Dziś warunki w lesie były nieciekawe. Przez większość dystansu biegłem środkiem drogi, pomiędzy wyślizganymi śladami pozostawionymi przez samochody. Na odcinku ok. 1,5 kim (który pokonałem 2x) droga była praktycznie cała pokryta lodem i zaliczyłem parę poślizgów. Na szczęście udało mi się uniknąć upadku.

Początkowo byłem ociężały po wczorajszych interwałach i ćw. siłowych. Dopiero gdzieś od połowy dystansu odpuściło i już było normalnie.

Od razu po treningu zrobiłem jeszcze 15 minutową sesję siłową: brzuszki, grzbiety, pompki, planki.

Przeieg treningu:

- Bieg

  • 12 km
  • HRśr – 140 bpm (72%)
  • vśr – 4’57/km

- Trening siłowy

  • brzuch, plecy, klatka
  • 15 minut