Teraz jest Pt, 7 maja 2021, 08:52

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Komentarz do artykułu Biegacz kontra pies
Nowy postNapisane: Śr, 21 kwietnia 2021, 11:22 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): N, 27 stycznia 2008, 16:29
Posty: 555
Skomentuj artykuł Biegacz kontra pies


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Biegacz kontra pies
Nowy postNapisane: Śr, 21 kwietnia 2021, 15:51 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Pn, 13 stycznia 2020, 20:50
Posty: 72
Wszystkim polecam mały gaz pieprzowy mający specjalny uchwyt mocujący do paska albo spodenek. Jeśli biegnie do nas pies to jak najbardziej mamy go prawo użyć z obawy o swoje zdrowie/życie. Ja użyłem raz wobec psa przy jego właścicielu, który wcześniej wielokrotnie był przeze mnie upominany, żeby pilnował swojego pupila i trzymał na smyczy kiedy ktoś biegnie. Oburzenie było duże, ale podziałało :taktak:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Biegacz kontra pies
Nowy postNapisane: Śr, 21 kwietnia 2021, 17:22 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 5 listopada 2006, 19:03
Posty: 2945
Lokalizacja: Poznan
Ale groźne psy na ilustracjach do artykułu :). Ja tam w nich widzę co najwyżej dużo frajdy i zaciekawienie.

Co do gazu, to jeszcze pytanie, czy opłaca się go nosić do obrony przed psem. Jeszcze nigdy w życiu nie gonił mnie agresywny pies jak biegałem. Jasne, samotna kobieta może i powinna nosić coś takiego dla własnego komfortu psychicznego, ale to raczej nie na psy.
Fakt, człowiek nie znający się na psach i nie umiejący czytać ich mowy ciała mogą się poczuć zagrożony gdy zaciekawiony czy rozbawiony zwierzak biegnie w naszą stronę, ale czy to jest powód do użycia gazu, który na psa działa o wiele mocniej niż na człowieka? Chyba żeby psiknąć na właściciela :).
Jak piszę, jeszcze nigdy nie biegł na mnie pies agresywny, z intencją ataku, a jednak biegam w sporym mieście.

_________________
The faster you are, the slower life goes by.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Biegacz kontra pies
Nowy postNapisane: Śr, 21 kwietnia 2021, 17:52 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Śr, 8 maja 2019, 23:20
Posty: 439
Niestety, właściciele psów to często ludzie, łagodnie mówiąc, nieodpowiedzialni.
Niektórzy zachowują się jak upośledzeni i kompletnie nie interesuje ich, co robi pies i na ile mają nad nim kontrolę. Nie mówiąc już o tym, że poza ryzykiem obrażeń, nie każdy musi mieć ochotę na jakikolwiek kontakt z ich pupilem i zgadywanie, co się wydarzy.

klosiu, myślę, że to zależy, gdzie się biega. Psów wyprowadzanych na mieście jest sporo, ale zwykle też właściciel jest w pobliżu, więc można mieć nadzieję, że jeśli dojdzie do uszczerbku na zdrowiu biegacza, to nieznacznego. Poza tym psy miejskie jednak non-stop mają kontakt z ludźmi, więc chyba obojętnieją na przechodniów.

Ja zostałem raz pogryziony przez psa podobnego do owczarka niemieckiego. Właściciele (3 osoby) puszczali go luzem po łące. Jaką szansę na wyłapanie takiego psa, który sobie "coś upatrzył" mają w na otwartej przestrzeni to chyba każdy wie - prawie zerową. A pies był agresywny i przeszedł od razu do ataku. Nie szarpałem się z nim, tylko wystawiłem mu przedramię i poczekałem aż podejdą i go ogarną...

Biegam sporo po terenach słabo zurbanizowanych. Na pewno nie mam ochoty szarpać się z bandą kilku na wpół zdziczałych psów i zastanawiać czy za parę godzin akurat ktoś przejdzie obok i mi pomoże. Podobnie zgaduję, że można trafić na jakiegoś debila puszczającego psa niebezpiecznej rasy luzem w lesie czy na łące.

Ostatnio ruszył za mną owczarek niemiecki, który wyleciał z nieogrodzonej posesji pod lasem. Nie mam pojęcia czy właściciel był w domu czy nie.

I wreszcie kupiłem niedawno gaz - dla spokoju. I miałem dużo wątpliwości, jaki wybrać - teoretycznie gaz na ludzi może być dla czworonoga niebezpieczny (ryzyko trwałego uszkodzenia węchu lub nawet wzroku), z drugiej strony w sytuacji poważnego zagrożenia nie wiem czy powinienem się tym przejmować... Na razie zamierzam biegać z gazem na psy (słabszy), bo mi szkoda zwierząt, które mają właściciela-debila.

