać na ich kołach.
Na kole silnego kolarza to i ja pojadę ponad 50km/h. Tylko co to ma wspólnego z osiągnięciem sportowym?
Owszem, rezultaty będą słabsze, bo będą realne, a nie sztucznie śrubowane pod publikę.

Re: Komentarz do artykułu Pacemakerzy na wylocie?

: 04 gru 2012, 16:29
autor: b_j_j
El Guerrouj z tego co wiem nawet na treningach korzystał z pace makerów przy mocniejszych odcinkach :) Poza tym postawcie się w roli zawodników walczących o minima. Czasem nie ma środków, żeby jeździć po europie i szukać mocnych biegów, łatwiej zorganizować zająca na "Memoriale Kusocińskiego", "Pedrosie" czy innym...

Re: Komentarz do artykułu Pacemakerzy na wylocie?

: 04 gru 2012, 17:18
autor: marat
W maratonach są nieocenieni, zwłaszcza dla początkujących, wiem to po sobie

Re: Komentarz do artykułu Pacemakerzy na wylocie?

: 04 gru 2012, 17:33
autor: Adam Klein
Ale przecież nie o pacemakerach na czas 4 godziny w maratonie tutaj jest mowa, chodzi o pacemakerow, którzy prowadzą czołówkę wyścigu i co sprawia, ze ten wyścig jest często dla widza nie zrozumiały, bo widzą, że biegnie trzech gości a komentator się ekscytujące tym, co robi ten trzeci.
Ja rozumiem oczywiście zawodników, ale prawda jest tez taka, ze jak jesteś mocny to jesteś mocny, powinnismy zrobić jakiś "research" dotyczący tego, ilerekordow swiata było bitych przy znaczącym udziale pacemakerow, czyli jeśli np w biegu na 10000m pacemak przebiegł 1000m to to nie był istotny wkład.
Były tez przypadki gdzie pacemaker bił rekord swiata, np Sammy Korir prowadząc Paula Tergata i przybiegając może kurtuazyjnie sekundę za nim.

Sorry za błędy, pisze z telefonu