Skomentuj artykuł "Czego nie robić przed bieganiem?"

...czyli wszystko co nie zmieściło się w innych działach a ma związek z bieganiem lub sportem.
Awatar użytkownika
bieganie.pl
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 690
Rejestracja: 27 sty 2008, 15:29

Nieprzeczytany post

Wszyscy, jak to czytamy, chcemy tylko jednego. Miotać treningiem jak szatan. Niestety szereg błędów, jakie popełniamy, nim wprawimy nasze ciało w fazę lotu, sprawia, że bieganie staje się drogą przez mękę. Na szczęście, aby uniknąć kłopotów, wystarczy popełnić pewien niewinny grzech. Grzech zaniechania. Od czego należy się powstrzymać, żeby noga lekką była a płuca nie smaliły ogniem piekielnym?

Skomentuj artykuł "Czego nie robić przed bieganiem?" https://bieganie.pl/zacznij-biegac/przed-bieganiem/
Awatar użytkownika
thomekh
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1333
Rejestracja: 10 cze 2009, 16:59
Życiówka na 10k: 38:03
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Wrocław

Nieprzeczytany post

Opychanie się na chwilę przed wzuciem biegowych butów otwiera listę „Best of the Best Bad Behaviors Before Running”.
Czy to jakiś farmazon autora? Nie znam nikogo kto by jadł obfity posiłek na 2 godziny przed bieganiem. Dla kogo są te artykuły?
Jajo
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 34
Rejestracja: 21 paź 2020, 10:51
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

No na pewno nie jest to artykuł dla Ciebie w takim razie 😁
Tę stronę czytają też osoby, które zaczynają biegać, albo nawet nie zaczęły, tylko dopiero o tym myślą. Ja tam rozumiem intencje autora.
Awatar użytkownika
thomekh
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1333
Rejestracja: 10 cze 2009, 16:59
Życiówka na 10k: 38:03
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Wrocław

Nieprzeczytany post

Serio wierzysz, że ktoś kto 1 raz w życiu chce wyjść pobiegać nawpierdziela się co popadnie tuż przed wyjściem?
kkkrzysiek
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1806
Rejestracja: 18 lut 2017, 09:29
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Tak, na pewno są tacy, którzy na początku swojej przygody przed wysiłkiem napchają się węglami, czy tym, co za węgle uważają.

A poza tym i mi, już po kilku latach biegania, zdarzało się eksperymentować z przymusu, choćby po to, żeby ustalić indywidualny minimalny czas posiłku przed treningiem. Na przykład wiem, że przed spokojnym bieganiem powinienem jeść minimum 2-2,5 godziny, przed mocniejszym akcentem raczej min. 3 godziny, bo inaczej jest spore ryzyko, że brzuch będzie strajkował w drugiej części. Ważne jest też to, że wraz ze wzrostem formy i temp treningowych, żołądek robi się bardziej wrażliwy - muszę bardziej pilnować co i kiedy jem.
ODPOWIEDZ