Swoją drogą to zastanawiam się, jaka jest faktyczna skuteczność takiego czy innego gazu na wyjątkowo agresywne rasy. Patrząc na nagrania, to bywa, że taki pitbull zdaje się nie odpuszczać do momentu, gdy się go nie odstrzeli, więc czy gaz podziała? Zaraz wyjdzie na to, że trzeba z nożem ganiać. :usmiech:

_________________
5k: 18:07 | 10k: 37:31 | HM: 1:25:57


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Biegacz kontra pies
Nowy postNapisane: Śr, 21 kwietnia 2021, 18:09 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Pn, 13 stycznia 2020, 20:50
Posty: 72
Dlatego nie ma sensu biegać z gazami "anti-dog". Mają mniejsze stężenie tych substancji czynnych, które obezwładniają przez co nie na wszystkie psy zadziałają odpowiednio szybko i mocno. A zastanawianie się czy piesek chce się pobawić czy ugryźć w sytuacji gdy masz kilka sekund na reakcję to dla mnie strata czasu. Oczywiście nie mówię o bieganiu po ulicach dużego miasta tylko o lasach, wsiach itp.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Biegacz kontra pies
Nowy postNapisane: Śr, 21 kwietnia 2021, 18:29 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): So, 15 maja 2010, 23:49
Posty: 2149
W 26-letnim okresie biegania,..
2x pogryzienie przez kundla i dwa razy zastrzyki przeciwko wściekliźnie,
1 ugryzienie przez labladora, sześć szwów na ręce. W tym przypadku był właściciel. Pies był na długiej smyczy, pan siedział na ławeczce. Smycz była zbyt długa. Pamiątka na ręce na stałe.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Biegacz kontra pies
Nowy postNapisane: Cz, 22 kwietnia 2021, 00:10 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): So, 18 kwietnia 2009, 16:57
Posty: 4699
Jakoś na razie kontakty z psami bez szwanku. Przy czym jak już czułem jakieś niebezpieczeństwo, to raczej w mieście niż w lesie albo na wsi i przeważnie wynikało z głupoty bądź agresji wyprowadzających je właścicieli.
Może to była też kwestia tego, że jak biegam w terenie to nie mam problemu zwolnić / zatrzymać się koło psa i zamienić słowo z właścicielem, bo nie mam planów treningowych które wymagałyby nieprzerwanego biegu. Najbardziej do tej pory niebezpieczną sytuację miałem w jednej górskiej miejscowości, gdy prawie że wszedłem na owczarka pilnującego posesji, bo postanowiłem oszczędzać baterie czołówki ;-) Uratowało mnie 300 lumenów prosto w oczy i obejście go w ten sposób.
Miałem jeszcze niedawno dwie sytuacje w górach z własnej głupoty, gdy raz zagadałem do właścicielki młodego husky wędrującego przed nią bez smyczy i odruchowo próbowałem go pogłaskać, ale on sobie tego nie życzył i kłapnął koło mojej ręki. Drugi raz, na Rysach zawołałem młodego owczarka, bo się ucieszyłem na widok jego i właścicieli, a wtedy on postanowił się pobawić próbował mnie strącić na dół, łącznie z podgryzaniem ręki którą się trzymałem kamienia :-)
dziki_rysio_997 napisał(a):
A pies był agresywny i przeszedł od razu do ataku. Nie szarpałem się z nim, tylko wystawiłem mu przedramię i poczekałem aż podejdą i go ogarną...

Po co wystawiałeś mu przedramię? Pytam bo zbieram patenty. Czy wystawianie części ciała nie prowokowało go do zabawy albo ataku? Przeważnie jak właściciel jest niedaleko, to trzymam ręce przy ciele i się tylko odsuwam jeśli próbuje skoczyć do twarzy. Ewentualnie jeśli nie wykazuje agresji, to można próbować go obłaskawić dłonią wyciągniętą jak do karmienia. Raz udało mi się z bezpańskimi bernardynem i owczarkiem niemieckim w środku lasu, które mnie dogoniły i nie chciały odstąpić, a potem biegliśmy razem i je odprowadziłem do pobliskiej miejscowości.
Ostatnio jeszcze zdarzyło mi się instruować właściciela, który biegł do mnie po swoje psy. Myślę że zwierzęta mogły to odczytać jako dołączenie do ataku i wzmóc agresję, więc poprosiłem go żeby je odwołał z kilkunastu metrów zamiast biec w moją stronę. Ale on był za bardzo zaaferowany żeby pomyśleć, bo biegł za nimi chyba ze 100 metrów.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Biegacz kontra pies
Nowy postNapisane: Cz, 22 kwietnia 2021, 00:33 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Śr, 8 maja 2019, 23:20
Posty: 439
Kangoor5 napisał(a):
dziki_rysio_997 napisał(a):
A pies był agresywny i przeszedł od razu do ataku. Nie szarpałem się z nim, tylko wystawiłem mu przedramię i poczekałem aż podejdą i go ogarną...

