W drugiej fazie cyklu przygotowań do maratonu w Dębnie (dzisiaj się zarejestrowałem i zabuliłem 149 złotych) główny nacisk położyć zamierzam na:

  • poprawę ekonomiki (szybkiego) biegu;
  • poprawę prędkości.

Realizować to planuję poprzez:

  • rytmy i krótkie interwały;
  • krótkie biegi progowe;
  • siłę biegową /podbiegi/;
  • interwały/długie biegi progowe;

oraz ponadto:

  • długie wybiegania.

Faza ta była początkowo zaplanowana na 6 tygodni, od 04.12.2017r. do 14.01.2018r., ale w związku z przebytym przeziębieniem i wypadnięciem dwóch tygodni treningu, przedłużę ją do 28.01.2018r., tym bardziej że przede mną jeszcze wyjazd na ferie – tam narty :-) oraz oczywiście duuuużo siły biegowej. Skrócę z kolei, zgodnie z zaleceniami Danielsa, fazę czwartą.

Czas też na jedną z dwóch opcji:

  • zwiększenie VDOT o jeden;
  • start w Parkrunie i weryfikacja prędkości treningowych według osiągniętego wyniku.

Jeszcze nie zdecydowałem którą opcję wybrać.

Utrzymuję kilometraż tygodniowy na poziomie 70-80km, i gdy pochwaliłem się tym pewnemu Bardzo Znanemu Szczecińskiemu Biegaczowi to stwierdził, że „tyle to biegała Monika Pyrek gdy ćwiczyła rozbieg do tyczki”.

Jeśli ktoś prócz mnie przeczytał ten wpis to życzę Mu wszystkiego najlepszego w nowym roku, dużo radości i satysfakcji z biegania. Pozdrawiam.

Podziel się: Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on Google+