Na dzisiejszy trening umówiłem się z Pawłem. Ruszyliśmy w kierunku Rezerwatu Piwnickiego. Pogoda była idealna. Słońce, lekki wiatr i ok. 10 C. Wymarzona wiosna.

Plan był taki by nie żyłować specjalnie tempa. Lecieliśmy po 4’30/km i szło lekko. Z czasem komfort się zmniejszał. Nogi wciąż były świeże, ale coraz trudniej się oddychało. Może przez rozmawianie. :) Po 15 km, jak ręką odjął zniknęły wszystkie problemy oddechowe i znów było lekko (pomimo że sporo przyspieszyliśmy, lecąc poniżej 4’20/km). Od 20 km znowu zaczęło robić się trochę ciężej. To nogi zaczęły dawać znać o sobie. Na ostatnich 3 km już sporo zwolniliśmy. Średniomocny, bardzo przyjemny trening. Nogi dostały trochę w kość.

Po biegu byłem trochę obolały, a czekał mnie jeszcze umówiony trening obwodowy z siostrą Magdy, B. Na szczęście udało mi się go przesunąć na nieco późniejszą godzinę i dać szansę nogom na dojście do siebie. Nie chciało mi się dziś dodatkowo ćwiczyć, ale umówienie się pomogło zachować dyscyplinę. 30 minut treningu ogólnorozwojowego poszło łatwo.

Przebieg treningu:

Bieg

  • 25,4 km
  • HRśr – 144 bpm (74%)
  • HRmax – 156 bpm (80%)
  • vżśr – 4’25/km

Ćwiczenia siłowe

  • 30 minut
  • ogólnorozwojowy
  • z B.

 

Podsumowanie tygodnia 01-07 lutego

Dobry tydzień. Udało się wykonać wszystkie jednostki. Trochę namieszałem w kolejności treningó, ale nie sądzę by miało to nieść z sobą jakieś negatywne skutki. Trochę na początku tygodnia męczyło mni eprzeziębienie, wciąż mnie trzya, ale znacznie lżej. Świetnie znoszę ten wysoki kilometraż. Są siły na codzienne bieganie, są i na akcenty. Wszytsko zmierza w dobrą stronę.

1-7 lutego

1-7 lutego

Łącznie: 109 km