Po co wystawiałeś mu przedramię? Pytam bo zbieram patenty. Czy wystawianie części ciała nie prowokowało go do zabawy albo ataku?


Może niezbyt dobrze opisałem. Biegłem przez łąkę. 100 metrów dalej byli właściciele psa (i pies ganiający między nimi). Zobaczył mnie i popędził w moją stronę od razu rzucając się na mnie z zębami.
Czyli to nie było tak, że stałem sobie i wystawiałem rękę, tylko po prostu ten pies jak mnie zobaczył to popędził w moją stronę i skoczył do mnie chcąc gryźć. Zasłoniłem się przedramieniem i jak już je złapał to nie starałem się go wyszarpywać, bo zgaduję, że to by tylko zwiększyło obrażenia.
Pewnie mogłem się lepiej zachować.

_________________
5k: 18:07 | 10k: 37:31 | HM: 1:25:57


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Biegacz kontra pies
Nowy postNapisane: Cz, 22 kwietnia 2021, 00:38 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): So, 18 kwietnia 2009, 16:57
Posty: 4699
To bym chyba odruchowo zrobił podobnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Biegacz kontra pies
Nowy postNapisane: Cz, 22 kwietnia 2021, 05:46 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 28 marca 2013, 00:14
Posty: 780
Lokalizacja: Bielsko-Biała
To ja zostawię to i polecam lekturę:

https://czasopismo.legeartis.org/2021/0 ... kroczenia/

jeżeli trafimy na szczególny przypadek to 500 zł może zmienić komuś myślenie.

ja akurat (odpukać ;) od dawna nie miałem większych problemów z psiakami, ale akurat dziewczyna tak.
Niestety nie bywam wtedy w pobliżu, choć raz było blisko.

_________________
ku chwale biegania :)
Blog: https://piotrstanek.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Biegacz kontra pies
Nowy postNapisane: Cz, 22 kwietnia 2021, 09:25 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Wt, 29 maja 2018, 14:51
Posty: 371
Lokalizacja: Częstochowa
Mnie dużo dało jak z własnym psiakiem poszłam do behawiorsty i tresera psów. 5 godzinne szkolenie rozbite po godzinie gdzie pierwsza lekcja była mocno przegadana na temat jak pies odczytuje sygnały i jak my ludzie bardzo spiecznie je odczytujemy.
Chcemy przywołac lub złapać psa? To trzeba go wołać wysokim tonem i takim jak się mówi do małych dzieci. Nie iść a na pewno nie biec w jego kierunku - będzie uciekał bo odbierze to jako zabawę.

Nigdy mnie pies nie gonił na szczęście, ale pogryziona byłam jak szłam w mieście po chodniku... Mały kundel a bardzo agresywny.

_________________
5km - 31:00 02.11.2019 - parkrun
10km - 1:07:59 06.04.2021
Link do bloga: https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=57&t=57758
Komentarze: - https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=57794&p=942681#p942681


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Biegacz kontra pies
Nowy postNapisane: So, 24 kwietnia 2021, 13:52 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 26 sierpnia 2013, 12:10
Posty: 398
Lokalizacja: Gdańsk
Ja (w sytuacji bez wyjścia sam na sam z psem = na wsi norma) stosuję 3 kroki:

1) Nie zmieniam kierunku i biegnę prosto na psa patrząc mu w ślepia.
2) Jeśli ww nie działa (w 70% działa) to unoszę jedną rękę jakby miał w niej kamień i wykonuję gwałtowny wymach w kierunku psa. Większość bierze nogi za pas
3) Jeśli to nie działa (zostaje jakieś 5%) to stosuję krzyk. Najsilniejszy na jaki mnie stać, po którym aż boli gardło.
4) Konfrontacji jeszcze nie miałem żadnej

_________________
Maraton 2:37:41, 10km w 34:41 - Poranny Biegacz
Strava
Connect IQ Apps


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL