Jestem mężem wspaniałej Żony, tatą trójki super-dzieciaków. No i biegam. Raz więcej, raz mniej, ile czasu, chęci i zdrowia stanie tyle jest nabiegane. Zawsze biegam w celu optymalizacji formy i osiągnięcia jak najlepszego wyniku. Nie jestem joggerem – jestem ścigaczem (na swoim własnym poziomie, oczywiście) – celem jest jak najlepszy wynik.