W pierwszej połowie planu Hansonów niedzielne Biegi Długie przeplatane są co drugi tydzień z krótszymi, lekkimi biegami o niższej intensywności. Dziś przypadała kolej takiego właśnie lekkiego biegu. Po moich modyfikacjach dystans zaplanowany na dziś wynosił 21 km.

Ruszyłem bez założeń co do prędkości. Uznałem, że postaram się pobiec na nie więcej niż 75% HRmax. Temperatura podskoczyła, śnieg zaczął się topić i warunki na chodnikach trochę się poprawiły. Biegłem w miarę swobodnie. Bez wysiłku tempem 4’20/km. Z czasem pojawił się lekki dryf tętna i prędkość zaczęła lekko spadać. Mimo to zakończyłem bieg ze średnim tempem 4’22/km, czyli szybszym niż zakładane u Hansonów tempo BD na 2:50.

Jak spojrzałem na tempa z ostatniego tygodnia, to właściwie wszystkie odpowiadają treningowi na 2:45. Już głupie myśli w głowie zaczynają mi kiełkować. Będę obserwował, jak będzie to wyglądać dalej. Decyzję o ostatecznym celu podejmę pewnie dopiero w ostatnim tygodniu przed startem.

Późnym popołudniem wziąłem się za trening siły. W końcu zrobiłem porządną sesję poświęconą tylko na nogi. Konkret.

Przebieg treningu

bieg

  • 21 km
  • HRśr – 143 bpm (73%)
  • HRmax – 151 bpm (77%)
  • vśr – 4’22/km

trening siłowy

  • 25 minut
  • nogi
  • mocno

Podsumowanie tygodnia 18-24 stycznia

18-24 stycznia

18-24 stycznia

Początek tygodnia był średnio udały. Akcenty weszły ciężkawo. Nie poćwiczyłem za dużo. Jednak końcówka tygodnia była już znacznie lepiej i udało sie uratować temu tygodniowi etykietkę „udany”. Kolejny tydzień szykuje się ciężki. Porzucam plany sprawdzenia się w sobotę w Top-Crossie. Wystartować, wystartuję, ale pobiegnę góra w intensywności II zakresu. Za dużo byłoby tego szybkiego biegania na przestrzeni raptem kilku dni. Być może pozwolę sobie na sprawdzenie się w lutowej edycji.

Łącznie: 104 km